Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A tak w ogóle to wszystkim należy się wyjaśnienie w kwestii Barniś/ Arniś. Dzieci od początku protestowały na Barneya, jako że jaskiniowcy nie byli zbyt mądrzy, a nasz pies, wiadomo.... jest cudny i genialny;). Od początku więc funkcjonowała wersja spolszczona Barni. Potem się zrobił Barniś, przeszedł w Arniś. Natomiast pies zmian nie zauważył. Reaguje chyba po prostu na zlepek liter w środku "arn", bo leci radośnie nawet na Arnolda:lol:

Posted

jostel5 napisał(a):
Hanuś,jaki masz śliczny awatarek! Jakiś boksio czy cóś...?;)

Tez zauważyłam :smile: śliczny...... bo kto tam widnieje??? Kto zgadnie??? :roll:

Posted

I on tak spokojnie koło tych jabłek stoi ??? Moja Bu chyba by wszystkie pożarła, a na pewno były by dzikie gonitwy i podrzucanie jabłek po całej działce:) Drzewko wiśniowe tylko Bu objada:)

Posted

Kapsel napisał(a):
Tez zauważyłam :smile: śliczny...... bo kto tam widnieje??? Kto zgadnie??? :roll:


Ja tam nie wiem, ale bardzo urodziwy ten piesio z avatarka;)

Posted

Boksio jest cudny- powtarzam to od początku, więc avatarek też musi być cudny.
A nawiązując do jabłek: Arniś bawi się tylko zabawkami, nie niszczy niczego. Zjada morwy, jagody, malinki i truskawki tylko z ręki. Tak grzecznego psa w życiu nie widziałam. Nigdy też w domu z dziećmi tak psa bym nie wychowała. Ale faktem jest, że chwilami widać jeszcze strach przed nowym, robią się psu przebitki z poprzedniego domu- łatwego życia nie miał. Ostatnio dziecko dało mu kawałek chałki, psina zwiała z bułką w zębach do pokoju, a gdy podeszłam do niego- zaczął się trząść. Dosłownie drżał, telepał się ze strachu, a na pysiu i w oczach malowało się przerażenie. Długo się uspokajał. Bułki nie zjadł. Musiał kiedyś zwinąć bułę i pewnie oberwał.

Posted

Biedactwo Kochane, ale życie miał. :-(
One złego traktowania nigdy nie zapominają, bardzo długo to trwa zanim przekona się że jest juz bezpiecznie :shake:

Posted

Wiecie, ja najbardziej lubię takie fotki z wystającym jęzorkiem. Barniś jest cudny i Czesiek też. :loveu::loveu::loveu:
Haniu juz się zgadzają ze sobą ?:razz:

Posted

Do zgody chyba jeszcze daleko. W domu Czesiek prezentuje prawa nabyte, na dworze Arniś sobie odbija: goni kotu kota. Co do zdjęć, to masz Kapselku rację. Fotki zadowolonego, ziejącego i uśmiechniętego psa są najbardziej radosne.

Posted

Zdjęcia są cuuudne i bardzo profesjonalne! :) Psidło prezentuje się na nich jak rasowy model -jego fotki możesz wysłać wprost do "Mojego psa" i korekt by pewnie żadnych nie było:)
Kiedy tak na Arnisia patrzę,to się rozczulam do łez ,bo psiak naprawdę trafił do najlepszego domu i widać,że on też tak myśli...Spójrzcie tylko na to zmarszczone czółko,kiedy Arni kombinuje...:)

Posted

Ja tylko przypomnę, ALE naprawdę skromnie, że Jostel zakładała dwa tygodnie (tak?) na znalezienie naszej małej boksiowatej sierotce (bo taką małą sierotką był, zanim nie trafił do cudownego domu Hani). I trafił chłopak do wspaniałego domu!!!:)

I chyba nie trwało to dwa tygodnie:)

Posted

One są takimi aniołkami boksiowymi, na pewno grzeczna i taka przeprasza że zyje, one taki charakter mają, a w schronie popadają w depresję, bo nie mają blisko człowieka. W takich przypadkach to nawet jestem zła, że one taki charakter mają.:shake:
Myślę, że jak coś złego się będzie działo, to ta druga fundacja boksiowa ją wyciągnie. Mam taką nadzieję :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...