ulvhedinn Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Wszystko jest ok:evil_lol: ciotka ulv panikara:evil_lol: KrAksa szaleje, a jakże, jednak ku swojej rozpaczy jest hamowana, za to wzięłyśmy się za treningi posłuszeństwa:mad: więc biedna psa nie ma czasu na wybryki. Zresztą paskudka ostatnimi czasy bardzo spoważniała, mam wrażenie, ze najbardziej od śmierci Mili:-( w końcu była przy tym i chyba ją to jakoś zmieniło.... Quote
fona Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Ale tez pierwsza cieczka, dojrzewa dziewczynka. Quote
yewcia1 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Dobrze, że Ulv nas tylko nastraszyła. Kiedy Aksica moze na spacerki się udać? Pewnie już dostaje kota Aksia od siedzenia w chacie:evil_lol: Quote
Monia70 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 ulvhedinn napisał(a): Zresztą paskudka ostatnimi czasy bardzo spoważniała, mam wrażenie, ze najbardziej od śmierci Mili:-( w końcu była przy tym i chyba ją to jakoś zmieniło.... Każdego z nas zmienia śmierć przyjaciól i najbliższych istnień.A w szczególności już te , przy których jesteśmy .... Aksa rozumie śmierć Mili ale pewnie też zadaje sobie pytanie "dlaczego" ??? Mnie zmienia każda śmierć pacjenta przy której jestem. Quote
yewcia1 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Co tam u zwierzaków? Ulv pewnie zagoniona? Quote
ulvhedinn Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Psiaki ok, to ja mam kolejny dołek...:shake: Własciwie całkiem spory dół. Przepraaszm, ale nawet nie mam siły o tym pisac.... Quote
yewcia1 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 ulvhedinn napisał(a):Psiaki ok, to ja mam kolejny dołek...:shake: Własciwie całkiem spory dół. Przepraaszm, ale nawet nie mam siły o tym pisac.... Ulv na pocieszenie powiem, ze nie Ty jedna - ale kiepskie to pocieszenie- trzeba zęby zaciskać i napierać do przodu - wierząc, że jutro będzie lepiej. Trzymaj ciotka fason Quote
justynavege Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 [quote name='ulvhedinn']Psiaki ok, to ja mam kolejny dołek...:shake: Własciwie całkiem spory dół. Przepraaszm, ale nawet nie mam siły o tym pisac.... ulv wyłaź z doła Quote
LALUNA Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Ulv wyłaź z dołka, pewnie już możesz wypróbować nowy pojazd dla Aksy. A tak wogle to słyszałam ze masz możliowści transportowe Warszawa - Wrocław :razz: Czy jest możliwosc przewiźć taką maleńką ostródcką suczkę 40 cm, bardzo grzeczna i miłą:cool3: Sunia będzie czekać u Czarnej Andy od 03 marca http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=40966&page=28 Quote
yewcia1 Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 [quote name='LALUNA']Ulv wyłaź z dołka, pewnie już możesz wypróbować nowy pojazd dla Aksy. A tak wogle to słyszałam ze masz możliowści transportowe Warszawa - Wrocław :razz: Czy jest możliwosc przewiźć taką maleńką ostródcką suczkę 40 cm, bardzo grzeczna i miłą:cool3: Sunia będzie czekać u Czarnej Andy od 03 marca http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=40966&page=28 LALUNA transport mamy tylko dla darów bo to wiązany i tu nie można przewozić psiaka tylko dary:shake: Ale może ktoś z Wawy do Ligoty się będzie wybierał , bo ostatnio coś widziałam ale nie pamiętam gdzie:shake: Chwilowo nawet darów nie wozimy bo nie mamy odbioru we wrocku:shake: Quote
ulvhedinn Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 No właśnie jakoś mi nie wychodzi to wyłażenie:shake: I teraz wreszcie juz wiadomo, ze idę do szpitala - za jakieś 3 tygodnie będzie potrzebny tymczas dla Aksicy!!!! Jeszcze tylko nie wiem na ile, ale na pewno ze 2-3 tygodnie, moze więcej... Quote
yewcia1 Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Kraksa szuka pilnie tymczasu - ludzie do roboty Ulv musi się leczyć, aby miała dużo siły aby opiekować się psiami. Myślcie szybko i intensywnie. Ulv a może masz kogoś kto by Aksicę choć na płatynym tymczasie przetrzymał? Zaczynam myśleć o bazarku w weekend pewnie coś się uda:lol: Quote
ulvhedinn Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Na razie nie mam. Muszę poprosić moda o zmiane tytułu...:eviltong: W ostateczności niechby nawet był tani hotelik, coś muszę wykombinować, bo jakby coś, to psy nie moga zostać bez pańci, nie? Quote
yewcia1 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 ulvhedinn napisał(a):Na razie nie mam. Muszę poprosić moda o zmiane tytułu...:eviltong: W ostateczności niechby nawet był tani hotelik, coś muszę wykombinować, bo jakby coś, to psy nie moga zostać bez pańci, nie? Dziś wieczorem wystawię bazarek, zaczynam zbierać na hotelik. Trzymaj się Ulv - mam nadzieję, że Ci się cioteczka poprawi zdrówko i już będziesz zdrowa jak ryba;) Kraksa szuka domku na trzy tygodnie. Quote
ulvhedinn Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 O rany.... mam straszny dylemat... pojawiła się propozycja domku dla KrA. Stałego. W Niemczech. Z opisu wynika, że domek bardzo sensowny, mieli już charta na wózku, mają dom... No i mam problem- co ja mam zrobić???? Strasznie się przywiązałam do tej mojej łobuzicy, w końcu jest już rok od wypadku..... Quote
agusiazet Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Czyżby pomoc pajuni? A my tu aukcje hotelikowe dla Aksy uskuteczniamy!!! Quote
ulvhedinn Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 No pajuni.... tylko kurcze ja nie wiem, jak się mam z nia rozstać:placz: I w dodatku znowu mam zmartwienia zdrowotne z PAłkiem... Po pierwsze robi brzydkie koopki, cienkie, czasem nawet z krwią. A gruczoły ma ponoć w porządku... Poza tym łzawi mu oczko. I jeszcze nie podobają mi się jakieś takie dwie grudki? kuleczki? na skórze:shake: Jutro go zabieram znów do weta, porobimy badania, ale się tak potwornie boję, że to może być coś poważnego, że mnie aż skręca:shake: Quote
fona Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 O rany!... Ulv, musisz sama ocenić, czy jestes w stanie ja oddac. Pewnie gdyby dom byl w Polsce, byloby latwiej... Quote
agusiazet Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Wiadomo, ja z moją tymczasową Jetką też muszę się rozstać, taka dola domku tymczasowego. Popatrz na to z tej strony - oto znowu jakiś psiak otrzyma szansę na nowe, lepsze życie u Ciebie i Ty możesz mu dać to, czego mu potrzeba. A Aksia na zawsze pozostanie w Twoim serce, zresztą ona pewnie też nigdy Cię nie zapomni!!! Poza tym taka rewelacyjna panna i tak długo u Ciebie gościła, a jeśli to domek z ogródkiem, to hoho!!! Quote
ulvhedinn Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 No właśnie, żeby to kurcze było krócej:shake: ale rok to tak długo.... nie wiem, muszę sobie to poukładać i przemyśleć... Gdyby żyła Mi, pewnie byłoby łatwiej:-( no i nie do wszystkich psów człowiek sią jednako przywiązuje.... a KrAksica to... KrAksica. Quote
yewcia1 Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Ulv to strasznie trudna decyzja, ale musisz wszystko dobrze przemyśleć. Jeżeli rodzina doświadczina, domek z ogrodem ........ U Pałka mam nadzieję, że nie będzie to nic poważnego, że kolejny raz jesteś przewrażliwiona i tego Wam życzę. Quote
justynavege Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Przed Ulv ciezka decyzja ale pomysl Ulv Aksa bedzie miala dobra opieke a u Ciebie zwolni sie miejsce dla kolejnej bidy mało kto tak jak TY ofiaruje schronienie DT psu niepełnosprawnemu Quote
ulvhedinn Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Ja ci dam, tak mnie podpuszczać:mad: Dużo zależy od tego, jak mi się poukładają sprawy w najbliższym czasie... Martwię się też bo Pałek chyb acoś podsłuchał, albo wyczuwa- w każdym razie jak dzisiaj polazłam na spacer tylko z Aks, to urządził jak się okazuje koncert na cały dom:shake: a nigdy tego nie robił...:shake: Poza tym, pojawiła sie jeszcze propozycja tymczasu- ciotka Rossa jest skłonna przetrzymać poffora, jeśli dostarczymy go na miejsce... Ide dalej myśleć, no i muszę porozumieć sie z potencjalnym domkiem i w ogóle dużo się wyjaśni jeszcze w tym tygodniu. Quote
andzia69 Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 ulv - jesli ja tak mogę nieśmiało...jesli to faktycznie dobry dom (a nie sądzę,zeby pajunia inny wyszukała) to ja wiem, ze ciezko (bo ja mam tylko 3 tygodnie potfora z Ligoty,ale też bedzie ciezko jak mnie opusci)...ale jak popatrzę na niektóre watki,ze..gdyby nie to..ze on jest teraz u mnie to tyle psiaków czeka pilnie na leczenie, na tymczasik, a ja nie mogę wziać...to tez mnie serce boli:shake: Ucałowania od ciotki, która sie mało odzywa, ale cały czas obserwuje;) Quote
ulvhedinn Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 No to może powiem tak... jesli mi się wyjaśni pewna sprawa pozytywnie, to tak czy siak tymczas dla jakiejś bidy się znajdzie...:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.