Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja chciałam napisac , że jak zwykle kierowałam się intuicją i jak zwykle dobrze mi podpowiedziała :D Cieszę się mała_czarna że tamten domek skreśliłaś :) Pani z Wołomina też mi się podobała przez telefon i mam nadzieję, ze cos z tego wypali.

Kosteczka podczas wizyty Mysza1 faktycznie przyszła się przywitać i zachowywała całkiem dobrze i normalnie ale... potem Kostunia chodziła z ogonkiem pod dupką :shake: Zawsze tak robi jak ktos nowy nas odiwedzi. Najpierw niby wszystko ok ale potem Kostunia jakas nieswoje jest, jak by przestraszona :-( Jak wyprzytulam, wygłaszcze to jej trochę przechodzi.

Niestety Kostunia bardzo przeżyła wyjazd Portonia :-( Cały dzień siedziała lub leżała pod kojcem lub gdzies daleko od domu, nie chciała wejść do domu, chodziła najeżona i z ogonkiem pod dupką z łebkiem spuszczonym :-( Przyszła tylko na smakołyki na moje błaganie ( bo padłam na kolana i nawoływałam) Potem była niespodzianka w domu jak wróciłam bardzo późno w niedzielę ( w zasadzie w nocy) Kostunia bardzo się cieszyła na mój widok ale... wszystkie zmiany z weekendu chyba bardzo przezyła i jak poszłam do łazienki się wykapać i [rzebrać do spania to ...nawaliła w domu :shake: Myśłałam ze serce mi się pokroi bo to dowód jak bardzo wszystko Ona bierze dosiebie.

Dzisiaj juz wszystko w normie na szczęście ale boję się każdej zmiany w jej zyciu bo się bidula strasznie stresuje i wszystko podwójnie przeżywa. Tak bardzo brak jej takiej stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Mam ogromną nadzieję, że w nowym domu dostanie to wszystko.

Posted

Hmmm. To ja nie wiem Ciotka, czy nie Kosteczka na stałe u Ciebie nie zostanie ;)
Co do domu w Tomaszowie to mnie po prostu ręce opadły. W zasadzie pani najbardziej zainteresowana była kosztami transportu, a nie Kosteczką :(
Martwię się, że Kostka robi jeden krok do przodu, dwa do tyłu. Nie wiem co ona kiedyś przeżyła, ale po tym co piszesz nie jest wcale dobrze. Nie wiem już w sumie co robić. Załamka kompletna. Przecież Kosteczka jest u Ciebie od maja, a wcześniej miesiąc w Konstancinie była. Czemu ona tak nie ufa ludziom.

Posted

[quote name='mala_czarna']Hmmm. To ja nie wiem Ciotka, czy nie Kosteczka na stałe u Ciebie nie zostanie ;)
Co do domu w Tomaszowie to mnie po prostu ręce opadły. W zasadzie pani najbardziej zainteresowana była kosztami transportu, a nie Kosteczką :(
Martwię się, że Kostka robi jeden krok do przodu, dwa do tyłu. Nie wiem co ona kiedyś przeżyła, ale po tym co piszesz nie jest wcale dobrze. Nie wiem już w sumie co robić. Załamka kompletna. Przecież Kosteczka jest u Ciebie od maja, a wcześniej miesiąc w Konstancinie była. Czemu ona tak nie ufa ludziom.[/QUOTE]
Ona po prostu panicznie boi się zmian i tego czego nie zna. Trzeba dąc jej czas... mi juz ufa i to bardzo ale taka ma reakcję na stres. Nawet ostatnio pod Klinika na SGGW spotkałam ludzi z Owczarkiem Collie który na widok Kliniki zaczął srać tam gdzie stał. Jego Pani mówiła ze On tak po prostu reaguje na stres , więc Kostunia nie jest odosobniona :) Kosta bardzo sie otworzyła i zmieniła u mnie więc nie jest z nia tak źle... Ja po prostu bardzo się z nia zżyłam i martwię się jak o własne dziecko.

Posted

Uff. Długo dzisiaj rozmawiałam z Panią z Wołomina, która nadal jest Kosteczką zainteresowana :) Przemiła kobieta, bardzo sensowna. Nie ma żadnych problemów żeby pojechać na przedadopcyjną, a później (jeśli wypali, trzymajcie kciuki), na podpisanie umowy adopcyjnej. Poprosimy pieknie Kinię, jak sprawdzi domek to działamy, co? ;)
Jeszcze prześle zdjęcia Kosteczki, te, na których jest z Abiśka, Portoskiem i Trymerkiem. Tylko choroba, żeby znowu zamiast Kostki, Owieczkowej Abiśki nie chciała :evil_lol:

Posted

[quote name='mala_czarna']Uff. Długo dzisiaj rozmawiałam z Panią z Wołomina, która nadal jest Kosteczką zainteresowana :) Przemiła kobieta, bardzo sensowna. Nie ma żadnych problemów żeby pojechać na przedadopcyjną, a później (jeśli wypali, trzymajcie kciuki), na podpisanie umowy adopcyjnej. Poprosimy pieknie Kinię, jak sprawdzi domek to działamy, co? ;)
Jeszcze prześle zdjęcia Kosteczki, te, na których jest z Abiśka, Portoskiem i Trymerkiem. Tylko choroba, żeby znowu zamiast Kostki, Owieczkowej Abiśki nie chciała :evil_lol:[/QUOTE]


Nie sądzę ... z tego co pamiętam to nie chciała już drugiego małego psa ;)

Posted

to mocno, mocno trzymamy kciuki za domek, żeby to by ten :)
I mam nadzieję, że jeśli wizyta wypadnie dobrze i Kosteczka pojedzie do tej Pani, to zaakceptuje jamnika rezydenta??

Posted

[quote name='Akrum']to mocno, mocno trzymamy kciuki za domek, żeby to by ten :)
I mam nadzieję, że jeśli wizyta wypadnie dobrze i Kosteczka pojedzie do tej Pani, to zaakceptuje jamnika rezydenta??[/QUOTE]


Kostunia akceptuje wszystkie psiaki :) Jest tak kochanym i mądrym psem, że dogada sie z wszystkimi. Jest jeszcze tylko troszkę nerwowa czasami i trzeba dac jej czas ale jestem pewna że w ciepełku domowym gdzie sie jej dużo poświęci czasu otworzy się na ludzi i będzie normalnym cudownym przyjacielem :) Taka właśnie dla mnie jest Kosteczka :)

Posted

[quote name='mala_czarna']Link nie wchodzi. Owieczko, a pytałas Ciotek od haszczaków?[/QUOTE]
Qrcze z tymi linkami nie mogę sobie poradzić :( Jest na Haszczakach chyba bo agnieszka24 zakładała jej tam wątek ale cisza... :( jak znajdę linka to skopiuje

Posted

kopiuje co napisala mi Agnieszka24 :

forum alaskan malamut: http://forum. alaskan. malamut.org/viewtopic.php?t=3675
Musisz pousuwać spacje, bo inaczej dogo cenzuruje link. Na tamtym wątku cisza :-( Podobno kroił się jakiś DT ale narazie nie ma odzewu..

Posted

[quote name='Diora']http://forum.alaskan.malamut.org/viewtopic.php?t=3675

Teraz link działa ;) Sunia urocza... Oczka ma cudne!
Dzięki ogromne :)

A Kostunia ciagle mnie zadziwia :-o Wszystkie lęki jej przeszły, cieszy się na mój widok aż podskakuje :loveu: Ogonek w ruchu a nie pod dupinką i w ogóle uśmiech na pysiu.
Ją chyba najbardziej stresują nieznane jej sytuacje i ludzie. Wczoraj to dopominała sie o pieszczoty ... jak nie Kostunia normalnie :loveu:
Może czuje że niedługo pójdzie do swojego domku...

Posted

potrzebne są jeszcze pieniądze?bo jeśli tak to ja chętnie dam rzeczy na bazarek,tzn wyśle fotki na meila tylko poprosiłabym od kogoś meila(na PW) kto by robił bazarek [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]

Posted

Kinia była dzisiaj u Państwa w Wołominie. Dom jest super!!! Jutro zadzwonię do Pani i zapytam, czy aby zdania nie zmieniła :) Kinia, bardzo Ci dziękuję za wizytę.:loveu:

Julie - dziękuję serdecznie za propozycję. Jeśli domek nadal będzie chętny to fanty na bazarek przydadzą się innemu pieskowi :) Ale bardzo jestem Ci wdzięczna!!

Posted

ja bardzo mocno zaciskam kciuki za Koste:) robic wizyty w takich domach to przyjemnosc...chcialabym odwiedzac tylko takie...i nie masz za co dziekowac... strasznie fajnie byloby gdyby Kosta poszla do tego domu...a jak Kosta na koty reaguje? bo w domu jest strachliwa Bengalka, nawet mojego benka(pinczera mini) sie bala:evil_lol: skulila smiesznie uszka po sobie:)

Posted

Kosteczko Kochana... czytam z zapartym tchem, bo Ty Królewna nasza jesteś, taka perełka delikatna! Oby domek był DOBRY i cierpliwy i kochał Cię bardzo, bardzo, bardzo i za nic w świecie nikomu nie oddał. nawet jak koope w domu zrobisz! Czekam na dalsze wieści :) Gaspar Kostę pozdrawia! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...