jostel5 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Wynieś jeża z domu! Niestety,to nosiciel wszelakich zarazków.Arniś będzie próbował (moje też próbują!),bo to- wg niego- kolejna "piłeczka",ale -lepiej nie! Poza tym boję się o życie jeżyka... A Niunias jest śliczny! Facet się z niego zrobił na schwał! Quote
haniabor Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Jeża wynieść trzeba gdzieś daleko- po nocy połamiemy nogi. Jutro go wyekspediujemy tak, żeby nie wrócił Quote
jostel5 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Tak,koniecznie daleko! Ale Arniś znajdzie sobie innego...Wszystko przed Wami! Moje suczydła przynoszą ostatnio jeże do chałupy stadami ,TŻ konsekwentnie wynosi i tak w kółko... No i myszy też znoszą.I lokują je pod poduszkami na kanapie...Prawdę mówiąc,są to już mysie zwłoki...Wymemłane... Quote
haniabor Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 To ja już chyba wolę jeże:lol:. Zresztą nadmiar myszy (ale mało wymemłanych) przed dom przynosi Czesiek Quote
Kapsel Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Dziewczyny, ale temat macie :diabloti: ja kolację zajadam :cool3::cool3::cool3: Quote
jostel5 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Oj,tam,oj,tam...;).Kolację można wypuścić dopiero wtedy,kiedy się włoży rękę pod poduszkę i niespodziewanie napotyka się takie różne... CÓŚ!!!:evil_lol: To dopiero jest ekstremalne przeżycie!!!:evil_lol: Quote
haniabor Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 O tej porze? To niezdrowo! Wiem co mówię, właśnie skończyłam:lol: Quote
Kapsel Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Muszę spróbować, brzmi ekscytująco :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Agnezia Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 U mnie było stałe obszczekiwanie miejscowego jeża Georga ale na szczęście do ryjka strach był wziąć. Za to kot Łobuz [*] mojego brata przynosił do domu ropuchy:cool3: Quote
jostel5 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 DLACZEGO??? Może nie wiesz,że mogłabyś je polubić???:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
haniabor Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Nic nowego. Wszystko jak było. Nuuuda i spoookój. To chyba jest dobrze, no nie?;) Quote
jostel5 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Cieszę się,że chociaż u Was spokój.... Mam jakoś ostatnio ze wszystkim "pod górkę",więc samopoczucie ...ech...! Quote
Kapsel Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 haniabor napisał(a):Nic nowego. Wszystko jak było. Nuuuda i spoookój. To chyba jest dobrze, no nie?;) I tak trzymać Haniu, ja jestem zdołowana, wysyp boksi od najmłodszych do staruszków. Miło mi wchodzić na wątek gdzie jest nuuuuuda i spokój!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
haniabor Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Troszkę się jednak zmieniło. Arniś doszedł do perfekcji w układaniu się do łóżka. Jak ja wcześniej wstaję, układa się obok TZ-ta. Jak on wstaje- mam grzejniczek po chwili koło siebie. A jak można pospać? No, skoro nikt nie zwalnia miejsca, to psiur się wczołguje między nas, kładzie się na brzuszku (żeby nikogo nie wyróżnić) i mordziawka ląduje na poduszce.:lol: Może tak spać dowolnie długo. Poza tym odkrył uroki odwiedzin- głównie u dziadków. Każdy wyjazd samochodem po południu, to w tej chwili ambaras. Arniś jest przekonany, że jedzie się do ludzi, którzy mają smakołyki i głaski dla psa. Odwołać go i zostawić w domu- rozpacz. Piszczy, płacze, rozpacza. Moi mężczyźni pojechali przed chwilą na cmentarz. Co tu dużo mówić- na szczęście były kotlety z obiadu;) Quote
jostel5 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Bardzo dobre wiadomości! Bardzo!:) Pies się znakomicie zachowuje i tak trzymać!:) A jak te jego guzki,Hanuś? Nic się już nie dzieje...? Quote
haniabor Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Ten ropny, o którym pisałam, podszedł jeszcze raz krwią z ropą. Samo się wysączyło i zaschło. Oprócz łysinki, nie ma śladu. Wetka stwierdziła, że to musiała być cysta. Była tylko w warstwie skóry, nie sięga głębiej. I zalecenie jak po każdej wizycie- obserwować. Quote
jostel5 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 No i dobrze! :) A Kreska jest w klinice...została tam,bo źle z jej uchem...Buuuuuu:( I sytuacja Mailo jest do bani....:( Quote
haniabor Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Wiem, śledzę, ale aż nie mam siły tam pisać Quote
haniabor Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Miałam trzy psy. Ukochane, od szczeniaków, trochę rozpuszczone, przytulańskie. Ale nigdy nie były to takie proludzkie psy jak Arniś. Nie wiem, czy to płeć (miałam suczki), czy pobyt w schronisku, czy geny boksiowe, ale mam wrażenie, że ten pies jest u nas od zawsze. Wszyscy wyznają mu miłość, jest zawsze obok. Robimy coś w ogrodzie- jest bliziutko obok. Siedzimy- jest. Jemy- też. Radość go rozpiera, gdy ma wszystkich razem w jednym pomieszczeniu. Idziemy spać- rusza za nami. Jest zawsze czujny, słucha, gdy się do niego mówi i raz za razem podaje wtedy łapę. Tańcuje na powitanie, zarzuca go, gdy z radości bokiem zasuwa. Nadal dostaje absolutnego *******ca, gdy przypina się smycz. Z tego co śledzę na wątkach- boksie tak mają. Szlak mnie trafia, że tyle boksiów trafia na ulicę i do schronów. Aha! Zapomniałam! Od czasu jak Arniś się u nas zaaklimatyzował, przy każdym przechodzeniu koło niego wyciągałam rękę do łepetyny. Za każdym razem odruchowo robił unik. A teraz? Od paru tygodni nawet nie drgnie! Quote
jostel5 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Jesteście kochani,Hanuś! Arniś jest boksiem ze schroniska,którego przedtem człowiek bardzo skrzywdził...Teraz psiak przekonał się ,że człowiek to MIŁOŚĆ i POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA ,więc odpłaca wam za to,jak umie,czyli całym psim serduchem.Cieszę się,że Arni znalazł u Was domek!:) Dziękuję Ci też za to,że pomagasz Kresce,moja ty kochana dogomaniaczko...:calus: Quote
Kapsel Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 jostel5 napisał(a):Jesteście kochani,Hanuś! Arniś jest boksiem ze schroniska,którego przedtem człowiek bardzo skrzywdził...Teraz psiak przekonał się ,że człowiek to MIŁOŚĆ i POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA ,więc odpłaca wam za to,jak umie,czyli całym psim serduchem.Cieszę się,że Arni znalazł u Was domek!:) Dziękuję Ci też za to,że pomagasz Kresce,moja ty kochana dogomaniaczko...:calus: Haniu, podpisuję się pod WSZYSTKIM co Jostelek Kochany napisał!!!!! Haniu :buzi::buzi::buzi::Rose: jeszcze raz dziękujemy za Arnisia. :loveu::loveu::loveu: Quote
kinga_kinga7 Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 zapraszamy na bazarek dla naszych bialskich psiaczków:) http://www.dogomania.pl/threads/196287-Psie-zabawki-podk%C5%82adka-pod-misk%C4%99-etui-na-iPoda-dla-Bia%C5%82ejPodlaskiej-do16.11-godz-21 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.