Kapsel Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 elmira napisał(a):Własnie rozmawiałam z Jostel. Mknęli słoneczną obwodnicą Białej. Pewnie już są koło schroniska:) Serce normalnie rośnie, tak sie denerwuję, że ho, ho :smile::smile::smile: Quote
haniabor Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Barney już dotarł. Jest śliczny, mądry i kochany. Umie chodzić po płytkach i po schodach, jest ciekawski i radosny. Strasznie zieje, ale to pewnie upał i emocje. Jostel już pojechała, a boksio chodzi za nami. Wypił strasznie dużo, jeszcze nic nie chce jeść. piłeczki na razie nie odda nikomu. Jest tylko jego!! Zdjęcia zrobione, ale na razie nie umiem ich wysłać. Postaram się szybko nauczyć Quote
kinga_kinga7 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 haniabor napisał(a):Barney już dotarł. Jest śliczny, mądry i kochany. Umie chodzić po płytkach i po schodach, jest ciekawski i radosny. Strasznie zieje, ale to pewnie upał i emocje. Jostel już pojechała, a boksio chodzi za nami. Wypił strasznie dużo, jeszcze nic nie chce jeść. piłeczki na razie nie odda nikomu. Jest tylko jego!! Zdjęcia zrobione, ale na razie nie umiem ich wysłać. Postaram się szybko nauczyć Fajnie,że jest już u Was:) Quote
Kapsel Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 haniabor napisał(a):Barney już dotarł. Jest śliczny, mądry i kochany. Umie chodzić po płytkach i po schodach, jest ciekawski i radosny. Strasznie zieje, ale to pewnie upał i emocje. Jostel już pojechała, a boksio chodzi za nami. Wypił strasznie dużo, jeszcze nic nie chce jeść. piłeczki na razie nie odda nikomu. Jest tylko jego!! Zdjęcia zrobione, ale na razie nie umiem ich wysłać. Postaram się szybko nauczyć Hura!!!!!!!!!!!!!!! Nareszcie :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::cunao::cunao::cunao::cunao: Teraz chcemy foty, foty, foty :placz::placz::placz: Quote
Soema Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Jaka ulga, że Barney już u Was :) Mam nadzieję, że Was urzeknie już na zawsze :) teraz tylko musicie się siebie nauczyć :):) Quote
jostel5 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Jestem i ja...:) Mały oflukał mi cały samochód :)(ślina aż bryzgała na boki) ,mnie oślimaczył od czubka głowy po kolana (to były namiętne całusy oraz chlaśnięcia szerokim jęzorkiem po całej twarzy :) ) ,a 10 km przed Lubartowem padł jak długi na siedzeniu i prawie zasnął z mordeczką na moich kolanach...Umie i chyba lubi jeździć samochodem -koniecznie na siedzeniu OBOK kierowcy..Na postojach był tak podekscytowany,że ani siusiu ani wody,za to bardzo pilnował samochodu i pierwszy ładował się do środka-wyraźnie bał się,że go zostawię... U Hani wypił wielką michę wody,a później dostał piłeczkę,której za nic nie chciał oddać-MOJA JEST i koniec! Podlał kilka krzaczków (zaznaczył,że jest u siebie :) ),pobiegał po wielkim podwórku , nastraszył kota,z którym bardzo chciał się przywitać (niestety kocio nie odczytał prawidłowo jego intencji...;)) i pięknie reagował na wołanie... Boksio wiele potrafi-siad,zostań,chodź,łapa-to polecenia,które wykonuje szybko i bez szemrania... Myślałam,że trudniej przyjdzie mu rozstanie ze mną,ale się rozczarowałam ;) ,bo chyba nawet nie zauważył,że już mnie nie ma...:) Hania ma już zdjęcia Barneyka,może pomogłybyście jej je tu wkleić -ona prześle... Quote
Kapsel Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 jostel5 napisał(a):Jestem i ja...:) Mały oflukał mi cały samochód :)(ślina aż bryzgała na boki) ,mnie oślimaczył od czubka głowy po kolana (to były namiętne całusy oraz chlaśnięcia szerokim jęzorkiem po całej twarzy :) ) ,a 10 km przed Lubartowem padł jak długi na siedzeniu i prawie zasnął z mordeczką na moich kolanach...Umie i chyba lubi jeździć samochodem -koniecznie na siedzeniu OBOK kierowcy..Na postojach był tak podekscytowany,że ani siusiu ani wody,za to bardzo pilnował samochodu i pierwszy ładował się do środka-wyraźnie bał się,że go zostawię... U Hani wypił wielką michę wody,a później dostał piłeczkę,której za nic nie chciał oddać-MOJA JEST i koniec! Podlał kilka krzaczków (zaznaczył,że jest u siebie :) ),pobiegał po wielkim podwórku , nastraszył kota,z którym bardzo chciał się przywitać (niestety kocio nie odczytał prawidłowo jego intencji...;)) i pięknie reagował na wołanie... Boksio wiele potrafi-siad,zostań,chodź,łapa-to polecenia,które wykonuje szybko i bez szemrania... Myślałam,że trudniej przyjdzie mu rozstanie ze mną,ale się rozczarowałam ;) ,bo chyba nawet nie zauważył,że już mnie nie ma...:) Hania ma już zdjęcia Barneyka,może pomogłybyście jej je tu wkleić -ona prześle... Właśnie Jostelku Kochany chciałam Cię prosic o obszerny raporcik, ale juz nie muszę. Cudowne wieści. Zdjęć ja niestety nie umiem wklejać, ale Soemus umie. Soemuś ratuj nas!!!!!!!!!!!! Quote
elmira Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Elmira tez umie;) Jak by co, to proszę przesłać na [email protected] Ale wspaniały raport:) Aleś Barneyku trafił. Quote
jostel5 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 [quote name='elmira']Elmira tez umie;) Jak by co, to proszę przesłać na [email protected] Ale wspaniały raport:) Aleś Barneyku trafił. Na Elmirę już namiar został podany dawno!:) Sprawdzaj pocztę od czasu do czasu...;) Kinga,a może by już zmienić troszkę tytuł wątku...? :) Quote
kinga_kinga7 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 [quote name='jostel5']Na Elmirę już namiar został podany dawno!:) Sprawdzaj pocztę od czasu do czasu...;) Kinga,a może by już zmienić troszkę tytuł wątku...? :) ok,zaraz zmienię Może być taki? Musiałam trochę skrócić,bo się nie zmieściło Quote
jostel5 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Super! Być może niedługo trzeba będzie zamienić dt na ds...:) Quote
haniabor Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Pies jest po prostu cudo! Posłuszny i kochany. Usiłował na początku zeżreć królika- miniaturkę (dinozaurka) razem z klatką. Na nie rusz, zostaw już nawet do niego nie skręca. Chodzi i nas pilnuje. Czeka na Jostel i samochód. Wyprowadza nas za płot i stoi. Kot zaginął gdzieś w domu. Na razie jest obrażony. A co do bąków- miałyście rację :lol: Quote
Kapsel Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Haniu, to Ty jesteś z Lubartowa???:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Tam schronisko jest. Kiedyś starałam się razem z Plasteliną ratować boksia Boryska z tego schronu, ale zbieg okoliczności :lol: Elmirko dawaj zdjęciora bo ja już muszę spać iść :mad::mad::mad: Quote
haniabor Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Psiak wreszcie padł ze zmęczenia. Śpi z piłeczką w zębach i nawet ruch i hałasy mu nie przeszkadzają. Quote
elmira Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 [quote name='jostel5']Na Elmirę już namiar został podany dawno!:) Sprawdzaj pocztę od czasu do czasu...;) ... Sprawdzam, sprawdzam. Przed sekundką usiadłam;) Jak chcesz mieć koszmary to do Ciebie zadzwonię i przemówię moim głosem z horroru. To skandal!!! Na dworze ponad 20 na plusie, a człowiek choruje;) Quote
Kapsel Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Tak mało????? Śliczności nasze, nareszcie na wolności i nareszcie szczęśliwy :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dziękuję Haniu za Barneyka :calus::calus::calus: Quote
elmira Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 :) Jest jeszcze jedna, ale nie chce się załadować. Nie wiem dlaczego:comp26::niewiem: Barneyowski śliczny, jak z obrazka:loveu: Quote
Soema Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Jakiś siakiś taki pulchny mimo pobytu w schronie :) Quote
Kapsel Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Haniu, jak możecie to kupcie mu taką piłeczkę gumową miękką i piszczącą bo boksie takie uwielbiają :smile::smile::smile: Widoki domowe, jaka ulga i szczęście i dla nas i dla boksiołka :loveu::loveu::loveu: Quote
haniabor Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Pierwsza noc za nami. Boksio spał spokojnie (nie chrapał !). Ale regularnie wstawał, przychodził do nas i nas obwąchiwał. Pewnie sprawdzał, czy nie następują nowe podmianki. Dziś jest wyluzowany, puszcza piłeczkę, żebyśmy się z nim pobawili. Mniej zieje. Wczoraj tylko raz dziecku wywalił się na grzbiet i dał brzucha do głasków. Dziś ja też już zasłużyłam dwa razy na ten zaszczyt. Quote
ageralion Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Jakie cudne wiadomosci i jak sie je czyta!!!! Ja mam permanentny skurcz twarzy (czyt. usmiech od ucha do ucha) dzieki Barneykowi i haniabor :) Jak tu nie kochac bokserkow? Quote
Nes2009 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Bardzo się cieszę. Jesteście wszycy szczęśliwi. I o to chodzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.