Z przyjemnością wpadam i czytam co nowego, ale weekend miałam więcej niż pracowity (dlatego dopiero teraz zaglądam). Z niedzieli na poniedziałek nie spałam, robiąc ilustracją na dziś. Uh, było ciężko. O 6 rano miałam kryzys i myślałam, że zasnę przed kompem.
Wspaniałe zdjęcia!!! Muszę przyjechać i poznać Idola. Chłop ma charakter, a sądząc z przygody z sunią, prawdziwy z niego mężczyzna ;P Wyraźnie ma ogromne pokłady sił witalnych XD
Zawsze czytam co nowego słychać na wątku, choć to prawda, że jak na razie żadko coś piszę. Ale jestem jak najbardziej z wami w walce o Idolka (nawet o kupkę :)). Będę się starać wpłacać na niego kasę regularnie lub wtedy kiedy będzie bardzo cienko.
Mam nadzieję, że rentgen przyniesie w miarę możliwości dobre wieści. Trzymam kciuki.
Ciocia Ala zawsze ma celne teksty, a i dowcipne :D Złoty człowiek.