Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

elmira napisał(a):
Własnie rozmawiałam z Jostel. Mknęli słoneczną obwodnicą Białej. Pewnie już są koło schroniska:)

Serce normalnie rośnie, tak sie denerwuję, że ho, ho :smile::smile::smile:

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Barney już dotarł. Jest śliczny, mądry i kochany. Umie chodzić po płytkach i po schodach, jest ciekawski i radosny. Strasznie zieje, ale to pewnie upał i emocje. Jostel już pojechała, a boksio chodzi za nami. Wypił strasznie dużo, jeszcze nic nie chce jeść. piłeczki na razie nie odda nikomu. Jest tylko jego!!
Zdjęcia zrobione, ale na razie nie umiem ich wysłać. Postaram się szybko nauczyć

Posted

haniabor napisał(a):
Barney już dotarł. Jest śliczny, mądry i kochany. Umie chodzić po płytkach i po schodach, jest ciekawski i radosny. Strasznie zieje, ale to pewnie upał i emocje. Jostel już pojechała, a boksio chodzi za nami. Wypił strasznie dużo, jeszcze nic nie chce jeść. piłeczki na razie nie odda nikomu. Jest tylko jego!!
Zdjęcia zrobione, ale na razie nie umiem ich wysłać. Postaram się szybko nauczyć


Fajnie,że jest już u Was:)

Posted

haniabor napisał(a):
Barney już dotarł. Jest śliczny, mądry i kochany. Umie chodzić po płytkach i po schodach, jest ciekawski i radosny. Strasznie zieje, ale to pewnie upał i emocje. Jostel już pojechała, a boksio chodzi za nami. Wypił strasznie dużo, jeszcze nic nie chce jeść. piłeczki na razie nie odda nikomu. Jest tylko jego!!
Zdjęcia zrobione, ale na razie nie umiem ich wysłać. Postaram się szybko nauczyć

Hura!!!!!!!!!!!!!!! Nareszcie :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::cunao::cunao::cunao::cunao:
Teraz chcemy foty, foty, foty :placz::placz::placz:

Posted

Jestem i ja...:)

Mały oflukał mi cały samochód :)(ślina aż bryzgała na boki) ,mnie oślimaczył od czubka głowy po kolana (to były namiętne całusy oraz chlaśnięcia szerokim jęzorkiem po całej twarzy :) ) ,a 10 km przed Lubartowem padł jak długi na siedzeniu i prawie zasnął z mordeczką na moich kolanach...Umie i chyba lubi jeździć samochodem -koniecznie na siedzeniu OBOK kierowcy..Na postojach był tak podekscytowany,że ani siusiu ani wody,za to bardzo pilnował samochodu i pierwszy
ładował się do środka-wyraźnie bał się,że go zostawię...
U Hani wypił wielką michę wody,a później dostał piłeczkę,której za nic nie chciał oddać-MOJA JEST i koniec! Podlał kilka krzaczków (zaznaczył,że jest u siebie :) ),pobiegał po wielkim podwórku , nastraszył kota,z którym bardzo chciał się przywitać (niestety kocio nie odczytał prawidłowo jego intencji...;)) i pięknie reagował na wołanie...
Boksio wiele potrafi-siad,zostań,chodź,łapa-to polecenia,które wykonuje szybko i bez szemrania...

Myślałam,że trudniej przyjdzie mu rozstanie ze mną,ale się rozczarowałam ;) ,bo chyba nawet nie zauważył,że już mnie nie ma...:)

Hania ma już zdjęcia Barneyka,może pomogłybyście jej je tu wkleić -ona prześle...

Posted

jostel5 napisał(a):
Jestem i ja...:)

Mały oflukał mi cały samochód :)(ślina aż bryzgała na boki) ,mnie oślimaczył od czubka głowy po kolana (to były namiętne całusy oraz chlaśnięcia szerokim jęzorkiem po całej twarzy :) ) ,a 10 km przed Lubartowem padł jak długi na siedzeniu i prawie zasnął z mordeczką na moich kolanach...Umie i chyba lubi jeździć samochodem -koniecznie na siedzeniu OBOK kierowcy..Na postojach był tak podekscytowany,że ani siusiu ani wody,za to bardzo pilnował samochodu i pierwszy
ładował się do środka-wyraźnie bał się,że go zostawię...
U Hani wypił wielką michę wody,a później dostał piłeczkę,której za nic nie chciał oddać-MOJA JEST i koniec! Podlał kilka krzaczków (zaznaczył,że jest u siebie :) ),pobiegał po wielkim podwórku , nastraszył kota,z którym bardzo chciał się przywitać (niestety kocio nie odczytał prawidłowo jego intencji...;)) i pięknie reagował na wołanie...
Boksio wiele potrafi-siad,zostań,chodź,łapa-to polecenia,które wykonuje szybko i bez szemrania...

Myślałam,że trudniej przyjdzie mu rozstanie ze mną,ale się rozczarowałam ;) ,bo chyba nawet nie zauważył,że już mnie nie ma...:)

Hania ma już zdjęcia Barneyka,może pomogłybyście jej je tu wkleić -ona prześle...

Właśnie Jostelku Kochany chciałam Cię prosic o obszerny raporcik, ale juz nie muszę. Cudowne wieści. Zdjęć ja niestety nie umiem wklejać, ale Soemus umie. Soemuś ratuj nas!!!!!!!!!!!!

Posted

[quote name='elmira']Elmira tez umie;) Jak by co, to proszę przesłać na [email protected]

Ale wspaniały raport:) Aleś Barneyku trafił.

Na Elmirę już namiar został podany dawno!:) Sprawdzaj pocztę od czasu do czasu...;)


Kinga,a może by już zmienić troszkę tytuł wątku...? :)

Posted

[quote name='jostel5']Na Elmirę już namiar został podany dawno!:) Sprawdzaj pocztę od czasu do czasu...;)


Kinga,a może by już zmienić troszkę tytuł wątku...? :)

ok,zaraz zmienię
Może być taki? Musiałam trochę skrócić,bo się nie zmieściło

Posted

Pies jest po prostu cudo!
Posłuszny i kochany. Usiłował na początku zeżreć królika- miniaturkę (dinozaurka) razem z klatką. Na nie rusz, zostaw już nawet do niego nie skręca. Chodzi i nas pilnuje. Czeka na Jostel i samochód. Wyprowadza nas za płot i stoi. Kot zaginął gdzieś w domu. Na razie jest obrażony.
A co do bąków- miałyście rację :lol:

Posted

Haniu, to Ty jesteś z Lubartowa???:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Tam schronisko jest. Kiedyś starałam się razem z Plasteliną ratować boksia Boryska z tego schronu, ale zbieg okoliczności :lol:

Elmirko dawaj zdjęciora bo ja już muszę spać iść :mad::mad::mad:

Posted

[quote name='jostel5']Na Elmirę już namiar został podany dawno!:) Sprawdzaj pocztę od czasu do czasu...;)


...

Sprawdzam, sprawdzam. Przed sekundką usiadłam;) Jak chcesz mieć koszmary to do Ciebie zadzwonię i przemówię moim głosem z horroru. To skandal!!! Na dworze ponad 20 na plusie, a człowiek choruje;)









Posted

Tak mało????? Śliczności nasze, nareszcie na wolności i nareszcie szczęśliwy :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Dziękuję Haniu za Barneyka :calus::calus::calus:

Posted

Haniu, jak możecie to kupcie mu taką piłeczkę gumową miękką i piszczącą bo boksie takie uwielbiają :smile::smile::smile:
Widoki domowe, jaka ulga i szczęście i dla nas i dla boksiołka :loveu::loveu::loveu:

Posted

Pierwsza noc za nami. Boksio spał spokojnie (nie chrapał !). Ale regularnie wstawał, przychodził do nas i nas obwąchiwał. Pewnie sprawdzał, czy nie następują nowe podmianki. Dziś jest wyluzowany, puszcza piłeczkę, żebyśmy się z nim pobawili. Mniej zieje. Wczoraj tylko raz dziecku wywalił się na grzbiet i dał brzucha do głasków. Dziś ja też już zasłużyłam dwa razy na ten zaszczyt.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...