TERESA BORCZ Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 To smutne że nikt nie pomaga. Niestety tak juz jest. Szkoda że jestem tak daleko, do mnie z reguły wszystkie psiska lgną. Nawet najgrożniejsze. Poszłabym tam pomóć. No i co jest jakis wynik. Prosze o wiadomość , cały czas myślę o tym psiaku. . Bardzo się niepokoję. Quote
PomocWilczurowi Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Oto ten wilczur. W takich dramatycznych warunkach żyje - mieszka na ulicy, śpi na śniegu. Quote
PomocWilczurowi Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Zdjęcie z dnia dzisiejszego 18.02.2010 z godziny 14:47 Quote
Ada_-_ Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 O kurde, a jak jest z podchodzeniem? oswojony? Quote
AnnaA Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Hej krakowskie dogomaniaczki, pomóżcie złapac psiaka. W Warszawie dogmaniaczki złapały zdziczałego Marleja a u Was tak Wam kiepsko idzie. Ja ciągle pamiętam wątek Filipka. Czy tylko pisanie na dogo Wam wychodzi? Quote
Onaa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Tak to ten piesek. Ja miałam wrażenie że na nas czeka. Ale ja do odważnych niestety nie należę i bałam się do niego bliżej podejść. Zresztą nawet nic do jedzenia nie miałam dla niego bo tak na szybko żeśmy byli zobaczyć jak sytuacja wygląda. Piszesz że kierowca ze schroniska jedzie. Czyli co łapią go ? Quote
Florentynka Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Może do psa łatwiej byłoby zbliżyć się z innym psem? Z suką? Quote
Onaa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 A jak mu dajecie jedzenie ? To rzucasz mu ? Nie podejdzie do Twojej wyciągniętej ręki ? Quote
Onaa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 No dobra, a nie można tej dziury w ogrodzeniu jakąś dyktą zakryć i jak piesek wejdzie za bramkę to bramkę zamknąć i wtedy go złapać ? Może w ten sposób. Chyba że pies jak poczuje się osaczony to będzie szalał i się bronił. Quote
Awit Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Straszne, pies jest parę metrów od człowieka i nie ma jak go złapać. A ciekawe co by było gdyby ugryzł człowieka.... Czy ktoś by się zainteresował? Do czyich obowiążków należałoby odłowienie psa w celach obserwacji? Do gminy? I w jaki sposób by tego czynu dokonali, w jaki sposób aby na pewno pies nie uciekł? Quote
TERESA BORCZ Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 może podac mu część jedzenia nie za dużo, a potem z odleglości podrzucić mu jeszcze przysmak i tak powtarzać, aż będzie mu się osoba kojarzyć z dobrym kąskiem, stopniowo przy tym dorzucaniu zmniejszać dystans, jak zakoduje te ruchy przyjazne to może się już nie oddalać aż tak bardzo. skoro jest mądry to po jakimś czasie zrozumie że te zaobserwowane gesty są przyjazne. Może ta pani treser coś pomoże?? MAMY PODOBNY PRZYPADEK SUNI W MIKOłOWIE, I JUŻ TROCHE TRWA JEJ OSWAJANIE. chociaz udało sie zabrac przed mrozami jej szczeniaki.W TAKI WŁAŚNIE SPOSÓB.MOŻE WPISZECIE PROŚBĘ O POMOC NA OGÓLNYM WĄTKU KRAKOWSKICH WOLONTARISZEK, TAM SPORO LUDZI WCHODZI MOŻE KTOŚ POMÓC. fakt że przychodzi w miarę o tej samej porze na jedzonko, to juz dobry znak. kojarzy miejsce i czas, teraz kolej na osobe i przyjazny gest. jest nadzieja. trzeba powiedzieć dokładnie schronisku w jakich godzinach mądrala urzęduje. no i straz miejska ma obowiązek pomocy, paru chlopaków by może pomogło, ale oni wiadomo, pomysłów za dobrych nie miewają. Quote
Onaa Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Ja się zastanawiam jak sobie z nim poradzi dt skoro to taki bojaźliwy piesek jest, chyba że w kojcu będzie narazie cały czas, ale i tak trzeba psiaka do veta zaprowadzić. Poza tym nie wiem jak to jest, ale schronisko psa złapie, a potem ma go od razu zawieźć do tego dt ? Z tym że psiak wchodzi za ogrodzenie chodziło mi o to że tam łatwiej jest psa złapać niż na otwartym terenie. Ja się jeszcze zastanawiam czy on mógłby ugryźć, czy jest zaczepny ? Bo jak byliśmy tam akurat przechodził pan z dogiem i ten psiak tak w jego stronę kawałeczek podbiegł i szczekał, nie wiedziałam nawet czy nie rzuci się na niego, takie zaczepne wrażenie sprawiał. Chyba że to wszystko ze strachu. Ale żeby był wystraszony jakoś to nie zauważyłam. Quote
Ada_-_ Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/180294-Help-dla-konikA-w-Potrzebne-pieniAE-dze-Nie-pozwA-lmy-im-odejA-AE?p=14148917#post14148917 KONIKI zajrzyjcie Quote
Ank@ Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Trzeba pamiętać, że w sytuacji stresowej - czyli w czasie łapania - pies może wykazać agresję lękową !! Po przewiezieniu do DT też może być agresywny !!! Zobaczę jak dysponuję czasem i ew. w niedzielę mogłabym pomóc w łapance. Myślę, że łapanie na Sedalin nie jest głupie. Tak jak poradzili z fundacji. Nigdy nie łapałam psa w ten sposób, ale z tego co słyszałam, pies wtedy nie zasypia, jedynie odmawiają mu posłuszeństwa mięśnie. Jeśli będzie łapanka w kilka osób, to użycie sedalinu może być bardzo pomocne. Tylko, że wtedy trzeba psa złapać, nie można go zostawić ledwo trzymającego się na łapach przy ruchliwej ulicy, nawet gdyby coś poszło nie tak.... Quote
obraczus87 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Mam pytanie - po co te nerwy??? Forum to burza mózgów. Każdy przedstawia tutaj swoje podglądy i rady. Nie ma sensu sie unosic i denerwować. Na zachowanie psów maja wpływ rózne czynniki. Dla Ciebie psiak jest spokojny, a ja dla Dziewczyn wydawał sie być pobudzony. Nie widze w tym żadnego problemu. Nikt nie posądza Cie, że dramatyzujesz. Ale skoro juz załozyłas tutaj psiakowi wątek to musisz sie liczyć w wieloma poglądami oraz radami. NIKT nie twierdzi, że pies ma dobre warunki. Żaden pies, który nie wyleguje sie na kanapie nie ma dobrych warunków! Quote
Florentynka Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Chyba niepotrzebnie się unosisz. Może to w ogóle nie ten sam pies, w takim razie. A co do pomocy w łapaniu - jeśli on taki trudny, a przy tym taki wystraszony i nieufny, to nie jest to prosta rzecz. Schronisko, TOZ itp - powinni dysponować odpowiednim sprzętem, gołymi rękami psa się nie złapie. Czy on w sytuacji zagrożenia ucieka na ta posesję? Co robi, jak zje jedzenie które zostawiasz? Może pomysł z sedalinem nie jest aż taki zły? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.