Jump to content
Dogomania

Pilne!Straszna KrAksa, watek wsparcia dla Ulv - POMOCY - dług u weta prawie 4 tysiące


Recommended Posts

Posted

Kurcze martwię się:-( Aksa sika na potęgę, założyłam jej pieluszkę i już cała mokra...a jeśli jej tak zostanie?:placz: Zmierzyłam jej temperaturę, ma 38,4. I w ogóle jest taka jakaś osowiała... ale apetyt ma jak zawsze. Chyba zadzwonię zaraz do weta....

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Haha, jasne... gorzej, że Pałek postanowił w nocy po cichutku pomóc Aksicy w zdjęciu szwów, na szczęście się obudziłam i w końcu musiałam go uwiązać w łóżku... ale zlizał całe posrebrzanie i mam tylko nadzieję, że nic nie naruszył:shake: Aks czuje się dobrze, ale posiusiała się w posłanko... pewnie dlatego, że nie bardzo moge ją porządnie odsikać (no bo jak nacisnąć brzuszek?). Oby to trwałe:-( Paskuda na razie paraduje w mojej starej koszulce, a potem przyjedzie ciocia i ja wspólnie zaszyjemy na to ochraniacz plus kołnierz...

Słuchajcie, ja muszę jutro wybyć na parę godzin, 11-16... byłoby fajnie, gdyby ktoś wpadł trochę dopilnowac KrA, bo jednak się boję ją samą zostawić nawet zabezpieczoną... Może ktoś może?:razz:

Ciotki - kto jutro dotrzyma Aksie towarzystwa?
Aksica zaprasza na kawusię i mizianko;)
Ulv byłaś może w księgarni?

Posted

Nie byłam, bo Aksy pilnuję... i się okropnie martwię:-( Aksa leje na potęgę, juz całą pieluszkę zasikała. A jeśli jej tak zostanie?:placz: Ma temperaturę 38,4. I w ogóle jest jakaś taka osowiała:-(

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Nie byłam, bo Aksy pilnuję... i się okropnie martwię:-( Aksa leje na potęgę, juz całą pieluszkę zasikała. A jeśli jej tak zostanie?:placz: Ma temperaturę 38,4. I w ogóle jest jakaś taka osowiała:-(

O jasna cholera, a moze by do weta zadzwonić i zapytać co jest grane ?

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Ale ja się tego sikania boję....:placz:

Ulv dzwoń do weta koniecznie i zapytaj i to najlepiej teraz bo w nocy to pewnie bedzie spał.
Masz do weta pewnie nr tel komórkowego?
Ulv - nie straszę, nie wkręcam ale dzwoń się zapytać.
Moj Kilerek po narkozie lał cały dzień i noc pod siebie ( miał taki zabieg jak Łatek) ale sucz mu za dużo narkozy dowaliła.
I Kilerek chodził, ale lał pod siebie bo nie miał siły wstać.
Ulv dzwoń do weta.

Posted

Podobno póki co mam się nie martwić, bo to się zdaża nawet zdrowym psiakom.... powinno przejść w ciągu kilku dni, ufff. Poza tym panna powoli się ożywia- czytaj: sępi niemożliwie na moje jedzonko:cool1:
Kupiłyśmy nowy kołnierz, bo tamten się gdzieś zapodział Majadze. No i znowu będzie pies satelitarny:evil_lol: w dodatku w pieluszce i mojej starej koszulce...

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Podobno póki co mam się nie martwić, bo to się zdaża nawet zdrowym psiakom.... powinno przejść w ciągu kilku dni, ufff. Poza tym panna powoli się ożywia- czytaj: sępi niemożliwie na moje jedzonko:cool1:
Kupiłyśmy nowy kołnierz, bo tamten się gdzieś zapodział Majadze. No i znowu będzie pies satelitarny:evil_lol: w dodatku w pieluszce i mojej starej koszulce...

O to kamień z serca - Aksica Ty bądz grzeczna i nie starasz Ulv:lol:

Posted

Po rozmowie z wetem zdecydowałam się odsikać porządniej Aksę (no bo sie chyba przesadnie bałam ją uciskać po brzuszku:evil_lol: ) i zrobiła chyba ze dwa litry siku.... no litr co najmniej:evil_lol: koo też już było, więc chyba wszystko w porządku. Rana ładna, może ociupinkę zaczerwienione brzegi, ale nic się nie ślimaczy, żadnej krwi, siku normalne... Apetyt w normie (czyli pożarłaby konia z kopytami), kota znów goni. Wyglada na to, że jak zwykle panikowałam:oops:

Posted

ulv kochana ,a moze poprostu wdala sie atonia pecherza - czyli pecherz sie poprostu przelewa - dobry pomysl zeby ja odsikac - do konca - sprawdz czy nie ma potem nic w pecherzu i poczekaj az si enapelni i sprawdz reakcje
moja anda miala to samo po operacji - co prawda byla wczesniej nizeli jej wypadek z chodzeniem sterylke ale po kazdej operacji na kregoslup miala dokladnie te same problemy z pecherzem !!
Dostawala n apecherz polpresin wraz z relanium - natomiast kurka ni ewiem w jakiej dawce - wiem ze moj wet neurolog ja prowadzil i wyszla z tego przesikiwania
ale jesli nie przejdzi egon do weta a ja postaram sie zapytac co zrobci mojego

moge cipodac na priva nr tela do neurologa zebys sama z nim pogadala !!!!

napisz mila do ortopedy w sprawie Aksicy .....

buziaki dla was obei !!!!!!!!

Posted

Aksa normalnie jak "się napełni" to tez siusia... ale nie tyle i nie tak często jak teraz. Ale nie kropelkuje przynajmniej, a to już dobrze;) Oczywiście nie ma tak, żeby nie narozrabiała... Ponieważ nie może dostać się do rany, jak ma kołnierz, to teraz- po raptem 2 godzinach nieobecności, zastałam dom cały zasypany szczątkami zużytej pieluszki...:mad: Rana też nie idealna, bo w nocy ją trochę macnęła (po załatwieniu koszulki), ale nie jest jakoś strasznie źle. Ogólnie pies w koszulce, pieluszce i kołnierzu wygląda jak ufo:evil_lol:

Posted

Aksa nieźle, no jeszcze żeby ta rana się zabliźniła... W nocy siku nie było, tylko rano w drodze do klopika troszkę:evil_lol: Za to nie może zrozumieć, dlaczego ta okropna pani ją uziemiła w domu i na spacery nie zabiera... Biedactwo już nawet próbowała wózek zataszczyć do przedpokoju, żeby wytłumaczyć jasno o co chodzi:shake:
A poza tym Aksica dostała od jednej zagramanicznej ciotki paczuszkę, a w niej m.in. mnóstwo środków opatrunkowych, termometr, zabawki, preparaty na pcheły i co najpiękniejsze Arthroflrex:multi: żeby jej stawy wzmocnić:p

Posted

Rozpuszczalnych szwów się najczęściej używa przy szwie kosmetycznym i wyedy wcale na zewnątrz nie widać nitki. A nierozpuszczalne przy szyciu tradycyjnym, no i oczywiście u alergików... Zdejmuje się najczęściej po 10 dniach.;)

Aks jeszcze nie ma nowego wózeczka, bo tenże jeździ u Shanary w aucie. No i dobrze, bo nie ma opcji, żeby przymiarka nie skończyła się spacerkiem, a co znaczy spacerek dla Aksy- totalne szaleństwo, na które na razie nie pozwalam, niech mi się najpierw panna zagoi dokładnie:evil_lol:

Nie wiem, czy pamiętacie ale dziś mija rok od założenia wątku... rok od wypadku Aksy...:-(

Posted

Nie wiem, czy pamiętacie ale dziś mija rok od założenia wątku... rok od wypadku Aksy...:-(

Nie, bo o smutnych rzeczach nie chcemy pamiętać.

Wolę sobie wyobrazic co to będzie jak Aksa zacznie prowadzic nowy wehikuł.
No i strasznie mi sie podobało, jak Cię Aksa do wóżeczka zaprowadziła. Patrz jaka zmyślna bestyjka:evil_lol:

Posted

Aksa nie tylko prowadzi mnie do wózka... jeśli uzna, że ciotka ulv jest wybitnie tępa i nie łapie o co chodzi, to bierze wózek i zębami ciągnie do przedpokoju:evil_lol: to samo robi z miską- jak nie ma wody, albo jest głodna, to potrafi przynieść i rzucić mi na nogi, mądrala:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...