Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

i w takie upały doceniam auta z klimatyzacją, zawsze byłam przeciwnikiem tego "wypasu", bo alergie, bo można się łatwo rozchorować jak ktoś nieumiejętnie z niej korzysta, ale w takie 40 stopniowe upały, jeszcze jak jeździ się ze zwierzakami, to na prawdę super rozwiązanie.
powodzenia jutro i mam nadzieję, że się nie roztopicie po drodze.

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Owieczka napisał(a):
No własnie laski :eviltong: O której się Was spodziewac ?
Moze byście tak wczesniej przyjechały to zabiorę Was na małą wycieczkę :cool3:


To Ty się kochana tej drugiej laski pytaj, bo ja jestem uzależniona od jej dyliżansu :evil_lol:

Posted

Akrum napisał(a):
i w takie upały doceniam auta z klimatyzacją, zawsze byłam przeciwnikiem tego "wypasu", bo alergie, bo można się łatwo rozchorować jak ktoś nieumiejętnie z niej korzysta, ale w takie 40 stopniowe upały, jeszcze jak jeździ się ze zwierzakami, to na prawdę super rozwiązanie.
powodzenia jutro i mam nadzieję, że się nie roztopicie po drodze.


Nie wyobrazam sobie zycia bez klimatyzacji w aucie, domu itd. U nas nawet jest klimatyzacja w Schroniskach dla zwierzat . Moj "Okruszek " tez bardzo lubi klimatyzacje. W domu uklada sie kolo wylotu w podlodze i sie chlodzi po spacerku :) :) :)

Niech sie cioteczki nie przejmuja i jada w strojach kapielowych :)

Posted

Wróciłam dopiero......

Niestety zdjęc mało, bo:

- Kosteczka dzisiaj sobie leniuchowała w budzie. Postanowiła odpocząc od calego towarzystwa i kiedy wszyscy siedzielismy w domku, Ona spała w budzie :) Tylko zagladałam do Niej, a Ona na mnie patrzyła jakby chciała powiedziec: "No daj mi wreszcie pospac. Nawet w budzie mnie znajdziesz??" :evil_lol:

Kosteczka to super spokojny psiak! Oczywiście lubi wariowac z Trymerem :) Portosa porzuciła :diabloti:dla wiekszego :diabloti: ale tak naprawdę to bardzo spokojna, przytulaśna sunia! Idealna dla kazdego!!!! Tylko Ją Kochac! I co najwazniejsze - Kosteczka nie jest nachalna w stosunku do człowieka!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Kosteczka jest bardzo zdrowa, wymiziana i szczesliwa! Nie lubi na pewno takich upalów :)

Nie przytyła, wyglada bardzo ładnie. Wiecej kg nie sprzyjaloby Jej. Jest bardzo potulnym psiakiem. Normalnie zakochac sie mozna, nie wiem czemu telefony milcza!

Duzym plusem jest to, ze Kosteczka nie skacze na człowieka :)

Posted

z kosteczek to już wspomnienie zostało ale to nie tłuszczyk , to same mięśnie :lol:

mam podobną "mięśniarę" taką wyżełkę która myśli że jest amstafem bo najbardziej w świecie lubi zagryzać na czymś zęby i ciągnąć , ciągnąć ciągnąc :lol:

dzisiaj po długiej przerwie wybiegła z córką na canincross, bo rower do bikejoringu stracił hamulce....oj ciężko było ... szelki takie w sam raz się zrobiły :lol:
w planie mamy lekką kurację odchudzającą

Posted

lilk_a napisał(a):
z kosteczek to już wspomnienie zostało ale to nie tłuszczyk , to same mięśnie :lol:



Jesli Kosteczka znajdzie nowy, stały domek (bo wierzę, że w końcu znajdzie), to ja nie mam nic przeciwko żeby została przechrzczona ;)

Posted

cześć Kosteczko :)
wczoraj, jak byłam na spacerku wieczornym z moim Tz i psiurkami, to spotkałam jedno małżeństwo (znane mi ze spacerów i niedaleko mnie mieszkają - fajni ludzie), którzy od 2 lat mają psiaka identyko jak Kostka, tylko mają go od szczeniaczka. No i tak sobie zaczęliśmy rozmawiać, a oni od razu, że przeprowadzają się z bloków do domku i że myślą nad drugim psiakiem...
a ja od razu pytanie - jaki. Oni, że też taki w typie tego, co mają - od razu o Kostce pomyślałam.
Opowiedziałam im co i jak, powiedziałam, że jakby chcieli to mogę im zdjęcia podesłać...
Ten ich to samiec... powiedzieli, że się zastanowią, w lipcu się przeprowadzają.... planowali drugiego samca, bo ten ich jest wykastrowany (przeze mnie, znaczy pół roku temu udało mi się ich na to namówić - oni byli z typu ludzi nieuświadomionych i myślących, że to zaszkodzi zdrowiu ich kochanego psa) i jest łagodny jak owieczka...
dom i ogród... i kolega do zabaw.... mają pomyśleć, bo bardzo chcieli chłopaka, no i też dzieciaka, a nie dorosłego, ale... jak będą chcieli, to podeśle im zdjęcia i namiary do Ciebie mała_czarna.

Posted

Akrum napisał(a):
cześć Kosteczko :)
wczoraj, jak byłam na spacerku wieczornym z moim Tz i psiurkami, to spotkałam jedno małżeństwo (znane mi ze spacerów i niedaleko mnie mieszkają - fajni ludzie), którzy od 2 lat mają psiaka identyko jak Kostka, tylko mają go od szczeniaczka. No i tak sobie zaczęliśmy rozmawiać, a oni od razu, że przeprowadzają się z bloków do domku i że myślą nad drugim psiakiem...
a ja od razu pytanie - jaki. Oni, że też taki w typie tego, co mają - od razu o Kostce pomyślałam.
Opowiedziałam im co i jak, powiedziałam, że jakby chcieli to mogę im zdjęcia podesłać...
Ten ich to samiec... powiedzieli, że się zastanowią, w lipcu się przeprowadzają.... planowali drugiego samca, bo ten ich jest wykastrowany (przeze mnie, znaczy pół roku temu udało mi się ich na to namówić - oni byli z typu ludzi nieuświadomionych i myślących, że to zaszkodzi zdrowiu ich kochanego psa) i jest łagodny jak owieczka...
dom i ogród... i kolega do zabaw.... mają pomyśleć, bo bardzo chcieli chłopaka, no i też dzieciaka, a nie dorosłego, ale... jak będą chcieli, to podeśle im zdjęcia i namiary do Ciebie mała_czarna.


Noooo!! Tylko nie jak owieczka !! Wypraszam sobie :mad: Ja wcale taka łagodna to nie jestem :diabloti:
A nie moga przyjechac do mnie i poznac kosteczkę osobiście ?? Zakochali by się w niej na pewno a i ich psiak nie oparł by się urokowi tej suni :)

Posted

mala_czarna napisał(a):
Co u naszej Kosteczki słychać? Czy nadal jest grzeczna i nie załatwia się w domku? ;)

Przyszła deklaracja za czerwiec od Aga-33-76. Bardzo dziękujemy :)


Kostusi juz się nie zdarza prawie wcale... no tylko jak była burza ostatnio w nocy to się przytrafiło... ale Kostunia od razu poszła spac do Belutki. Przeciez ja jej nawet nic słowem nie mówiłam, tylko w milczeniu wstałam na wpół przytomna, posprzatałam, dywan uprałam i poszłam palulać a jeszcze chciałam wypuścic Kostunie bo może siku by zrobiła ale Ona nie chciała nawet ruszyć się z kojca Belutkowego więc dałam jej spokój. Zostawiłam tylko drzwi do kuchni otwarte żeby w razie co mogła do mnie przyjść lub napić się wody. Biedna moja kochana Belutka dostała eksmisję i spała na butach pod kurtkami... No trudno, ona zawsze opiekowała się moimi tymczasami najlepej jak mogła, więc mimo swojego podeszłego wieku i tym razem odstąpiła swoje kojo wystraszonej Kosteczce...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...