Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moja mama właśnie wymyśliła imię :). Nie wiem czy zdradzić... Gadamy, gadamy... Wieczorem pogadam z tatą, mama już mu wspomniała półżartem-półserio przez telefon... :)

Posted

o, widze że sprawa zaczyna nabierać fajnych obrotów :)
to jakby (oczywiście tylko sobie pocichu tak myślę) tata się zgodził, to trzebaby pomyśleć nad przeprowadzeniem testu - Kosteczka kontra dzieci, co by potem nie było, że nie toleruje dzieci i musi zostać oddana...!

Posted

No taki test by się pewnie przydał, ale myślę, że nie byłaby to przeszkoda w adopcji. Tadeusz tu nie mieszka, tylko przyjezdza. Gdyby nie lubiła, a pewnie lubi, to nie musiałaby mieć z nim kontaktu. Nawet ogródek jest podzielony i podwórko też osobno, więc pies nie musi byc tam, gdzie Tad. Poza tym nie spuszczamy z oka Tada nawet przy Gaspie, bo psu wobec dzieci trzeba zawsze ufać na 99%. Dziecko może zrobić coś głupiego... Wiecie jak jest.

Posted

go-ja napisał(a):
Moja mama właśnie wymyśliła imię :). Nie wiem czy zdradzić... Gadamy, gadamy... Wieczorem pogadam z tatą, mama już mu wspomniała półżartem-półserio przez telefon... :)


no no:) byloby pieknie gdyby Kosteczka zamieszkala z Wami:)))))) trzymam kciuki za decyzje taty na TAK!!!!:)

Posted

Tato mój widział zdjęcia i generalnie próbował za dużo nie gadać z nami o tym, pewnie się boi, że zmięknie. Żartował i się wykręcał ;). Zdjęcia też tak starał się szybko obejrzeć... poganiał mnie, żeby go Kosta nie urzekła... :) ;P. Czyli pierwsza rozmowa za nami. Zobaczymy, co będzie dalej. Będę go jeszcze nachodzić w temacie :). A moja mama cały czas mnie poprawia, żebym nie mówiła na nią Kosta, tylko używa tego imienia, co wymyśliła :). Wiem, że gdyby tato się zdecydowanie zgodził, mama się zakocha w Koście do końca. I to tyle na dziś :). Nic konkretnego, ale próbować trzeba jak pisałam :).

Posted

go-ja napisał(a):
Tato mój widział zdjęcia i generalnie próbował za dużo nie gadać z nami o tym, pewnie się boi, że zmięknie. Żartował i się wykręcał ;). Zdjęcia też tak starał się szybko obejrzeć... poganiał mnie, żeby go Kosta nie urzekła... :) ;P. Czyli pierwsza rozmowa za nami. Zobaczymy, co będzie dalej. Będę go jeszcze nachodzić w temacie :). A moja mama cały czas mnie poprawia, żebym nie mówiła na nią Kosta, tylko używa tego imienia, co wymyśliła :). Wiem, że gdyby tato się zdecydowanie zgodził, mama się zakocha w Koście do końca. I to tyle na dziś :). Nic konkretnego, ale próbować trzeba jak pisałam :).


Czyżby się ślicznej Koście domek szykował?;):)

Posted

Szkoda że nie wiedziałam o zacnych planach będąc w OBORNIKACH z Nikusiem. Może z dyskretną niezamierzoną pomocą prędzej by pan tato się dał przekonacć . ale by było super. nawet nadzór weta blisko. Trzymamy kciuki bardzo. Pewnoże dwa psy to lepiej niż jeden. Jak miałam jednego to popiskiwał, poszczekiwał zostajac sam. w dwójke sobie dotrzymują towarzystwa i czekają na mój powrót cierpliwiej i w ciszy, co w bloku nie jest bez znaczenia.

Posted

mala_czarna napisał(a):
Nie napierać mi za mocno, bo jeszcze się rozmyślą ;)
A tak na serio teraz: to decyzja wymagająca zastanowienia, więc wszyscy członkowie rodziny powinni być jednomyślni.


Oczywiście, że tak. Dajmy czas rodzince GO-Ja. Wtedy poprosimy pewna Kochaną Cioteczkę o podjechanie do Go-ja i sprawdzenie domku - bo ja uważam, że w każdym przypadku domek musi byc sprawdzony :)

A tymczasem zbierajmy dalej deklaracje i wplaty jednorazowe.

Posted

mala_czarna napisał(a):
Nie napierać mi za mocno, bo jeszcze się rozmyślą ;)
A tak na serio teraz: to decyzja wymagająca zastanowienia, więc wszyscy członkowie rodziny powinni być jednomyślni.

pewnie że tak, to musi być jednomyślna decyzja, która wymaga na prawdę głębokiego i poważnego zastanowienia, przemyślenia!

Posted

Dzisiaj trudniej będzie gadać, bo się cała nasza trójca pochorowała. Gardeła nas bolą (może od gadania wczorajszego :P) i gnamy do przychodni. Bardzo bym chciała Kosteczkę, bardzo! Wczoraj też rodzice mówili, że gdybyśmy już mieli cały dom dla siebie - to nawet nie byłoby takiego zastanawiania się. A tak jednak nawet minimalnie trzeba się liczyć z sąsiadką i wspólnotą podwórkową... (wrrr....). Nic nie możemy na to niestety poradzić :(.
Póki, co walczmy o sunię nadal, a ja tutaj będę jeszcze wracać do tematu w domu.

Posted

A propo wypowiedzi pani Teresy: No szkoda :). Dlatego już tutaj sugerowałam, że może Kosta mogłaby przyjechać do hoteliku do pana dr Stefana :). To pewnie ułatwiłoby sprawę...

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Dziewczyny a czy Kosta ma allegro?
pewnie była na ten temat informacja ale jakoś mi umknęła:oops:


Nie kochana, nic Ci nie umknęło. Musze tekst wymysleć, ale jakoś na nic nie mam czasu, sił i chęci. :(
Obiecuję dzisiaj jakiś tekst wydziergać.

Posted

go-ja napisał(a):
A propo wypowiedzi pani Teresy: No szkoda :). Dlatego już tutaj sugerowałam, że może Kosta mogłaby przyjechać do hoteliku do pana dr Stefana :). To pewnie ułatwiłoby sprawę...


Kostka niedługo idzie do innego hoteliku. U p. Beaty jest super, ale troszkę daleko, no i na naszą dogomaniacką kieszeń jednak drogo ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...