Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mru napisał(a):
jutro możemy go zabrać dopiero około 17

no i nie wiadomo ile to zejdzie na SGGW

potem Paweł ma o 19 zajęcia, czyli tak tylko do 18:30 ma czas :( potem będę bez auta

ja go mogę zanieść do domu na rekach, tylko nie wiem czy dam radę :P jak sądzicie?


a czy Ty wiesz o której pani Eulalia wróci w czwartek? moglibyśmy się Idolem przez ten cza zająć ;) to nie jest problem :) chyba, że wychodzi wcześniej i nie będzie jak go zabrać?


No właśnie nie będzie jak zabrać... Umówmy się w takim razie tak, że jak będziesz musiała zostac dłużej niż Twój TZ, to dasz mi znać jak już będzie po wszystkim i ja w kilka minut podjadę samochodem i Was zabiorę. Nie dasz rady go zanieść, ja po wczorajszym i dzisiejszym niesienu mam taki ból kręgosłupa, że chyba wezmę coś przeciwbólowego... On jednak waży 9,5 kg i ponieść go parę metrów to pestka, ale kilkaset, to już czujesz... Zdecydowanie lepiej byłoby zabrac go jutro. Nie chciałabym nadużywać cierpliwości Pani Eulalii.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

jak to cierpliwości?

miał iść dziś tylko zjadł śniadanie i dla bezpieczeństwa uznaliśmy, że w czwartek lub jutro :)

to jutro, przecież nie ma sprawy :) może nawet się wyrobimy tak, że nie będziesz musiała przyjeżdżać.

podaj mi proszę na pw adres p Eulali, bo nie pamiętam nr mieszkania :)

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Elu!!! Przyszły już puszki dla Idola:-) BARDZO BARDZO dziękujemy obie z Panią Eulalią:-)

Bardzo prosze ,na zdrowie dla Idolka:)

Posted

Ma6da napisał(a):
postaram się cos przesłac jeszcze w tym miesiącu, prosze o nr konta


Już wysyłam numer konta na PW. Bardzo serdecznie dziękujemy:-)

Idolek dzisiaj w dobrej formie, widać było, że spacer sprawia mu przyjemność. Nadal jednak spaceruje kilka minut i wraca do domu. Nie kaszle, a wczoraj rzucił się na jedzenie i jadł z takim apetytem, że aż miseczkę na koniec wylizywał;-) Trochę mniej siusia i zastanawiamy się, czy to z powodu podawania tego leku przeciwzapalnego? PIje normalnie, a siusia mniej... Sama nie wiem, czy przy jego nerkach to sygnał, że coś się normuje, czy nie. Nie znam się na tym. Macie jakieś doświadczennia w tym temacie?

Posted

Ma6da napisał(a):
posłałam 40 zł
jeśli wpadnie mi jeszcze jakaś kasa to pośle
na razie jestem spłukana


Bardzo Ci dziękujemy Ma6da:-) To bardzo dużo!!! Jak tylko kasa dotrze, natychmiast poproszę Mru o dopisanie do rozliczeń. A przy okazji potwierdzam, że pieniądze od Figi33 są już u mnie na koncie (te, które Mru wczoraj wpisała:-) )
Bardzo dziękuję raz jeszcze Figa.

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Bardzo Ci dziękujemy Ma6da:-) To bardzo dużo!!! Jak tylko kasa dotrze, natychmiast poproszę Mru o dopisanie do rozliczeń.


I dotarła:-) Mru, bardzo Cię proszę o wpisanie 40 złotych od Ma6dy:-)

Dzisiaj rentgen na SGGW nie działał, w związku z tym Idolek przejechał się z Mru i jej TZ-em tylko. Potem umówiliśmy sie pod Boliłapką i razem poszliśmy na zastrzyki Idola. Dzisiaj nawet nie zauważył dwóch ukłuć. Dostał antybiotyk Synergal na 10 dni, po czym ma mieć kontrolę i być może kuracja zostanie przedłużona. Tam coś cały czas zalega i trzeba to porządnie wyleczyć.
Temperatura dobra 38,1 stopni. Niestety znowu kaszle, ale narazie nie dostanie syropu. Jak kaszel zrobi się mniej suchy, ma dostawać Mucosolvan, któy TZ Mru obiecal dowieźć, jeśli będzie potrzebny:-)
Prześwietlenie możemy zrobić najwcześniej w poniedziałek, bo w piątek Mru nie może, nie wiadomo zresztą, czy będzie już czynny.

Ciekawa jestem jakie są wrażenia Mru po spotkaniu z Idolem. Nie widziała go jakiś czas i ma możliwość oceny, czy się zmienił. Ja widzę go stale, więc mogę się mylić:-)

Posted

Idolek nabrał boków, nadal tak samo się ze wszystkiego cieszy... :) płaszczyk ma boski!

pani E bała się, że Idolek nie będzie chciał z nami wyjść z domu, ale gdzie tam! poszedł bardzo chętnie :D

miał wycieczkę, ale lubi jeździć samochodem, więc nie narzekał ;)

rtg na sggw nie skomentuję :eviltong: AKURAT dziś się popsuł! heh... ;) no i MOŻE w piątek naprawią... :razz:

Posted

Zapomniałam dodać, że dzisiaj na 2 zastrzyki i antybiotyk na 10 dni wydałam 45 złotyvh z pieniędzy zebranych na moim koncie. W chwili obecnej zebrałam 220 złotych, wydałam 161, pozostało więc 59 złotych.

Posted

Witam, jestem jak widać kompletnie nowa, ale chciałabym pomóc. Przeczytałam cały wątek, a o całej sprawie wiem pośrednio od Pani Eulali, mojej wspaniałej cioci :). Bardzo proszę o dane konta, na które mogłabym zrobić przelew.

Posted

Iga_Maya napisał(a):
Witam, jestem jak widać kompletnie nowa, ale chciałabym pomóc. Przeczytałam cały wątek, a o całej sprawie wiem pośrednio od Pani Eulali, mojej wspaniałej cioci :). Bardzo proszę o dane konta, na które mogłabym zrobić przelew.


Witamy serdecznie!!! Ja jestem sąsiadką Pani Eulalii i spotykamy się prawie codziennie na spacerach na psiej górce:-) Zaraz wyślę numer konta na prywatną wiadomość i jak tylko pieniądze znajdą się na moim koncie, wstawimy je na pierwszą stronę do rozliczeń. Jak się rodzinnie zrobiło:-) Gdyby jeszcze zawitała do nas wnuczka Natalia (wiem, że podczytuje wątek) byłoby jeszcze rodzinniej:-)

Posted

Bardzo mi miło poznać :D

Przelew zrobiony, dziękuję za dane :). Pewnie dojdzie jutro czy pojutrze. Nie wiem jak często dam radę pomagać, ale będę się starać. Żałuję, że mieszkam tak daleko, mogłabym zabrać Idola na te badania :(, ale do końca tego tygodnia mam mnóstwo pracy. Może następnym razem.

Mają Państwo wielkie serca :)

Posted

Iga_Maya napisał(a):
Bardzo mi miło poznać :D

Przelew zrobiony, dziękuję za dane :). Pewnie dojdzie jutro czy pojutrze. Nie wiem jak często dam radę pomagać, ale będę się starać. Żałuję, że mieszkam tak daleko, mogłabym zabrać Idola na te badania :(, ale do końca tego tygodnia mam mnóstwo pracy. Może następnym razem.

Mają Państwo wielkie serca :)


Pięknie dziękujemy! Zależy nam na tym psiaku, dlatego każda pomoc jest ważna:-)

Posted

Dzień dobry,
Wczoraj przeczytałam cały wątek - GRATULUJĘ wszystkim zaangażowanym w sprawę - macie swojego IDOLA :)
Doczytałam, że maluch ma chorą wątrobę. Mam ogromną prośbę... Wczoraj się okazało, że sunia, którą znalazłam w lesie 6 lat temu (miała ponad 200 kleszczy - w życiu czegoś takiego nie widziałam!) i która znalazła wspaniały dom u moich sąsiadów ma marskość wątroby. Rokowania są bardzo złe, ale nie na tyle, żeby nie powalczyć. Potrzebna jest karma lecznicza dla wątrobowców. Podzielcie się, proszę ze mną wiedzą i doświadczeniami w tej dziedzinie. Chodzi o to, żeby karma była naprawdę dobra, jak najbardziej skuteczna, a jednocześnie z jak najtańszego źródła (sąsiad na rencie, sąsiadka bezrobotna...). Żeby nie zaśmiecać wątku Śmieszka Idolka, proszę o PW.
Dziękuję i najserdeczniej pozdrawiam,
M.

Posted

A ja spieszę z informacją, że konto Idola powiększyło się o 100 złotych wysłane przez Igę_Mayę:-) Bardzo pięknie dziękujemy, przekablowałam już Pani Eulalii, że jesteś tu z nami:-)
Stan finansów na dziś to 159 złotych u mnie i 100 złotych u Mru (na rentgen). Bardzo się cieszę i serdecznie dziękuję!!!! Niebawem robimy mu badania krwi, ale wstrzymamy się do końca brania antybiotyku.

Posted

Idolek dzisiaj mniej kaszle i troszkę lepiej chodzi. Troszkę podreptał, troszkę posiedział u mnie na rękach, ale generalnie bardzo wyraźnie widać, że pilnuje sie nóg Pani Eulalii. Puściliśmy go dzisiaj zupełnie bez smyczki, pilnowaliśmy uwaznie. Był z nami mój TZ, którego śmieszyła moja ostrożność. Powiedział, że mam oczywiście rację z tymi obawami, że ucieknie, bo jak Idol zerwie się do biegu, to nikt go nie dogoni:-) No dobra, każdy by go złapał, ale ostrożność nie zawadzi:-) Idol idzie sobie swobodnie, chwilami cos powącha na boku, ale jak tylko traci z pola widzenia nogi Pani Eulalii, natychmiast wraca na ścieżkę i dogania opiekunkę.
Nie wiem, czy to z powodu wspólnych wizyt do weta ze mną, ale przestał mruczeć, jak go biorę na ręce i przytulam. Chętnie się przytula, ale nie ma w nim tej wielkiej radości. Mam nadzieję, że jakoś się zrehabilituję i Idolek przestanie kojarzyć mnie z przykrymi wizytami. Niestety w poniedziałek - wtorek muszę go pokazac na kontroli.

Wet powiedział, że jeśli do poniedziałku nie naprawią rentgena na SGGW, to trzeba go zawieźć na Gagarina. Mowi, że chce jednak obejrzeć prześwietlenie, żeby móc mu pomóc. Być może trzeba będzie dać kolejny zastrzyk z witaminy B.

Wczoraj po południu byłam z nim sama na spacerze. Szedł chętnie kawałek, ale po schodkach wniosłam go na rękach. Moje psy zaakceptowały już tę sytuację i nie są zazdrosne pod warunkiem, że nie zapominam o wygłaskaniu ich i powiedzeniu, jakie są kochane:-) Rzeczywiście mniej siusia. Na szczęście apetyt mu dopisuje i nadal sporo pije.
I niezmiennie chwyta mnie za serce to jego dreptanie i merdający ogonek:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...