Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Są widoki na domek dla Mitzi, no przeciez nieraz pisałam :P Jaaga myślę, że w przyszły weekend, lub w przyszłym tygodniu moglibyśmy się umówić :) Ja ciągle z daleka od domu, dopiero w pn bee mogłana spokojnie z Ciocią pogadać, zresztą lepiej jak to się wszystko odbędzie face to face :) Pozdrawiam ;)

  • Replies 456
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Magnesiątko, nie spieszy się. Na razie i tak ma cieczkę, potem bedzie sterylizowana, więc na lepiej jak spotkamy sie po tym wszystkim, zeby ewentualnie Twoja Ciocia mogła ją od razu zabrać.
Mitzi i tak nie jest ogłaszana. Gdyby nie spodobała się Twojej Cioci, to wtedy zrobimy ogłoszenia. Mysle, że dom i tak szybko znalazłby się.

Divia_gg, jutro juz na pewno wyslę Ci zdjęcia. Dzis mam kolejny porąbany dzień i chyba wieczorem odetchnę dopiero.

Wczoraj Mitzi najadła się jak jeszcze nigdy. Wrócił z adopcji Niko i bała się chyba, ze jej wszystko wyje. Niko bardzo polubił Mitzi. Początkowo bez wzajemności, ale później raczyła go zaakceptować. Pewnie dlatego, że ma teraz wkoło kogo krążyć i warczeć. Śmiesznie to wygląda, bo Niko ma 71 cm w kłębie, a ona go sobie ustawiła.
Mitzi nie lubi małych psów, ale od średnich już owszem. Razem chodzą na spacery i ogólnie mają na siebie dobry wpływ.

Posted

No to dobrze ze dama raczyla w koncu cos zjesc. Ustawiaczka jedna no;) Ale dobrze, ze ma towarzysza - choc w sumie lepiej zeby go nie bylo....A jak ona z Sonia sie dogadywala? Mialy kontakt?

Posted

Mitzi i Nikuś razem na spacerach i obydwoje zadowoleni:-)

Dzięki Jaaga za opiekę nad psami:loveu:

Bałem się Divia, oj bałem
to dla Mitzi dekl. już wysłałem:-)

Posted

Miały być zdjęcia, ale Mitzi trochę zaszalała. Dorwała moją skarpetkę i jej odbiło. Siedzi drugi dzień w legowisku, odwrócona pupą do świata i pilnuje skarpety. Na wszystkich warczy i dopuszcza jedynie mnie, zebym ją nakarmiła z ręki. Jak jej się nudzi, to zabiera swój skarb w zęby i przenosi się w inne miejsce. Dziwne zachowanie w czasie cieczki, bo zazwyczaj suczki tak maja w ciąży urojonej.
Zdjęcia bedą, ale jak pokaże światu przednią część ciała.
Nie wiem, czy zabrać jej tą skarpetę? Dzis nawet nie wyszła na spacer, bo bała się ją samą zostawić.

Posted

Kurcze no to rzeczywiscie dziene...:) Moze powinnam sie zmartwic, ale wybaczcie jak sobie ja wyobraze to mi sie usmiech pojawia...Ten maly terrorysta jest po prostu nieprzecietny.
Jaaga kurcze ja Ci nie powiem co nalezy robic z takim okazem, bo sie kompletnie nie znam. Jak pisalam u mnie zawsze psiaki byly, a Zuza raczej urojonych nie miala....Moze inni bardziej doswiadczeni sie wypowiedza. Chociaz moze i zabrac jej ta skarpete, zeby tego nie poglebiac....
Artystka z niej niezla jest widze.

Posted

No, niezła. Tylko ona ma szczytowe dni płodne, więc nie może chyba mieć ciąży urojonej. Może ma po prostu takiego hopla na punkcie zbierania rzeczy? Żal mi jej zabrac, bo tak sie o tą skarpetę trzęsie. Wygląda śmiesznie, taka mała złośnica. Jednak ujmuje wszystkich. Niko ciągle obrywa od niej zębami po nogach i jej zawsze daruje. Za każdym razem robi zdziwioną minę i potulnie odchodzi.
Mitzi bardzo lubi starsze osoby. Jak przychodzi moja mama, to ładuje się jej od razu na kolana. Chyba musiała mieszkać ze starszą panią, stąd jej maniery.

Magnesiątko, Mitzi chyba bedzie idealna dla Twojej Cioci.

Posted

Problem już rozwiązany. Ukradłam skarpetę i po dwóch dniach Mitzi wróciła do rzeczywistości. Poszła do jedzenia, więc ją nakarmiłam. Potem wyszła na spacer, załatwiła co trzeba, wróciła i grzecznie połozyła się w legowisku.

Posted

Tylko, że przez ten skarb przestała normalnie funkcjonować. Załatwiała sie w domu, bo nie chciała wychodzić na spacery, nie tolerowała nikogo, oprócz mnie z jedzeniem.

Posted

No to szal sie jej wlaczyl jakis dziwny...No ale najwazniejsze, ze ja do pionu sprowadzilas;) Teraz juz wiemy, ze swoich rzeczy miec nie moze, bo sie bawic nie umie;)

Posted

Jaaga napisał(a):
Problem już rozwiązany. Ukradłam skarpetę i po dwóch dniach Mitzi wróciła do rzeczywistości. Poszła do jedzenia, więc ją nakarmiłam. Potem wyszła na spacer, załatwiła co trzeba, wróciła i grzecznie połozyła się w legowisku.



i święty spopkój:)

moja mańka jak ma urojence to raz znosiła sobie jajka na posłanie i pilnowała;)

Posted

Dostalam zdjecia Mitzi o Jaagi. I tu cytuje;) "Jedna fotka jest zrobiona w legowisku Nika, widać jej zaborczość. Biedak musi sie gnieść w jej gąbkowym, w który ledwo się wbija."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...