Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WITAMY W NASZEJ GALERII !!!

To ja Albercik. Mam 3 lata.

W dowodzie -Apis Michikamau ur. 25.11.2002r.
Moja pani nazywa sie Ewa. Jest jeszcze pan i dzieci Madzia i Michał.
Pańcia mówi,że ma w życiu takie szczęście, że trafia na psy z charakterem....
Przez te 3 lata byłem jedynym psem w tym domu, no jest jeszcze królik Michała -Max i mysz Madzi - Pepe.
Aż pewnego dnia pan przywiózł z podróży coś takiego!


Normalnie nie wierzyłem własnym oczom. Trochę się zdenerwowałem i czekałem, aż to zabiorą.
Przez pierwszy dzień strasznie dyszałem, drugiego zacząłem się ślinić sugerując, że mogę zjeść toto na lunch, a pańcia nic! Zero zrozumienia.... latała za mną z ręcznikiem.
Potem to do mnie dotarło - to pies i tu zostaje!!!!
Nazwali go Killer, choć powiedział mi, że w dowodzie ma LUCKY MAN Calamites.
Faktycznie jest trochę lucky, że go jeszcze nie rozdeptałem...



Postanowiłem czasami dopuścić go do głosu... panią też...

cdn...

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Pierwsze dni były ciężkie. Wszyscy chodzili "szurając" a do mnie tylko "uważaj, ostrożnie" No to uważałem...


Teraz jest już fajnie. On uważa jak ja idę, a ja jak on tupta. Podobno niedługo bedzie miał już 5 miesięcy, ale na razie jakoś nie bardzi idzie mu to rośnięcie. Włosy to owszem , robi się kudłaty. I pani go kąpie tak samo jak mnie, tylko mnie w wannie


a jego w umywalce...


tylko jakoś po jego czesaniu nie ma w kuchni takiego bałaganu...


cdn...

Posted

[quote name='AlKil']





a jego w umywalce...





cdn...

Ale super. Strasznie mi sie to podoba. Killus jest taki malutki przy Alberciku. Spokojnie moglby sie schowac jego wlosach:lol:

Posted

Pokażę Wam parę zdjęć jak to było na początku.


Zawsze uwielbiałem wychlapywać wodę z miski, aż w końcu jak podrosłem postawili mi je na szafkach!

Taki byłem duży jak miałem 4 miesiące. Dzieci już też podrosły. ale jeszcze nie wychodzę na spacery sam z Michałem. Pani mówi,że nie chce zeskrobywać swojego synka z chodnika, jak zechce mi się gdzieś pobiec.
Ponieważ mieszkam nad morzem, to czasami kopię dołki na plaży...

Posted

Cześc Ewa :multi:

super, że w końcu zdecydowałaś się na założenie galeryjki swoim pieskom :loveu: Z Alberta i Killerka jest świetnie dobrana para zwłaszcza pod wzgledem gabarytów - super wybór :lol: :lol:
Na pewno bedziemy stałymi gościami Waszej galeryjki i z niecierpliwością czekamy na nowe fotki piesków :loveu:

Posted

AlKil napisał(a):
Bardzo sie cieszę, że sie Wam spodobała!!!:oops: :oops: :oops:


No pewnie, ze tak! Szkoda, ze wczesniej jej nie zalozylas;)
Czekamy na jutrzejsze fotki:multi:

Posted

Hej, to ja Killerek.

Udało mi sie dopaść komputera, bo Albi śpi. Zresztą on bardzo często śpi. Pani mówi,że on jest taki duży kanapowiec. Ciekawe dlaczego w takim razie nie ma kanapy?
Ja bardzo lubię szaleć. Ciągle się czymś bawię, biegam. Najchetniej zabieram dzieciom coś z pokoju i wtedy w nogi! No niestety zawsze znajdą te swoje skarby i mi zabiorą.
Czasami też pozwolę Michałkowi pobawić się moją zabawką


Wczoraj Albert w ogródku uczył mnie węszyć. Bo jak pójdę do szkoły i już będę umiał, to będą mnie wtedy bardzo chwalić.





Albert chodził do takiej szkoły i nauczył się tam wielu rzeczy. Czasami pani robi mu taki kurs przypominający na podwórku albo w domu i on wtedy pokazuje różne sztuki. Znalazłem kilka zdjęć Alberta ze szkoły, sami zobaczcie...




Na tym ostatnim broni mojego Michałka przed napadem.
Chyba też się tego nauczę...

cdn...

Posted

Powiem Wam, że wczoraj w tym ogródku to trochę pobiegałem i już wcale nie trząsłem się z zimna. A poszedłem tam bez ubranka!


Raz Albercik łapał piłeczkę, a raz ja.


Ogólnie było fajowo!





cdn...

Posted

Kontrasty, kontrasty...
Albert jest duży, spokojny, opiekuńczy i tak cudnie pluje na ściany. Killerek malutki, żywiołowy, energiczny, nie pluje...
A tak na serio. To było moje marzenie, okazało się całkiem realne. Zanim mąż kupił mi Killusia siedziałam dłuższy czas na dogo, dowiadywałam sie u hodowców czy to nie szaleństwo. Taki kontrast to nie rzadkość, Killusia kupilismy w Warszawie od hodowcy yorków i dogów. Zresztą doga też bym chciała ale na razie sie nie zmieści... Ale jak wygram w toto, to kto wie?:razz:

Posted

Ewa - jakże sie ciesze ze wreszcie sie zebrałaś i założyłaś galerię... teraz mam kolejną galeryjkę do codziennych odwiedzin :cool3::lol::lol:

Kontrast psiowy faktycznie ogromny.. ale jakże rozczulający :loveu:
I ze tak powiem doskonały dowód na to ze maleńkie yoraski spokojnie mogą żyć z dużymi psami :evil_lol: i nic im sie złego nie dzieje :cool1:

no i muszę Ci powiedzieć że szalenie podoba mi sie narracja :p

buziaki
Gosia

Posted


Witam :)
Znam mame Alberta i jej włascicieli :) Znam także brata :)
Ta fotka jest dowodem na to ze wielki niuf potrafi życ nawet z taka pchłą :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Zresztą co ja sie dziwie ;) Przecież u mnie Zmory zyją z kotem....:lol:
Super galeryjka :) Bede tutaj czesto bywac :) Czekam na nastepne fotki no i zapraszam do siebie bo przegapiłaś Ewo szaleństwa Zmor ;)

Posted

Oj Pysiu nie przegapiłam, jestem tam codziennie...Cieszę się, że znasz Anię i Mariusza. Co jakiś czas się z nimi kontaktujemy. :loveu: Ciągle się do nich wybieramy i jakoś nie możemy dotrzeć. Może w tym roku się uda.

Posted

Dziewczyny mają rację . Super galeryjka ! :cool2:

Bardzo spodobała mi się narracja, świetnie się czyta ...:loveu::loveu::loveu:

a psiaki śliczniaste,bardzo rozczula mnie taka dysproporcja wielkości i wagi :loveu:

Prosimy o zasypywanie nas fotkami ,z przyjemnościa będziemy tutaj zagladać :p

Posted

Cześć wszystkim!;)
Tylko sobie pies lekko zmruży oko, to zaraz ktoś to wykorzysta. Zwłaszcza ten mały... Na początku jego pobytu w moim domu, były takie fajne chwile, gdy trzymali go w takim wielkim pudle. He he! Ale skubaniec szybko nauczył się wyskakiwać!


Potem wsadzali go na noc do tego wyższego...


Myśleli,że go pokonali...i tam... drugą noc już spędził w ich łóżku! Ja tam kiedyś też strasznie chciałem z nimi spać. Tylko zawsze wieczorem zapominali mi umyć łapy, a potem się dziwili, że pościel brudna! W pewnym momencie zmienili zdanie i zaczęli mnie troskliwie przykrywać, otulać kołderką, podsuwać podusię...
Nie zniosłem tego! W takich warunkach nie da się spać, gorąco jak w piekle, można się udusić! Wyniosłem się z łóżka na dobre.
Czekam teraz z niecierpliwością na lato. Wtedy w ogródku jest fajna zabawa. Napełniają taką balię wodą i wtedy zawsze próbuję ich wykiwać i wskoczyć.


Co prawda coraz trudniej mi się tam zmieścić. Ostatnio wchodziły mi przednie łapy...
Ale może zaczniemy jeździć nad jezioro.


Może pan bedzie znowu wkładał taki śmieszny strój i chował się przedemną pod wodą. Strasznie mnie to wkurza i jak tylko go zobaczę to łapię za rękę i wyciągam z wody.



Powiem Wam w tajemnicy, że ostatnio mja pańcia jak czesze Killusia to zakłada mu coś na głowę! Mam nadzieję, że mi tego nie włożą, chociaż muszę przyznać, że wtedy widać mu oczy...


Przypomina mi wtedy takiego pluszaka.
Ostatnio Magda też mi coś wkładała na głowę ale okazało się, że to był Pepe.



cdn...

Posted

Eeeeeextra się czyta :loveu::loveu:
Śliczne psiaki i śliczna różnica wielkości :lol::lol::lol::lol:
Czekamy na następne opowiadanko :cool3::cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...