gazzy Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Może celowo nie odbierają ? Jakieś maila może wysłać ? Quote
gazzy Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ja z panem ze schroniska normalnie mailowałam. Quote
gazzy Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 ja też na ten ogólny . [email protected] Quote
TERESA BORCZ Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 prosze zadzwonić z rana na tel. interwencyjny podam jeszcze raz dwa numery 12 429 9241 wewn interwencje 23. 12 4297274.(fax)ja sie dodzwoniłam teraz ale wewnętrzny był zajęty. prosze dzwonić nawet po godzinie pracy, bo mozna nagrać wiadomość na wew. nr. 25 proszę sie przedstawić i podać numer telefonu do oddzwonienia jak najszybciej jutro rano., i problem, dodać ulice na której pies leży.INTERWENCYJNY POWINIEN BYĆ CZYNNY NAWET PO 17, WIĘĆ PRÓBUJEMY. JA PROBOWAŁAM TERAZ ALE JEST STALE ZAJĘTY, JESLI ONI PRACUJA DO 17 TO ZNACZY ŻE ODLOZYLI SŁUCHAWKĘ I ZAPOMNIELI. PROSZĘ PROBOWAC . A JAK NIE TO RANO. ZARAZ WYBADAM CO SIE DZIEJE. PROSZE RANO ZADZWONIĆ NA TE NUMERYI JAK NIE ODPOWIADA WEW.23 TO DZWONIĆ NA 21 KIEROWNIK. Quote
TERESA BORCZ Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Pilne teraz prosze dzwonić, ja sie dodzwonilam i powiedziałam że pół dnia dzwonimy i nic. Odbierała koty?? Mówi że z woli duchackiej był12 odłowiony owczarkowaty 0k2 - 3 letni pies może to ten.!!!!!! Monika czeka na telefon. Jest tam i ma na ten telefon czekać teraz. Quote
TERESA BORCZ Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 nie jest powiedziane że to ten może były dwa albo łowcy coś kręcą trzeba tam zadzwonic i powiedziec dokładnie gdzie to jest i kazać sobie psa oddać, oni mówili że odłowili 12 czyli nie ten. prosze dzwonić i karmic dalej. jutro go muszą odłowić. nie mają szans. dobrze aby tam ktos z was był. trzeba sie umowic bo jak wezmą psa do schronu to 2 tygodnie kwarantanny murowane, szkoda psa. Quote
TERESA BORCZ Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ja im mówiłam że pies będzie miał domek, ale potrzebna pomoc schronu tylko w odłowieniu i przekazaniu. Jak sie przyzwyczai to cudnie. Dzwońcie zaraz z rana ja tez będe dzwonić. Niech cos wymysla i pomogą .dzwonimy kto tylko może, tak aby widzieli że nie ma szans zlekceważenia. Quote
TERESA BORCZ Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 dzwońcie dziewczyny teraz, ja własnie dzwoniłam, pani Monika wczoraj mimo że rozmawiałam z nia 2 razy nie odnotowała zgloszenia wcale, to dobrze lepiej się im przyłoży. teraz dzwoniłam i mam nadzieje że zapisano jak trzeba. dzwońcie kto może aby im uprzytomnić że nie dajemy za wygrana . trzeba się z panią dyżurną umowići podać namiary aby auto wyjeżdzające na interwencje było przyjęte na miejscu przez świadków i pomoc. potrzebne naprowadzenie tych geniuszy. napisałam wcześniej post i poszed l w kosmos. . prosze dzwońcie teraz, aby sprawa nie ciagnęła się bezskutecznie bo psu może sie cos stać. Quote
Onaa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Byłam tam wczoraj. Widziałam pieska ale nie bardzo jak dla mnie w typie ONka. Taki średniak, w typie huskiego pycholek. Miał na szyi widoczny kawałek jakby za dużej obroży. Wchodził za ogrodzenie do domku, przy którym była buda. To zaraz naprzeciwko takiego bloku czteropiętrowego, przy ulicy. Ale nie wiem czy to ten psiak. Może źle trafiłam. Quote
Onaa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Wczoraj jak byliśmy to pies nie wyglądał na przestraszonego. Jak go wołaliśmy to patrzył zaciekawiony, nawet szedł w naszą stronę, trochę nas oszczekał, nawet się wystraszyłam. Wg mnie podszedłby do nas bez problemu. Aha, nie miał żadnego sznurka półmetrowego na szyi. Ale mam pytanie i tego nie rozumiem: skoro on tam wchodzi na podwórko tego domu, za ogrodzenie , to czemu tam nie można go złapać ??? Quote
TERESA BORCZ Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Prosze jednak zadzwonić dla porzadku rzeczy może jednak się na rano umówia i przyjadą pomóc, może jednak pies się trochę przy tym jedzonku oswoi. Widzę ze jeszcze ktoś sensowwny tam zajrzał, co dwie głowy to nie jedna. Podajcie część jedzenia a potem dodawajcie po trochę żeby sobie zdawał sprawę że to od was może sie przyzwyczai do waszego widoku. Jeśli on by wszedł na jakąś posesje sprawa była by prostsza, może ta pani treser pomoże jakąś sensowną podpowiedzia lub akcją. Do weekendu nie daleko. Quote
Onaa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Ale właśnie psiak tam wchodzi na tą ogrodzoną posesję. To dlaczego nie można zamknąć bramki i wtedy jakoś go złapać ? Chyba to jednak łatwiej niż na otwartym terenie. Nie wiem jak łapie schronisko bezdomne psy (i chyba wolę nie wiedzieć), ale jeśli osoba która daje mu jeść nie da rady tam na tej posesji założyć mu smyczy, to może ktoś ze schroniska będzie go musiał złapać, ale obawiam się że wtedy to już tylko na chwytak :(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.