Kapsel Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 haniabor napisał(a):Pierwsza noc za nami. Boksio spał spokojnie (nie chrapał !). Ale regularnie wstawał, przychodził do nas i nas obwąchiwał. Pewnie sprawdzał, czy nie następują nowe podmianki. Dziś jest wyluzowany, puszcza piłeczkę, żebyśmy się z nim pobawili. Mniej zieje. Wczoraj tylko raz dziecku wywalił się na grzbiet i dał brzucha do głasków. Dziś ja też już zasłużyłam dwa razy na ten zaszczyt. Nie chrapał, ale pewnie będzie jak się juz u Was Kochani zadomowi :-D Podczas głasków sprawdzaj Haniu, czy kleszczyska jakiegoś nie złapie :roll: Quote
haniabor Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Dostał już kropelki na pchły i kleszcze. Ale nie wiem, jak w praktyce działają. Quote
Kapsel Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 haniabor napisał(a):Dostał już kropelki na pchły i kleszcze. Ale nie wiem, jak w praktyce działają. 100% pewności na pewno nie ma, ale jest mniejsze prawdopodobieństwa że nie złapie. Działają miesiąc i po miesiącu, trzeba ponownie :smile: Quote
haniabor Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Czy możliwa jest jakaś reakcja alergiczna na krople? Barney już kilka razy drapał się po karku, w miejscu ich wpuszczenia Quote
Kapsel Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 haniabor napisał(a):Czy możliwa jest jakaś reakcja alergiczna na krople? Barney już kilka razy drapał się po karku, w miejscu ich wpuszczenia Nie mam pojęcia, moje nigdy nie miały takiej reakcji. Może dziewczyny się wypowiedzą? :roll: Quote
haniabor Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Znalazłam ulotkę (przekopałam pojemnik ze śmieciami)- znalazłam informację,że działania niepożądane powinny przejść po 24 h. Quote
Nes2009 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Ale poświęcenie:) Dobrze, że nie musiałaś wyszukiwać na osiedlowym śmietniku:) To by ludzie mieli ubaw:) Quote
marpaw Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Barney jest szczęśliwy!! Lepszej wiadomości być nie mogło.Jesteście wspaniałe ... cioteczki!!! Quote
Kapsel Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 marpaw napisał(a):Barney jest szczęśliwy!! Lepszej wiadomości być nie mogło.Jesteście wspaniałe ... cioteczki!!! No wiadomo, że ciotki tu wspaniałe są, lepszych na dogo nie znajdziesz :D:D:D Quote
kinga_kinga7 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Agnezia napisał(a):To Barney jest na dt czy ds? na razie w dt,ale niedługo,może być ds:) Quote
haniabor Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Barney jest wspaniałym psem. Ten, kto go wyrzucił, sam powinien wylądować w schronie. Barney już się trochę zaadaptował. Zna już nas wszystkich. Gdy syn wrócił z wycieczki, zapałali do siebie miłością. Najchętniej pewnie wylizywaliby się obaj. Boksio jest zupełnie nieagresywny. Wszystkim gościom na wstępie wylizuje stopy (wszystko jedno, czy mają skarpety, czy nie). Po takim przywitaniu nie ma wyjścia- wszyscy się w nim zakochują. Miałam airdaleterierkę- wydawało mi się, że nie ma radośniejszych i bardziej przyjaznych psów- zalizałaby na śmierć. Ale Barney robi to samo. Quote
ageralion Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Barney wylizuje stopy? :roll: Zazdorszcze, bo moja probuje wszystkim wylizac uszy na powitanie :diabloti: Quote
Nes2009 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Coś w tym musi byc. Diego lize wszystko i wszystkich. Uwielbia dekolt:cool3: Jakkolwiek to sobie wytłumaczycie to, jest przyjemne:roll: Quote
Kapsel Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Moj też buziaczki non stop daje, ale najbardziej pcha się do ust, a to wszystko ze szczęśliwości :mdrmed: Quote
Kapsel Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Haniu, jak dzisiaj boksiu sie sprawuje, co u Was? opowiadaj Haniu :-):-):-) Quote
haniabor Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Chyba uznał, że jest u siebie. Do tej pory chodził za nami jak cień. Nie złościł się, nawet jak zza płotu pies go obszczekiwał, to go w przenośni i dosłownie olał. Natomiast dziś zaczyna obszczekiwać okolicę. Reaguje na nowe dźwięki, staje w drzwiach balkonowych i ujada, nie bardzo daje się uspokoić. Chyba nas broni. Pięknie "śpiewa" razem z karetkami. Nie chce jeść suchej karmy, rąbie za to trawę. Niestety jutro trzeba iść do pracy, a naczytałam się już na temat zostawiania boksiów w domu. Wprawdzie dzieciaki oferują pozostanie w domu- ale szkoła wzywa! Quote
Soema Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 To że je trawę , może oznaczać że mu zalega coś na żołądku, może mu czegoś brakuje. Suchą karmę zawsze dosmaczam... np. rozpuszczonym smaclzykiem, czy olejem, chętnie jedzą. Próbowaliście go zostawić już samego na dłuższą chwilę? Najlepiej boksiom robią dłuuugie spacerki aktywne, przed pozostawieniem ich w domu. Trzymam kciuki, żeby nie wykazał demolki :) Quote
Kapsel Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Moje dzisiaj też trawę jadły jak głupie i zaraz potem wymioty. Wygląda to komicznie i tragicznie, ale zaraz potem znów normalne boksiowe brykanie i raaaaaaaaaaaadość ogromna. O dziwo po tym zjedzeniu trawy, apetyt doskonały:):):) Włączcie mu radio na odchodne, też dobrze i uspokajająco działa w czasie nieobecności i czekania na ukochanych domowników :smile: Quote
jostel5 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Przyszłam tu odpocząć.:) Na wątku Fifka (staruszek jest już u Elmiry! :)) krwawa jatka,cholera jasna! Nie wiem,czy ja się kiedykolwiek zdecyduję oddać psa do jakiegoś hoteliku.Traumę przeżywam! Quote
Kapsel Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Jostelku,:calus: nie dołuj się bądź dobrej myśli i nie przejmuj się, Fifik juz bezpieczny, a to teraz najważniejsze. Jest w najlepszych rękach i od teraz będzie juz tylko lepiej :loveu: Quote
haniabor Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Jostel, zrobiłaś co mogłaś dla Fifiego. Trzymaj się. Barneykowi zaczynają rosnąć różki. Już mu przeszkadzają biegające i krzyczące dzieci za płotem. Leci na łeb, na szyję i obszczekuje. W kwestii kota: matoda pies na smyczy, albo trzymany, kot na rękach, działa do pewnego momentu. Potem kot zaczyna się kryć- pies spokojny. Czesiek zawsze jednak w końcu nie wytrzyma i da w długą, więc Barney zawsze usiłuje go złapać. Trenujemy dalej. A jeszczo jedno! Kręcące się kółko, np w wózku powoduje, że pies durnieje i usiłuje je zeżreć. Quote
Kapsel Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 taaaa ciekawskie oj bardzo ciekawskie to one są, szczególnie za płotem, jak z drugiej strony coś się dzieje :D Brak płotu-reakcja zupełnie inna :-) To co sie rusza i kręci, zawsze w wiekim zainteresowaniu, przynajmniej u mnie tak jest! Przyzwyczaisz się Haniu :loveu: Kot Czesiek to Twój domownik? Quote
haniabor Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Kot Czesiek jest domownikiem pełną parą. Przyszedł w dobre ręce z bloku, był już dorosły, i też ma swój charakterek. Uwielbia się obrażać i długo daje się przepraszać. Miałaś rację z chrapaniem- niesie się po całym domu. I jeszcze jedna ciekawostka o Barneyku- boi się ciemności. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.