Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AlKil napisał(a):
Pan rzeczoznawca był bardzo miły, współczuł mi bardzo, rozumiał co może dla mnie znaczyć Golf II GTI, wypisał mi całą lewą stronę do wymiany co w moim wypadku oznacza SZKODĘ CAŁKOWITĄ....:placz::placz::placz:wartość naprawy przekracza wartość samochodu....:-(:-(:-( dużo tego nie będzie...:angryy:


o qrde współczuję :shake: ja jakbym chciała powymieniać co jest do wymiany w moim samochodzie to też kosztowałoby to więcej niż on warty:lol: i dlatego nei wymieniam:evil_lol: czekam aż sie rozpadnie:cool1:

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Oj Waszka, mój mimo tego, że w tym roku skończył 20 -tkę, to wcale nie chciał się rozpaść...:shake: Przez trzy lata odkąd nim jeździłam niczego poważniejszego w nim nie naprawiałam, poza wymianą filtrów, czasami lekką regulacją. jak zajeżdżałam do warsztatu to inni właściciele patrzyli na mojego staruszka z zazdrością, bo ja za filtr 2-3 dychy, a oni za swe piękne wozy 200-300 albo i więcej. A szybki był...:cool3: w końcu 112 koni pod maską!!!!

Alu, Suzi też pokochałam....:razz:

Sylwiu, Piko - wiem, doceniam to, że wyszłyśmy z tego bez szwanku, tym bardziej, że ja pasów nie zapięłam...:oops: córcia tak.

A tak a propos', wiecie jak zareagował mój mąż??????
gdy zadzwoniłam, że miałam wypadek, to od razu powiedział, że mam wzywać policję żeby nie było problemu z wypłatą odszkodowania....:-o:-o:-o
A gdzie: kochanie, czy nic wam się nie stało????:shake:
przyjechał jak błyskawica i tylko w oczach miał tą kasę.....

Na pocieszenie dodam, że mąż tej pani, która postanowiła mój wóz skasować, też się o to nie zapytał. Pytał się tylko czy chłodnica cieknie...:cool1: A po nastepnych 5 minutach zadzwonił i doradził, żebyśmy zjechały na pobocze:angryy::angryy::angryy: ( zrobiłyśmy to 5 sekund po wypadku...):roll:

Posted

ooo hihih moja Jetka też 20 w tym roku skończyła :evil_lol: i też się nic poważnego nie psuje i blacha nawet ok, ale pierdoły by trzeba powymieniać już a to się uzbiera, tylko silnik nie mam taki fajny jak Ty w golfiku :placz: 1,6 tylko :placz: ale i tak daje rade :evil_lol:

Posted

[quote name='AlKil']Widzisz Waszko, bo to porządna niemiecka robota...:lol:


ale te nowe już takie nie są :shake: Bora Ojca Dyrektora psuje się częściej niż moja Jetka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

AlKil napisał(a):

A tak a propos', wiecie jak zareagował mój mąż??????
gdy zadzwoniłam, że miałam wypadek, to od razu powiedział, że mam wzywać policję żeby nie było problemu z wypłatą odszkodowania....:-o:-o:-o


Męskie, rzeczowe podejście do sprawy :diabloti: Wydedukował, że jeśli dzwonisz, to żyjesz :diabloti:

Posted

Ewuś, a nikt cię nie nauczył zapinania pasów!!!:mad::mad::mad: kurcze, ale dobrze że z wami wszystko okej:multi::multi:

historyjka z kostką świetna :klacz::klacz::klacz:

ja też miałam kiedyś golfika ale jedynke:evil_lol: automat ale mi go szkoda było jak mąż sprzedawał :placz:,tylko jak pojechaliśmy oglądać citroena BX (kombi bo dla psów :lol:) to jak się przejechałam to wysiadać nie chciałam,ma hydrauliczne zawieszenie :multi::multi::multi: ,a dlaczego tym was zanudzam? a bo jak mąż zadzwonił że, miał wypadek:cool3::cool3: to tylko pytałam jak nasza cytrynka? czy bardzo uszkodzona i jak on jeździ!!! tłumaczył że,miał zielone!! i niewie skąd ten maluch się wziął :shake:,a maluszkiem kierował młody chłopak co miał dwa dni prawko i pomyliła mu się strzałka zielona do skrętu w prawo, ze swiatłem zielonym na wprost :mad::mad: był rozwalony cały przód :placz::placz::placz:

Posted

Cześć Evuniu :multi:

Po 1 serdecznie gratulujemy tak vspaniałego opisu dla Killusia na vystavie :multi: oby tak dalej :razz:

Po 2 cale szczęście, że vypadek nie spovodovał żadnych szkod ani Tobie ani dziecku, a ze auto trochę "oszpecone" to bardzo mi przykro :placz:

Po 3 suuuper fotki i historyjki Killusia i Albercika :loveu:

Pozdraviamy !

Posted

Kochane Dziewczynki, cieszę się bardzo, że o nas pamiętacie i jednocześnie bardzo mi wstyd, że nie zaglądałam tu ostatnio...:oops::oops::oops:
Ostatnio mam istne urwanie głowy....otwieraliśmy swój sklepik, rejestrowałam firmę, załatwiałam prąd i 100 tysięcy innych rzeczy, przy okazji malowałam pokój i dopiero dzisiaj ułożyłam książki na półkach, inne rzeczy leżą hurtem na podłodze u dzieci w pokoju. komputer pokrył kurz i mam mnóstwo zaległości na galeriach.
Ponieważ starałam się wybić mężowi z głowy pomysł kupienia nowego kangoo na kredyt, nagadałam mu, że mogę jeździć Suzi i zamiast tego pojechać na urlop do Egiptu i nawet spróbuję tam zanurzyć głowę pod wodę. (Mój TZ to nurek- alpinista). No i powiedziałam to chyba w złą godzinę, bo Egipt już zaklepał i od poniedziałku zapisał mnie na kurs nurkowania...:wallbash::wallbash::wallbash: A JA SIĘ BOJĘ WODY......:placz::placz::placz:
Poza tym muszę kupić sobie laptopika na raty, bo siedzę w sklepie i dłubię w nosie, a dogo leży odłogiem....:placz::placz::placz:
Dorwałam się do kompika tylko dlatego, że muszę przygotować na rano papiery dla księgowej.... O ósmej rano jedziemy kupić dla mnie piankę do nurkowania...:roll:, potem z papierami do księgówki i do sklepu...ze sklepu prosto na imieniny do koleżanki, wrócę dopiero w nocy, padnę na pysk, a wsobotę rano znowu do sklepu... MUSZĘ KUPIĆ LAPTOPA, bo inaczej będę musiała zrezygnować ze spania, żeby być na dogo...A na to jestem już za stara...

Posted

barbara.h napisał(a):
Ewuś, a nikt cię nie nauczył zapinania pasów!!!:mad::mad::mad: kurcze, ale dobrze że z wami wszystko okej:multi::multi:

historyjka z kostką świetna :klacz::klacz::klacz:

ja też miałam kiedyś golfika ale jedynke:evil_lol: automat ale mi go szkoda było jak mąż sprzedawał :placz:,tylko jak pojechaliśmy oglądać citroena BX (kombi bo dla psów :lol:) to jak się przejechałam to wysiadać nie chciałam,ma hydrauliczne zawieszenie :multi::multi::multi: ,a dlaczego tym was zanudzam? a bo jak mąż zadzwonił że, miał wypadek:cool3::cool3: to tylko pytałam jak nasza cytrynka? czy bardzo uszkodzona i jak on jeździ!!! tłumaczył że,miał zielone!! i niewie skąd ten maluch się wziął :shake:,a maluszkiem kierował młody chłopak co miał dwa dni prawko i pomyliła mu się strzałka zielona do skrętu w prawo, ze swiatłem zielonym na wprost :mad::mad: był rozwalony cały przód :placz::placz::placz:

hehe ...:evil_lol: mnie nikt nie nauczył zapinania pasów, ale własnym potomkom wbiłam to do głowy...
No tak,jak widzę miłość do cytrynki buchała gejzerem...:lol::lol::lol:

Posted

AlKil napisał(a):

Ponieważ starałam się wybić mężowi z głowy pomysł kupienia nowego kangoo na kredyt, nagadałam mu, że mogę jeździć Suzi


Ja lubiłam kangurka :loveu: , ale miał przebieg kilometrów jak tir i trzeba go było sprzedać :placz: Podstawowa zaleta - jak pies się wytarzał, to jechał na pace za kratą, a teraz śmierdzi na tylnym siedzeniu :razz:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:shake:oj ja to chyba bym nie poszła na ten kurs :cool3:bojam i już ....bo się topiłam

Ja też się w dzieciństwie topiłam, mój szalony kuzyn ze Śląska wywalił nas z pontoniku...i też się boję...

Dzisiaj mój TZ zaciągnął mnie do sklepu i mam już piankę, buty i płetwy...:placz: pan sprzedawca śmiał się, że pianka z żółtymi wstawkami jest dobra, bo łatwiej znaleźć nurka-topielca pod wodą....:mad::mad::mad:

Posted

beria napisał(a):
Ja lubiłam kangurka :loveu: , ale miał przebieg kilometrów jak tir i trzeba go było sprzedać :placz: Podstawowa zaleta - jak pies się wytarzał, to jechał na pace za kratą, a teraz śmierdzi na tylnym siedzeniu :razz:


nie mam nic przeciw kangurkom poza tym, że trzeba wywalić 50 tys...
Jakoś mi żal kasy, a na dodatek lubię stare samochody, jakaś dziwna jestem - nie tęsknię za nówką z salonu...:cool1:
Wolałabym wywalić tyle kasy na jakąś skromną działeczkę, potem coś na niej pobudować, żeby moje psiaki mogły latać po ogródku a ja pić poranną kawkę latem na świeżym powietrzu...:cool3:

Witaj Aga!:lol: męcz nas...:evil_lol:

Posted

Aaaa, jeszcze się pochwalę jak piękne mam teraz drzwi do pokoju dzieci.
Gdybym się miała teraz stąd wyprowdzić to tylko razem z drzwiami...tyle mnie kosztowały nerwów i pracy...


no i rozgrzebany mój pokój...

tak się skrobie farbę...


A tyle miejsca podczas remontu miały moje psy...:placz:

ale przetrwały...Killuś tylko raz otarł się o świeżo pomalowaną ścianę...:roll:

Posted

HankaRupczewska napisał(a):
Ewciu, dobry wieczór !
Czy Twoje drzwi podobaja się znajomym ???? :cool3:

Dobry wieczór Haniu...
Baardzo.... pytają się czy już od dawna nie mogły takie być...

Posted

[quote name='AlKil']Aaaa, jeszcze się pochwalę jak piękne mam teraz drzwi do pokoju dzieci.
Gdybym się miała teraz stąd wyprowdzić to tylko razem z drzwiami...tyle mnie kosztowały nerwów i pracy...





Oooooooooo ! PIĘKNE !!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...