qroqiet Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 No to miejcie oczy i uszy otwarte. Piesek/suczka może być leciwy/leciwa, jeżeli będzie wymagał/wymagała leczenia z jakiegoś powodu, to też pewnie nie zrazi chętnych. Quote
basiagk Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Wesoła sunia szuka domy (Sosnowiec) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4226781#post4226781 Quote
basiagk Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 cytuje: W schronisku poznańskim od jakiegoś czasu przebywa sunia... Gdy po raz pierwszy zobaczyłam ją na kwarantannie i zawołałam, zdziwiła mnie ociężałość, z jaką wyszła z budy...A właściwie nie tyle wyszła, co usiłowała wyjść - działo się z nią coś przerażającego - tak, jakby tylne łapy odmawiały jej posłuszeństwa... Popiskiwała przy tym tak boleśnie... Miała duży, obwisły brzuszek, tak, jakby ktoś pozbył się jej w trakcie laktacji albo krótko po odchowaniu szczeniąt... Zgłosiłam to lekarce, sunia trafiła do szpitala...Tam przez parę dni zaczęła dochodzić do siebie... Została wysterylizowana, a podczas operacji okazało się, że miała już ropomacicze - tak więc jej zly stan dało się czymś wytłumaczyć...Poczuła się na tyle dobrze, że została przeniesiona do boksów adopcyjnych. I...niestety znów zaczęło się dziać coś złego... Sunia z trudem chodzi, ma wyraźne problemy z tylnymi łapami, a na jednej z nich ma dziwny guz czy też narośl... Widać, że cierpi.... Nie będę się tu rozwodzić nad możliwościami (a raczej ich brakiem) diagnozowania czy leczenia poważniejszych schorzeń w schronisku, bo mając do czynienia z psami w potrzebie na pewno wiecie, jak wygląda sytuacja ... Ta sunia potrzebuje domu - choćby tymczasowego - w którym mogłaby być leczona i przygotowywana do ewentualnej adopcji. Wydaje się być bardzo łagodna, cichutka....w boksie jest z innym psem, co oczywiście nie oznacza, że zgodzi się z każdym, ale tego nie można przewidzieć. Sunia powinna jak najszybciej wyjść ze schroniska. Obawiam się, że może to być dla niej sprawa życia i śmierci. I nie mam na myśli tego, że może zostać uśpiona, bo tu nie ma takiego zwyczaju. Ona po prostu cierpi. Ja już nie mogę!!!!!!!:placz::placz::placz: Przypomniała mi się Zara:placz::placz::placz: Ja sie poryczałam. Jej wzrok jest przeszywająco smutny....... Tak bardzo nie chce żeby skończyła jak Zara!!!!!!!!!!! To jej wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=54251 Quote
modliszka84 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Jedzie moze ktos na trasie łódź - Warszawa? Jest dom dla JArkana z Pabianic, nie ma transportu... doddy napisał(a):Do Wawy Jankara trzeba przywieźć? Jeśli tak to mogę coś spróbować. Tylko czy dom jest w 100% sprawdzony i pewny? dom jest sprawdzony na tyle ile to mozliwe po kilku kilkunastuminutowych rozmowach, wielu mailach i kilku dniach przemyslen. W domu sa 3 suki - bokserka i dwie starsze małe oraz koty. No i dom jest zdecydowany. Swoja droga osoba ta kontaktowała sie równiez z wolontariuszkami z Łodzi w sprawie Grega - jest szansa ze Greg znalazłby dom u jej mamy (ale warunek to taki ze musi byc łagodny do suki). Quote
doddy Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 A Jarkan na 100% dogada się z taką menażerią? Bo nie chciałabym żeby okazało sie, że zostane z nim na środku Warszawy z wizją odwiezienia go do schroniska... Ja jestem pękała i pewnie dorosłego amstaffa do tego domku bym nie dała :evil_lol: Quote
modliszka84 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No ja przyznam szczerze ze tez sie boje. Od rana bije sie z myslami, jeszcze dzisiaj rozmawiałam z ta osobą o tych wątpliwosciach... Z jednej strony sie boje, a zdrugiej mysle ze warto zaryzykowac. Jarkan najmlodszy juz nie jest, jaka go czeka przyszłosc w schronie...? Wczoraj byl testowany na psy i koty. Najpierw kot go pobił (całe szczescie ze pies miał kaganiec) - w ogóle na kota nie zwrócił uwagi, obrócił sie w druga strone... Potem przeszedł sie z pracownikiem wzdłuz boksów, gdzie szczekały na niego wszytskie psy - zero reakcji. No i potem zostałwpuszczony do boksu z 2 suczkami - obwąchali sie i kazde poszlo w swoja strone... W tym domku potencjalnym rządzi jedna suka - jest najstarsza i najmniejsza. Ogolnie wg tej pani suki sa przyjaznie nastawione do innych psów. Oczywiscie hierarchia miedzy nimi jest ustalona, ale to normalne w stadzie. Kurcze, sama juz nie wiem. Potencjalna pani Jarkana uwaza, ze powinno byc dobrze... Quote
doddy Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Ok. Jak będziecie w 100% zdecydowani to piszcie a ja pomyśle o wycieczce do Łodzi. Tylko od razu uprzedzam że proszę o wytyczne co się stanie jeśli będzie sytuacja alarmowa i coś się nie uda w nowym domu. Quote
andzia69 Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 doddy - dowiedziałaś się o tą operacje Zgredka???? Co do Jarkana...tez bym sie bała,ze się moze niezgodzic głównie z kotami;) Quote
modliszka84 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 ok, przemyśle to do jutra i dam znać. A moze ktos bardziej doswiadczony z bulowatymi by jeszcze pogadal z ta pania? no sama nie wiem... :roll: To by była dla Jarkana szansa... a on grzeczny chlopak sie wydaje byc, ciagle tylko doopka chodzi z radosci na widok czlowieka.... Quote
doddy Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Anitko Słońce Ty moje a kiedy miałaś wysłać sms? :diabloti: Jutro dopiero pogadam. :eviltong: Quote
modliszka84 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 postanowiłam zaryzykowac z Jarkanem. Doddy - czy Ty miałabys jakos po drodze kiedys ta Łodź...? A moze odwiedziłabys przy okazji nasz schron w Pabianicach :cool3: ? Mamy jeszcze kilka zmiksowanych astów, no i ta ruda słodka dziewczynka astka. :loveu: Quote
majafaja Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 dziewczyny...tego psa musiałam oddac do schronu ;( przybłakał sie, nikt nie chciał go wziac... oto watek :(:(:(:( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4303956#post4303956 doddy, to jest amstaff? czy pitbul ?? ---------- patrzcie to.. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=53116 Quote
andzia69 Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 to jest Gryf - pies ktory uciekł (podobno) z łódzkiego schronu...szkoda,że nie trafił do dobrych ludzi i znowu trafil tam,skąd uciekł:shake: Quote
wandul 66 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 dobrze , że nie trafił do takich http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html Quote
modliszka84 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 podejrzewam, ze mozemy sie spodziewac kolejnego masowego napływu astów do schronów. Kilka dni temu ponoc na TVN w "Uwadze" byl reportaz jak amstaf rzucil sie na dziecko na ulicy i zaatakowal twarz.... Generlanie w pabianickim schronie na przyklad, jest taka zaleznosc :program w TV lub artykul w jakiejs wiekszej gazecie powoduje podrzucanie, wyrzucanie itp amstafow pitow itd.... Quote
bira Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 DNIA 21MARCA 2007 R. W MIEJSCOWOŚCI SKOKI, W OKOLICACH MIĘDZYRZECZA PODCZAS SPACERU ZAGINĄŁ PIES RASY AMERICAN STAFFORDSHIRE TERIER (AMSTAFF). IMIĘ: RON (REAGUJE RÓWNIEŻ NA: RONI). UMASZCZENIE – PRĘGOWANY Z BIAŁYMI ZNACZENIAMI. NA SZYI MIAŁ KOLCZATKĘ. NIE JEST AGRESYWNY! TEL. 0501-680-025, 0510-289-281,0509-868-997 ZNALAZCĘ CZEKA NAGRODA!!! Quote
andzia69 Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 KU PRZESTRODZE: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html Quote
Aggie Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 [quote name='andzia69']KU PRZESTRODZE: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html przeczytałam:angryy: :angryy: :angryy: ...forum też:angryy: . mało mnie szlag nie trafił... niby o tym wiem, niby mam świadomość ale ... ale za kazdym razem jak sobie człowiek przypomni to TRAFIA GO JEDEN WIELKI SZLAG!!!:angryy: nawet te cudne rady typu - uspić wszystkie niebezpieczne rasy... (tzn najpierw ustawowo zakazac posiadania z potem karać właścicieli i usypiac..) - wybaczcie - tu ludzie stają na głowie żeby domy zapewnić biednym maltretowanym psom a tam tego typu pomysły.. A co pies winny, że ludzie bywaja debilami????? Co to w ogóle za schiza z tymi rasami?? Jak amstaff czy rottweiler kogos ugryzie - media trąbią - PSY ZABÓJCY atakują! A jak na wsi kundel dziabnie dzieciaka - no cóż... BYWA... Sądzę że owczarki potrafią być bardziej agresywne do ludzi niż amstaffy (znaczy en masse, nie pojedynczymi przypadkami..). nie wyrabiam czasem nerwowo jak to wszystko czytam... Quote
Greven Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Po południu w RMFM mówili o aście znalezionym w Chorzowie - wychudzonym i pogryzionym - że niby rozpracowują mafię psich walk i środkowisko pseudokibiców, bla bla. Ciekawe co z psem, wiadomo gdzie on trafił? Quote
basiagk Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=9884&postdays=0&postorder=asc&start=0 Pies jest juz pod opieką fundacji "For Animals", jest wykastrowany. A za tych..... policja podobno się wzięła. Quote
andzia69 Posted March 24, 2007 Author Posted March 24, 2007 HALOO - pomoc potrzebna dla pani, która adoptowała Jarkana ze schroniska z Pabianic - najlepiej ciotki warszawskie!!! a najlepiej ciotka doddy!!!!;) Quote
doddy Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Ciotka doddy nie ma czasu na razie. Dziś nie mam czasu a jutro mam chrzest a później szkolenie Saby vel Tashy z dogomanii. A co się dzieje? Jednak Jankarek chce zjeść ratlerki albo koty? Quote
modliszka84 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 nie chce jesc ratkerków, czasem na koty burknie. chodzi o ogolne sprawdzenie domu, oglądniecie fachowym okiem zachowan jarkana i jakies rady ewentualnie. Quote
doddy Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Pogadam z Beata czy może byśmy we 2 jutro jakoś pojechały ale nie obiecuje. Na pw poproszę pełny adres nowego domku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.