obraczus87 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 PomocWilczurowi napisał(a):Szkoda tylko, że przyjechaliście na miejsce. Psa widzieliście, a jedzenia mu nawet nie położyliscie. A sklepów tam jest 5 dookoła i bez problemu można było mu kupić coś do jedzenia. Ludzie w tym kraju potrafią tylko przyjechać i obadać sytuację, by zaspokoić swoją ciekawość oraz by zaszkodzić psu opowiadając zmienione fakty. Psa widzieliście tylko 1 raz w życiu. Ja go oglądam codziennie od 3 miesięcy. Zatem kto wie więcej o nim? Ja czy Wy? A ja mam pytanie do Ciebie - skoro psa najlepiej znasz, to powinnaś również najlepiej wiedziec jak Mu pomóc, tym bardziej że trzy miesiace temu był listopad.... a jednak pozwoliłas psu na przebywanie na takich mrozach. Wiec prosze Cie - nie oceniaj innych. Ludzie, którzy tam pojechali - to osoby, które wielu psom pomogły. Quote
obraczus87 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Co do Sedalinu ja nie wiem czy to dobry pomysł. Znam przypadki, że po podaniu środka, pies zaczynał "wariować" - biegł przed siebie spory dystans... najczęściej wybiegał na ulicę. Ale ja wetem nie jestem.... Quote
Florentynka Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 obraczus87 napisał(a):Co do Sedalinu ja nie wiem czy to dobry pomysł. Znam przypadki, że po podaniu środka, pies zaczynał "wariować" - biegł przed siebie spory dystans... najczęściej wybiegał na ulicę. Ale ja wetem nie jestem.... Ja też nie wiem, czy to dobry pomysł. Nigdy tego nie stosowałam. Ale nie wiem, jaki pomysł jest dobry - schronisko ma w życi ( to zresztą typowe dla Krakowskiego schroniska), pies nie da do siebie podejść, zagnać na ogrodzony teren się go nie da... Quote
obraczus87 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 [quote name='PomocWilczurowi']To proszę sobie zadzwonić do Schroniska i dowiedzieć się, że już dawno temu akcja łapanki tego psa była. Jednak nie udana. Zatem zanim kogoś obrzucić, że pozwolił psu żyć na śniegu w -20, zastanów się 2 razy. Łapanka bez pomocy Schroniska się nie odbędzie. Tym bardziej samotna łapanka z tabletką którą nie moża podawac psu n OTWARTM TERENIE. pozdrawiam serdecznie wszystkich dziękuję za rady ps. ja opisuję fakty, a nie unoszę się. To nie jest moja pierwsza akcja pomocy psu. Sama miałam psa przez wiele lat uratowanego z przejechania ciągnikiem. Przeżył i chorował przez to na epilepsję. Dzięki mnie i świętnym warunkom jakie mu zapewniłam pies wyleczył sie z epilepsji. Czasem niemożliwe jednak staje się możliwe! Ale ja reaguje tak na TWoje posty. Ty podważasz wizerunek ludzi, którzzy tam pojechali, a ja pytam czemu sie nie udało przez 3 miesiace skoro TY WIESZ LEPIEJ. Pomoc zwierzakom można nieść, ale w grupie jest łatwiej. I nie nalezy tutaj opowiadac o swoich wyczynach, kto pomógł jakiemu psu, kto Go wyciagnął z jakiej sytuacji. To nie jest licytacja. Dziewczyny równiez opisały FAKTY. Ale wynika z tego, że to nie był ten sam pies po prostu. Wiec jesli nie zgadzasz się z pomoca jaka jest tutaj oferowana, to nie rozumiem czemu załozyłas psiakowi wątek. Chyba nie sądziłas , że nagle pies zostanie złapany, skoro nie udało sie Go złapać przez 3 miesiace. Sedalin odradzam. Quote
obraczus87 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 PomocWilczurowi napisał(a):Jedynym dobrym pomysłem jest podanie tabletki nasennej i tyle. Jednak przepisuje ją tylko weterynarz i to 1 tabletkę. Czeka się, żeby pies zjadł jedzenie z tabletką i wszystko się ułożyłoby. a Sedalin - jest bardzo złym lekiem. Więcej szkód potrafi zrobić niż dobrego. Schronisko to wiem i nie stosuje tego. Stosuje tabletkę nasenną. Czyli schronisko po prostu poda psiakowi tabletke nasenna, tak?? Taka tabletka to najlepsze wyjście z tej sytuacji. Quote
Asior Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 PomocWilczurowi napisał(a):kierowca przyjechał chwilę po 15. Pies uciekł. Nie złapał go. Był tylko 1 chłopak. Tylko 1 osoba ze Schroniska. słuchaj.. nasze schronisko ma JEDNEGO kierowce na zmianie z reguły... nie ma co się dziwić.. chętnych do pracy wcale nie ma.... Nie wiem czy tabletka to dobry pomysł, bo zapewne zanim zacznie działać to minie trochę czasu.. Muszę zapytać jak jest u nas z lekami usypiającymi wystrzelanymi na odległość... Wiem,że jest coś takiego.... Niestety mogę pomóc dopiero w poniedziałek, jak TOZ będzie czynny... Quote
TERESA BORCZ Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Asiorku, dobrze że jesteś, ciężko mi że jestem daleko i nie moge pomóc. zbierzcie się jakoś i pomóżcie dziewczynie i piesiakowi. może Wam się jakos uda, jak by jeszcze Dogo 07 sie dołączyła . MYŚLALAM O POMOCY ZE STRAŻY MIEJSKIEJ ALE CZY JA WIEM CZY TO MA SENS?/ TRZYMAM KCIUKI ZA WAS I WASZE POMYSŁY. Quote
Awit Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 To może w pon coś sie uda, a pies wróci.... Quote
Asior Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 straż miejska nie pomoże... Na pewno dogadam sie z TOZ-em ;) Quote
Asior Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 PomocWilczurowi napisał(a): Jednak sunia jest teraz w ciąży. Zatem szukam pomocy w sprawie sterylizacji. Jednak Schronisko umywa ręce. Bo każą pisać podanie z uzasadnieniem o stanie finansowym itp. chore to. nie chore kochana.. nie chore... Bo inaczej każdy by sobie szedł do KTOZ-u i prosił o sterylizację swojego psa... Napisz pismo do KTOZ-u, że to nie Twój pies, ze jest bezdomny i ze prosisz o pomoc w sterylce..Nie trzeba będzie wtedy żadnego zaśw o zarobkach... Quote
Onaa Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 TERESA BORCZ napisał(a):Asiorku, dobrze że jesteś, ciężko mi że jestem daleko i nie moge pomóc. zbierzcie się jakoś i pomóżcie dziewczynie i piesiakowi. może Wam się jakos uda, jak by jeszcze Dogo 07 sie dołączyła . MYŚLALAM O POMOCY ZE STRAŻY MIEJSKIEJ ALE CZY JA WIEM CZY TO MA SENS?/ TRZYMAM KCIUKI ZA WAS I WASZE POMYSŁY. Trudno pomagać, jak druga strona nie wykazuje chęci współpracy , tylko ma pretensje i Cię obraża. Quote
Ada_-_ Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Nie kłóćmy się co? Zajmijmy się lepiej wilczurem Quote
TERESA BORCZ Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 dziewczyny, spokojnie przecież nawet różnica zdan wynika z bezsilności, a nie złej woli. to jest chore jednak że mimo istnienia obowiązku pomocy ze strony różnych org. jest to fikcja, a dziewczyny są podekscytowane sytuacją z bezsilności.Nie ma mozliwości tu gdzie teraz jestem aby nie wysterylizowane , szczenne sunie biegały po mieście i ktos żądał idiotycznych dokumentów. a kierowca schronu nie jeżdzi sam na odłowienie psa a do tego zaprasza do pomocy zgłaszających i wracaja z psem. JAK TRZEBA TO NA ODŁOWIENIE JEDZIE TEZ KIEROWNICZKA, KORONA JAK DOTĄD NIE SPADŁA JEJ Z GŁOWY .NIGDY SĘ NIE ZDARZA ODMOWA. COŚ TAM W TYM NASZYM KRAKOWIE NIE GRA. TRZEBA OFICJALNIE ZAPYTAĆ W URZĘDZIE MIASTA CZYJ TO OBOWIĄZEK , KTO JEST WINIEN ZANIEDBANIA ABY TAKIE SYTUACJE NIE BYŁY NORMALNĄ CODZIENNOŚCIĄ. Quote
Asior Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 TERESO.. tłumaczyłam przecież jak to jest.... nie róbcie zadymy gdzie jej nie trzeba :shake: Quote
Frotka Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Asior, nie ma sensu dyskutować z kimś, komu nie chodzi o psa tylko o sianie zamętu. Quote
Frotka Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 PomocWilczurowi napisał(a): Frotka nie musisz się fatygować, by mi odpisywać kolejnymi głupotami, bo to po raz ostatni zajrzałam na to forum. Zobaczymy na ile jesteś słowna. :loveu: Quote
wapiszon Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Dziewczyny - NIE KŁÓCIĆ SIĘ !!!!!! Przecież obie chcecie pomóc psiakowi. W jedności siła :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.