Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witamy serdecznie:)

To my bardzo dziękujemy, bo ten facecik nam na sercu leżał. Ja miałam z nim przyjemność pospacerować w czwartek. Świetny pies. Uwielbia wodę. Było gorąco, więc napadł na kałużę i się w niej położył. Potem śmiało wszedł do jeziorka i tam się chłodził. Przypuszczam, że będziecie mieli Państwo z niego pociechę:)

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='haniabor']Dziewczyny kochane
Ja też się cieszę ogromnie i duma mnie rozpiera, że Jostel wybrała nas dla Barneya. Chłopaki już się doczekać nie mogą (ja zresztą też). Trochę się boję, bo nigdy nie miałam boksera. Obiecuję zająć się nim jak można najlepiej. Liczę na wasze wsparcie.
Witaj Haniu :multi::multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu:
Hanie to super dziewczyny są :D:D:D Mamy już jedną Hanię z Poznania zarażoną bokserowirozą od baaaaardzo dawna :grin::grin::grin:
Chcę jednoznacznie powiedzieć, aby nie było żadnych niedomówień :cool3: BOKSIE TO NAJCUDOWNIEJSZE ISTOTY POD SŁOŃCEM, nie ma takich drugich :shake::shake::shake: Przekonasz się sama wkrótce :smile::smile::smile:

Pomożemy we wszystkim, każde pytanie Twoje będzie przeanalizowane i poparte naszymi doświadczeniami z bokserami. Rad będziesz miała co niemiara. :loveu::loveu::loveu:
Jak się zarazisz bokserowirozą, to drugiego boksia zaraz będziesz chciała, zobaczysz! :smile::smile::smile:
Szykuj się na mizianki, buziaki, chrapanko.... no i bączki, dla nas zboksiałych wogóle nie uciążliwych :multi::multi::multi:

Posted

[quote name='haniabor']Dziewczyny kochane
Ja też się cieszę ogromnie i duma mnie rozpiera, że Jostel wybrała nas dla Barneya. Chłopaki już się doczekać nie mogą (ja zresztą też). Trochę się boję, bo nigdy nie miałam boksera. Obiecuję zająć się nim jak można najlepiej. Liczę na wasze wsparcie.

Hanuśka,ja w brodę sobie pluję,że dopiero teraz WYBRAŁAM SOBIE WAS dla Barneyka ;)! Coś mnie ogłupiło,bo chłopak już od miesiąca mógł być poza schronem i nie cierpieć...Kurdę-muszę popracować nad swoją inteligencją...!

Świetnie,że się nam tu ujawniłaś,Barneyowa Pańciu!:)

Posted

[quote name='jostel5']Hanuśka,ja w brodę sobie pluję,że dopiero teraz WYBRAŁAM SOBIE WAS dla Barneyka ;)! Coś mnie ogłupiło,bo chłopak już od miesiąca mógł być poza schronem i nie cierpieć...Kurdę-muszę popracować nad swoją inteligencją...!

Świetnie,że się nam tu ujawniłaś,Barneyowa Pańciu!:)
Lepiej późno niż wcale, dobrze że teraz Cię Jostelku olśniło a nie dopiero np. za rok :):):)

Posted

To nie ogłupienie, tylko fakt, że nie pisałam. Choć muszę przyznać, że zaraziłaś mnie dogomanią i czytałam Was codziennie, śledziłam losy psiaków, a Barney chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu.

Posted

[quote name='haniabor']To nie ogłupienie, tylko fakt, że nie pisałam. Choć muszę przyznać, że zaraziłaś mnie dogomanią i czytałam Was codziennie, śledziłam losy psiaków, a Barney chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu.

No i sobie chłopak wychodził ;)! Musimy go poznać z moimi pannami,bo jak my będziemy bez towarzystwa całej czwórki grillować??? Facecik z niego przystojny,więc może go nie pożrą :)

Posted

[quote name='haniabor'] Barney chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu.
Jak chodził po głowie to i wychodził :D:D:D Boksie nie tylko chodza po głowie, ale też myślą często, że są yorkami :sg168:i pakują się do pańci na kolanka, a potem siniaki wielkie są i trzeba ukrywać je solidnie, bo w pracy później myślą, że albo mąż maltretuje, albo masochistą jest :D

Posted

Kapsel napisał(a):
Jak chodził po głowie to i wychodził :D:D:D Boksie nie tylko chodza po głowie, ale też myślą często, że są yorkami :sg168:i pakują się do pańci na kolanka, a potem siniaki wielkie są i trzeba ukrywać je solidnie, bo w pracy później myślą, że albo mąż maltretuje, albo masochistą jest :D

Oj tak, swieta prawda i uszu nie trzeba myc ;)

Posted

ageralion napisał(a):
Oj tak, swieta prawda i uszu nie trzeba myc ;)

Martuś, a może skończmy.... bo Hania się zniechęci i dopiero będzie TRAGEDYJA :placz::placz::placz:

Posted

jostel5 napisał(a):
No i sobie chłopak wychodził ;)! Musimy go poznać z moimi pannami,bo jak my będziemy bez towarzystwa całej czwórki grillować??? Facecik z niego przystojny,więc może go nie pożrą :)

Nie chwaliłaś sie jeszcze swoimi dziewczynami :) cieszę się Jostel, że nie odpuściłaś!

Posted

Haniu, jak przygotowania na przyjęcie nowego domownika? Idą pełną parą? Miski są? smyczka, obróżka i wygodne spanko też? :p:multi:
A i pewnie odrobaczyć go trzeba w pierwszej kolejności :cool3:

Posted

Kapsel napisał(a):
Haniu, jak przygotowania na przyjęcie nowego domownika? Idą pełną parą? Miski są? smyczka, obróżka i wygodne spanko też? :p:multi:
A i pewnie odrobaczyć go trzeba w pierwszej kolejności :cool3:


Z tego ,co wiem,była już nawet wizyta u weterynarza, "żeby pies był w pełni zaopiekowany" :)
O miskach,posłankach,smyczkach,karmie nawet nie wspominam...A jeden z synków rozważa rezygnację z 3-dniowej wycieczki szkolnej,bo Barney przyjedzie,a on będzie poza domem-to się nie godzi! :) Dopadła ich już chyba ta no...boksero---iroza :)! Zaocznie na razie ,a co to będzie,kiedy Barniś już w nowym domku zaparkuje?

Posted

Nes2009 napisał(a):
Będzie to samo co u mnie. Siedze smetnie i patrze głęboko w oczy. Diego zaczał już ze mną sypiać regularnie.


Czyli-Diego jest już Twój? :) Nie oddasz go nigdy i nikomu? Wiedziałam! :)

Posted

Kochanie jest moj bo u mnie na tymczasie. Nie wiem co bedzie jak sie znajdzie domek dla niego. Histeria. Nawet nie chce myslec bo zaraz mi łzy napływaja do ślep.

Posted

Tak jak TZ Nes wyszukałam w necie znaczenia tej strasznie zaraźliwej choroby.:) Uprzejmie prosze o przeczytanie i zapoznanie się ze szczegółami. Haniu to dla Ciebie i Twojej rodzinki, żeby potem nie było że nie ostrzegałam :cool3::cool3::cool3::
BOKSEROWIROZA

Choroba zakaźna, wywoływana przez wirusa (tzw. boksowirusa) przenoszona przez ludzi zarażonych i przez psy rasy bokser, które same nie chorują, ale łatwo stają się źródłem zarażenia ludzi. Najniebezpieczniejsze są szczenięta w wieku 4 - 15 tygodni, które już po krótkim kontakcie powodują zarażenie dużej części kontaktujących się z nimi ludzi. Dłuższy kontakt z psem rasy bokser. np przez wspólne zamieszkanie, stwarza prawie 100% ryzyko zarażenia. U zarażonego człowieka wirus umiejscawia sie w mózgu, powodując zaburzenia psychiczne.

OBJAWY CHOROBY:
1. Bliskość psa rasy bokser powoduje wystąpienie charakterystycznych reakcji psychofizycznych - następuje marszczenie nosa, wysunięcie podbródka do przodu i szybkie, krótkie zwroty głowy na boki, po których twarz przybiera błogi wyraz, a człowiek bezwieddnie wymawia pewno słowo, jak np. "molda"; "myszka"; "misiaczek" i inne.
2. Jeśli zarażony osobnik zobaczy na ulicy psa rasy bokser, wysiada z tramwaju na najbliższym przystanku, lub parkuje samochód w niedozwolonym miejscu i pędzi w stronę psa z nieprzytomnym wyrazem twarzy. Zazwyczaj na widok osoby towarzyszącej psu reaguje pytaniem: "Po kim On jest"? Jeżeli osoba towarzysząca psu też choruje na boksowirozę, wskazana jest interwencja pogotowia lub służb porządkowych - w przeciwnym bowiem wypadku, ludzie ci długo się nie rozejdą, blokując ruch uliczny. Cały czas występują przy tym objawy wg punktu 1.
3. W mieszkaniu człowiek chory, jest narażony na kontakt z psem boksera, najczęściej chodzi na czworakach, wyciągając spod mebli piłkę, którą wpycha tam pies - źródło zarażenia.
4. Charakterystyczna jest sylwetka śpiącego człowieka - leży skulony na krawędzi łóżka, aby nie przeszkadzać psu (bokser), rozwalonemu w poprzek.
5. U osób długo nie leczonych, często występują tzw "napady niedzielne" - polegają one na wstawaniu ok 4 - 5 w nocy i jeździe dowolnym środkiem lokomocji w oddalone miejsce Kraju, gdzie akurat odbywa się tzw " wystawa" - rodzaj wędrownego zdromadzenia osób chorych. Tam osobnik zarażony godzinami gapi się na ring z psami ( bokser), z wyrazem podniecenia na twarzy, lub sam chodzi po ringu ze swoim, albo pożyczonym na tę okazję psem ( bokser). Niektórzy stoją na środku ringu i zaglądają psom ( bokser) w zęby - są to osobnicy u których choroba weszła w stadium najgłębsze.

NIE KWALIFIKUJĄ SIĘ ONI DO LECZENIA!!!! :mdleje::mdleje::mdleje:

Posted

Nes2009 napisał(a):
Kochanie jest moj bo u mnie na tymczasie. Nie wiem co bedzie jak sie znajdzie domek dla niego. Histeria. Nawet nie chce myslec bo zaraz mi łzy napływaja do ślep.


To może nie życzyć mu,by ten domek się znalazł? Gdzie chłopakowi będzie lepiej? :)

Posted

Dokladnie, nie ma leczenia. Dodam jeszcze, ze objawy tej choroby ksztaltujá sié od najmlodszych lat. Droga zarazenia-wzrokowo-sluchowa. Czlowiek zaczyna uwielbiac zwisajace gluty, oraz nie moze zyc bez chrapania, godnego zméczonej, po calym dniu orki na ugorze osoby.

Ja chorujé na niá od 19 lat.

Posted

elmira napisał(a):
Dokladnie, nie ma leczenia. Dodam jeszcze, ze objawy tej choroby ksztaltujá sié od najmlodszych lat. Droga zarazenia-wzrokowo-sluchowa. Czlowiek zaczyna uwielbiac zwisajace gluty, oraz nie moze zyc bez chrapania, godnego zméczonej, po calym dniu orki na ugorze osoby.

Ja chorujé na niá od 19 lat.


ja choruję od lat 12 i w zyciu nie chciałam miec boksera.... bo to takie straszne gęby mają :-D:-D:-D
A teraz te fafluny na tej gębie zacałowałabym na śmierć. Ostatnio ma je obdarte (dosłownie) bo za krówkami za intensywnie przy ogrodzeniu patrzył :smile::smile::smile:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...