divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Maleńka do góry, po lepsze zycie... Quote
Figafiga Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 tak myślałam skąd kojzrzę to imię i sobie przypomniałam, oglądałam ostatnio na VOX niemieckim o kobietce co zaopiekowała się młoda sarenką i wołała na nią MITZI,niech tej MITZI tez sie poszczęści...do góry mała Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Glupio moze, ale mialam problem z wyborem imienia. Szukalam czegos dla malej, ale charakternej suczki. I to mi sie napatoczylo. I rzeczywiscie tak z niemiecka zalatuje... Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Na koncie Mitzi jest juz 80 zł plus deklaracja od kahoony- 50 zł;) Quote
Magnesiatko Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 DZIEWCZYNY!! Ja miałabym chętnych na tego pieska... Moja Ciocia, miesiąc temu odszedł jej poprzedni piesek. Tęsknią jak cholercia ;) Pomyślałam właśnie o niej. Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 DZIEWCZYNY!! Ja miałabym chętnych na tego pieska... Moja Ciocia, miesiąc temu odszedł jej poprzedni piesek. Tęsknią jak cholercia Pomyślałam właśnie o niej. Super by bylo, ale czy sa swiadomi tego ze piesek narazie nie sprawdzony? Bo ja marze o domku od razu, ale musze byc szczera i powiedziec, ze nie znam jej jeszcze. Chyba ze pojedzie - mam nadzieje dziewczyna do Jaagi, tak sie ja pozna i wtedy... Bo najprowdopodobniej na sobote uda sie transpotr wlasnie na slask. I sunia ma na pewno kilka lat. Ale jakby chcieli ja od razu i byliby gotowi na taki uklad to byloby wprost cudownie;) A dodam ze sunia jest naprawde malutka i drobniutka. Na tych ostatnich zdjeciach widac;) Quote
Magnesiatko Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Dziewczyny, ja w pn jade na szkolenie, wracam końcem lutego. Chciałabym ewentualnie być przy tym wszystkim. Więc wchodziłby w grę początek marca. Zależałoby mi też żeby sunia była chociaż sprawdzona czy jest zdrowa :( Ciotka by mnie zabiła jakby okazało się, że sunia jest chora. Miesiąc temu stracili pieska i ciężko by było, za poprzednim do teraz płaczą, ale wiem, że już szukają następnego. Ciocia miała psa ze schroniska, więc zdaje sobie sprawę, że to nie jest takie chop siup. Ja osobiście ręczę za nią własną głową :) Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 To jak sie wszytsko uda- w sesnie zdrowotnym suni - to pojedzie do Jaagi. Tam by sie ja poznalo i przewetowalo i poczatek marca bylby bardzo dobrym terminem... Tak mi sie wydaje...Oczywiscie jakby wszystko bylo ok... Quote
Magnesiatko Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 trzymam więc kciuki :) Napisałam również na stronie naszego schroniska czy mają podobnego pieska, ale z decyzjami wstrzymam się aż będzie wiadomo co i jak z Mitzi :) I proszę na PW nr konta, wpłacę parę grosze. Niestety dosłownie groszy :( Quote
Owieczka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 divia_gg napisał(a):To jak sie wszytsko uda- w sesnie zdrowotnym suni - to pojedzie do Jaagi. Tam by sie ja poznalo i przewetowalo i poczatek marca bylby bardzo dobrym terminem... Tak mi sie wydaje...Oczywiscie jakby wszystko bylo ok... I zaczyna sie wszystko układać :) Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Niestety dosłownie groszy Nie pisz tak, bo przeciez wiesz doskonale, ze w takich sytuacjach nie ma tylko groszy. Sa AZ grosze za ktore dziekuje;) I kciuki trzymac mocno za to zeby sunia byla zdrowa;) Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 I zaczyna sie wszystko układać Oby, oby.... Quote
Owieczka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Jak na moje oko to zwykłe obtarcie jest , moze i od pchelek mieć ale ciężko stwierdzić bo zdjęcia faktycznie nie wyraźne... Czy wokół oczu też ma wyłysienia ? Trzeba by było sprawdzić pachwiny... jestem dobrej myśli ze to nic poważnego. :roll: Zróbmy tak. jeśli sunia jest zdrowa to niech jedzie do Jaagi ale jeśli cos by się działo to dajcie znać ( namiary prześlę na PW ) Jeśli to jest grzybica to ciężko będzie :( ale nie gdybajmy. jak dla mnie to sunia jest zdrowa jak byk :eviltong: tylko strasznie zmarznieta i wychudzona Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 No moze tez byc skutkiem spadku odpornosci czy cos takiego...Teraz kwestia wyproszenia dwunocnego tymczasu, bo jak sie uda ja gdzie do soboty ulokowac to jutro lapanie i wet. Quote
Owieczka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 divia_gg napisał(a):No moze tez byc skutkiem spadku odpornosci czy cos takiego...Teraz kwestia wyproszenia dwunocnego tymczasu, bo jak sie uda ja gdzie do soboty ulokowac to jutro lapanie i wet. Od spadku odporności - nużeniec :( dlatego pytałam o oczy i pachwiny. No dobra może jakos sobie poradzimy w razie co ( mam odzielny pokój i pożyczoną klatke więc jakoś damy rade jak by co ) Co Wy mi tu z reszta głowe nabijacie Mitzi ma być zdrowa i juz !! Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Wiesz chodzi o to, zeby byc fair i nie wysylac niby zdrowego psa a tu sie okaze ze cos nifajnego ma. Co do pachwin to nie wiem, ale oczka ona ma take zalzawione trosze i takie ma czarne obwodki, ale to chyba jej taka uroda jest. Ona ma po prostu takie zalzawione te oczeta i stad moze wrazenie, ale nie trzese sie narazie, zobaczymy. A wczoraj jak byla to psiaki szly w kierunku lasu. Zawowoalam je i Mizti przyszla oczywiscie-nie ze do mnie, ale jak zobaczy samochod to leci. A ten drugi sie zatrzymal w znacznej odleglosci i patrzyl. Zaczelam go wolac. Patrze, a on leci w moim kierunku - przez moment nawet mialam wrazenie ze z radoscia leci...A on po prostu sie rozpedzal zeby mnie jak najszybciej ominac i uciec w poplochu.... Jest strasznie, ale to strasznie wystraszony... Quote
Figafiga Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 u nas nie sprawdzony do końca był Puszek, lekliwy podchodził do krat boksu, a potem uciekał...az się Państwo z nieba zjawili, że go zaadoptują nieświadomi trudu jaki może z nim być...w ciemno i przyjechali i zabrali i są szczęśliwi!!!!oby w przypadku MITZI tez tak było Quote
Owieczka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Łzawienie z oczu ta ma większośc malutkich psiaków więc tu nie ma obaw :) Strasznie mi szkoda tego małego psiaczka :( Jeśli zabierzecie Mitzi to co z nim będzie :( Teraz zostanie sam jak palec , takie wystraszony... Tu miał przynajmniej koleżanke a jak Mitzi zostanie zabrana to.... To straszne Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Wiem i to jest najgorsze. Ale nie mozna zostawic jej jak jest szansa, tym bardziej ze to suczka i niebawem bedzie miala male i tak w kolko. A on sobie bedzie musial radzic. Na pewno bede go dokarmiac jak do tej pory i bedze obserwowac. Ale narazie nie da rady go zlapac, po prostu nie ma innef opcji. Ale jak pomysle o nim to tez mi strasznie przykro...Ale czasem trzeba wybrac mniejsze zlo... Quote
Owieczka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 divia_gg napisał(a):Wiem i to jest najgorsze. Ale nie mozna zostawic jej jak jest szansa, tym bardziej ze to suczka i niebawem bedzie miala male i tak w kolko. A on sobie bedzie musial radzic. Na pewno bede go dokarmiac jak do tej pory i bedze obserwowac. Ale narazie nie da rady go zlapac, po prostu nie ma innef opcji. Ale jak pomysle o nim to tez mi strasznie przykro...Ale czasem trzeba wybrac mniejsze zlo... A nie da rady go złapać np w klatke łapke ? Musi byc jakies wyjście :placz: Quote
andzia69 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Mnie nie wygląda na chorą;) to na nosku może być od jakiegoś obtarcia gdzieś w poszukiwaniu jedzenia, na główce to ewidentnie jakaś ranka...może od ugryzienia, od nadziania się na coś ostrego... fajna ta mała:) Quote
divia_gg Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Fajna, fajna, ale wydaje mi sie taka charakterna ze hej. Taki maly kapiszonik:) Co do głowki to na pewno jakas blizenka czy ranka bo to swieze bardzi jest. Poza tym ona tylko ten pyszczek taki ma, bo i uszka i lapki cale obficie owlosione. No i ogolnie smiga z ogone w gorze. Jest na tyle zaaferowana kazdym samochodem ktory tam podjezdza, ze w ogole nie reaguje na wolanie...Wie ze potencjalne jedzenie tam przyjechalo. Ale w razie jakby mala miala jakiegos nie daj Boze grzyba mamy plan - moze nie idelany, ale Jaaga nie jednego psa miala i na pewno wie co pisze. Ale nie ma co gdybac, trzymamy kciuki za zlapanie, przenocowanie i za zdrowie;) Quote
Kar0la Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Mnie też się wydaje, że to tylko skaleczenie. Trzymam kciuki za łapanie laleczki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.