Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 200
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochana ja mam podobną sytuację u siebie. Piękny, bezdomny wilczur ma zapewniony kojec i hotel a nie można go złąpać.
I co ja mam robić. Podchodzi do mnie jak nic nie mam w ręku, gdy mam cokolwiek zwiewa. Daje się pogłaskać raz... za drugim wyciągnięciem ręki ucieka.

Posted

Asiorku, kochany nie krzyczę jeszcze choć powinnam, zauważyłam chęć pomocy a o zamęcie i zwątpieniu akapit odnosi sie do kogo innego. Nie ma sensu dyskutować nie tu miejsce. Postaram się dyskusje potoczyć bardziej merytorycznie tam gdzie to powinno sie odbyć oficjalnie.widzicie jak można liczyć na pomoc w wielkim mieście. Ja mieszkam bardzo daleko ale pojade , nie tylko pomóc temu jedemu psu ale i innym. Trzeba raz na zawsze wyjaśnić kto jest odpowiedzialny za taki bałagan w tej kwesti w krakowie, no i zobrazować jak pracuje dział interwencyjny schroniska.nie wiem co mają a co nie w schronisku, ale ani papieru ani ołówka napewno, bo nawet interwencji nie zapisują!!jedna zmiana nie wie co robi druga.


Mam nadzieję że psu sie uda jakos pomóć może dodać do jedzenia sporo siemieia lnianego odtłuszczonego tak by ochraniała przewód pokarmowy . Jeśli pani może go jakoś dokarmiać przez jakis czas dokąd nie zorganizuje się pomocy. A kto nie ma ochoty pomóc w żaden sposób, to zapraszamy na inne wątki, jałowa dyskusja jest jak najbardziej niepożądana.podam pani mój krakowski telefon na pw i skontaktujemy sie jutro w sprawie pomocy.

Posted

szczerze powiedziawszy nie mam pomysłu jak pomóc
środki usypiające odpadają w tej sytuacji.
Na szczęście nadchodzą roztopy, będzie coraz cieplej i psu nie grozi już zamarznięcie. Można go spokojnie oswajać.
Jeśli pies się rozchoruje ( teraz, to może być lekkie zatrucie po zjedzeniu jakiegoś świństwa, ale nie wiadomo....) to trzeba będzie organizować łapankę. Mamy tyle wolontariuszek w Krakowie !!!

Czy budę dałoby się postawić na prywatnej posesji ? np. w czyimś ogrodzie, gdzie bramka jest zawsze otwarta ? wtedy będzie mniejsze prawdopodobieństwo, że buda 'zniknie'

W którym parku on był ?

Posted

PomocWilczurowi napisał(a):
A nigdy pani nie słyszała o tym, by psa wywozić z innego miasta i podrzucać do innego miasta?


oczywiscie że słyszałam, ale ja Pani tłumaczę, że to nie jest przypuszczenie, że on NA PEWNO ma właściciela, ale to informacja od okolicznych mieszkańców, którzy wiedzą KTO jest jego właścicielem.....

Posted

Asior!
To zgłupiałam zupełnie:crazyeye: Tzn.że ten pies ma właściciela,ale tak sobie od niego ucieka? I boi się wszystkich ludzi?
To jaka jest prawda? Przecież jak ma właściciela,to nie można go zabrać,chyba,ze właściciel tak traktuje psa,ze potrzebna jest interwencja?
O co tu chodzi ?

Posted

Podobno pies ma właściciela ale ciężko uznać za właściciela kogoś, kto kompletnie nie panuje nad zwierzęciem i nie ma nad nim stałej pieczy. Jest też spora grupa obrońców tego psa, która nie życzy sobie odławiania i chce żeby pies pozostał w tym miejscu w którym jest, jako pies osiedlowy. Te osoby twierdzą, że zajmują się psem od lata. Ich zdaniem, skoro pies przeżył zimę to da sobie radę w kolejnych miesiącach.

http://www.gazetakrakowska.pl/stronaglowna/225087,krakow-klotnia-o-psa-z-ul-heila-pojawia-sie-i-znika,id,t.html

Posted

Ank@ napisał(a):
Czy budę dałoby się postawić na prywatnej posesji ? np. w czyimś ogrodzie, gdzie bramka jest zawsze otwarta ?


Buda stoi na prywatnej posesji, która nie jest jednak szczelnie ogrodzona.

Posted

PomocWilczurowi napisał(a):
Niestety po tym jak piesek wczoraj wieczorem strasznie wymiotował i leżał na łączce
nie pokazał się na rannym jedzeniu, ani teraz na popołudniowym karmieniu.

Psa nie ma i dziś nikt go nie widział

Podejrzenie jest jedno - ktoś się go wczoraj wieczorem postanowił pozbyć i go otruł :( :( :( :( .

Mam nadzieję, że jednak piesek tylko poszedł porozglądać się po innej okolicy i wróci.


O Boże... :(

Posted

PomocWilczurowi napisał(a):
Frotka nie była na Osiedlu, nie widziała ani psa, ani warunków w jakich żyje.
Frotka nic o tej sprawie nie wie.
Frotka pisze nieprawdziwe rzeczy!


niestety szanowna PANi... FROTKA JEST INSPEKTOREM TOZ-u jak i jego rzecznikiem.... O sprawie wie najwięcej.... Jakoś w komentarzach pod artykułem wyraźnie stoi zdanie jednej z osób dokarmiających... ta osoba pisze:

tu jest jego dom
23.02.10, 20:27:16
Proszę nie zabierajcie tego psa. Ma masę opiekunów którzy regularnie go dokarmiają. To jest półdziki pies. Nie przystosuje się do warunków domowych. Jeśli wyda się go w inne miejsce - ucieknie. Osoby które zgłaszają interwencje do schroniska ani go nie karmią psa ani nie są z nim związane. Nie powinny ingerować w sprawę tego psa skoro nie sa jego głównymi opiekunami.


na zdjęciu też widać budę, która stoi przy jakimś ogrodzeniu a nie jak pani twierdzi przy parkingu na ulicy.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...