AlKil Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 Gosiek napisał(a):hmm też jestem ciekawa :diabloti: Witam Moje Kochane Babeczki!!!!! Wróciłam!!!!!!!!!! Jak tu zimno.....:roll: Moje perypetie nie skończyły się z chwilą wyjazdu na lotnisko.... ale o tym napiszę jutro... Pech mnie prześladował.... aż do lądowania w Gdańsku, gdzie zaświtała mi myśl..." przelecieć pół świata i rozwalić się pod domem???" Ale udało się wylądować, żyję i mam cudowne wspomnienia, zdjęcia , którymi podzielę się z Wami jutro, bo teraz pakuję synka na zawody do Nysy... A ogólnie było bosko!!!!!!!!!!!!!!!!!:lol::lol::lol: Quote
Gosiek Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 AlKil napisał(a):Witam Moje Kochane Babeczki!!!!! Wróciłam!!!!!!!!!! Jak tu zimno.....:roll: Moje perypetie nie skończyły się z chwilą wyjazdu na lotnisko.... ale o tym napiszę jutro... Pech mnie prześladował.... aż do lądowania w Gdańsku, gdzie zaświtała mi myśl..." przelecieć pół świata i rozwalić się pod domem???" Ale udało się wylądować, żyję i mam cudowne wspomnienia, zdjęcia , którymi podzielę się z Wami jutro, bo teraz pakuję synka na zawody do Nysy... A ogólnie było bosko!!!!!!!!!!!!!!!!!:lol::lol::lol: :bigcool: :laola::bigcool: Ewcia wróciła :multi::multi::multi: oki doki - to ja grzecznie czekam na jutro - na obszerna relację i słowną i zdjeciową :p buziaki Ewuniu przesyłam Quote
madziasto4 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Witamy w domu! :multi: [SIZE="1"] I jak, sprawdza się 'wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej' ? ;) Quote
Alicja Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 :multi::multi::multi:jest , jest ..krokodyle jej nie zjadły:evil_lol: Pisz wszystko ....a co z Suzi:cool3: Quote
Hanna R. Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Oooo ! Jest Ewcia ! :multi: :multi: :multi: Quote
malawaszka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 boszz zawiało grozą :-o a o której następny odcinek? bo nie wiem jak sobie dzień ustawić :razz: :lol: a tak na serio to wiiitajjjj :multi: :loveu: Quote
beria Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 AlKil napisał(a):Witam Moje Kochane Babeczki!!!!! Wróciłam!!!!!!!!!! Jak tu zimno.....:roll: Witaj Ewa :multi: Cieszę się, że wróciłaś :loveu: Nie narzekaj na pogodę, było gorzej :cool1: Quote
AlKil Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Odcinek 1 Hej Dziewczyny!!! Mam chwileczkę przed pobudką synka.... Zaczęło się tak... Pożegnaliśmy rodzinkę zabraliśmy bagaże i pojechaliśmy na lotnisko o 19 -tej. Wylot o 21.45. Haha!!! Za chwilę rozeszła się wiadomość, że samolot jest opóźniony...:cool3: Po godzinie okazało się, że owszem, wylecimy, ale jutro!!!:mad: Zawieziono nas do hotelu i noc spędziłam kilometr od domu!!!! Rano o 8-ej zawieziono nas na lotnisko. O samolocie nic nie wiadomo... No to siedzimy... Julcia próbuje innego samolotu... Marzymy choćby o takim ... W końcu wiadomość - odprawa... Jest godzina... Tak , to ta pierwsza pozycja... Godz. 15.15. Zapakowaliśmy się do samolociku i polecieliśmy. W Sharmie byliśmy o 22-iej. Po drodze nie za dużo zobaczyłam. Ale widok Sharmu z okien samolotu... On składa się z palm i basenów!!! Dostaliśmy swój pokój... Z tarasikiem... i widokiem na hotelowy ogród... Rano nie było czasu na oglądanie, jechaliśmy na pierwsze nurkowanie... Przed hotelem... Wokół takie krajobrazy... W skrócie wygląda tam tak: Piękne morze, piękne hotele, hotele w budowie, pustynia i góry... W dzień około 35 stopni, w nocy 20 -25 stopni... A teraz odwalę wszystkie nieprzyjemności, żeby mieć to z głowy....:placz: Najpierw wiadomość z domu - Misio chory. po trzech dniach - zdrowy, uff! Wiadomość z domu - Albert ma zapalenie spojówki. Madzia była u weta, zastrzyk, zakraplać co 2 godziny. Magda bierze wolne od szkoły, żeby leczyć psa - po dwóch dniach ok. Wiadomość z domu - zaginęły spodenki Misia na zawody - gdzie są??? Nie wiem. Nie odnalazły się do dzisiaj. Wiadomość z domu - Killuś ma jakąś skorupkę na brzuchu - polecenie - kąpiel i czesanie. Skorupki już brak. Wiadomość z domu - na kompie wyświetla się jakaś dziwna informacja - polecenie - olać i nie zawracać mi pierdołami głowy, bo zapłacę majątek za telefony. Wiadomość z domu - Nasz króliczek Maxio - nie żyje...:-(:-(:-( Madzia pyta się co robić, bo właśnie trzyma go na rękach i nie wie czy mówić Misiowi. Mówić... W tą niedzielę, o 23-ej pogrzeb w ogródku... Michał do dziś nie pozwala sprzątnąć jego klatki. :-(:-(:-( Żegnaj Max!!!!!:-(:-(:-(Z polskiej grupy, wczasowiczów, jeden wracała szybko do domu, bo nadeszłą z Polski wiadomość o śmierci jego ojca. Znajomemu po koniec pobytu zmarł szwagier, a drugiemu przyjaciel dostał zawału... Mi na aparacie po zrobieniu ok.700 zdjęć wyświetliło się info - błąd karty pamięci.... Mam nadzieję, że uda mi się je odzyskać, mam tam całą wycieczkę do Kairu... no i fatalne lądowanie w Rębichowie. komunikat " we have a little problems" sprawia, że serce nam zamiera... Ale udaje się... Ale ogólnie było tam bosko, wspaniale, rewelacyjnie, pięknie, cudownie... Quote
Shikka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Oj Ewuś to się wygrzałaś i odpoczęłaś ;) Fajnie że juz jesteś z powrotem :) Quote
AlKil Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Witaj Shikka!! Wygrzałam się bardzo i wcale nie chce mi się teraz wychodzić z domku!!! Tak zimno!!! A teraz parę zdjątek z powitania z piesami... Quote
Shikka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Powitaniom nie było końca ;) Dobrze że Albert szlachetnie urodzony i dobrze wychowany więc nie skakał ;) Jak Ci się podobało arabskie traktowanie czasu...?? ;) Quote
AlKil Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Baaaardzo. Arab pracy się nie boi, może się nawet koło niej położyć...:cool3: Jala, jala, dotyczy tylko jazdy samochodem. Trzeba się było dostosować, że kelner jak przyniesie rachunek do podpisania, to długopis doniesie po 5 minutach. na każde zamówienie trzeba długo czekać...można zdążyć sią zdrzemnąć. Nikt się nie spieszy,jak nie zdąży się dzisiaj, to jutro też jest dzień, a po nim następny....:evil_lol: Quote
Shikka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 AlKil napisał(a):Baaaardzo. Arab pracy się nie boi, może się nawet koło niej położyć...:cool3: :errrr::errrr::errrr::errrr::errrr: Śliczne :) I siedząc w pracy czytam o palmach, basenach, zaniku czasu... ;) Torrrrtura :diabloti: Quote
anetta Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Witaj :hand: Ale to nie koniec zdjec?:diabloti: Dla tych co odeszli ['] Quote
malawaszka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 AlKil napisał(a):Baaaardzo. Arab pracy się nie boi, może się nawet koło niej położyć...:cool3: ooo chyba mam arabskie korzenie :evil_lol: kurde ale mieliście momenty :shake: biedny króliś - co mu się stało? :-( czekam na więcej fot tych basenów, palm, gór i pustyni Quote
Shikka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Pewnie to serducho...mój Sasha też tak skończył swoje kicające życie [*] Quote
AlKil Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Witajcie!!! Co z królikiem - nie wiemy. Miał około 7 latek, ale nie wyglądał, że dobiega kres jego dni.Oficjalna wersja - starość... Nieoficjalnie - może Albi ma coś na sumieniu...??? Madzia mówiła, że strasznie mu w kręgosłupie strzelało jak trzymała go na rękach. Najpierw miał bezwładne tylne łapki, potem przednie, na końcu opadła główka i było po wszystkim... A foty będą, tylko na razie mam urwanie głowy, bo Junior ma pociąg o 15-tej, muszę go wyprawić, no i latam co chwilę do fotografa, bo próbują tam odzyskać moje zdjęcia z Kairu. Przed chwileczką musiałam tam jechać z aparatem, bo zwykłe próby się nie udawały....:placz::placz::placz: Quote
AlKil Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Wrzucę jeszcze kilka zdjęć a potem przerwa do wieczora... Codziennie rano witał mnie taki widok Brudna woda w porcie... Egipskie koty... Widoki z busa... widoki z łodzi... no i my na łodzi przed pierwszym nurkowaniem... Quote
Shikka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Hmmm...ja jak chciałam odzyskać SKASOWANE zdjęcia z karty pamięci to używałam programu PC Inspector ( odnajduje na karcie, dysku nawet zdjęcia które usunęłaś z karty kilka formatowań wcześniej ) Quote
Shikka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Widzę że sie strasznie z nurkowania cieszyłaś :razz: Ale widoczki podwodne pewnie świetne... :loveu: Ehhh...żeby tak wyjechać... Quote
Gosiek Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 czesć Ewuńka :buzi: piekne zdjecia przywiozłaś :multi: trzymam kciuki za odzyskanie tamtych :kciuki: i czekam niecierpliwie na kolejne zdjąteczka z cudnych ciepłych krajów :loveu: współczuję tych "złych" przeżyć i odejsć :-( Quote
Korenia Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Biedny Max :( Co do samolotów to moja siostra jak wracała ze stanów to miała taaakie przygody, że szzkoda opowiadać... a leciała Lufthanzą :angryy: (nie wiem jak się pisze ;)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.