andzia69 Posted December 1, 2006 Author Posted December 1, 2006 wklejam jeszcze dwa zdjecia maluszka, tak wyglądał wczoraj: a dzisiaj jest chory:-( wyniotuje i ma biegunkę:placz: dostał 3 zastrzyki, jutro znowu do weta...nie wiadomo czy zatrucie czy nie daj boze początki nosówki:placz::placz::placz: Quote
invictus hilaritas Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 a co sie stalo z madrakiem ??? czy wam chodzi o to ze wymienila sobie gluchego psa na madraka czy cos innego ?? prosze odpiszcie bo sie zaniepokoilam.. Quote
andzia69 Posted December 1, 2006 Author Posted December 1, 2006 invictus: bulek jest w domu i chiba mu tam dobrze a nieudana adopcja...astki Azy (na niebieskim szamara ją adoptowała) - no i teraz nie wiadomo, gdzie suka trafiła - prosiłam o dane nowej właścicielki i cisza....Aza była z radomskiego schronu i to gucio ją ze schronu zabrała, zawiozła do Skarżyska, ja ze Skarżyska do Kielc i stad ją zabrala szamara...no i zaczęły się problemu - nie tolerowała psow, potem napisała,że jej chłopak stracił pracę i wraca do mamusi ale bez psa..no i jw - nie wiadomo gdzie suka trafila - niby do koleżanki dziewczyny:shake: Quote
doddy Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Co do Madraka - cisza... Beta nie odbiera telefonu... nie odpisuje na gg... Co do Azy i jej właścicieli - mi się oni nie podobali i dlatego psa ode mnie nie dostali :diabloti: Za to amstaffka Magda z Rybnika pojechała do nowego domu do Warszawy. Adoptowalo ją małżeństwo, bez dzieci, mieszkające w bloku. Marta zawiozła Magdalene na miejsce, powiedziała nasze wszystkie obserwacje i dziś jedzie dowieźć książeczkę i szampon. Mąż Pani miał niegdyś rottki i ma fajne podejście do Magdaleny. Rano nowa rodzinka wysłała jeszcze sms, że wszystko super, że Magdalena spała na kocyku i nie wpychała sie do łóżka. Quote
modliszka84 Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 [quote name='modliszka84']w Pabianicach kolejna amstaffka... :placz: Dobrze zbudowana, umiesniona i.. bardzo wyeksploatowana :-( Ma około 4 lat, jest łagodna... na szczęście ta sunia jest uratowana. Została wysterylizowana i dziś się dowiedziałam, że czeka na nią juz domek jak tylko dojdzie do siebie po sterylce... :multi: [quote name='doddy']No to super, bo caly czas o niej myślałam by ją zabrac. A czy sprawdzaliście czy sunia nie ma tatuazu? Bo swoją droga to bardzo ładna asteczka. Raczej nie była przeszukana pod względem tatuażu... A ładna faktycznie jest, tylko malutka... Tzn niska... Domek ma podobno w Pabianicach, mieszkanie 2 piętro... Ważne że po sterylce... :p to rozmnazac nie będa. A u nas astów do wyboru do koloru... :-( Quote
doddy Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Asty powinny być w miare niskie. Zresztą w Wałbrzychu był samiec co miał tatuaż z Gołębiegu Wybiegu a był wysokości staffika ;) Sprawdzie tatuaz. ;) A co z Łaciatkiem? Quote
modliszka84 Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 doddy napisał(a):Asty powinny być w miare niskie. Zresztą w Wałbrzychu był samiec co miał tatuaż z Gołębiegu Wybiegu a był wysokości staffika ;) Sprawdzie tatuaz. ;) A co z Łaciatkiem? Łaciatek niestety szuka dalej domu .... A on jest taki piękny .... :roll: Musze sie dowiedziec czy będzie kastrowany w schronie... Bo nie chce narazie wystawiac go na allegro, póki nie bede miała pewnosci ze bedzie wykastrowany... Quote
mrowa23 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 wiecie co mam problem...tzn dylemat... odezwal sie do mnie mezczyzna z anglii z prosba o znalezienie psiaka a konkretnie suczki do adopcji tylko ze musialaby miec papiery na wywoz z polski...i ja nie wiem co i jak dokladnie sie robi i czy w ogole taka adopcja wchodzi w gre... ktos mial taki przypadek? Quote
andzia69 Posted December 3, 2006 Author Posted December 3, 2006 tak - do Anglii, Niemiec, Szwajcarii jest zakaz wwozu psów typu bull a i tam na miejscu ludzie, ktorzy chcą posiadać takiego psa są poddawani rygorystycznym testom no i psy rownież. Quote
mrowa23 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 dziekuje bardzo za pomoc :) juz odpisalam panu z anglii czy ktos ma jeszcze jakies fotki laciatka....bo moze czeka na niego dom w kolobrzegu (tfu tfu) i co z kastracja? Quote
modliszka84 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 [quote name='mrowa23']dziekuje bardzo za pomoc :) juz odpisalam panu z anglii czy ktos ma jeszcze jakies fotki laciatka....bo moze czeka na niego dom w kolobrzegu (tfu tfu) i co z kastracja? :razz: Wklejam fotki Łaciatka, które posiadam. Dodam, że Łaciatek to młody pies, ma około 1-2 lata, łagodny, miły i towarzyski. Co do kastracji - jest możliwośc w schronisku, ale za zwrot kosztów (czyli zużytych materiałów - nie wiem dokładnie ile ale myślę że coś koło 60 zł... ). :roll: Łaciatek jest w Pabianicach. Są u nas opłaty adopcyjne pobierane - 60 zł. Quote
invictus hilaritas Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 a czy schronisko ne ma obowiazku wykastrowac przed oddaniem ?? i to bezplatnie ?? Quote
modliszka84 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 invictus hilaritas napisał(a):a czy schronisko ne ma obowiazku wykastrowac przed oddaniem ?? i to bezplatnie ?? nie ma takiego obowiązku ps. niektóre psy sa kastrowane, nie wszytskie. jesli przyszły właściciel życyz sobie psa wykastrowanego to schronisko moze to zrobić za koszt materiałów. Dowiem sie czy łaciatek nie będzie kastrowany tak w ogóle. Jeśli bedzie to przyszły właściciel nie bedzie musiał ponosic kosztów żadnych. Quote
mrowa23 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 dziekuje łaciatek poki co podbija serducho i sprawa jest w trakcie przemyslen... (tfu tfu- zaraz wypluje pluca zeby sie tylko udalo, bo domek fajny jest) jeszcze pytania mam - psiak jest energiczny ? przyjazny tylko do ludzi czy inne psiaki tez lubi? Quote
AgaiTheta Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Kochani mamy takie cudeńko w Elblągu. Jak jej pomóc? Quote
doddy Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Zdjęcia Magdaleny z nowego domku. Marta była już w odwiedzinkach przekazać książeczkę. Magda nazywa się teraz Hera i już zaczyna reagować na imie. Nowi właściciele już sa pro bullkowi, bo codziennie zdają relacje i wczoraj cała drogę dostawałyśmy sms, jak z Młotkiem i czy został w nowym domku. MAM PYTANIE CO Z POZOSTAŁYMI 2 PSAMI? Quote
doddy Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Młotek ma dom w Kaliszu Pomorskim: Pampersowy wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33517&page=2 Quote
andzia69 Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 doddy - to już dwa asciki mniej :multi::multi::multi: zeby jeszcze Falcowi się udało ... no i oczywiście bulince i dozi.... Quote
doddy Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Jak Falco by poszedł to byśmy zostali bezastowi :multi: Quote
AgaiTheta Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 [quote name='AgaiTheta'] Kochani mamy takie cudeńko w Elblągu. Jak jej pomóc? a nasza misia nie astkowa? Ja się nie znam ale tak chyba troszkę jest.... :-( Quote
doddy Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 To jest ładna pitbullka. Niestety mamy 2tys długi i na razie nic nie bierzemy. Quote
bigos Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Podsumowując Swarzędz::placz::placz::placz::placz: Sztafik Pies, średni, ok. 3 lat. Przywieziony z Mosiny. Trochę nieufny w stosunku do obcych, ale bez agresji. Sztafik Pies, średni, ok. 2 lat. Został przywiązany do furtki schroniska. Jest bardzo wesoły i przyjazny. Sam Pies, średni, ok. 3-4 lat. Przywieziony z suchego Lasu. Bardzo spokojny, zgadza się z innymi psami. Lubi się bawić. Ma kłopoty z błędnikiem i trochę przekrzywia głowę. Sztafik Pies, średni, ok. 2 lat. Przywieziony z Suchego Lasu. Bardzo przyjacielski i wesoły. Czako Pies, śrdni, ok.4 lat. Czako był już raz w schronisku rok temu. Został oddany z powodu... choroby skóry. Właściciele stwierdzili,że nie maję pieniędzy na jego leczenie. Jest łagodny i bardzo smutny. Stafik Pies, średni, ok. 2,5 roku. Zmarł jego pan a rodzina wyrzuciła go z domu. Ma dużo ran od pogryzień przez inne psy. Jest bardzo smutny i łagodny. Pati Suczka, średnia, 2 lata. Pozostawiona przez właścicieli z powodu wyjazdu. Bardzo wesoła i żywa. "Pati ma 2 lata. Właściciele gdzieś wybyli za granicę.. Jest fajna, wesoła, wysterylizowana. Nie zgadza się z innymi psami, bo jest straszną zazdrośnicą. No i jak wszystkim , boks jej nie służy:shake:" Tekila Suczka, średnia, 3 lata. Bardzo miła i przyjazna. Toleruje inne psy. Przyprowadził ją właściciel, bo... nie miał na jedzenie dla niej.Wysterylizowana. Kajko Pies, duży, ok.3-4 lat Przywiązany w lesie do drzewa. Spokojny i przyjazny. Pinio Pies, średni, ok 2 lat. Łagodny i przyjazny. Sokół Pies, średni, 1.5 roku. Bardzo garnie się do ludzi, zgadza się z innymi psami. Przebyta choroba pozostawiła ślad w postaci zamglonych oczu, ale sokół widzi dobrze ,więc może to przejściowe. Sokół c.d. Capri Suczka, średnia, ok. 1 roku. Przywieziona z Kórnika. Trochę nieśmiała. Przyjazna. Telma i Luise. Znalezione w lesie, przywiązane do drzewa. Są bardzo wystraszone.Nie wiem ile wycierpiały, ale chyba sporo. Non stop siedzą w budzie, wychodzą tylko na jedzenie po sterylce Luise Telma Quote
modliszka84 Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 mrowa23 napisał(a):dziekuje łaciatek poki co podbija serducho i sprawa jest w trakcie przemyslen... (tfu tfu- zaraz wypluje pluca zeby sie tylko udalo, bo domek fajny jest) jeszcze pytania mam - psiak jest energiczny ? przyjazny tylko do ludzi czy inne psiaki tez lubi? mrowa 23 - Łaciatek jest genialny, mnie juz dawno podbił... :loveu: trzymam :thumbs: :thumbs: Jest łagodny do ludzi, energiczny, potrafi przeskakiwać wysokie płoty (dlatego trzeba uważać na niego, w schronie przeskoczył płot 1,70m ). Na pewno chodził na smyczy bo bardzo żywiołowo reaguje na widok smyczy. Niestety na spacery nie wychodzi... :shake: Co do innych zwierząt - nie mam możliwości sprawdzić, jest w boksie sam, ale nie zaczepia ani nie "kłóci" sie z psami obok... ojej, żeby sie udało... On jest taaaki faajny... Quote
zasadzkas Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Nie wiem, czy znacie to schronisko: KAJA Suczka przebywa w przytulisku p.Stanisławy Olszewskiej w Rachowie Starym k/Annopola. Tel. 0 505 932 581 Suczkę podrzucono z ciężkimi ranami głowy i szyi, konieczne było usunięcie oka. Mogła być wykorzystywana do walk lub hodowlanego rozrodu. Teraz wyleczona odpoczywa w przytulisku. Ok. 5 lat. http://www.pomoczwierzakom.pl/?mod=dajmudom&nr=20 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.