Asior Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 gdyby chciała pomóc psu nie bluzgała by tak na prawo i lewo.. Nasz schron NIE jeździ łapać psa, jeśli pies nie jest już schwytany, bo jak ma jeden facet jeździć po całej okolicy szukać psa, kiedy w tej chwili może być potrzebna pomoc w innym miejscu ..MU nie opłacamy "profesjonalnych hycli" jak to jest w innych schronach... My mamy braki w personelu, bo niestety ludzie uważają, że za mało płacą za pracę w schronisku.. niczyja wina...a już na pewno nie schronu.. Być moze koleżanka czuje się "olana", ale wiem, że nasz KTOZ robi co moze... pomaga poza małopolską nawet, a pojawia sie nagle jakaś obca anonimowa osoba, i bluzga na nich... I jak tu pomagać... Quote
JOLY Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 To może zamiast poza małopolską , krakowski TOZ zacznie pomagać psom na terenie miasta KRAKÓW. Jestem z centrum krakowa i jestem oburzona poradami dla dziewczyny która chce pomóc psu.Wiele firm ma braki w personelu, któremu za mało płacą.Inne schrony mają profesjonalnych hycli??? A KRAKÓW nie stać na jednego.(z prawdziwego zdarzenia). Jakoś nie mogę uwierzyć.Z całym szacunkiem dla osób pomagającym psom czegoś tu nie rozumiem, Widać potrzebne bazarki na pensje dla hycla.:crazyeye: Quote
Asior Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Joly mam prośbe.. zamiast siać zamęt weź się zajmij realną pomocą dla psów, co?? JAK MA JECHAĆ FACET I SZUKAĆ PSA PO CAŁEJ OKOLICy????? co??? JAK???? Jak takaś mądra to może umów się na łapankę, co??? Jakiej porady cholera mam jeszcze udzielić?? czytałaś moje posty?? POWIEDZIAŁAM, że pomogę, ale w poniedziałek!!!! CO MAM WIĘCEJ ROBIĆ?? MAM ŚCIĄGNĄĆ INSPEKTORÓW DO PRACY W NIEDZIELE!?? Quote
JOLY Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Asior napisał(a):Joly mam prośbe.. zamiast siać zamęt weź się zajmij realną pomocą dla psów, co?? JAK MA JECHAĆ FACET I SZUKAĆ PSA PO CAŁEJ OKOLICy????? co??? JAK???? Jak takaś mądra to może umów się na łapankę, co??? Zamęt? A co Ty wiesz o mojej pomocy dla zwierząt? daruj sobie bo nie trafiłaś na smarkaterie po której można jeżdzić. Nie Ja powinnam brać udział w łapance psa, tylko osoby które biorą za to pieniądze.Wstyd , żeby w takim dużym mieście nie można było znależć rozwiązania jak pomóc dziewczynie i psu. A właściwie kto powinien pomagać przy łapaniu bezdomnych psów...? Quote
Asior Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 co?? ja jeżdże po Tobie, a może Ty jeździsz po TOZ-ie... Kobieto, przecież ja podałam rozwiązanie jak pomóc psu.. POWIEDZIAŁAM, że skontaktuje sie z TOZ-em, co więcej mam zrobic?? pytam ponownie... A o pomocy psów wiem bardzo dużo :angryy: Quote
JOLY Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 a co więcej mam zrobic?? pytam ponownie... Nic Mam nadzieję ze dziewczyna już sobie poradziła, czego życzę jej z całego serca. A o pomocy psów wiem bardzo dużo :angryy:[/QUOTE] Nie twierdziłam że mało. Quote
Asior Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 JOLY, czy Ty czytasz ze zrozumieniem???? w poniedziałek będe rozmawiała z TOZ-em!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
JOLY Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Asior napisał(a):JOLY, czy Ty czytasz ze zrozumieniem???? w poniedziałek będe rozmawiała z TOZ-em!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To dobrze , rozmawiaj. . (rozczaruję Cię,ale jeszcze rozumiem co czytam) pozdrawiam Quote
Awit Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Spokojnie. Dziewczyna która chce pomóc psu, niech sie skontaktuje z Tobą Asior w pon. Dowie się co załatwiłaś z TOZem, co będziecie mogły zrobić dalej. Dziewczyna od wilczura na pewno denerwuje sie coraz bardziej, jest bezsilna, bezradna, martwi sie o psa coraz bardziej. Dla mnie to też jest jakieś chore, że pies jest na ulicy i nie ma jak i kto go złapać. Pytałam wcześniej, gdyz zupełnie na tym się nie znam, co by bylo gdyby pies kogoś ugryzł. I nie mam na myśli akurat tego psa, ale czy wtedy doszłoby do faktycznego złapania psa w celu obserwacji? Czy nie można takich procedur wdrożyć przy odłowieniu tego psa? Quote
Asior Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 ale przecież podobno nie ma go na razie od kilku dni.. trzeba poczekać aż się ponownie pojawi... Quote
Frotka Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Po pierwsze - nic nie trzeba "załatwiać" z tozem, bo wie o psie i wielokrotnie próbował go łapać Po drugie - nie jest prawdą, że schronisko przyjeżdża jedynie po te psy, które złapało się samemu. Zwykle prosi się osoby dokarmiające, żeby zwabiły psa w zamkniętą przestrzeń np. ogród, boisko. Złapanie przerażonego psa na otwartej przestrzeni jest bardzo trudne. Dodatkowo w razie strzelania z broni palmera albo podawania tabletek ważne jest to, żeby zwierzę nie osłabło podczas przebiegania przez ulicę, nie wpadło pod samochód itd. Po trzecie - psa obecnie nie ma w miejscu w którym był ostatnio widywany. Jutro pracownicy schroniska po raz kolejny podjadą w miejsce w którym przebywał, żeby sprawdzić czy się nie pojawił a jeśli się pojawi, żeby podjąć kolejną próbę jego złapania. Po czwarte - KTOZ nie korzysta z żadnych publicznych dotacji, utrzymuje się ze składek członkowskich, datków, tzw. 1 procenta. Po piąte - KTOZ nie jest jedynym stowarzyszeniem na terenie małopolski, które może pomóc w odłowieniu psa. Po szóste - to, że działamy w zakresie ochrony zwierząt, w większości przypadków na zasadzie zupełnego wolontariatu (pokrywanie we własnym zakresie w całości kosztów interwencji, łącznie z benzyną, leczeniem, przechowywaniem zwierząt) nie daje nikomu prawa do tego, by w sposób niegrzeczny lub arogancki wymuszać na nas podjęcie określonych działań. Po siódme - art. 212 kodeksu karnego. Quote
epe Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Przeczytałam wątek i jestem zdziwiona. To w jaki sposób miasto i gmina Kraków wypełnia swoje zadania w temacie bezdomnych zwierząt? Przecież to jakaś paranoja - czy wszystko ma robić KTOZ? Przecież nawet maleńkie gminy mają umowy z zawodowymi hyclami na odławianie zwierząt,a osobne umowy ze schroniskami! Coś tu nie gra w naszym mieście - skoro jak pisze Frotka KTOZ utrzymuje się z 1% i darowizn,to z jakiej racji ma za darmo wykonywać zadania dla gminy?:crazyeye: Quote
Asior Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 niestety niue dość, zę utrzymuje się z 1% podatku, to jeszcze gmina zmniejszyła kwotę na utrzymanie zwierząt w schronisku..... A pod opiekę Krakowskiego TOZ-u przeszły WSZYSTKIE psy, które przebywają w schronisku powyżej jednego roku.. A takich psów jest niestety większość.. I skąd na to wszystko ma KTOZ brać kasę.. ZWŁASZCZA, ze 1% podatku spływa na konta KTOZ-u w okolicach sierpnia - września... Ale najlepiej jeździć po KTOZ-ie.... Quote
TERESA BORCZ Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 PONIEWAŻ BARDZO BYŁAM ZAINTERESOWANA POMOCĄ PSU I DZIEWCZYNIE NAWIĄZAŁAM KONTAKT Z KIM POWINNAM I TO NIEJEDNOKROTNIE, NIESTETY FROTKO, I MIŁY ASIORKU TWOJE TWIERDZENIA SĄ CZYSTO TEORETYCZNE A SYTUACJA WYGLĄDA INACZEJ. SĄ POWAŻNE ZARZUTY , I DO TOZU I DO SCHRONU. DLATEGO SPRAWA NIE WYMAGA AŻ TAKIEJ TWOJEJ OBRONY TYCH ORG, PRZED FORUMOWICZAMI I DZIEWCZYNĄ SZUKAJĄCĄ POMOCY.. faktów nie da się zmienić a zapewniam Cie że nie jesteś o nich wystarczająco poinformowana. Tak sie składa że sama staram się wspomagać i schronisko i TOZ przekazywaniem 1% od kogo tylko mogę i to od lat. Jest rzeczą naturalną że po pomoc w takich jak ta sprawa zwracać się należy akurat tam gdzie to było zrobione. Rozumiem ze możesz się utożsamiać z organizacja z którą współpracujesz, ale braki ze strony gminy w wykonaniu zobowiązań i w stosunku do schronu i wszelkich znanych Ci miejsc może uprzejmie zgłoś do gminy w imieniu swoim i organizacji a nie rób wykładu dziewczynie szukajacej pomocy, bo ona nie popełniła błędu. gdzie miała sie zwracac o pomoc ? do Kamedułów ? JA NIE BEDĘ CIĘ POUCZAĆ CO POWINNAŚ ZROBIĆ, ALE WYDAJE MI SIE ŻE POWINNAŚ POSŁUŻYĆ RADĄ DZIEWCZYNIE. A NIE JĄ ATAKOWAĆ, TYMBARDZIEJ ŻE NIE WIDZĘ TU W TWYCH WYPOWIEDZIACH ŻADNEJ CHĘCI POMOCY. ZAPEWNIAM CIĘ ŻE TOZ NIE POTRZEBUJE TWOJEJ OBRONY ALE ZWIERZĘTA TAK. LUDZIE KTÓRZY POKŁADAJĄ NADZIEJĘ W SPONSOROWANEJ PRZEZ NICH ORGANIZACJI NIE MOGĄ BYĆ ZAWIEDZENI. A SĄ. NIEZALEZNIE OD TEGO KTO ŁOŻY NA TA ORGANIZACJE MA PEWNE OBOWIAZKI A TE ZOSTAŁY ZLEKCEWAŻONE, PIES POZOSTAŁ NA ULICY A WY ZASIAŁYŚCIE NIEELEGANCKO ZAMĘT I ZWĄTPIENIE. SPODZIEWAŁABYM SIE RACZEJ RADY I POMOCY. PONIEWAŻ ZNAM SYTUACJE OD PIERWSZEJ CHWILI. I FAKTY KTÓRYCH NIE UMIEŚCIŁAM NA WATKU, UWIERZ MI OCENIAM SYTUACJE JAKO SKANDALICZNĄ . CZY MIESZKAŃCY MIASTA MAJĄC WSZYSTKIE ORG. JAKIE POWINNY BYĆ W MIEŚCIE MAJA SAMI GANIAĆ ZA PSAMI. ? DLATEGO UWAŻAM ŻE POWINNISMY WSZYSCY ZADAĆ SOBIE PYTANIE CZY APEL POMOC W TAKIEJ SPRAWIE NALEŻY ZGŁASZAĆ DO WAS CZY MOŻE ZAŁOZYĆ NASTĘPNA ORGANIZACJĘ. ? CIEKAWA JESTEM JAK SIĘ ODNIESIE URZAD MIASTA DO ŻADANIA WYJAŚNIEŃ W TEJ SPRAWIE. nie zauważyłam aby dziewczyna odnosiła się do kogoś arogancko, i FROTKO Z CAŁYM SZACUNKIEM SKORO ZNASZ PARAGRAFY KODEKSU KARNEGO TO MOŻE TEŻ STATUT ORGANIZACJI KTÓREJ TAK BRONISZ. NA WĄTKACH SĄ NIE TYLKO MŁODE DZIEWCZYNY. NIECO UWAGI WYMAGAŁY BY TWOJE POSTY. JUŻ PODOBNE ZAOBSERWOWAŁAM PRZY INNYM PROBLEMIE. czy jesteście zadowolone z pomocy udzielonej psu??? Quote
epe Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Pani Tereso! Z uwagą przeczytałam Pani wypowiedź,ale nadal nie wiem - jako mieszkanka miasta i gminy Kraków- w jaki sposób władze wykonują swoje zadanie opieki nad bezdomnymi zwierzętami? Sama współdziałam w zwalczaniu nieprawidłowości w tym temacie,występujace w innych gminach - a tu nagle okazuje się,że coś nie gra na własnym podwórku!:shake: Przecież każda gmina MUSI zabezpieczyć w budżecie kwoty i wyłonić za pomocą przetargu firmy/org,które w praktyce będą wyłapywać zwierzęta i zapewniać im opiekę. Czy mam rozumieć,że taką instytucją jest KTOZ? I dostaje na ten cel pieniądze z gminy?:crazyeye: To komu mam wierzyć? Przecież Asior i Frotka napisały wyraźnie,że KTOZ działa TYLKO z pieniędzy darczyńców,a nie miasta - przynajmniej tak zrozumiałam ich wypowiedzi! Quote
TERESA BORCZ Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 tak epe, to racja, ja tez nie mam o to pretensji a raczej żalu do Toz, ALE ICH OBOWIAZKI WYNIKAJA NIE Z ZOBOWIĄZAŃ WOBEC GMINY I ROZLICZANIA SIĘ Z FINANSOWANIA OBOJETNIE PRZEZ KOGO ALE Z ZAŁOŻEŃ STATUTOWYCH. TE DWIE RZECZY TRZEBA ROZGRANICZYĆ. I TU WCALE ICH AGRESYWNIE NIKT NIE ZMUSZAŁ. PROBLEM TKWI W UM,, BO TO JEST NIEBYWAŁE ABY WATAHY PSÓW BIEGAŁY WOLNO I NIE BYŁO NA TO SPOSOBU. A JUZ NIEWYOBRAŻALNE JEST NIE POMÓC CZŁOWIEKOWI KTÓRY SAM WYKAZUJE TYLE INICJATYWY, ŁĄCZNIE Z POSZUKANIEM DS A DO TEGO JEST ATAKOWANY. COS TU JEST NIE TAK. PRAWDOPODOBNIE JUTRO BĘDĘ W UM PO WYJAŚNIENIA. TU FINANSUJEMY ORGANIZACJE POŻYTKU(??) PUBLICZNEGO DO KTÓRYCH NIE MOŻNA ZWRÓCIĆ SIE O POMOC TU OPŁACAMY PODATKI I GMINA TEŻ NIE WYWIĄZUJE SIE Z OBOWIAZKÓW. CZEMU INNE MIASTA SOBIE RADZĄ. JUŻ PISAŁAM JAK TO SIE ODBYWA U NAS. WIDAĆ PROBLEM TKWI W LUDZIACH BO ZARZĄDZENIA SĄ WSZEDZIE PODOBNE. CIEKAWA JESTEM JAK PIES, NIEKONECZNIE TEN KOGOS UGRYZIE, KOGO BĘDZIE SIE WINIĆ. PEWNIE PSA. BARDZO TRUDNO ŻYĆ Z TAKA OTACZAJACĄ NAS WSZECHOBECNIE FIKCJĄ. MAM NADZIEJĘ ŻE DOŚC PRECYZYJNIE OKREŚLIŁAM O CO MI CHODZI. POZDRAWIAM I ZACHĘCAM DO REFLEKSJI. Quote
epe Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Pani Tereso! Tak nie może być w naszym mieście:shake: Wydawało mi się,ze u nas jest w tym względzie dobrze,a ten przypadek pokazuje,że niestety nie:-( To ja się włączam w akcje walki z innymi gminami,a na swoim podwórku "nie posprzątane"?:shake: Może "dobrze" się stało,że dziewczyna założyła ten wątek,bo całkiem niechcący ujrzałyśmy,że coś jest nie tak w naszej gminie! Trzeba to będzie szybko sprawdzić! W jaki sposób miasto i gmina Kraków zajmuje się ustawowym obowiązkiem opieki nad bezdomnymi zwierzętami;)! Jeśli chodzi o KTOZ - ja uważam,że jako org.pozarządowa powinna się głównie zajmować interwencjami -co też czyni- akcjami na rzecz zwierząt, itp. Czytałam na ich stronie,ze szukają darczyńców samochodu,który przecież jest niezbędny w działaniu! Chcę się dowiedzieć z kim miasto ma podpisaną umowę płatną na opiekę nad zwierzętami! Przecież z kimś MUSI! Quote
TERESA BORCZ Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Właśnie to jadę sprawdzić, jeśli się uda w ciągu dnia. Bo szkoda żeby sie cioteczki sprzeczały skoro wina jest daleko od nich. Quote
Asior Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 TERESA BORCZ napisał(a): A WY ZASIAŁYŚCIE NIEELEGANCKO ZAMĘT I ZWĄTPIENIE. SPODZIEWAŁABYM SIE RACZEJ RADY I POMOCY. PONIEWAŻ ZNAM SYTUACJE OD PIERWSZEJ CHWILI. . z całym szacunkiem P. Tereso, ale po pierwsze nie musi Pani krzyczeć.... Po drugie.. proszę mi napisać w jaki sposób zasiałam zamęt.. Czy wtedy kiedy obiecałam pomóc i porozmawiać z TOZ-em?? Bo jeśli tak to sorki, ale myślałam, ze pomagam..... TERESA BORCZ napisał(a): CIEKAWA JESTEM JAK PIES, NIEKONECZNIE TEN KOGOS UGRYZIE, KOGO BĘDZIE SIE WINIĆ. PEWNIE PSA. . nie droga Pani.. będzie sie winić jego właściciela, bo pies takowego ma... Jeśli facet nie potrafi psa upilnować, to powinien ponosić konsekwencje... Quote
epe Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 O Matko jedyna! Czy ktoś go nie otruł?:placz::placz: Temu psu pomoc natychmiastowa potrzebna - może teraz gdy chory,prędzej da się złapać? Quote
Asior Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 okoliczni mieszkańcy Pani powiedzą kto jest właścicielem, niestety ja mieszkam po drugiej stronie miasta, i na pewno tam nie pojadę... :roll: Pani jest na miejscu... proszę popytać..... a skoro pies ucieka to jak Pani chce, zeby schronisko złapało psa.. Ja nie jestem pewna, czy dysponują "strzałkami"..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.