Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mala_czarna napisał(a):
Hurrra!!!!!! :) :)
Dostałyśmy 100 zł od Brawurki i 20 zł od anett. Dziewczyny, jesteście wielkie :loveu::loveu:


SUPER!!!!!!!!!!!!!!! :) :) :) dziekujemy Cioteczki Kochane!!!!!!! :loveu:

Posted

mala_czarna napisał(a):
Zastąpi Maję ;)

Mam zatem przykrą wiadomość, zdecydowałyśmy, że Maja nie jedzie do Krakowa. Chcemy, żeby mieszkała tutaj blisko.
Dzisiaj byłam ale Kosta podobno biegała przed domem, nie widziałam jej i na spacer też nie wzięłam, bo mi nie chcieli dać.

Posted

W bólu, znoju i trudzie wysmażyłam tekst do Kostkowego Allegro. Czekam na uwagi i wnioski :)

Z kanapy do lasu. Psi los w ludzkich rękach!



Za swoją miłość, wierność, lojalność jej „Właściciel” odpłacił się sznurkiem, bo właśnie na nim, bestialsko przywiązaną do drzewa, zostawioną bez jedzenia i picia, znaleziono Kosteczkę w lesie. Sunia w stanie skrajnego wyczerpania, z ponad 40-stopniową gorączką trafiła do lekarza. To co zepsuł zły człowiek, naprawili dobrzy ludzie. Kostka jest dzisiaj śliczną, zdrową suczką. Bardzo potrzebuje człowieka, bo psi hotel nie jest miejscem dla tak skrzywdzonego psa. Pomimo cierpienia jakiego doznała, pomimo zawiedzionego zaufania do ludzi, Kosteczka nadal tęskni za swoim jedynym, wymarzonym i ciepłym domem. Takim, który udowodni jej, że nie każdy człowiek jest potworem. Kostka rewelacyjnie dogaduje się z innymi psami, koty traktuje obojętnie, a jej tymczasowa opiekunka dostaje od niej codziennie porcję buziaków [FONT=Wingdings]J[/FONT]
Kosteczka jest odrobaczona, zaszczepiona i zabezpieczona przeciw kleszczom. Szukamy dla niej domu odpowiedzialnego, kochającego, takiego, który znowu pozwoli Kostce poczuć się kochaną. Za wszystkie krzywdy jakie wyrządził jej człowiek, jesteśmy jej to winni!
Adopcja Kostki poprzedzona będzie wizytą przedadopcyjną. Tylko w taki sposób możemy skontrolować warunki, w których przebywać będzie Kostka w swoim nowym domu.

Posted

Z kanapy do lasu. Psi los w ludzkich rękach!



Za swoją miłość, wierność, lojalność jej „Właściciel” odpłacił się sznurkiem, bo właśnie na nim, bestialsko przywiązaną do drzewa, zostawioną bez jedzenia i picia, znaleziono Kosteczkę w lesie. Sunia w stanie skrajnego wyczerpania, z ponad 40-stopniową gorączką trafiła do lekarza. To co zepsuł zły człowiek, naprawili dobrzy ludzie. Około dwuletnia Kostka jest dzisiaj śliczną, zdrową i bardzo mądrą suczką. Bardzo potrzebuje człowieka, bo psi hotel nie jest miejscem dla tak skrzywdzonego psa. Pomimo cierpienia jakiego doznała, pomimo zawiedzionego zaufania do ludzi, Kosteczka nadal tęskni za swoim jedynym, wymarzonym i ciepłym domem. Takim, który udowodni jej, że nie każdy człowiek jest potworem. Kostka rewelacyjnie dogaduje się z innymi psami, koty traktuje obojętnie, a jej tymczasowa opiekunka dostaje od niej codziennie porcję buziaków [FONT=Wingdings]J[/FONT]
[FONT=Wingdings][/FONT]
Kosteczka jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona i zabezpieczona przeciw kleszczom.

Szukamy dla niej domu odpowiedzialnego, kochającego, takiego, który znowu pozwoli Kostce poczuć się kochaną. Za wszystkie krzywdy jakie wyrządził jej człowiek, jesteśmy jej to winni!


Adopcja Kostki poprzedzona będzie wizytą przedadopcyjną. Tylko w taki sposób możemy skontrolować warunki, w których przebywać będzie Kostka w swoim nowym domu.

W razie chęci adopcji prosze o kontakt: tel. ____________ , e-mail: _________

Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
Sunia przebywa w woj.mazowieckim. Jestesmy w stanie pomóc w organizacji transportu w inne miejsce Polski ( za zwrot kosztów paliwa )

Posted

obraczus87 napisał(a):
Z kanapy do lasu. Psi los w ludzkich rękach!



Za swoją miłość, wierność, lojalność jej „Właściciel” odpłacił się sznurkiem, bo właśnie na nim, bestialsko przywiązaną do drzewa, zostawioną bez jedzenia i picia, znaleziono Kosteczkę w lesie. Sunia w stanie skrajnego wyczerpania, z ponad 40-stopniową gorączką trafiła do lekarza. To co zepsuł zły człowiek, naprawili dobrzy ludzie. Około dwuletnia Kostka jest dzisiaj śliczną, zdrową i bardzo mądrą suczką. Bardzo potrzebuje człowieka, bo psi hotel nie jest miejscem dla tak skrzywdzonego psa. Pomimo cierpienia jakiego doznała, pomimo zawiedzionego zaufania do ludzi, Kosteczka nadal tęskni za swoim jedynym, wymarzonym i ciepłym domem. Takim, który udowodni jej, że nie każdy człowiek jest potworem. Kostka rewelacyjnie dogaduje się z innymi psami, koty traktuje obojętnie, a jej tymczasowa opiekunka dostaje od niej codziennie porcję buziaków [FONT=Wingdings]J[/FONT]
[FONT=Wingdings][/FONT]
Kosteczka jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona i zabezpieczona przeciw kleszczom.

Szukamy dla niej domu odpowiedzialnego, kochającego, takiego, który znowu pozwoli Kostce poczuć się kochaną. Za wszystkie krzywdy jakie wyrządził jej człowiek, jesteśmy jej to winni!


Adopcja Kostki poprzedzona będzie wizytą przedadopcyjną. Tylko w taki sposób możemy skontrolować warunki, w których przebywać będzie Kostka w swoim nowym domu.

W razie chęci adopcji prosze o kontakt: tel. ____________ , e-mail: _________

Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
Sunia przebywa w woj.mazowieckim. Jestesmy w stanie pomóc w organizacji transportu w inne miejsce Polski ( za zwrot kosztów paliwa )

O :) w takiej formie jak najbardziej pasuje :)
jeszcze tylko namiary na osobę, która będzie odpowiadała na mnóstwo telefonów, które się rozdzwonią po ogłoszeniach :)

Posted

Akrum napisał(a):
O :) w takiej formie jak najbardziej pasuje :)
jeszcze tylko namiary na osobę, która będzie odpowiadała na mnóstwo telefonów, które się rozdzwonią po ogłoszeniach :)


Oczywiście mala_czarna :)

Posted

Ok, czyli tekst Allegro jest następujący:

Z kanapy do lasu. Psi los w ludzkich rękach!

Za swoją miłość, wierność, lojalność jej „Właściciel” odpłacił się sznurkiem, bo właśnie na nim, bestialsko przywiązaną do drzewa, zostawioną bez jedzenia i picia, znaleziono Kosteczkę w lesie. Sunia w stanie skrajnego wyczerpania, z ponad 40-stopniową gorączką trafiła do lekarza. To co zepsuł zły człowiek, naprawili dobrzy ludzie. Około dwuletnia Kostka jest dzisiaj śliczną, zdrową i bardzo mądrą suczką. Bardzo potrzebuje człowieka, bo psi hotel nie jest miejscem dla tak skrzywdzonego psa. Pomimo cierpienia jakiego doznała, pomimo zawiedzionego zaufania do ludzi, Kosteczka nadal tęskni za swoim jedynym, wymarzonym i ciepłym domem. Takim, który udowodni jej, że nie każdy człowiek jest potworem. Kostka rewelacyjnie dogaduje się z innymi psami, koty traktuje obojętnie, a jej tymczasowa opiekunka dostaje od niej codziennie porcję buziaków [FONT=Wingdings]J[/FONT]

Kosteczka jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona i zabezpieczona przeciw kleszczom.

Szukamy dla niej domu odpowiedzialnego, kochającego, takiego, który znowu pozwoli Kostce poczuć się kochaną. Za wszystkie krzywdy jakie wyrządził jej człowiek, jesteśmy jej to winni!


Adopcja Kostki poprzedzona będzie wizytą przedadopcyjną. Tylko w taki sposób możemy skontrolować warunki, w których przebywać będzie Kostka w swoim nowym domu.

W razie chęci adopcji proszę o kontakt: tel. ____________ , e-mail: _________

Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
Sunia przebywa w woj.mazowieckim. Jestesmy w stanie pomóc w organizacji transportu w inne miejsce Polski ( za zwrot kosztów paliwa )


Dałabym takie zdjęcia











Posted

go-ja napisał(a):
Moja mama już jest zakochana, po tym, jak pokazałam jej wszystkie foty Kosty :). Trzeba by popracować nad tatą :). Mój tata to fajny facet :). Pamiętam jak było z kotami... Mamy 13 letniego Kajtuśka i zginał nam jego przyjaciel, więc wzięliśmy kolorową kotkę. A potem się nawinęła ruda kotka do wzięcia, więc był dylemat, bo marzyliśmy o rudej... Zgodziłyśmy się z mamą na rudą, a tato się dowiedział chyba po tygodniu czekania na nią :D. Powiedział tylko, że zwariowałyśmy :D. A jak już przyjechała to wymiękł i wszystkie ja kocha :).

A Kosta lubi koty i małe dzieci? :)



Goja...skoro Kosta miałaby mieszkać w kojcu to jaki problem z dziećmi?

już zaczęłam się cieszyc z ew. domku Kosty...może powiecie, że jestem świr...ale ja nienawidzę psów w kojcu:(


mala_czarna napisał(a):
Kostka niedługo idzie do innego hoteliku. U p. Beaty jest super, ale troszkę daleko, no i na naszą dogomaniacką kieszeń jednak drogo ;)



skoro jednak tam nie idzie...to może jednak pomyślicie o tym hoteliku pod Krakowem...nie wiem czy to o nim byla mowa..


Allegro moge jej zrobić - najwyżej jak ktoś inny zrobi będzie miała 2:) a są już namiary????


zrobiłam jej allegro z moimi danymi - jak podacie to podmienię:)

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1003980329

Posted

mala_czarna napisał(a):
Serio??? Bo na topiku Majeczki Pani Agnieszka pyta o karmę dla niej :(

Właśnie mamy dylemat, jeszcze nie wiem jak to się skończy. Damy znać.

Posted

Zasypuje dzisiaj mojego tatę błagalnymi sms-sami, gdy jest w pracy ;). Odpisał mi właśnie, że chyba się nudzę :D ;)...
Andziu69 - nasz Gasp jest w kojcu, bo mamy pół domu i pół podwórka z sąsiadką. Nie może biegać cały czas. Mamy ogrodzony ogródek, więc w nim biega sobie ile chce, gdy go wypuszczamy. U sąsiadów obok z kolei jest młody pies, więc w ogródku cały czas biegać nie może - obaj kombinują pod siatką :P. W kojcu jest mu naprawdę dobrze. Ma murowany domek (w nim buda) + dużo miejsca do zabawy. Wyciąga sobie kocyk na słoneczko i leży :). Zwykle około 16.00 jest wypuszczany, często idzie do lasu, przychodzi do domu, ale po kilku godzinach chce iść do siebie. Chętnie tam wraca, bo w domu czy na tarasie też zaczyna się nudzić trochę po pewnym czasie. Ogólnie często biega sobie nawet do późnych godzin nocnych, gdy ktoś coś robi w ogrodzie, w garażu. Sąsiadka wcześnie chodzi spać... :D. Jeśli kiedyś będziemy mieszkać sami, a jest na to szansa, to i jego życie się zmieni :). A wracając do Kosty... mama jest na 99% na tak, a tato wciąż nie daje się przekonać. Wydaje mi się, że to dlatego, że my się boimy w pojedynkę chodzić do lasu bez taty. Zdarza się, że jakiś pies biega... no i może zaatakować... Takie jesteśmy boi-tyłki... Tato boi się dodatkowego obowiązku... Ma 58 lat, mówi, że jest już za stary... :P. No nie wiem. Zobaczymy. Jeszcze go namawiam. Może serce mu zmięknie... :)

Posted

No i co do hoteliku - powiem tylko tyle, że za jakieś 2, może 3 tygodnie Kosteczka będzie w hoteliku, do którego mam prawie rzut beretem. Ja sobie ten hotelik cenię i mam 100% zaufanie do niego :)

Posted

mala_czarna napisał(a):
Ciotka, jesteś wielka!!! :loveu: :multi:
Możesz dać mój telefon dogomaniacki 783 436 090
i adres e-mail: [email protected]



no co do wielkości...zależy w którą stronę spojrzysz :evil_lol: objetości czy wysokości:diabloti:

już lecę zmieniać i idę do domu, bo mam już dosć na dzisiaj roboty:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...