Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kapsel napisał(a):
One są takimi aniołkami boksiowymi, na pewno grzeczna i taka przeprasza że zyje, one taki charakter mają, a w schronie popadają w depresję, bo nie mają blisko człowieka. ...


Moja Bu nikogo nie przeprasza. Ona mówi: Popatrz tu jestem, czemu jeszcze mnie nie głaszczesz? Dobra poliżę Cię od stóp do głów to wtedy mnie pogłaszczesz :) Dobra to teraz rzuć mi piłkę, i jeszcze raz i znowu i znowu. UFF zmęczyłam się. HALLO w wodzie pływają jakieś gluty WYMIEŃ JĄ. Po co mi trzesz mordkę tą ścierką? HALLO czemu znowu zamknęłaś drzwi od sypialni niby gdzie moje piękne rude ciało ma leżeć???
i tak cały dzień :)

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nowa porcja (ostrzegałam):

i jeszcze pies myśliwski:



Za murem sąsiada jest jego pies, ale nawet w ten sposób nie pozwala mu się widywać z obcymi. Jak Barniś biega, pies ląduje w kojcu.

Posted

Agnezia napisał(a):
Moja Bu nikogo nie przeprasza. Ona mówi: Popatrz tu jestem, czemu jeszcze mnie nie głaszczesz? Dobra poliżę Cię od stóp do głów to wtedy mnie pogłaszczesz :) Dobra to teraz rzuć mi piłkę, i jeszcze raz i znowu i znowu. UFF zmęczyłam się. HALLO w wodzie pływają jakieś gluty WYMIEŃ JĄ. Po co mi trzesz mordkę tą ścierką? HALLO czemu znowu zamknęłaś drzwi od sypialni niby gdzie moje piękne rude ciało ma leżeć???
i tak cały dzień :)

Tak mówią boksie, jak są w normalnych szczęśliwych domach. Tak mówi Twoja Bu, tak mówi mój Kapsel, a tak za chwilkę Barniś Hani będzie mówił :-)

Posted

Za płotem jest ONek. Trenowany na agresję. Parę lat temu pogryzł dziecko (chciał bardziej). Tylko właściciel do niego podchodzi. Pies nigdy nie wychodzi na spacer. Całymi dniami siedzi w kojcu. Pewnie by się zaraził brakiem agresji i optymizmem od Barnisia.

Posted

On w ogóle nie jest żerty:shake:.Jeśli chodzi o basen, to akurat dobrze, ale ......... mógłby wreszcie zacząć jeść jak porządny duży pies. Cały czas mam wrażenie, że je za mało i że jest za chudy. Co prawda ma co dzień niezły spacer, minimum 3, a bywa i 10 km (starsze dziecko jest niezniszczalne).

Posted

Haniu wstawiaj zdjęcia jak najwięcej, koja serducha i utwierdzają nas w tym, że są jeszcze cudowni ludzie u których psiaki mają jak w niebie.:loveu::loveu::loveu:

Mój tez nie niszczy i nie włazi, ale jak miałam kiedyś działkę ogrodową to pierwszą jego czynnością po wejściu na działkę było wejście do oczka wodnego.

Haniu, współczuję Ci sąsiada, a przede wszystkim biedny ten Onek :shake:

Posted

Gdy Agnezja pisała o zabawach z Bu, Barniś dostał akurat nową porcję zabawek. Ale w przeciwieństwie do Bu, nie potrafi się bawić z człowiekiem. Nie wolno dotknąć, ani rzucić jego piłeczek, nie wolno nawet blisko do nowych podchodzić. Bardzo się denerwuje, potrafi straszyć, warczeć, łapać zębami. Widać, że chciałby się z ludźmi pobawić, ale obawa jest zbyt duża. Podchodzi, trąca ludzia, ale na wyciągnięcie ręki reaguje ucieczką. Zabawki na sznurku według niego to nie zabawki. Swoich starych i nowych zabawek broni jak niepodległości. Wet mówiła, że mocno starte zęby świadczą o zabawie kamieniami i chyba tak było. Nie miał zabawek, nie bawił się z człowiekiem. Nic to, przeczekamy to! Nauczy się!

Posted

haniabor napisał(a):
Gdy Agnezja pisała o zabawach z Bu, Barniś dostał akurat nową porcję zabawek. Ale w przeciwieństwie do Bu, nie potrafi się bawić z człowiekiem. Nie wolno dotknąć, ani rzucić jego piłeczek, nie wolno nawet blisko do nowych podchodzić. Bardzo się denerwuje, potrafi straszyć, warczeć, łapać zębami. Widać, że chciałby się z ludźmi pobawić, ale obawa jest zbyt duża. Podchodzi, trąca ludzia, ale na wyciągnięcie ręki reaguje ucieczką. Zabawki na sznurku według niego to nie zabawki. Swoich starych i nowych zabawek broni jak niepodległości. Wet mówiła, że mocno starte zęby świadczą o zabawie kamieniami i chyba tak było. Nie miał zabawek, nie bawił się z człowiekiem. Nic to, przeczekamy to! Nauczy się!


Haniu, jak Ty to opisujesz, to serce mi się normalnie rozwala na kawałeczki :placz::placz::placz:

Posted

haniabor napisał(a):
Gdy Agnezja pisała o zabawach z Bu, Barniś dostał akurat nową porcję zabawek. Ale w przeciwieństwie do Bu, nie potrafi się bawić z człowiekiem. Nie wolno dotknąć, ani rzucić jego piłeczek, nie wolno nawet blisko do nowych podchodzić. Bardzo się denerwuje, potrafi straszyć, warczeć, łapać zębami. Widać, że chciałby się z ludźmi pobawić, ale obawa jest zbyt duża. Podchodzi, trąca ludzia, ale na wyciągnięcie ręki reaguje ucieczką. Zabawki na sznurku według niego to nie zabawki. Swoich starych i nowych zabawek broni jak niepodległości. Wet mówiła, że mocno starte zęby świadczą o zabawie kamieniami i chyba tak było. Nie miał zabawek, nie bawił się z człowiekiem. Nic to, przeczekamy to! Nauczy się!

Biedny boksio, co oni z nim robili?
Dobrze Haniu, że trafił na tak wspaniałą Rodzinę jak Wasza. Potraficie i chcecie go zrozumieć.

Posted

Stary belfer jesteś ,psiaka TEŻ wszystkiego nauczysz! :)
A tak serio mówiąc-boksio naprawdę miał duuuużo szczęścia,że trafił właśnie do Was :) Cieszę się bardzo,że nic Cię niemiło nie zaskakuje i masz dla Arniego (Barneyka) tyle serca! Ty i Twoje chłopaki...:)

Posted

Mam nadzieję, że nauczy się dzielić się zabawkami. Jak był u mnie na dt Egon to tez na początku burczał jak mu Gabi zabierała zabawki. Na ludzi nie tylko na nią, mimo, że pozwalał jej wchodzić na głowę. Na sam koniec pobytu u nas razem mamlały jedną kość :)

Posted

[quote name='Kapsel']Haniu wstawiaj zdjęcia jak najwięcej, koja serducha i utwierdzają nas w tym, że są jeszcze cudowni ludzie u których psiaki mają jak w niebie.:loveu::loveu::loveu:

Jesteście WSPANIALI !!!

Posted

Pisałam już, że pies nie chce jeść surowego mięsa ani kości. Kupiłam mu więc taką z gatunku (jak nazwano bazarek) śmierdziuszki. I co się okazało? Arniś uznał, że to nowa zabawka i trzy dni rzucał nią po domu zanim odkrył, że coś mu zostaje na zębach:lol:. Teraz podgryza ją bardzo delikatnie. W tym tempie wystarczy mu na miesiąc lub dłużej.

Posted

Haniu, ja nie daję surowego mięsa, musi być choć sparzone. Tak powiedział mi wet.
Z kolei hodowca od którego kupowałam Kapsla kazał mi go karmić mieloną surową wołowiną, ale to było jak był malutki i gdy chodziło, że zdrowo rósł.
Ale juz wtedy wet mi tego nie kazał i zawsze surowo nakazywał, chociaż sparzyć proszę! :eviltong:

Posted

haniabor napisał(a):
Wiem, że musi być sparzone, wet mówiła. Ale Barniś takiego nie chce:shake:, musi być ugotowane.

No to lepiej, wie cwaniaczek co dobre :lol::lol::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...