Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem, że dzwoniła ;), rozmawiałyśmy potem. Nie wiem, nigdy nie spotkałam się z czymś takim- super pies i co dom to się rozmyśla, nieważne, czy ją ogląda czy nie.

No nic, zobaczymy, jeszcze mamy jakieś kontakty.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale co oni mówią, kiedy się rozmyślają? Jakie są powody? No szok po prostu!!!
To tak jak Tinka u Megii, tyle domków zaliczyła:-( Ona miala gorzej, bo domy ją brały i oddawały. majeczka przynajmniej nie przeżywa rozczarowań, tylko szczęśliwa biega z Misiem...

Posted

Oj szkoda Majeczki :(
Podejrzewam, że Pani która była gotowa ją adoptować nie ustaliła tego z mężem, może jemu nie spodobał się pomysł kolejnego psa w domu :( tym bardziej że kobieta tylko na weekendy do domu wpada, ech.......
Powodzenia Maja, nie ten domek, to będzie inny :razz:

Posted

Wisełka napisał(a):
Oj szkoda Majeczki :(
Podejrzewam, że Pani która była gotowa ją adoptować nie ustaliła tego z mężem, może jemu nie spodobał się pomysł kolejnego psa w domu :( tym bardziej że kobieta tylko na weekendy do domu wpada, ech.......
Powodzenia Maja, nie ten domek, to będzie inny :razz:

Też tak przypuszczamy...

3x dzięki

Posted

Ręce z majtkami opadają po prostu! Jedzie, nie jedzie... Dorośli ludzie powinni chyba być bardziej odpowiedzialni. A może się mylę...
Ronja, emocji nie zazdroszczę.

Posted

Odwiedzam Majeczkę , najczęściej się nie odzywam, ale teraz ... rzeczywiście ręce opadają ... wydawało się, że domek jest tuż, tuż ... a tu znowu trzeba czekać.

Majeczko - cierpliwosci ... Twój wymarzony domek przecież gdzies JEST :)

Posted

Do mnie też często dzwonią kobitki o rożne bidy ze strony schroniska- już są zdecydowane, pytaja kiedy moga przyjechać, proszą nieraz , zeby sie konkretnie umowić na wyprowadzenie psa, bo nie maja serca wchodzic na teren schroniska itd...., ,tylko muszą jeszcze uzgodnić z mężem.....

Jak to słyszę, to wiem, ze nie przyjadą- maż powie: a po co nam kolejny pies w domu?

Posted

Przyznam, że w sumie to ja podjęłam decyzję na nie.

Bo Pani mi zaczęła mówić, że mąż nie wie czy da sobie radę z trzema psami, że oni się jeszcze zastanowią, ale mi coś w tej rozmowie nie przypasowało i powiedziałam, żeby się w takim razie już nie zastanawiali.

Posted

Ania i Kajber napisał(a):
tylko muszą jeszcze uzgodnić z mężem.....Jak to słyszę, to wiem, ze nie przyjadą- maż powie: a po co nam kolejny pies w domu?


No ciężko mi to przez palce przechodzi, ale wygląda na to, że mój Mąż to... "psi ideał"! :) Przy czwartym psie zapytał co prawda ile jeszcze wezmę psów, zanim się ze mną rozwiedzie, ale teraz walczy o to, po czyjej stronie łóżka Kreska będzie spała! :) I tak się zastanawiam jaki by mu tu prezent na zbliżającą się wielkimi krokami 25 rocznicę ślubu sprawić... :)

Posted

Nutusia napisał(a):
No ciężko mi to przez palce przechodzi, ale wygląda na to, że mój Mąż to... "psi ideał"! :) Przy czwartym psie zapytał co prawda ile jeszcze wezmę psów, zanim się ze mną rozwiedzie, ale teraz walczy o to, po czyjej stronie łóżka Kreska będzie spała! :) I tak się zastanawiam jaki by mu tu prezent na zbliżającą się wielkimi krokami 25 rocznicę ślubu sprawić... :)


Piąty pies będzie idealny! :evil_lol:

Posted

gusia0106 napisał(a):
Piąty pies będzie idealny! :evil_lol:


Cholercia, jak to mówią "jest ryzyko, jest zabawa"...
Ale ile faktycznie bym musiała do domu psiątek wziąć, żeby się męża "pozbyć" nadal nie wiem :) Czasami się jednak przydaje - michy psie naszykuje, okno kotu w nocy otworzy... nie mdleje na widok strzykawki... koopale z trawy pozbiera...:)

Posted

Nutusia napisał(a):
Cholercia, jak to mówią "jest ryzyko, jest zabawa"...
Ale ile faktycznie bym musiała do domu psiątek wziąć, żeby się męża "pozbyć" nadal nie wiem :) Czasami się jednak przydaje - michy psie naszykuje, okno kotu w nocy otworzy... nie mdleje na widok strzykawki... koopale z trawy pozbiera...:)


Nie myślałaś żeby go sklonować?? ;)

Posted

Nutusia napisał(a):
On się tylko tak dobrze maskuje! To już wolałabym sklonować... Tośkę! :)



A czy Tosia umie zbierać qupale? jak tak to biorę!

Posted

Ja za to z Panią z Poznania ;) i mam kilka namiarów na Warszawę. Jutro się jeden dom wyjaśni i zobaczymy co dalej. Coś się dzieje ;) może nam coś na inne onki zostanie ;)

Posted

beka napisał(a):
A czy Tosia umie zbierać qupale? jak tak to biorę!


Oczywiście, że umie! W szczególności kocie, stąd wystąpiła konieczność zamknięcia kuwety za drzwiami z kocią klapką. Pomogło, ale swoje sprzątalnicze zapędy przeniosła na psie... A w kociej kuwecie dyżur objęła Kreska - OBŁĘD!!!!! Bierzesz obie?...

A co do Mai, widzę że "drgnęło w rajstopach"! Kciuki trzymam, oddech wstrzymuję, Ronja - nie emocjonuj się, dopóki nie pojawi się ostateczna ostateczność :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...