Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 456
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

divia_gg napisał(a):

A no i dziekuje Ewelince, ze 2 popoludnia - no umowmy sie niezbyt pogodne - spedzila na polowaniu. Bo przyznam szczerze ze moje morale lapacza wczoraj zmalaly do zera. I dzis gdyby nie pomoc tez by bylo cienko.. Tak wiec dziekuje.
.

ojjj tam daj spokój ;);) najważniejsze, że się udało :lol:

malutka już w drodzę do Jaagi... razem z ewąb jej Tz-tem i enedą, wyruszyli z kielc po 11 :lol:

Mitzi pięknie chodzi na smyczy, jest wyraźnie psem domowym! Wie do czego służy kanapa ;)
Jest straszną pieszczochą. Pozwala ze sobą zrobić wszystko .. na rączkach uwielbia być noszona.

trochę fotek z dziś:
weź mnie na ręce








Posted

na wszelki wypadek wczoraj sprawdzałyśmy czy nie ma czipa...

to świętokrzyskie ..tu przypadek zaginięcia psa zdarza się sporadycznie...na parkingu koczowała ponad miesiąc, w miejscu odludnym..idealnym do wywalenia psa :(

Posted

mshume napisał(a):
Maleństwo może się komuś zgubiło?Chociaż znając życie było inaczej...


u nas rzadko psy sie gubią...na ileś tam psów przechodzących przez nasze ręce pamiętam aż 1 przypadek psa, którego właściciele szukali...znaleźli...po czym po roku pies szukał nowego domu:angryy:

Posted

kika22 napisał(a):
Mitzi jest psem typowo poscielowym ;-)



pościelowym:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

mała i terierka już w dt w Katowicach u Jaagi i mamy Jaagi:loveu:
maluch Koni w nowym ds:lol:

teraz jadą do Maady i zobaczyć ds dla Zorro

Posted

mshume napisał(a):
Maleństwo może się komuś zgubiło?Chociaż znając życie było inaczej...


Jesli ktos takie cudenko potrafil zgubic to jest skonczony dran , i zadnego inego psa,a juz w zadnym wypadku Mitzi ni powinien nawet z daleka dotknac :angryy:

Posted

Nie miałam czasu napisać, bo zagadałyśmy sie z Erką.
Mitzi już u mnie. Jest psem nakolankowym, to typowy pies jednego opiekuna. jak wypuściłam ja z transporterka, to piszczała za Ewą.
Teraz piszczy za mną. Chciałam ją od razu zapoznac z moimi psami, ale nie jest to dobry pomysł, bo Mitzi boi sie innych psów i reaguje warkotem.
Jest malutka i śliczna. Po sterylizacji na pewno szybko znajdzie sie domek dla niej.

Trudno myslec, co musiała przejść, bo cała dolna powierzchnia jej ciała jest poczerniała i łysa z odmrożenia. Raczej juz to nie porosnie włosem.
Dom koniecznie zdecydowany i superowy jest potrzebny, bo nieudana adopcja dla tak szybko przywiązujacego się psa, byłaby tragedią.
Jutro wykąpię Mitzi i zrobie jej zdjęcia.
We wtorek jedziemy do Mikołowa, jesli udałoby sie zebrac pieniądze na zabieg, to mogę umówić Mitzi wtedy na sterylkę.

Divia_gg, łap tego drugiego ;).

Posted

Jaaga napisał(a):
Nie miałam czasu napisać, bo zagadałyśmy sie z Erką.
Mitzi już u mnie. Jest psem nakolankowym, to typowy pies jednego opiekuna. jak wypuściłam ja z transporterka, to piszczała za Ewą.
Teraz piszczy za mną. Chciałam ją od razu zapoznac z moimi psami, ale nie jest to dobry pomysł, bo Mitzi boi sie innych psów i reaguje warkotem.
Jest malutka i śliczna. Po sterylizacji na pewno szybko znajdzie sie domek dla niej.

Trudno myslec, co musiała przejść, bo cała dolna powierzchnia jej ciała jest poczerniała i łysa z odmrożenia. Raczej juz to nie porosnie włosem.
Dom koniecznie zdecydowany i superowy jest potrzebny, bo nieudana adopcja dla tak szybko przywiązujacego się psa, byłaby tragedią.
Jutro wykąpię Mitzi i zrobie jej zdjęcia.
We wtorek jedziemy do Mikołowa, jesli udałoby sie zebrac pieniądze na zabieg, to mogę umówić Mitzi wtedy na sterylkę.

Divia_gg, łap tego drugiego ;).



Ja dobrze widze? chcesz też tego drugiego?

Posted

Justyna, przecież wszystkie nieadopcyjne muszą przez nas przejść :evil_lol:. Im szybciej, tym lepiej. Jeszcze nawet nie wiadomo, czy to na pewno jest pies. Jezeli suczka, to znowu może byc problem z ciążą. Tylko, jak złapać strachulca?
Niko pojechał dziś do domu :razz:. Stąd ta propozycja.

Posted

Jaaga napisał(a):
Justyna, przecież wszystkie nieadopcyjne muszą przez nas przejść :evil_lol:. Im szybciej, tym lepiej. Jeszcze nawet nie wiadomo, czy to na pewno jest pies. Jezeli suczka, to znowu może byc problem z ciążą. Tylko, jak złapać strachulca?
Niko pojechał dziś do domu :razz:. Stąd ta propozycja.


Jesteś zwariowana :)
psiak z wyglądu mało adopcyjny,ale to normalne ostatnio u Ciebie :)

Posted

No tak, ale nie ma co gdybać. Najwazniejsza teraz jest sterylka Mitzi.
Myslałam, ze bedą pieniądze po Groszku do dołożenia, ale kielecka kotka Milusia wróciła z adopcji. Oczywiście nie została tam zaszczepiona, wiec muszę mieć pieniądze na szczepionkę. Jesli coś zostanie, to dołozę.

Posted

Narazie stan konta sie nie pwoeikszyl, ale tez nie meczywlam ludzi, bo nie bylo do konca pewne czy sie da zlapac. Ale w poniedzialek bede reklamowac watek. A na strylke mozesz umawiac, bo narazie zaloze, cos jest juz wplacone - jakies 130 zł po odjeciu wczorajszej wizyty i w przyszlym tyg konczy sie bazarek wiecz tego tez cos sie uszczknie i yoko obiecala cos z bazarku. Wiec mysle ze sie uzbiera. Jaaga wysli mi swoj nr konta, zebym mogla na biezaco przekazywac pieniazki. Pierwsza transze puszcze jutro.:)

Czy ten ozdobny łańcuszek na szyi ona miała?


Tak miala od poczatku, dlatgeo bylam pewna ze ona domowa byla. Ale ten lancuszek jej strasznie siersc wytarl i ma taka lysa obwodke...

Co do tego, ze to pies jednego wlasciciela, to racja na pewno, bo wczoraj jak Ewelinka wysiadla z samochodu to chciala przez szybe za nia skoczyc...Wiec pies przyzwyczajajacy sie w tempie natychmiastowym..Ale moze to i dobrze, bo jak ktos ja wezmie to sie szybko przyzwyczai. ALe jak ona potrzebuje czlowieka, prawda? Malenstwo kochane.

A nie pisalam jeszcze - dzis rano jak po nia poszlam to zrobila tzw "dawaj psa", czyli szybki bieg ze zwodami z podkulonym ogonem, ktory potem zrobila helikopter i oczywiscie "wez mnie wez na raczki"...W samochodzie oczywiscie z predkoscia swiatla przeskoczyla do tylu i rozrabiala obszczekujac wszystkie samochody i ludzi. Lataja po tym tyle jak meserszmit maly..Na chwile tylko sie w klebuszek ulozyla, ale z racji zaawansowanego ADHD:) nie wytrzymala dlugo.

Jaaga co do drugiej/drugiego to dzis tez nie widziala, ale juz bylo dosyc ciemno jak wracalam, wiec mogl sie juz schowac. Ale bede tam obserwowac i czuwac. Jednak nie widze tego w rozowych kolorach...CZas pokaze.

No i ciesze sie ze Niko w koncu pojechal bo przeciez juz czas najwyzszy byl dla dzentelmana:) Trzymam kciuki zeby tam pokazal dobre maniery;)



Bardzo prosze jak macie chwile rozsywlajcie watek z prosba o pieniazki i ze szukamy dla maje domu...Z gory dziekuje:)
No oczywiscie ja tez to bede robic nieustannie;)


Jaaga a dla Ciebie ogromny buziak dziekujacy:)

Posted

Naprawdę płakac mi się chce jeszcze , jak pomyśle, co to maleństwo musiało przeżyć:(. Przetrwała te najgorsze mrozy, dobrze,że tylko na odmrożeniach sie skończyło.

Jaaga bardzo dziękujemy, że ja przyjęłaś do siebie:loveu:, jak Ty ją odchuchasz, to zaraz się z niej zrobi piekność i domki sie będa o nią biły:p.

Posted

Tak jest jak ją odkarmić, wykąpać i wyczesać to to będzie cudeńko...prawie yorczek:diabloti:

co do 2 piesa, wydawało mi się, że to sunia, ale mogę sie mylić bo mignęło mi dość szybko, z tym osobnikiem będzie bardzo ciężko jak tylko zobaczy człowieka ucieka..nie ma szans nawet podejść do niego:-(

Jaaga:calus:

p.s w książeczce Divia naszykowała dla Mitzi tabletkę na odrobaczenie, trzeba dać jej połówkę ;)

Posted

p.s w książeczce Divia naszykowała dla Mitzi tabletkę na odrobaczenie, trzeba dać jej połówkę

I adresowke z papirusiem w srodku;)

Co do odchuchania to nie watpie ze Jaaga z niej jakoegos rasowca zrobi. Dobrze chociaz, ze onki na slasku troche mniej popularne sie zrobily, bo w przypadku Mizti nawet postawienie uszu by nie pomoglo:)

Posted

Nie wiem, jak wytrzymała tam tyle czasu, bo dzis na spacerze po 5 min. nóżki podnosiła na przemian z zimna. Do domu ciągnie ekspresowo i prosto do mieszkania.
Łańcuszek nie wytarł jej włosa, po prostu był metalowy i przy ogromnych mrozach, jakie przezyła odmroził jej dodatkowo skórę na szyi.

Divia, prześlę Ci konto, ale jesli możesz, to za tymczasowanie wpłać mi całą kwotę na raz, bo się pogubię w tych wpłatach. Sterylkę poproszę "na kredyt" i też wpłacę całość, jak sie nazbiera.

Mitzi zmanierowana jest troszkę w kwestii zywienia. Dałam jej RC starter zmieszany z kocim pasztetem. Za tym zabijaja się wszystkie moje psy, a ona nawet tego nie tknęła. Podałam więc jej później wołowinę z marchewką i ryżem i to przypasowało. Czyli je tylko gotowane posiłki. Jagi też ma tak samo. Suche z miesem musze podawać mu z ręki, bo sam nie zje. Gotowane zresztą je tylko z talerza, bo z miski nie pasuje mu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...