Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Cześć Ewuś,

ale masz urwanie gowy, ja trzymam kciuki aby laptopik szybko wpadł w Twoje ręce i obys mogla z Nami na dogo siedziec :multi:

drzwi nie dopoznania, warto bylo przemeczyc to wsyztsko, bo teraz wygladaja cudnie :loveu:

Posted

AlKil napisał(a):
Ponieważ starałam się wybić mężowi z głowy pomysł kupienia nowego kangoo

Egipt już zaklepał i od poniedziałku zapisał mnie na kurs nurkowania...:wallbash::wallbash::wallbash: A JA SIĘ BOJĘ WODY......:placz::placz::placz:
...



jesoo jak narzeka :crazyeye: :evil_lol: jak ja bym chciała żeby mi ktoś chciał kupić new auto i zapisywał mnie na siłę na kurs nurkowania :lol:

Posted

[quote name='AlKil']Aaaa, jeszcze się pochwalę jak piękne mam teraz drzwi do pokoju dzieci.
Gdybym się miała teraz stąd wyprowdzić to tylko razem z drzwiami...tyle mnie kosztowały nerwów i pracy...


no i rozgrzebany mój pokój...

tak się skrobie farbę...


A tyle miejsca podczas remontu miały moje psy...:placz:

ale przetrwały...Killuś tylko raz otarł się o świeżo pomalowaną ścianę...:roll:
ładnie rozgrzebaliście pokój nowatorskie pomysły i projekty:evil_lol:

Posted


:BIG::tort::new-bday:


Killerku

wszystkiego najlepszego z okazji 10 miesięcznicy - od teraz możesz juz się czuć jak dorosły pies, w misce zagości "dorosłe" jedzenie...

Posted

Kochane Babeczki!!!!
Zanurkowałam się....Ledwo żyję.... Wracam z pracy około 19-tej, na 21 mam basen. Wracam z niego przed 24-tą.... Wrażenia???? Różne... od bardzo złych do takich sobie...:roll: Po moich wizytach prawdopodobnie dolewają wody do basenu, a mi w żołądku zalęgły się żaby...:cool1: nawet nie wyobrażacie sobie jaki przeżywał stres... Ale powiedziałam sobie, tak jak z drzwiami "albo woda albo ja" Na razie jest remis... Na ostatnich zajęciach tylko raz się zakrztusiłam przy wyjmowaniu automatu pod wodą. No i udało mi się wtedy nie wypłynąć, tylko kaszlałam do tego cholernego automatu i usiłowałam pozbyć się wody z maski... Nie ma tam dla mnie na razie nic przyjemnego... Zalewanie maski wodą, wyciąganie sobie automatu z dzioba i udawanie, że wszystko si.... Ale walczę. Dzisiaj czeka mnie całkowite zdejmowanie maski pod wodą :placz:
Malawaszka , dawaj do Gdańska, zrób to za mnie....:multi:

A teraz parę zdjęć, dla przypomnienia...

To ja podczas prac malarskich...


A to efekt końcowy...


Moje pieski...










koleżanka Kiara


moje grzybki działkowe...




Całuski...

Posted

Aguś, trochę narzekał, bo bał się wrobienia w prace....:evil_lol: Ograniczył się do pojechania w niedzielę do IKEI po póleczki na płyty i płakał, że stał w ogromnym korku, nie miał gdzie zaparkować i na tłumy ludzi....:placz:Oświadczył, że na drugi raz nigdy go w niedzielę do Ikei nie wypchnę...:lol:

Posted

AlKil napisał(a):
Aguś, trochę narzekał, bo bał się wrobienia w prace....:evil_lol: Ograniczył się do pojechania w niedzielę do IKEI po póleczki na płyty i płakał, że stał w ogromnym korku, nie miał gdzie zaparkować i na tłumy ludzi....:placz:Oświadczył, że na drugi raz nigdy go w niedzielę do Ikei nie wypchnę...:lol:

jak każdy facet biedaczek :evil_lol:

Posted

[quote name='AlKil']




Pozdrawiamy Koleżankę :)
Fiu fiu nie dość że Dogomaniaczka to jeszcze malarz pokojowy, nurek, modelka ( figurka ;) ) i bóg wie co jeszcze :)
CZłowiek - orkiestra :)
Całujemy psy w pychole i pozdrawiamy jednocześnie nie mogąc doczekać się nowych fotek :)

Posted

Dzień doberek!!!

Shikka - dzięki wielkie...;)
Alu, żyję, chociaż lekko rozmiękkam... Cieszę się, bo zapowiada mi się wolny od basenu weekend.:lol:
A teraz parę zdjątek z wczorajszych zajęć...

Moje czujne psy już widzą co się święci...


Alber postanowił popilnować mojej torby nurkowej, bo w naszym domu wszystko ginie w tajemniczy sposób, nawet jak jest dość duże...


Killer wyraża dezaprobatę do moich poczynań...


Słucham co mnie dzisiaj czeka... Radość bije z mojego lica...


Skazaniec przd wejściem do basenu powinien się odziać...


musi też napluć do maski, rozmazać, wypłukać.... same przyjemności...


Życzliwy instruktor pomaga założyć resztę Ciuszków...


Potem należy efektownie skoczyć w otchłań...


następnie wskazane jest wynurzyć się i pokazać, że jest ok...


potem można przystąpić do okrutnych ćwiczeń pod wodą, jak np. wyjmowanie sobie automatu, zdejmowanie maski, kochany instruktor zakręca nam butle z powietrzem, a co, niech wiemy jak to jest gdy nie można oddychać....


Gdyby ktoś miał problemy z poznaniem, która z tych uroczych istot to ja - informuję, że mam żółte płetewki...


Gdy przydarzy się nam akurat zbyt duży jacket i za mała ilość ołowiu, zaczynamy tańczyć pod wodą lambadę... raz brzuszkiem do góry, raz na dół, a przecież nie o to nam zupełnie chodziło...


o to też nie...


wielka ilość dużych bąbli świadczy o ciężkiej walce toczonej pod wodą i błyskawicznym zużywaniu zawartości butli...


cóż za urocza kofiguracja...


I w końcu nareszcie dostajemy zezwolenie na wynurzenie... I kto się nam wyłania???? coś między E.T. a paskudą zegrzyńską...


mąż z trudem rozpoznaje swą żonę, więc trzeba upodobnić się do ludzi...



i to wszechogarniające szczęście na twarzy...


I pytam... KTO MI TEGO ZAZDROŚCIŁ ???????
Czy teraz też ma takie zdanie????....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...