Jump to content
Dogomania

Bulowate Do Adopcji - Jeden Wątek Dla Wszystkich-aktualizacje str.1 post:1,2,5,8!!!


Recommended Posts

Posted

No to miejcie oczy i uszy otwarte. Piesek/suczka może być leciwy/leciwa, jeżeli będzie wymagał/wymagała leczenia z jakiegoś powodu, to też pewnie nie zrazi chętnych.

  • Replies 7.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

cytuje:
W schronisku poznańskim od jakiegoś czasu przebywa sunia... Gdy po raz pierwszy zobaczyłam ją na kwarantannie i zawołałam, zdziwiła mnie ociężałość, z jaką wyszła z budy...A właściwie nie tyle wyszła, co usiłowała wyjść - działo się z nią coś przerażającego - tak, jakby tylne łapy odmawiały jej posłuszeństwa... Popiskiwała przy tym tak boleśnie... Miała duży, obwisły brzuszek, tak, jakby ktoś pozbył się jej w trakcie laktacji albo krótko po odchowaniu szczeniąt... Zgłosiłam to lekarce, sunia trafiła do szpitala...Tam przez parę dni zaczęła dochodzić do siebie... Została wysterylizowana, a podczas operacji okazało się, że miała już ropomacicze - tak więc jej zly stan dało się czymś wytłumaczyć...Poczuła się na tyle dobrze, że została przeniesiona do boksów adopcyjnych. I...niestety znów zaczęło się dziać coś złego... Sunia z trudem chodzi, ma wyraźne problemy z tylnymi łapami, a na jednej z nich ma dziwny guz czy też narośl... Widać, że cierpi....
Nie będę się tu rozwodzić nad możliwościami (a raczej ich brakiem) diagnozowania czy leczenia poważniejszych schorzeń w schronisku, bo mając do czynienia z psami w potrzebie na pewno wiecie, jak wygląda sytuacja ... Ta sunia potrzebuje domu - choćby tymczasowego - w którym mogłaby być leczona i przygotowywana do ewentualnej adopcji.
Wydaje się być bardzo łagodna, cichutka....w boksie jest z innym psem, co oczywiście nie oznacza, że zgodzi się z każdym, ale tego nie można przewidzieć.

Sunia powinna jak najszybciej wyjść ze schroniska. Obawiam się, że może to być dla niej sprawa życia i śmierci. I nie mam na myśli tego, że może zostać uśpiona, bo tu nie ma takiego zwyczaju. Ona po prostu cierpi.



Ja już nie mogę!!!!!!!:placz::placz::placz: Przypomniała mi się Zara:placz::placz::placz:

Ja sie poryczałam. Jej wzrok jest przeszywająco smutny....... Tak bardzo nie chce żeby skończyła jak Zara!!!!!!!!!!!

To jej wątek
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=54251

Posted

Jedzie moze ktos na trasie łódź - Warszawa?
Jest dom dla JArkana z Pabianic, nie ma transportu...

doddy napisał(a):
Do Wawy Jankara trzeba przywieźć? Jeśli tak to mogę coś spróbować. Tylko czy dom jest w 100% sprawdzony i pewny?


dom jest sprawdzony na tyle ile to mozliwe po kilku kilkunastuminutowych rozmowach, wielu mailach i kilku dniach przemyslen.
W domu sa 3 suki - bokserka i dwie starsze małe oraz koty.
No i dom jest zdecydowany.

Swoja droga osoba ta kontaktowała sie równiez z wolontariuszkami z Łodzi w sprawie Grega - jest szansa ze Greg znalazłby dom u jej mamy (ale warunek to taki ze musi byc łagodny do suki).

Posted

A Jarkan na 100% dogada się z taką menażerią?
Bo nie chciałabym żeby okazało sie, że zostane z nim na środku Warszawy z wizją odwiezienia go do schroniska...

Ja jestem pękała i pewnie dorosłego amstaffa do tego domku bym nie dała :evil_lol:

Posted

No ja przyznam szczerze ze tez sie boje. Od rana bije sie z myslami, jeszcze dzisiaj rozmawiałam z ta osobą o tych wątpliwosciach...
Z jednej strony sie boje, a zdrugiej mysle ze warto zaryzykowac. Jarkan najmlodszy juz nie jest, jaka go czeka przyszłosc w schronie...?
Wczoraj byl testowany na psy i koty. Najpierw kot go pobił (całe szczescie ze pies miał kaganiec) - w ogóle na kota nie zwrócił uwagi, obrócił sie w druga strone... Potem przeszedł sie z pracownikiem wzdłuz boksów, gdzie szczekały na niego wszytskie psy - zero reakcji. No i potem zostałwpuszczony do boksu z 2 suczkami - obwąchali sie i kazde poszlo w swoja strone...

W tym domku potencjalnym rządzi jedna suka - jest najstarsza i najmniejsza. Ogolnie wg tej pani suki sa przyjaznie nastawione do innych psów. Oczywiscie hierarchia miedzy nimi jest ustalona, ale to normalne w stadzie.

Kurcze, sama juz nie wiem. Potencjalna pani Jarkana uwaza, ze powinno byc dobrze...

Posted

Ok. Jak będziecie w 100% zdecydowani to piszcie a ja pomyśle o wycieczce do Łodzi. Tylko od razu uprzedzam że proszę o wytyczne co się stanie jeśli będzie sytuacja alarmowa i coś się nie uda w nowym domu.

Posted

ok, przemyśle to do jutra i dam znać. A moze ktos bardziej doswiadczony z bulowatymi by jeszcze pogadal z ta pania? no sama nie wiem... :roll:
To by była dla Jarkana szansa... a on grzeczny chlopak sie wydaje byc, ciagle tylko doopka chodzi z radosci na widok czlowieka....

Posted

postanowiłam zaryzykowac z Jarkanem.

Doddy - czy Ty miałabys jakos po drodze kiedys ta Łodź...?
A moze odwiedziłabys przy okazji nasz schron w Pabianicach :cool3: ? Mamy jeszcze kilka zmiksowanych astów, no i ta ruda słodka dziewczynka astka. :loveu:

Posted

podejrzewam, ze mozemy sie spodziewac kolejnego masowego napływu astów do schronów. Kilka dni temu ponoc na TVN w "Uwadze" byl reportaz jak amstaf rzucil sie na dziecko na ulicy i zaatakowal twarz....

Generlanie w pabianickim schronie na przyklad, jest taka zaleznosc :program w TV lub artykul w jakiejs wiekszej gazecie powoduje podrzucanie, wyrzucanie itp amstafow pitow itd....

Posted

DNIA 21MARCA 2007 R. W MIEJSCOWOŚCI SKOKI, W OKOLICACH MIĘDZYRZECZA PODCZAS SPACERU ZAGINĄŁ PIES RASY AMERICAN STAFFORDSHIRE TERIER (AMSTAFF).
IMIĘ: RON
(REAGUJE RÓWNIEŻ NA: RONI). UMASZCZENIE – PRĘGOWANY Z BIAŁYMI ZNACZENIAMI.
NA SZYI MIAŁ KOLCZATKĘ.
NIE JEST AGRESYWNY!
TEL. 0501-680-025, 0510-289-281,0509-868-997
ZNALAZCĘ CZEKA NAGRODA!!!

Posted

[quote name='andzia69']KU PRZESTRODZE:
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html


przeczytałam:angryy: :angryy: :angryy: ...forum też:angryy: . mało mnie szlag nie trafił... niby o tym wiem, niby mam świadomość ale ... ale za kazdym razem jak sobie człowiek przypomni to TRAFIA GO JEDEN WIELKI SZLAG!!!:angryy:

nawet te cudne rady typu - uspić wszystkie niebezpieczne rasy... (tzn najpierw ustawowo zakazac posiadania z potem karać właścicieli i usypiac..) - wybaczcie - tu ludzie stają na głowie żeby domy zapewnić biednym maltretowanym psom a tam tego typu pomysły.. A co pies winny, że ludzie bywaja debilami?????
Co to w ogóle za schiza z tymi rasami?? Jak amstaff czy rottweiler kogos ugryzie - media trąbią - PSY ZABÓJCY atakują! A jak na wsi kundel dziabnie dzieciaka - no cóż... BYWA...

Sądzę że owczarki potrafią być bardziej agresywne do ludzi niż amstaffy (znaczy en masse, nie pojedynczymi przypadkami..).
nie wyrabiam czasem nerwowo jak to wszystko czytam...

Posted

Po południu w RMFM mówili o aście znalezionym w Chorzowie - wychudzonym i pogryzionym - że niby rozpracowują mafię psich walk i środkowisko pseudokibiców, bla bla. Ciekawe co z psem, wiadomo gdzie on trafił?

Posted

Ciotka doddy nie ma czasu na razie. Dziś nie mam czasu a jutro mam chrzest a później szkolenie Saby vel Tashy z dogomanii.

A co się dzieje? Jednak Jankarek chce zjeść ratlerki albo koty?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...