elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Babcie są te best:) Moje dziecko najlepiej bawi się ze swoimi, a my rodzice możemy spadać. Co do psów, które odchodzą, to u każdego zostaje w głowie, ten jeden, do którego porównuje się inne. U mnie, to był mój pierwszy pies. Foksterierka Kora. 13 lat razem:) Quote
jostel5 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='Kapsel']Mam i to 10-letniego :mdrmed: a co babcie to na dogo już działać nie mogą? :evil_lol: Wszystkie psiaki są kochane jak może być inaczej? :loveu::lol: Ja wcześniej miałam kundelka Tota, tak bardzo go kochałam, że przez cztery lata nie pogłaskałam innego.... bo to tak jakbym go zdradziła, a dlatego że nie umarł śmiercią naturalną, tylko musiał byc uśpiony :-( być może dlatego, być może nie, ale taka reakcja u mnie była i tyle :roll: Mogą,bo są fajne przecież! Wnuka ani wnuczki nie mam ,ale jestem w wieku "babciowym",więc nastrój mi poprawiłaś znacznie! :) Myślałam,że tutaj działa przede wszystkim małolactwo w wieku najwyżej Elmirkowym...! :) Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='jostel5']Mogą,bo są fajne przecież! Wnuka ani wnuczki nie mam ,ale jestem w wieku "babciowym",więc nastrój mi poprawiłaś znacznie! :) Myślałam,że tutaj działa przede wszystkim małolactwo w wieku najwyżej Elmirkowym...! :)[/QUOTE] No wiesz co? ja się robię na osobę poważną. A z resztą, kto Ciebie zobaczy, to Ci da ze 30 lat, lasko!O! :eviltong::eviltong::eviltong: Quote
jostel5 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Moja Ty kochana,"poważna osobo"! Tak mi mów...;) Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Moja Droga Jostel, ja nie cukruję:) Ja Ciebie widziałam na własne oczy. Moje oczy nie kłamią! I co Ty na to? Quote
jostel5 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='elmira']Moja Droga Jostel, ja nie cukruję:) Ja Ciebie widziałam na własne oczy. Moje oczy nie kłamią! I co Ty na to?[/QUOTE] :iloveyou: No,no,tak mi mów!:) Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='jostel5']:iloveyou: No,no,tak mi mów!:)[/QUOTE] A pewnie, że będę, a co Ty Jostelku myślisz??? Quote
elmira Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Miłe zwierzęta, miłe Kobiety i Dzieciaki:) Z resztą oddajmy wątek Barneykowi:) Quote
haniabor Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Barney został dziś zaszczepiony i teraz odpoczywa. Jazda samochodem z tym psiakiem to prawdziwa przygoda. Wydaje się, że celem jazdy jest dla niego wpychanie się na siedzenie obok kierowcy. Quote
haniabor Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 A jeśli chodzi o babciowy wiek, to przypominam Ci Jostelku, że moje chłopisko jest starsze od Ciebie, a mamy nadzieję na jeszcze kilka ładnych lat bez wnuków. Quote
jostel5 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='haniabor']A jeśli chodzi o babciowy wiek, to przypominam Ci Jostelku, że moje chłopisko jest starsze od Ciebie, a mamy nadzieję na jeszcze kilka ładnych lat bez wnuków. No,Hanuś,marzenia macie jak najbardziej na miejscu! :) Wiktor-tatą?????? Tfu,odpluwam i stukam w niemalowane! W takiej (hipotetycznej )sytuacji ja też byłabym niepocieszona!:) Quote
haniabor Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 A wracając do Barneyka- dostał wreszcie swoją książeczką zdrowia (po znajomości z bokserem na okładce) i wreszcie ma przypisany swój adres, swojego ludzia i nazwisko. A jak! Quote
elmira Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Cudownie się to czyta :) Świetnie Barney trafił. Quote
Kapsel Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='haniabor']A wracając do Barneyka- dostał wreszcie swoją książeczką zdrowia (po znajomości z bokserem na okładce) i wreszcie ma przypisany swój adres, swojego ludzia i nazwisko. A jak![/QUOTE] Nareszcie, urzędowo wszystko przypieczętowane!!!! Teraz on jest Barney ....... nazwiska nie znam, ale to już coś. Gratulacje! :klacz::klacz::klacz: Quote
haniabor Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 A poza tym pani wet (Barney chyba się w niej kocha) stwierdziła, że nigdy nie spotkała agresywnego boksera. Gdzie ja do tej pory miałam oczy nie mając boksia? Quote
jostel5 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 No,właśnie,Haniu!:) A niebawem uznasz,że B.B.;) potrzebne jest psie towarzystwo...! ;) Quote
Kapsel Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='haniabor']A poza tym pani wet (Barney chyba się w niej kocha) stwierdziła, że nigdy nie spotkała agresywnego boksera. Gdzie ja do tej pory miałam oczy nie mając boksia?[/QUOTE] Ja już się zakochałam w tej Twojej pani wet, cudowna kobieta i do tego prawdomówna :loveu::) Quote
Nes2009 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Hania a wiesz, ja wpasłam na ten sam pomysł. Czemu ja do tej pory nigdy nie miałam do czynienia z Boksiami. To najwspanialsi ludzie przecież. Barney lubi masowanie poduszek na stopach? Quote
haniabor Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Masowanie poduszek lubi i to bardzo. Do tej pory martwiłam się,że Barney skacze jak głupol, nawet z dużych wysokości. Zamiast zastanowić się, pomyśleć skacze z wysokości ponad półtora matra, a mnie serce podchodzi do gardła. Ala właśnie znalazłam wątek Denisa- psa dla aktywnych, czy inaczej latającego psa. Czy wszystkie boksie są tak skoczne i "skokliwe"? (Jostel, nie gniewaj się o dzikie słowotwórstwo). Quote
Soema Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Taaaaaak, Denis jest w tym GENIALNY :):):) zawsze i wszędzie rozpiera je energia. Chyba, że siedzą w schronisku... Quote
Kapsel Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Tak są takie skoczne i skokliwe. Jak byłam w Bieszczadach to robili zdjęcia mojemu, gdyz podbijał nadmuchany balon tak wysoko, że nie mogli w to uwierzyć, że tak wysoko skacze z miejsca bez rozbiegu. Mają niespożyta energię i muszą się wyładować. Kapsel skacze też do gałęzi i tez z miejsca. Wygląda to przekomicznie i nieraz mam wrażenie że się złamie, ale na szczęście do tej pory nic sobie nie zrobił :p Quote
jostel5 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 A ja ,DURNA,przekonywałam Hanię,że boksie NIE SKACZĄ...;) Wybacz,Hanuś! Drzwi umie już ,Barneycio inteligentny ,otwierać?;) Quote
haniabor Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Do drzwi nie skacze, bo nie musi. Państwo otwierają szybciej niż swojemu dziecku. Dzieci bowiem nie drapią do drzwi i mają klucze. Quote
Kapsel Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='jostel5']A ja ,DURNA,przekonywałam Hanię,że boksie NIE SKACZĄ...;) Wybacz,Hanuś! Drzwi umie już ,Barneycio inteligentny ,otwierać?;)[/QUOTE] A szczególnie od lodówki? Diego ponoć potrafi, mój nie. Jak chce jeść to pięknie tylko w nie drapie ;) Nes, pochwal się , Diego umie otwierać drzwi lodówki? :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.