andzia69 Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 O Kawusi pamietamy!!!!:lol: Szkoda,ze taka sliczna sunia nie może domku znaleźc:shake: Dea - mam potwierdzenie z molosów,ze to tosa! W Czechach sie psów nie tatuuje tylko czipuje - macie tam jak sprawdzic tego czipa??? Choc nie wiem czy skoro to bedzie czeski to czy go ktos odczyta... Quote
doddy Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 W Czechach się tatuuje psy ;) 4 cyfry, w tym pierwsza nie zaczyna sie od 0 nigdy. Chipowac tyz sie chipuje. A dziewczyna to Tosa Inu jak w morde strzelił :diabloti: ------------------- I kopiuję: Witam W nocy z 9-10 06 07 przybłąkała sie w Łodzi na osiedlu Teofilów młodziutka sunia, mieszaniec pitbull terier. Umaszczenie brunatne, niesłychanie przyjacielska, nie reaguje na znane mi imiona piesków, aczkolwiek na pewno jest słysząca. Na szyi miała błyszczącą kolczatkę. Kontakt: 060545471, 0502418412, [email protected]. Quote
natalia_aa Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Kurcze troche tu nie zagladalam a bulowatych non stop przybywa... niestety :( A wakacje dopiero przed nami... Juz sie boje :( Nasz bandog tez siedzi w schronisku caly czas i oprocz gowniarzy ktorzy chcieliby nim poszpanowac po osiedlu nikogo konkretnego nie bylo :( Psiak zostal juz u nas wykastrowany, na spacerki chodzi, uspokoil sie nieco i idzie grzecznie :) Jednak oczywiscie nowy opiekun -> koniecznie ktos kto ma doswiadczenie a domek bez zwierzatek no i malych dzieci... Co raczej logiczne... Quote
Dea Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 andzia69 napisał(a):O Kawusi pamietamy!!!!:lol: Szkoda,ze taka sliczna sunia nie może domku znaleźc:shake: Dea - mam potwierdzenie z molosów,ze to tosa! W Czechach sie psów nie tatuuje tylko czipuje - macie tam jak sprawdzic tego czipa??? Choc nie wiem czy skoro to bedzie czeski to czy go ktos odczyta... Skontaktowała się dzisiaj ze mną poprzez schronisko Iza z Warszawy z molosów. Sprawdzę czipa, jak w ogóle da się odczytać...tylko czekam, aż się suka uspokoi. Na znalezienie właściciela w Czechach marne szanse, ale a nóż... Jak się nie uda, dam ją na molosy. To suczka rasy Tosa inu. Dzięki cioteczki:loveu: Quote
andzia69 Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Dea - ona jest na molosach w dziale Tosa Inu w wątku o tosach do adopcji - oni już wiedzą o niej. doddy - tam ktoś od tosa napisał,że ich się w Czechach nie tatuuje tylko czipuje...to już sama nie wiem, więc myślę,że mało prowdopodobne,by jej tu szukali - no chyba,ze ona tutejsza - tzn. polska;) Dea - załóż jej tu wątek na dogo - jak się znajdzie własciciel to dobrze, a jak nie - to już trzeba zacząć go szukać! Quote
sugarr Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Piękna ta sunia Tosa Inu :loveu: Ale mam takie przeczucie, że nie będzie dużego problemu z adopcją :) A wiadomo coś więcej o zachowaniu? Jak do innych psów, do dzieci, jak w ogóle radzi sobie w schronie? Quote
doddy Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Kochani potrzebna nam pomoc. Wszelkiego rodzaju... Pod opieką Fundacji przebywa obecnie kilka psów, które przede wszystkim potrzebują domów, ale nie tylko bo do czasu ich znalezienia potrzebna jest im pomoc. Pomoc w postaci: - karmy - środków przeciw kleszczom - finansom na opiekę medyczną tj. leczenie, sterylki, szczepienia Potrzebna nam jest także pomoc w ogłaszaniu naszych psów w całej PL. Obecnie pod opieką Fundacji przebywają: 1) Bullet - 6 letni amstaff uratowany przed uśpieniem. Został już wykastrowany, jest zaszczepiony. Obecnie potrzeba mu tylko domu. Jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65291 2) NANA - 5-7 letnia sunia, która została zabrana ze schroniska w Ozorkach. Obecnie sunia ma problemy z koordynacją ruchową, po udarze słonecznym jakiego nabawila sie w schronisku. Jest leczona. Potrzebujemy finanse na leczenie, sterylke oraz szczepienia. Wątek Nany: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69106&page=5 3) VIKI - pitbullka uratowana ze schroniska w Białce. Miała zostać przerobiona na smalec... Obecnie jest właśnie po zabiegu sterylizacji. Miala tez usuniętego guza z zaścianow pochwy... Wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69772 4) ZREDA ZADZIORA vel Wega - sunia z rodowodem. Do oddania na już, tylko wymogiem jest sterylizacja. Watek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72762 5) BASTER - amstaff ur. 25.11.1999r. Wykastrowany, rodowodowy, w sumie do adopcji w każdej chwili. Wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35335&page=6 6) ARISA BLOBLO - 10 letnia sunia z rodowodem. http://images22.fotosik.pl/151/6bcb066e080b6e03.jpg Quote
Dea Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 sugarr napisał(a):Piękna ta sunia Tosa Inu :loveu: Ale mam takie przeczucie, że nie będzie dużego problemu z adopcją :) A wiadomo coś więcej o zachowaniu? Jak do innych psów, do dzieci, jak w ogóle radzi sobie w schronie? Za dużo jeszcze nie da się powiedzieć - jest dopiero kilka dni. Na razie jest mocno przestraszona. W kojcu siedzi z bardzo żywiołową dobermanką i dobrze się dogadują na razie... Quote
sugarr Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Dea napisał(a):Za dużo jeszcze nie da się powiedzieć - jest dopiero kilka dni. Na razie jest mocno przestraszona. W kojcu siedzi z bardzo żywiołową dobermanką i dobrze się dogadują na razie... A jak ze sterylką? Gdyby był potrzebny tymczas, to mogłabym pomóc. Zreszą, pisałam chyba już w tym wątku, że mogę dać DT (z częsciowym wsparciem finansowym) psu, który dogada się z młodym samcem. Do tego chętnie poogłaszam na allegro tylko proszę o tekst i zdjęcia :) Quote
Dea Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Dzięki sugarr, na pewno będę prosiła o pomoc, czekam tylko, czy nie odezwie się właściciel poprzez maila do ZK w Czechach. Ona jest w schronie od 10.06.2007 czyli 6 dni. Jeżeli chodzi o sterylkę, to w wypadku adopcji byłaby obowiązkowa!!! Natomiast na razie nie jesteśmy w stanie sprawdzić ani czipa ani tatuażu, ani czy nie jest sterylizowana, bo suka naprawdę jest zdezorientowana, i nie ma sensu narażać jej na dodatkowe stresy... DT byłby wskazany żeby ją poobserwować, bo w schronisku nie ma szans, za dużo psów, za mało ludzi, warunki ekstremalne. No i nie posiadam na zbyciu ani dzieci ani kotów do testów. Chociaż Kawusię ostatnio sprawdzaliśmy na kota włóczykija:diabloti: Test wypadł pomyślnie, zignorowała kotka... Quote
doddy Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 PILNIE POTRZEBNA NAM OSOBA Z KROSNA a dokładnie z Węgrowa k. Krosna do sprawdzenia domu dla amstaffa. Quote
sugarr Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Jeżeli o mnie chodzi, to koty tylko osiedlowe, a dzieci sąsiadów w liczbie ogromnej. :evil_lol: Cóż, wystarczyły mi te "cudze" dzieci do upewnienia się, że mój pies dzieci nie lubi, więc co do tymczasowiczki pewnie też by było ok :) To będę tu zaglądać jak tam psina i trzymam kciuki za znalezienie właściciela. A gdyby (tfu, tfu) nikt się nie znalazł, to trzeba ją sprawdzić ostatecznie do samców i nie ma problemu żebym ją przyjęła do siebie tymczasowo :) Quote
lamia2 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Szkoda Tośki na schron, jak najszybciej na tymczas, super, że Sugarr się zgadza :lol: Quote
Dea Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 sugarr a czy można by ją było wtedy u Ciebie wysterylizować? Bo w schronie marne są warunki... Quote
supergoga Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Proszę pomóżcie mi: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6174361#post6174361 Boję się o Megi, co mam robić? Quote
Dea Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 sugarr potrzebuję pilnie Twojej pomocy, ponieważ jesteś z Krakowa!!!!! Oddawałam jakiś czas temu do adopcji z mojego schronu suczkę w typie amstaffa - Fionę. Właśnie się dowiedziałam, że trafiła do schroniska w Krakowie. Linki do jej wątków (bo ma dwa - jeden mój, jak szukałam jej domu, i jeden krakowski, założony przez dziewczyny, które dały jej DT) wkleję później, bo na razie jestem zbyt roztrzęsiona, żeby szukać i logicznie myśleć. To kochany, młody psiak, tyle że straszna rozrabiara. To dla niej straszna tragedia trafić po 3 miesiącach drugi raz do schronu:placz: Czy możesz coś doradzić, pomóc, albo dać jej tymczas (tylko zaznaczam, że ona podobno taka trochę demolka jest), albo może znasz wolontariuszy ze schroniska, którzy by jej pomogli? Za 2 godziny będę wiedziała, które to schronisko... Quote
andzia69 Posted June 17, 2007 Author Posted June 17, 2007 Dea - to jej wątek, na którym pisałaś,że trafiła do domu - nic nie rozumiem:oops: to niby ta właścicielka dała ją na czas jakis koledze, a ten ktoś to co..przecież suka była w Żorach - jak trafiła do Krakowa???? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46052&page=24&highlight=fiona Quote
Dea Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Tak to jej wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46052&highlight=fiona a to ten krakowski: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=63092 Pisałam, że ta dziewczyna za względu na wypadek ojca i braci oddała Fionę do DT do swoich znajomych, i miała ją odebrać, jak sprawa się ułoży. Dzisiaj ktoś wkleił wątek suczki z Krakowa na wątku Fiony, patrzę, a to ten sam pies, i kontakt do dziewczyny, która się nim opiekowała. Zadzwoniłam zaraz, okazało się, że ona mieszka z tą parą, do której oddano Fionę, wynajmują razem mieszkanie. Nie wiem jaką rolę odgrywa w tym jedna z naszych dogomaniaczek, która właśnie wkleiła wątek, ale jeszcze wielu rzeczy nie wiem. W każdym razie Dagmara mówi, że szukali dla niej domu, ale nie mogli jej już dłużej trzymać i oddali do schronu. A ta Ewa która ją adoptowała nawet do mnie nie zadzwoniła, choć prosiłam, mówiłam, że jeśli nie będzie jej mogła zatrzymać to ma mi ją oddać, pójdzie do hoteliku...Do tego już w ogóle nie wierzę w cały ten wypadek:-( Fiona jest w schronisku na ulicy Rybnej, prawdopodobnie ma teraz na imię Malaga...:-( Ludzie, którzy ją oddawali powiedzieli, że się przybłąkała, więc w schronie nawet nie wiedzą, że ona ma imię:shake: Quote
sugarr Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Hmmm. Ja nie jestem wolontariuszką u nas w schronisku, ale zaraz napiszę na Krakowskim wątku cytat Twojego postu z prośbą o pomoc. Myślę, że jeżeli wyciągniemy ją ze schronu można zapytać o wolne miejsca w hotelach w Niepołomicach i w Wieliczce, lub może wziełabym sunię do siebie na tymczas. Co do poprzedniej właścicielki - Czy dzwoniłaś do niej z tego numeru co "zawsze"? Może jak widzi Twój numer w telefonie to specjalnie nie odbiera, jeżeli chcesz mogę zadzwonić. Podpisywałaś umowę adopcyjną? Chyba do czegoś ona zobowiązuje... Czy można tą dziewczynę pociągnąć do odpowiedzialności? Zawsze podpisuję umowy adopcyjne, ale jeszcze nigdy nie miałam problemu z nowymi właścicielami, więc szczerze mówiąc nie wiem. Quote
Dea Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 sugarr to trochę skomplikowane, ja też zawsze podpisuję umowę adopcyjną, ale wtedy gdy Ewa przyjechała, było uzgodnione, że przyjedzie tylko psa poznać. No i nie miałam jej przy sobie. Miała mi ją wysłać pocztą, a później miałam pojechać na wizytę. Jednak skoro w domu taka tragedia (jej kłamstwo z wypadkiem) to nie naciskałam, bo 3 bracia i tata w stanie krytycznym w szpitalu w Łodzi leżeli...kłamstwo:angryy: Na wątku Fiony z Krakowa dowiedziałam się, że to wszystko to bzdura:angryy::mad:. Ma do niej zadzwonić Dagmara, współokatorka tej pary, u której Fiona mieszkała, ja jej wysłałam sms-a. Jest podpisana umowa adopcyjna ze schroniskiem, ale to schron musiałby ją pociągnąć do odpowiedzialności. Ale nie liczyłabym na to. Umowa jednak jest podobna do mojej, bo tą schroniskową ja robiłam...myślę co wymyślić. Jeśli masz chwilę to wejdź na wątek krakowski Fiony. Tam są dziewczyny, które Fionę poznały. Może razem uda się coś pomóc. Co do tymczasu - rozmawiałam wczoraj z osobą, która trochę siedzi w kynologii, i powiedziała mi, że nawet hodowcy mają problem z trzymaniem w domu dwóch Tosa inu, te psy podobno nie tolerują na swoim terenie innych psów. A pytałam specjalnie, bo ty masz psa prawda? A myślałyśmy o wyciągnięciu Tośki. I stąd wyszło mi, że może Fiona... Tylko Fiona gryzie buty:diabloti: Quote
sugarr Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Ja nie mam Tosa Inu co prawda, mam kundelka :) Moja znajoma dowiedziałam się ostatnio ma Tosa po przejściach i również kundelka (małego szczekacza, też po przejściach), jakoś to u niej działa. Ale wiadomo - do każdego psa trzeba podejść indywidualnie, także nastawienie Tośki do psów trzebaby sprawdzić. Przyznam szczerze, liczyłam, że to akurat ją wezmę, bo może zostałaby na zawsze, nie chciałam nic mówić, bo narazie to tylko duże "może". Jeszcze muszę całą sprawę przemyśleć, trochę się obawiam tych niszczycielskich zapędów (bo nie mieszkam sama). W razie czego miejsca w hotelu w Wieliczce prawdopodobnie są, z tym, że dziewczyny od nas nie mają tam teraż żadnych psiaków, więc trzebaby pogadać czy ktoś podejmie się jeżdżenia tylko do suni w razie czego. Bo ja niestety nie dam rady, żadko mam możliwość jechać samochodem :( Quote
andzia69 Posted June 18, 2007 Author Posted June 18, 2007 Sugar - gdybys Tośkę chciała na zawsze to:loveu::loveu::loveu: a może popytaj dziewczyn, czy ktos nie wziąłby Fionki na tymczas - ja myślę,że te jej zapędy niszczycielskie to z nudów - w razie czego troch butów wam mogę podesłać!:evil_lol: Quote
sugarr Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Ale naprawdę, wolałabym narazie mówić o tym, że to tylko tymczas :) Decyzja o zostaniu na zawsze musiałaby być naprawdę przemyślana milion razy, musiałabym poznać pieska itd, itp :) Ale nie mówię "nie" dlatego właśnie myślałam o tymczasie właśnie dla niej. Nie znam wielu osób, które dają DT w Krakowie. Napewno Patia, zaraz do niej napiszę, ale pewnie ma całą bandę psów teraz u siebie... Quote
fizia Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 W schronisku koło Częstochowy jest Lena LENA MA DOM! "Lena to młoda suczka rasy amstaff, do schroniska trafiła niedawno i nie potrafi się zaaklimatyzować,bardzo tęskni za domem. Ma piękne umaszczenie,jest nieduża. Uwaga!! Wyjątkowy pies dla wyjątkowego człowieka,najlepiej znawcy i miłośnika rasy,który będzie wiedział jak najlepiej się takim pieskiem opiekować. Lena ma ok. 3 lat,w schronisku przebywa od 26.04.07 i ma numer 489. Lena przebywa w Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt "As" w Jamrozowiźnie. (Gmina Kłomnice, 25 km od Częstochowy) Strona schroniska: www.schronisko.klomnice.pl Informacje na temat Leny można uzyskać pod numerem telefonu (+48) 515716553." oraz Aksamit "Właśnie minął rok odkąd Aksamit trafił do schroniska,on jednak wcale się z tego nie cieszy,wolałby ten czas spędzić w domu z ukochanym człowiekiem,na którego codziennie czeka. Jednak nadal bezskutecznie! Aksamit nie może zrozumieć czemu jeszcze nikt go nie zabrał,czemu nadal siedzi w boksie,przecież jest taki ładny,miły,do każdego stara się pomredać ogonem… I nadal czeka! Aksamit to bardzo towarzyski pies,bardzo lubi ludzi.Chętnie się bawi. Żadne zdjęcie nie odda jego urody i pięknego umaszczenia. Ma dopiero 3 lata,całe życie przed nim! Nie każ mu dłużej czekać,zabierz go do domu!!! Na pewno to odceni i będzie wdzięczny do końca zycia!! Aksamit ma numer 305 a w schronisku przebywa od 12.05.2006." Zbiorowy wate psiaków ze schroniska As http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68576 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.