Jump to content
Dogomania

Pilne!Straszna KrAksa, watek wsparcia dla Ulv - POMOCY - dług u weta prawie 4 tysiące


Recommended Posts

Posted

ulv- ale to chyba nie chodzi tylko o zwolnienie miejsca u Ciebie. Przy stanie zdrowia Aksy- dom z przestrzenia zyciowa, dodatkowo z ogródkiem, z włascicielami, ktorzy w kazdej chwili bedą mogli zafundowac naszej malej, ale jednak niepełnosprawnej lobuzicy kazde leczenie, to jednak szansa. Myśle, ze jednak i w dziedzinie weterynarii w Niemczech i diagnostyka i leczenie jest dalej posuniete niz u nas. U nas pewne rzeczy sa dostepne w wybranych klinikach tylko, tam takich klinik jest pewnie wiecej...
Wiem, ze latwo moiwc, ze to pewnie dla dobra Kraksy, zeby bylo jej latwiej w zyciu....sama nie wiem, jak mogłabym sie rozstac z moim psiakiem...tyle. ze ja nigdy tego nie rozwazalam, on juz po drugim dniu przestał być tymczasem, a stał sie psiakiem na stałe...

Posted

fona napisał(a):
O, a moze ciut jasniej?... ;)

Jaśniej- to po prostu finanse... w te albo wewte... nie bardzo dużo ale jednak dla mnie znacząco. Oby się udało.

Ech, kurcze żebysz to było trochę wcześniej, inne psy oddawałam po 2-3 miesiącach, to jakoś szło, ale rok to strasznie dłuuugooooo...........

Posted

Ulv w zyciu bym Cie nie podpuszczała
tylko ja jako niezwiazana emocjonalnie z Aksa
podjelabym taka decyzję
wiem ze Tobie ciezko bo ja juz po tygodniu psa uwazam za "swojego" i zawsze mi sie wydaje ze u mnie mialby lepiej



decyzje musisz podjac sama

cmoki Ulv :buzi:

Posted

:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Trudno się zorientować dokładnie o co chodzi...ale trzymam kciuki za jak najlepszą decyzję...dla wszystkich zainteresowanych...To nie jest proste- rozstanie po roku...
I współczuję podejmowania decyzji....

Posted

A mnie naszły nocne przemyślenia_
Ulv, zanim zaczniesz wypruwac dusze i myślec, co lepsze dla Aksy i czy jestes w stanie sie z nią rozstac, dowiedz sie, czy ten dom do konca zdaje sobie sprawe z tego, jakim psem jest Aksa i co oznacza jej niepelnosprawnosc.
Bo po pierwsze, ludszie mogą uwazac, ze skoro na wozku, to pies jest spokojniutki, nie wymaga spacerów, jakiejs specjalnej aktywnosci, ze to taki psiak dla ludzi raczej statecznych, nie lubiących zbyt wiele ruchu. A tymczasem Aksa wymaga wiecej ruchu, zajec niz niejeden całkowicie zdrowy pies.
No i po drugie, czy ci ludzie zdaja sobie sprawe, ze niepełnosprawnosc Aksy to nie tylko kwestia poruszania sie na wózku, ale także koniecznosc pomocy jej przy zalatwianiu potrzeb fizjologicznych i to dosłowna koniecznosc, nie tylko wysadzenie jej, ale i odsikiwanie- nie wiem, jak jest z kupą. Jesli dom nie miał do czynienia z psem z urazem kregosłupa, moze po prostu w ogole nie miec o tym pojecia i to moze być bariera nie do przejścia dla nich psychicznie .
Powodzenia i trzymam kciuki za jak najlepszą decyzję :)

Posted

No włąśnie w tym sęk, że oni juz mieli psa sparaliżowanego- charta... i to takiego, który w ogóle nie trzymał ani siku ani koopy:shake: wiec są "zaprawieni"... co pogarsza mój dylemat. No fakt- za to KrA trzeba wyciskać, koo sie też najlepiej wymasowuje... jak maleńkie szczenię tylko ciężej:roll: Oczywiście, że sie bardzo dokładnie wypytam i uświadomię, że AKsa potrzebuje nie tylko aktywności ale i PRACY. No nic- jakoś się to rozwiąże:roll:

A na razie aktualności- dzisiaj byłyśmy na spacerze z Korenią i Amy. KrAkulec jak KrAkulec- szalała jak wariatka, biegała oczywiście po najgorszym błocku ganiała piłki... Spotkała pieknego goldena i zamiast sie zainteresować chłopakiem, to mu ukradła piłkę:mad: Wlazła potem do rzeczki i dała sobie łapy i kółka na szczęście opłukać:evil_lol:
No i zaskoczyła mnie znowu- pierwszy raz wyskoczyła konkretnie "z pyskiem" do człowieka.. W autobusie. Wlazł jakiś koleś zapijaczony i woniejący (wóda, bród, rybki z puszki...) tak, że mnie podrzuciło. I z łapami do Aks :mad: , w dodatku zaczął wykrzykiwać "piesku, Murzynek!" A KrA jak do niego nie naszczeka.. Była oczywiście w kagańcu, ale tym razem to naprawdę było takie niesympatyczne, ostrzegawcze szczekanie, jak nigdy:-o No cóż, dorasta panna...

Posted

Jak dla mnie to ona miała rację- zreszta nie rzuciła się przecież na gościa, tylko go ostrzegła konkretnie, że sobie nie życzy:diabloti: ale np. jeszcze pół roku temu tak by nie zareagowała... zresztą w innych sprawach daję się wyłapac różnicę- chociazby ostatnio nie pogoniła zauważonego kota, tylko dała sie bez nikakich odwołać...

...ale dzisiaj i tak po staremu rozpirzyła śmieci:evil_lol:

Posted

Ulv, ale masz ciężką emocjonalnie decyzję do podjęcia.Kurczę...
Nie wiem co Ci powiedzieć.Rok, to tak starsznie długo.....
Ale decyzja jaką podejmiesz bedzie najwłaściwszą dla Aksy i Ciebie.Nie może byc przeciez inaczej.
Jesli Aksinka trafi do hoteliku na czas Twojej nieobecności to ok.10 marca dorzucę cosik na hotelik.
Pałek, a Ty się nie wygłupiaj bo pańcia ma dość strachu o was :cool1:

Posted

Ulv ale jak to domek sprawdzony i mją doswiadczenie jak piszesz to Aksa miałaby super a także opiekę zdrowotną i biegałaby w ogródku.
A Aksa jest tak rozrywkowa dziewczyną ze każdego polubi kto ma piłeczkę;)

Posted

Takie decyzje są zawsze trudne :cool3: Ale jeżeli miałaby ogródek i dobrą opiekę to ......... musisz sama podjąć decyzję :roll: Może mogłabyś być w kontakcie z domkiem? Zawsze to łatwiejsze rozstanie :razz:

Posted

No jeszcze żyjemy.... prądu mi zabrakło, musiałam wziąć wiaderko i iść nabrać :evil_lol: no i faktycznie teraz mam mnóstwo spraw do poustawiania w życiu, co przy moim pozbieraniu i tempie.... więc jestem na dogo mało i z rzadka.

Jeśli chodzi o decyzję aksową.... jak tylko będę pewna co i jak to zaraz napiszę. Na razie wygląda na to, że za chiny nie zdążę z formalnościami przed szpitalem, więc nawet jakbym się zdecydowała na wyjazd KrA, to i tak czeka ją urlop u Rossy. :cool3: W związku z czym zbieramy nie tyle na hotelik, co na transport zołzy na Pomorze.

Dzisiaj dostałyśmy całe mnóstwo pyszności dla stworów (wielki wór i pudło) od jednej kochanej dobermaniej cioteczki:loveu:

A teraz kilka fotek z ostatniego spaceru z Korenią i Amy:


Dawaj piłeckę!!!!


Mam i nie oddam!


"Polowanie na Amy"

Posted

Oj dobrze, że troszkę tego prądu przyniosłaś w wiaderko, bo martwić się zaczynałyśmy!!! Aksica jedzie aż na Pomorze, no, no, ale wakacje!!! Kasa na wyjazd się zbiera, dzięki Aksicowym wielbicielkom!!!

Posted

Ulvhe , bardzo prosze o instrukcje obsługi Aksicy :evil_lol: tzn. jak z tym odsikiwaniem itd. itp , żebym wiedziała jak ją obsługiwać i żeby się potem dziewczyna do ciebie nie skarżyła jak to źle jej u mnie było :evil_lol:
pozdrawiam

Posted

Rossa, ale kochana jestes :)) Aksa, niezaleznie od calego swojego uroku, jest jednak psem specjalnej troski i opiekowanie sie nią wymaga wiekszego nakładu sił i srodków- tym bardziej trzeba Twoja decyzję ocenic :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...