jostel5 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 [quote name='Kapsel']ja choruję od lat 12 i w zyciu nie chciałam miec boksera.... bo to takie straszne gęby mają :-D:-D:-D A teraz te fafluny na tej gębie zacałowałabym na śmierć. Ostatnio ma je obdarte (dosłownie) bo za krówkami za intensywnie przy ogrodzeniu patrzył :smile::smile::smile: Czyli-CO robił???:-o Quote
Kapsel Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 jostel5 napisał(a): Czyli-CO robił???:-o Tak chciał bardzo pocałować się z jedną z nich, że obdarł sobie fafelki od ostrego ogrodzenia. A tak ją mocno wąchał, że słychac było z daleka to jego chrumkanie :D:D:D Quote
jostel5 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Niezły! Znaczy się-Kapsel-miłośnikiem krówek :) Czy wołowinki? Quote
Kapsel Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 jostel5 napisał(a):Niezły! Znaczy się-Kapsel-miłośnikiem krówek :) Czy wołowinki? Krówek oczywiście. :cool3: Boksie kochają wszystko i wszystkich i to co się rusza i nie rusza :loveu::loveu::loveu: Quote
haniabor Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Wiecie co? Strasznie smutno zrobiło się bez Barneya w domu.... Oczywiste, że przygotowania pełną parą. Jeden z gabinetów weterynaryjnych (obchodzone wszystkie, bo przez telefon nieważne- nie widać człowieka) jest OK. Jostel zasiała wątpliwości, że od obroży lepsze szelki. W sklepie ustalone, że wszystko da się zamienić lub wymienić. Stan gotowości pełny. Nawet łakocie do przekupstw załatwione. Quote
Soema Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Już niedlugo wiele radości zagości u Was w domu :) choć początki bywają trudne. Bardzo się cieszę, że Barney będzie miał dom :) :) Quote
Kapsel Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 haniabor napisał(a):Wiecie co? Strasznie smutno zrobiło się bez Barneya w domu.... Oczywiste, że przygotowania pełną parą. Jeden z gabinetów weterynaryjnych (obchodzone wszystkie, bo przez telefon nieważne- nie widać człowieka) jest OK. Jostel zasiała wątpliwości, że od obroży lepsze szelki. W sklepie ustalone, że wszystko da się zamienić lub wymienić. Stan gotowości pełny. Nawet łakocie do przekupstw załatwione. Brawo Haniu, zabezpieczyłaś sie solidnie! Ja tez chciałam swojemu szelki kupić, ale w związku z tym że sama nigdy z nim nie wychodzę, mój TZ nie chce kupić szelek, bo twierdzi, że tylko pudle w szelkach chodzą :cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3: Haniu.... to już jutro??? :smokin: Quote
jostel5 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Jutro! Około 13-tej Barney opuści schron i ...raczej nie będzie za nim płakał ;) Hanuś spodziewaj się nas ok 14.30.-będziemy jechać przez Parczew. Muszę mu chyba wziąć wodę na drogę...? Bo przystanek jakiś małemu na sikanie zrobimy... :) Quote
Kapsel Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 haniabor napisał(a):Jutro! Wreszcie! Haniu! :calus::calus::calus: Quote
Nes2009 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A woda musowo!! Quote
Kapsel Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 jostel5 napisał(a):Jutro! Około 13-tej Barney opuści schron i ...raczej nie będzie za nim płakał ;) Hanuś spodziewaj się nas ok 14.30.-będziemy jechać przez Parczew. Muszę mu chyba wziąć wodę na drogę...? Bo przystanek jakiś małemu na sikanie zrobimy... :) Jutro Jostelku, jak będziesz wyciągać Barneya ze schronu, to powiedz mu na uszko od ciotek z dogo, że teraz zaczyna się dla niego nowe życie i już nikt nigdy go nie skrzywdzi! :shake: Quote
jostel5 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Obiecałam mu domek w ostatni czwartek ,naszeptałam,by jeszcze trochę wytrzymał ,a jutro...bardzo się zdziwi,gdy mu powiem,że to JUŻ !:) Pewnie pomyśli,że idziemy po prostu na spacerek,kiedy będę go wyprowadzać z kojca...Nie mogę się tej chwili doczekać! Quote
Kapsel Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 [quote name='jostel5']Obiecałam mu domek w ostatni czwartek ,naszeptałam,by jeszcze trochę wytrzymał ,a jutro...bardzo się zdziwi,gdy mu powiem,że to JUŻ !:) Pewnie pomyśli,że idziemy po prostu na spacerek,kiedy będę go wyprowadzać z kojca...Nie mogę się tej chwili doczekać! Ja też, ryczę jak głupia.... Quote
kinga_kinga7 Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 jostel5 napisał(a):Jutro! Około 13-tej Barney opuści schron i ...raczej nie będzie za nim płakał ;) Hanuś spodziewaj się nas ok 14.30.-będziemy jechać przez Parczew. Muszę mu chyba wziąć wodę na drogę...? Bo przystanek jakiś małemu na sikanie zrobimy... :) nareszcie!! Quote
haniabor Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Jostel, jedź powoooooli i ostroooożnie (za cholerę nie dolecę na 14.30) Quote
haniabor Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Nie wiem co zrobiłam, że zniknął mój wpis, więc proszę jeszcze raz: Jostel jedź powoooli i ostrooożnie (postaram się być o 15) Quote
jostel5 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 A na którą dolecisz? Już wiem!:) Będzie dobrze! Nie połam nóg! Quote
elmira Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 :multi::multi::multi: Szczęśliwej podróży i oczywiście bezpiecznej:) I jeszcze raz wielkie:thumbs::B-fly::bigcool::klacz::Rose: dla haniabor i jej Rodziny. Krzyżuję kciuki za powodzenie misji 0X Quote
ageralion Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Barney pewnie teraz spi i sni o nowym domku i zupelnie nie jest swiadomy, ze jutro pierwszy dzien jego nowego zycia :multi: Trzymam kciuki za cala akcje :cool3: Quote
Kapsel Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Jutro już dzisiaj i cudowny będzie dzionek dla Barneya :multi::multi::multi::lol::lol::lol: Quote
Kapsel Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Juz po godzinie 13-tej. Baneyek już chyba wyszedł ze schronu :roll: Quote
elmira Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Własnie rozmawiałam z Jostel. Mknęli słoneczną obwodnicą Białej. Pewnie już są koło schroniska:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.