haniabor Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Barney pozostaje Barneyem. Taką decyzję podjęto jednogłośnie. Wprawdzie niezbyt reaguje, ale lepsze to niż wprowadzanie mu nowego mętliku. Co do zdjęć, to spróbuję może jutro jakieś wrzucić, choć robienie mu zdjęć jest trudne. Przestaje biegać, bawić się, wypadają z mordki zabawki- pies siada i patrzy w obiektyw. Jostel mówi prawdę co do leżakowania. Nawet jak wstałam w nocy do łazienki, to gdy wróciłam miejsce było już zajęte. Barney coraz więcej biega i skacze, a przy powitaniach mało mu się dupina nie urwie. Quote
ageralion Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 haniabor napisał(a):Co do zdjęć, to spróbuję może jutro jakieś wrzucić, choć robienie mu zdjęć jest trudne. Przestaje biegać, bawić się, wypadają z mordki zabawki- pies siada i patrzy w obiektyw. . Zawodowy model, to z niego nie bedzie :evil_lol: Quote
jostel5 Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Albo odwrotnie-skoro natychmiast traci zainteresowanie światem,kiedy widzi obiektyw...:) Quote
elmira Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Fotki wstawię później. Mam dziś trochę robotę, a na dodatek mój komputer dokonał chyba żywota :/ Quote
Kapsel Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 haniabor napisał(a):Barney pozostaje Barneyem. Taką decyzję podjęto jednogłośnie. Wprawdzie niezbyt reaguje, ale lepsze to niż wprowadzanie mu nowego mętliku. Co do zdjęć, to spróbuję może jutro jakieś wrzucić, choć robienie mu zdjęć jest trudne. Przestaje biegać, bawić się, wypadają z mordki zabawki- pies siada i patrzy w obiektyw. Jostel mówi prawdę co do leżakowania. Nawet jak wstałam w nocy do łazienki, to gdy wróciłam miejsce było już zajęte. Barney coraz więcej biega i skacze, a przy powitaniach mało mu się dupina nie urwie. Jak sobie przypomnę, że tego psiaka jeszcze ktoś niedawno przez siatkę przerzucił.... to krew do głowy od razu mi uderza :diabloti: Haniu, on musi się czuć u Was już jak u siebie! Normalnie balsam na dusze takie wieści :) Elmirko, poczekamy cierpliwie, zrób swoją robotę. byleby tylko komputer zadziałał, a nie dokonał żywota :-D Quote
haniabor Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Wiele razy już pisałam, że Barney to cudny pies. Kolejny dowód: moje starsze dziecko postanowiło ręcznie wymierzyć sprawiedliwość młodszemu. Polazło do młodego na łóżko i na tym się skończyło. Barney położył się na nim, na głowie też i .......spacyfikował towarzystwo. Zanim starszy się wydostał to i nerwy przeszły. Dziś moje powiesiło na klamce plaster szynki- pies nie ruszył. Psiak nie zna też żadnych łakoci: nie chce ani psich przysmaków, ani ludzkich, wszyskie wypadają z mordki. Codziennie Barney czuje się bardziej u siebie. Dziś po raz pierwszy został sam dłużej na podwórku, nie dobijał się do drzwi. A od wczoraj nie zrywa się za nami, gdy przemieszczamy się po domu. W ogóle jest jakiś spokojniejszy i bardziej przytulański. Quote
Kapsel Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Wspaniałe nowiny, przynajmniej będzie się słodko spało. Tak mi się błogo zrobiło.... Wiecie Cioteczki, że warto żyć dla takich właśnie chwil? :oops::roll: Quote
elmira Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Dzisiaj dogo czarodziejsko działa;) Niestety mój komputer prawie umiera;) Fotki mam cudne od haniabor, ale za Chiny wstawić nie mogę:) Będą jak dogo się odczaruje. Na zachętę dodam tylko, że warto czekać. To już nie Barney, Barneyek, ale BARNEY! Pan na włościach i takie cudo, że dech zapiera. :):):) Quote
haniabor Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 To prawda, że jest cudny. Aż mi się wierzyć nie chce, że bokserki kiedyś mi się nie podobały (Kapselku nie gniewaj się). Przecież od dwóch tygodni to najpiękniejsze psiaki pod słońcem. Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 ************************************************************************************* [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/4643/img0250zx.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4527/img0252se.jpg[/IMG] [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/3860/img0255i.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/9675/img0256f.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/4030/img0259g.jpg[/IMG] Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 *********************************************************** :) Cdn. Quote
Agnezia Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Dobra, proszę się przyznać gdzie jest Barney ze schroniska:mad: Przecież to jakiś podmieniony pies:crazyeye: Quote
Soema Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='Agnezia']Dobra, proszę się przyznać gdzie jest Barney ze schroniska:mad: Przecież to jakiś podmieniony pies:crazyeye:[/QUOTE] Boski, śliczny, aaaa :loveu: Quote
haniabor Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Nie dość, że boski i śliczny to jeszcze milusiński. Pakuje się na kolanka cały lub chociaż częściowo. Czasami jeszcze staje się obcy i nieufny- staje, patrzy smutno, marszczy od trudnego myślenia całą skórę na łepetynie, nie chce podejść. Ale z drugiej strony nie spodziewa się już z naszej strony ataku. Nawet jak dzisiaj dziecko, usiłując go przejść górą, wywaliło się - to pies nie tylko nie uruchomił zębów i nie zawarczał ale i nie wycofał się w siebie. Dał się pogłaskać, przytulić i spokojnie położył się dalej. Quote
jostel5 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Barney na zdjęciach wygląda jak reklama szczęśliwego psa! :) Skądś Ty,Hanuś, wytrzasnęła takie wielkie posłanko dla Barnesia? Tam spokojnie zmieści się jeszcze jeden boksio!!!:) Quote
haniabor Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Posłanko jest dobre dopóki ludzie nie pójdą spać. W nocy zaczyna się obchód......łóżek. Quote
jostel5 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Bo to jest po prostu mądry pies! Z ludziem śpi się najlepiej! Ja tam sypiam z trzema suczynami... One też wiedzą,gdzie jest najwygodniej!:) Quote
Kapsel Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 A ja chcę powiedzieć, że ja mam takie samo spanko dla Kapsla już 12 lat!. Nadaje się idealnie do bokserów. I oświadczam uroczyście, że zmieści się drugi jak nic, bo jak Jenny zobaczy packę na muchy to zaraz wskakuje do Kapslowego koszyka :D Haniu, mnie się też boksery nie podobały, poza tym bałam się ich wyglądu i jak syn prosił o kupno boksia, to ja w życiu boksera, za żadne pieniądze :evil_lol: A teraz co? Nie ma takich drugich pragnących bliskości człowieka, włażących na kolana bo myślą że są yorkami (z drugiej strony takie mądre:evil_lol:) i te buziaki stale rozdawane i proszenie chociaż o spojrzenie na nie, więcej zanudzać Was nie będę :) Barney wygląda rewelacyjnie i te bursztynowe oczyska :loveu: Quote
jostel5 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Oj,tak,Kapselku! Oj,tak!:) Za całokształt tego,co wyżej! Quote
Kapsel Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Haniu, w nawiązaniu o tej wcześniejszej naszej niechęci do bokserów, zacytuję wypowiedź Andegawenki, która prawie rok temu straciła 13-letnia bokserkę, a wzięła teraz kundelka ślepaczka ze schronu: [quote name='andegawenka']Wzięłam niepodobnego do Kary bo nie chcę więcej tak kochać by potem przeraźliwie cierpieć - po bokserach żałoba jest wieczna i wciąż taka sama .......[/QUOTE] Quote
haniabor Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Szaruś andegawenki jest śliczny. Nie wiem skąd, ale bokserki mają nienajlepszą opinię. Gdy pierwszy raz zajrzałam do Barneya (a znając Jostel można było domyślać się, jak się to wszystko skończy), to poczytałam sobie w internecie o groźnych bokserach. Zaliczanie do psów bojowych też stawia na baczność. Do tego ta ciemna mordka- strach się bać. Nigdy nawet nie przypuszczałam, że to takie przytulanki. A co do urody.... Wszyscy mi mówili, że są brzydkie. Ci sami "wszyscy" zupełnie inaczej mówią, gdy Barney wylizał im stopy:oops: Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Moja sąsiadka, która ma dwa yorki;) powiedziała o mojej bokserce, coś takiego. że: biedna ona, taka brzydka. Ale my się oburzaliśmy:) Jak można było na taką śliczną, pomarszczoną mordę powiedzieć "brzydka"? A na to skręcone ciało-brzydka? Nie, no koniec świata:) Quote
Kapsel Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='haniabor']Szaruś andegawenki jest śliczny. Nie wiem skąd, ale bokserki mają nienajlepszą opinię. Gdy pierwszy raz zajrzałam do Barneya (a znając Jostel można było domyślać się, jak się to wszystko skończy), to poczytałam sobie w internecie o groźnych bokserach. Zaliczanie do psów bojowych też stawia na baczność. Do tego ta ciemna mordka- strach się bać. Nigdy nawet nie przypuszczałam, że to takie przytulanki. A co do urody.... Wszyscy mi mówili, że są brzydkie. Ci sami "wszyscy" zupełnie inaczej mówią, gdy Barney wylizał im stopy:oops:[/QUOTE] Haniu, popatrz na mojego Kapsla w avatarku, czy on może wydawać się brzydki, popatrz na Barneya, popatrz na Zeuska, albo na Dropsika, Traktorka czy inne boksie .... to najpiękniejsza rasa pod słońcem, cudna dla ludzi cudna dla dzieci. Jak urodził się mój wnuk i przyszedł ze szpitala, to pierwsze przywitanie przez Kapsla było takie, że z ciekawości co tam piszczy starnował by wszystko i wszystkich, ale gdy już blisko podszedł to był tak delikatny taki ciuchutki, wylizał stopki dziecka i nie odstępował na krok, a na spacerach do każdego wózka strasznie ciągnął... ehhhh dużo by opowiadać, sama Haniu już się przekonałaś i jeszcze się przekonasz :) Quote
jostel5 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Kapselku,Ty masz wnuka??????????????? Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:) Najbrzydszy na świecie był mój Tobi-mieszanka ras przedziwna,za to mądrzejszy i bystrzejszy od wielu znanych mi ludzi! Tobias (Murza) potrafił się obrażać ,nie odzywać się do mnie przez tydzień,przespać cały dzień pod kołderką,upierać się przy swoim,przepraszać...Ech,to był pies mojego życia,chociaż miałam ich trochę...! I wszystkie kochałam,a te,które są ze mną teraz- też kocham bardzo :) Quote
Kapsel Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='jostel5']Kapselku,Ty masz wnuka??????????????? Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:) Najbrzydszy na świecie był mój Tobi-mieszanka ras przedziwna,za to mądrzejszy i bystrzejszy od wielu znanych mi ludzi! Tobias (Murza) potrafił się obrażać ,nie odzywać się do mnie przez tydzień,przespać cały dzień pod kołderką,upierać się przy swoim,przepraszać...Ech,to był pies mojego życia,chociaż miałam ich trochę...! I wszystkie kocham bardzo :) Mam i to 10-letniego :mdrmed: a co babcie to na dogo już działać nie mogą? :evil_lol: Wszystkie psiaki są kochane jak może być inaczej? :loveu::lol: Ja wcześniej miałam kundelka Tota, tak bardzo go kochałam, że przez cztery lata nie pogłaskałam innego.... bo to tak jakbym go zdradziła, a dlatego że nie umarł śmiercią naturalną, tylko musiał byc uśpiony :-( być może dlatego, być może nie, ale taka reakcja u mnie była i tyle :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.