elmira Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 haniabor napisał(a):Pękła w pysiu. Wystrzał był solidny, ale nie widać było strachu. Dzielny chłopak :evil_lol::diabloti: A jaki odważny, no, no!:lol: Quote
haniabor Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Barniś jest jednak świrem. Właśnie trenuje skok czterema łapami jednocześnie, łapy w czterech kierunkach, na śliskich płytkach. Lecę dać mu inne zajęcie zanim się uszkodzi. Quote
jostel5 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 :evil_lol: Psy upodabniają się do swoich właścicieli!!!:eviltong::evil_lol: Quote
Nes2009 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Nie prawda!!!!! Właściciele upodabniają się do swoich psów.:diabloti: Quote
Nes2009 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 No to uśmiałam się do łez!!!!:megagrin::megagrin::megagrin: Quote
elmira Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 ********************************************************************************** Quote
Kapsel Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 100% boksiołka, czyli najpiękniejszy i najcudowniejszy na świecie. Drugich takich nie ma! Cóż ja na to poradzę, że tak sądzę :razz::razz::razz: Quote
elmira Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Kapsel napisał(a):100% boksiołka, czyli najpiękniejszy i najcudowniejszy na świecie. Drugich takich nie ma! Cóż ja na to poradzę, że tak sądzę :razz::razz::razz: Na prawdę cudo:) Jak zobaczyłam te zdjęcia, to od razu wzięłam się za ich wstawianie. Takiego cuda nie można ukrywać:) Quote
haniabor Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Że Barniś jest cudownym psem, to mówię od dawna. Od niedawna mówię, że boksie w ogóle są cudowne. O jakiegoś czasu widzę inne boksie na spacerach i cieszę się do nich, choć niektórzy właściciele patrzą mocno podejrzliwie. Najbardziej niezwykłe jest to jego chodzenie/ leżenie/ spanie (dobrze, że nie jedzenie) z zabawkami. Tego żaden z moich psów nie miał. A swoją drogą jestem zdziwiona wytrzymałością tych zabawek. Quote
jostel5 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Łomatko,co też ja zobaczyłam na tych zdjęciach!:crazyeye: Barniś wygląda tak,że ....chyba muszę wybrać się do Lubartowa z wizytą poadopcyjną!Zdecydowanie!:evil_lol: Quote
Kapsel Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Haniu, gdzie kupiłaś tego zielonego kurczaka? Ja mam podobną kurę, która odmiennie piszczy niz pozostałe zabawki, ma taki dźwięk jakby rzeczywiście kurę ktoś mordował.:-D Jostelku, przejedź się na wizytę poadopcyjną, wydaje mi się że trzeba Hanię zacząć ratować! :placz: Quote
jostel5 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Kapselku,Twoja sugestia jest dla mnie rozkazem!:) Pojadę na pewno! Quote
Kapsel Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 jostel5 napisał(a):Kapselku,Twoja sugestia jest dla mnie rozkazem!:) Pojadę na pewno! Jedź, jedź Jostelku :smile: tylko pamiętaj, że ta choroba czyli bokserowiroza jest nieuleczalna. I pewnie nic nie da, ale próbować zawsze warto :razz: Haniu witaj w Klubie! :-D Quote
elmira Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Dla takich zdjęć i relacji warto żyć:) Człowiek po raz kolejny zyskuje siłę do walki o te bezdomniaki:) Dziękuję Haniu:) Quote
Agnezia Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Barney wygląda jak by tam mieszkał zawsze:) Właściwy pies na właściwym miejscu:) Powtórzę kolejny raz, Barniś odmłodniał i pięknie się uśmiecha:) Quote
haniabor Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Kurczak kupiony w sklepie w Lubartowie. Piszczy normalnie, ale okazał się najlepszą zabawką. Barniś codziennie jest inny. Zaczęło mu zależeć na pochwałach. Stara się słuchać. Daje się nawet odwołać w czasie gonitwy za kotem. (Kot jak na razie nie chce się przyjaźnić). Za to Barneya zaczyna gubić nonszalancja. Wczoraj próbował wskoczyć lekko i sprytnie do dziecka na łóżko- ale pomylił się o jakieś 10 cm. Dziś w czasie przewalania się i rozpychania po łóżku, nie zauważył, że łóżko się kończy. Szczerze mówiąc strasznie to wygląda (i śmiesznie) jak ta dziecinka ląduje na podłodze- 39 kg robi swoje. Quote
Kapsel Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 elmira napisał(a):Lubię Haniu jak o nim opowiadasz:) Ja tez :) Mogłabym czytać i czytać bez końca :loveu: Nie poobijał sobie boczków? A sprytnie i bardzo delikatnie skradać się do łóżeczka to oni potrafią, ciekawe kto ich tego nauczył? Chyba, że w genach to posiadają ;) Quote
haniabor Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Co tu dużo opowiadać. Pies jest rewelacja. Dziś dziecko ma 16 urodziny, ale zamiast zostać z rodziną, pogadać z dziadkami albo kim- wziął psa i poleciał już z psem do dziewczyny. (W zaufaniu powiem, że dziewczyna już się też całowała ...... z Barneyem). Quote
haniabor Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Kapselku, obija się i to na oko solidnie. Nie jęknie nawet, powoli się podnosi, wygląda jakby się połamał, łeb spuszczony- po czym znowu zaczyna podskakiwanie. Quote
Kapsel Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 haniabor napisał(a):Kapselku, obija się i to na oko solidnie. Nie jęknie nawet, powoli się podnosi, wygląda jakby się połamał, łeb spuszczony- po czym znowu zaczyna podskakiwanie. Jeszcze o jednej zalecie muszę napisać, otóż jeśli je coś boli i mocno cierpią, to nie dają po sobie znać, (może żeby nie martwić właściciela?) ale tak jest naprawdę, mówię całkiem poważnie. Więc, że upadając nawet biedaczek nie jęknie, to wierzę w to w stu procentach. Dzielny chłopczyk z niego, zresztą jak każdy bokser :cool2: Quote
elmira Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 haniabor napisał(a):Kapselku, obija się i to na oko solidnie. Nie jęknie nawet, powoli się podnosi, wygląda jakby się połamał, łeb spuszczony- po czym znowu zaczyna podskakiwanie. :):):) Ale z niego bokser!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.