malawaszka Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 AlKil napisał(a):Pan rzeczoznawca był bardzo miły, współczuł mi bardzo, rozumiał co może dla mnie znaczyć Golf II GTI, wypisał mi całą lewą stronę do wymiany co w moim wypadku oznacza SZKODĘ CAŁKOWITĄ....:placz::placz::placz:wartość naprawy przekracza wartość samochodu....:-(:-(:-( dużo tego nie będzie...:angryy: o qrde współczuję :shake: ja jakbym chciała powymieniać co jest do wymiany w moim samochodzie to też kosztowałoby to więcej niż on warty:lol: i dlatego nei wymieniam:evil_lol: czekam aż sie rozpadnie:cool1: Quote
AlKil Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 Oj Waszka, mój mimo tego, że w tym roku skończył 20 -tkę, to wcale nie chciał się rozpaść...:shake: Przez trzy lata odkąd nim jeździłam niczego poważniejszego w nim nie naprawiałam, poza wymianą filtrów, czasami lekką regulacją. jak zajeżdżałam do warsztatu to inni właściciele patrzyli na mojego staruszka z zazdrością, bo ja za filtr 2-3 dychy, a oni za swe piękne wozy 200-300 albo i więcej. A szybki był...:cool3: w końcu 112 koni pod maską!!!! Alu, Suzi też pokochałam....:razz: Sylwiu, Piko - wiem, doceniam to, że wyszłyśmy z tego bez szwanku, tym bardziej, że ja pasów nie zapięłam...:oops: córcia tak. A tak a propos', wiecie jak zareagował mój mąż?????? gdy zadzwoniłam, że miałam wypadek, to od razu powiedział, że mam wzywać policję żeby nie było problemu z wypłatą odszkodowania....:-o:-o:-o A gdzie: kochanie, czy nic wam się nie stało????:shake: przyjechał jak błyskawica i tylko w oczach miał tą kasę..... Na pocieszenie dodam, że mąż tej pani, która postanowiła mój wóz skasować, też się o to nie zapytał. Pytał się tylko czy chłodnica cieknie...:cool1: A po nastepnych 5 minutach zadzwonił i doradził, żebyśmy zjechały na pobocze:angryy::angryy::angryy: ( zrobiłyśmy to 5 sekund po wypadku...):roll: Quote
malawaszka Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 ooo hihih moja Jetka też 20 w tym roku skończyła :evil_lol: i też się nic poważnego nie psuje i blacha nawet ok, ale pierdoły by trzeba powymieniać już a to się uzbiera, tylko silnik nie mam taki fajny jak Ty w golfiku :placz: 1,6 tylko :placz: ale i tak daje rade :evil_lol: Quote
AlKil Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 Widzisz Waszko, bo to porządna niemiecka robota...:lol: Quote
malawaszka Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 [quote name='AlKil']Widzisz Waszko, bo to porządna niemiecka robota...:lol: ale te nowe już takie nie są :shake: Bora Ojca Dyrektora psuje się częściej niż moja Jetka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
AlKil Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 no bo doszli do tego, że im się to nie opłaca....:shake: przez takie golfy i jetty tracą potencjalnych klientów...:razz: Quote
malawaszka Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 noo tysz prawda - żaden z tych nowych modeli nie pojeździ 20 lat - nie ma bata :shake: Quote
beria Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 AlKil napisał(a): A tak a propos', wiecie jak zareagował mój mąż?????? gdy zadzwoniłam, że miałam wypadek, to od razu powiedział, że mam wzywać policję żeby nie było problemu z wypłatą odszkodowania....:-o:-o:-o Męskie, rzeczowe podejście do sprawy :diabloti: Wydedukował, że jeśli dzwonisz, to żyjesz :diabloti: Quote
barbara.h Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Ewuś, a nikt cię nie nauczył zapinania pasów!!!:mad::mad::mad: kurcze, ale dobrze że z wami wszystko okej:multi::multi: historyjka z kostką świetna :klacz::klacz::klacz: ja też miałam kiedyś golfika ale jedynke:evil_lol: automat ale mi go szkoda było jak mąż sprzedawał :placz:,tylko jak pojechaliśmy oglądać citroena BX (kombi bo dla psów :lol:) to jak się przejechałam to wysiadać nie chciałam,ma hydrauliczne zawieszenie :multi::multi::multi: ,a dlaczego tym was zanudzam? a bo jak mąż zadzwonił że, miał wypadek:cool3::cool3: to tylko pytałam jak nasza cytrynka? czy bardzo uszkodzona i jak on jeździ!!! tłumaczył że,miał zielone!! i niewie skąd ten maluch się wziął :shake:,a maluszkiem kierował młody chłopak co miał dwa dni prawko i pomyliła mu się strzałka zielona do skrętu w prawo, ze swiatłem zielonym na wprost :mad::mad: był rozwalony cały przód :placz::placz::placz: Quote
Daga_i_Oskar Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Cześć Evuniu :multi: Po 1 serdecznie gratulujemy tak vspaniałego opisu dla Killusia na vystavie :multi: oby tak dalej :razz: Po 2 cale szczęście, że vypadek nie spovodovał żadnych szkod ani Tobie ani dziecku, a ze auto trochę "oszpecone" to bardzo mi przykro :placz: Po 3 suuuper fotki i historyjki Killusia i Albercika :loveu: Pozdraviamy ! Quote
sylwiaskalska Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Halo Halo czy wszystko oki z wami :) Quote
AlKil Posted September 7, 2006 Author Posted September 7, 2006 Kochane Dziewczynki, cieszę się bardzo, że o nas pamiętacie i jednocześnie bardzo mi wstyd, że nie zaglądałam tu ostatnio...:oops::oops::oops: Ostatnio mam istne urwanie głowy....otwieraliśmy swój sklepik, rejestrowałam firmę, załatwiałam prąd i 100 tysięcy innych rzeczy, przy okazji malowałam pokój i dopiero dzisiaj ułożyłam książki na półkach, inne rzeczy leżą hurtem na podłodze u dzieci w pokoju. komputer pokrył kurz i mam mnóstwo zaległości na galeriach. Ponieważ starałam się wybić mężowi z głowy pomysł kupienia nowego kangoo na kredyt, nagadałam mu, że mogę jeździć Suzi i zamiast tego pojechać na urlop do Egiptu i nawet spróbuję tam zanurzyć głowę pod wodę. (Mój TZ to nurek- alpinista). No i powiedziałam to chyba w złą godzinę, bo Egipt już zaklepał i od poniedziałku zapisał mnie na kurs nurkowania...:wallbash::wallbash::wallbash: A JA SIĘ BOJĘ WODY......:placz::placz::placz: Poza tym muszę kupić sobie laptopika na raty, bo siedzę w sklepie i dłubię w nosie, a dogo leży odłogiem....:placz::placz::placz: Dorwałam się do kompika tylko dlatego, że muszę przygotować na rano papiery dla księgowej.... O ósmej rano jedziemy kupić dla mnie piankę do nurkowania...:roll:, potem z papierami do księgówki i do sklepu...ze sklepu prosto na imieniny do koleżanki, wrócę dopiero w nocy, padnę na pysk, a wsobotę rano znowu do sklepu... MUSZĘ KUPIĆ LAPTOPA, bo inaczej będę musiała zrezygnować ze spania, żeby być na dogo...A na to jestem już za stara... Quote
AlKil Posted September 7, 2006 Author Posted September 7, 2006 barbara.h napisał(a):Ewuś, a nikt cię nie nauczył zapinania pasów!!!:mad::mad::mad: kurcze, ale dobrze że z wami wszystko okej:multi::multi: historyjka z kostką świetna :klacz::klacz::klacz: ja też miałam kiedyś golfika ale jedynke:evil_lol: automat ale mi go szkoda było jak mąż sprzedawał :placz:,tylko jak pojechaliśmy oglądać citroena BX (kombi bo dla psów :lol:) to jak się przejechałam to wysiadać nie chciałam,ma hydrauliczne zawieszenie :multi::multi::multi: ,a dlaczego tym was zanudzam? a bo jak mąż zadzwonił że, miał wypadek:cool3::cool3: to tylko pytałam jak nasza cytrynka? czy bardzo uszkodzona i jak on jeździ!!! tłumaczył że,miał zielone!! i niewie skąd ten maluch się wziął :shake:,a maluszkiem kierował młody chłopak co miał dwa dni prawko i pomyliła mu się strzałka zielona do skrętu w prawo, ze swiatłem zielonym na wprost :mad::mad: był rozwalony cały przód :placz::placz::placz: hehe ...:evil_lol: mnie nikt nie nauczył zapinania pasów, ale własnym potomkom wbiłam to do głowy... No tak,jak widzę miłość do cytrynki buchała gejzerem...:lol::lol::lol: Quote
Alicja Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 :shake:oj ja to chyba bym nie poszła na ten kurs :cool3:bojam i już ....bo się topiłam Quote
beria Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 AlKil napisał(a): Ponieważ starałam się wybić mężowi z głowy pomysł kupienia nowego kangoo na kredyt, nagadałam mu, że mogę jeździć Suzi Ja lubiłam kangurka :loveu: , ale miał przebieg kilometrów jak tir i trzeba go było sprzedać :placz: Podstawowa zaleta - jak pies się wytarzał, to jechał na pace za kratą, a teraz śmierdzi na tylnym siedzeniu :razz: Quote
agabass Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 uhuhu Kilek się wystawia to ci dopiero wieści fajowe - witajcie kofani teraz będę was już co jakiś czas męczyć wróciłam :evil_lol: :evil_lol: Quote
AlKil Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']:shake:oj ja to chyba bym nie poszła na ten kurs :cool3:bojam i już ....bo się topiłam Ja też się w dzieciństwie topiłam, mój szalony kuzyn ze Śląska wywalił nas z pontoniku...i też się boję... Dzisiaj mój TZ zaciągnął mnie do sklepu i mam już piankę, buty i płetwy...:placz: pan sprzedawca śmiał się, że pianka z żółtymi wstawkami jest dobra, bo łatwiej znaleźć nurka-topielca pod wodą....:mad::mad::mad: Quote
AlKil Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 beria napisał(a):Ja lubiłam kangurka :loveu: , ale miał przebieg kilometrów jak tir i trzeba go było sprzedać :placz: Podstawowa zaleta - jak pies się wytarzał, to jechał na pace za kratą, a teraz śmierdzi na tylnym siedzeniu :razz: nie mam nic przeciw kangurkom poza tym, że trzeba wywalić 50 tys... Jakoś mi żal kasy, a na dodatek lubię stare samochody, jakaś dziwna jestem - nie tęsknię za nówką z salonu...:cool1: Wolałabym wywalić tyle kasy na jakąś skromną działeczkę, potem coś na niej pobudować, żeby moje psiaki mogły latać po ogródku a ja pić poranną kawkę latem na świeżym powietrzu...:cool3: Witaj Aga!:lol: męcz nas...:evil_lol: Quote
Hanna R. Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Ewciu, dobry wieczór ! Czy Twoje drzwi podobaja się znajomym ???? :cool3: Quote
AlKil Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 Aaaa, jeszcze się pochwalę jak piękne mam teraz drzwi do pokoju dzieci. Gdybym się miała teraz stąd wyprowdzić to tylko razem z drzwiami...tyle mnie kosztowały nerwów i pracy... no i rozgrzebany mój pokój... tak się skrobie farbę... A tyle miejsca podczas remontu miały moje psy...:placz: ale przetrwały...Killuś tylko raz otarł się o świeżo pomalowaną ścianę...:roll: Quote
AlKil Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 HankaRupczewska napisał(a):Ewciu, dobry wieczór ! Czy Twoje drzwi podobaja się znajomym ???? :cool3: Dobry wieczór Haniu... Baardzo.... pytają się czy już od dawna nie mogły takie być... Quote
Hanna R. Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 [quote name='AlKil']Aaaa, jeszcze się pochwalę jak piękne mam teraz drzwi do pokoju dzieci. Gdybym się miała teraz stąd wyprowdzić to tylko razem z drzwiami...tyle mnie kosztowały nerwów i pracy... Oooooooooo ! PIĘKNE !!!! Quote
AlKil Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 Też tak myślę. Teraz je pokochałam, choć jeszcze tydzień temu chciałam je spalić...:mad: Quote
Pysia Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Ale nowości :multi::multi::multi: Piekne drzwi, Killerek na wystawach , remont ( uffffff!! mam to juz za sobą ;) ) Witaj Ewciu :loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.