ulvhedinn Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Kurcze martwię się:-( Aksa sika na potęgę, założyłam jej pieluszkę i już cała mokra...a jeśli jej tak zostanie?:placz: Zmierzyłam jej temperaturę, ma 38,4. I w ogóle jest taka jakaś osowiała... ale apetyt ma jak zawsze. Chyba zadzwonię zaraz do weta.... Quote
yewcia1 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 ulvhedinn napisał(a):Haha, jasne... gorzej, że Pałek postanowił w nocy po cichutku pomóc Aksicy w zdjęciu szwów, na szczęście się obudziłam i w końcu musiałam go uwiązać w łóżku... ale zlizał całe posrebrzanie i mam tylko nadzieję, że nic nie naruszył:shake: Aks czuje się dobrze, ale posiusiała się w posłanko... pewnie dlatego, że nie bardzo moge ją porządnie odsikać (no bo jak nacisnąć brzuszek?). Oby to trwałe:-( Paskuda na razie paraduje w mojej starej koszulce, a potem przyjedzie ciocia i ja wspólnie zaszyjemy na to ochraniacz plus kołnierz... Słuchajcie, ja muszę jutro wybyć na parę godzin, 11-16... byłoby fajnie, gdyby ktoś wpadł trochę dopilnowac KrA, bo jednak się boję ją samą zostawić nawet zabezpieczoną... Może ktoś może?:razz: Ciotki - kto jutro dotrzyma Aksie towarzystwa? Aksica zaprasza na kawusię i mizianko;) Ulv byłaś może w księgarni? Quote
ulvhedinn Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Nie byłam, bo Aksy pilnuję... i się okropnie martwię:-( Aksa leje na potęgę, juz całą pieluszkę zasikała. A jeśli jej tak zostanie?:placz: Ma temperaturę 38,4. I w ogóle jest jakaś taka osowiała:-( Quote
pucka69 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 no przestać! ciekawe jak Ty byś się czuła na drugi dzień po operacji!!! Quote
yewcia1 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 ulvhedinn napisał(a):Nie byłam, bo Aksy pilnuję... i się okropnie martwię:-( Aksa leje na potęgę, juz całą pieluszkę zasikała. A jeśli jej tak zostanie?:placz: Ma temperaturę 38,4. I w ogóle jest jakaś taka osowiała:-( O jasna cholera, a moze by do weta zadzwonić i zapytać co jest grane ? Quote
ulvhedinn Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Ale ja się tego sikania boję....:placz: Quote
yewcia1 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 ulvhedinn napisał(a):Ale ja się tego sikania boję....:placz: Ulv dzwoń do weta koniecznie i zapytaj i to najlepiej teraz bo w nocy to pewnie bedzie spał. Masz do weta pewnie nr tel komórkowego? Ulv - nie straszę, nie wkręcam ale dzwoń się zapytać. Moj Kilerek po narkozie lał cały dzień i noc pod siebie ( miał taki zabieg jak Łatek) ale sucz mu za dużo narkozy dowaliła. I Kilerek chodził, ale lał pod siebie bo nie miał siły wstać. Ulv dzwoń do weta. Quote
yewcia1 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 ulvhedinn napisał(a):Ale ja się tego sikania boję....:placz: Ulv - dzwoń do weta - lepiej dmuchać na zimne. Quote
fona Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Czekam na dobre wiesci z zacisnietymi kciukami,zeby to bylo chwilowe... Quote
ulvhedinn Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Podobno póki co mam się nie martwić, bo to się zdaża nawet zdrowym psiakom.... powinno przejść w ciągu kilku dni, ufff. Poza tym panna powoli się ożywia- czytaj: sępi niemożliwie na moje jedzonko:cool1: Kupiłyśmy nowy kołnierz, bo tamten się gdzieś zapodział Majadze. No i znowu będzie pies satelitarny:evil_lol: w dodatku w pieluszce i mojej starej koszulce... Quote
yewcia1 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 ulvhedinn napisał(a):Podobno póki co mam się nie martwić, bo to się zdaża nawet zdrowym psiakom.... powinno przejść w ciągu kilku dni, ufff. Poza tym panna powoli się ożywia- czytaj: sępi niemożliwie na moje jedzonko:cool1: Kupiłyśmy nowy kołnierz, bo tamten się gdzieś zapodział Majadze. No i znowu będzie pies satelitarny:evil_lol: w dodatku w pieluszce i mojej starej koszulce... O to kamień z serca - Aksica Ty bądz grzeczna i nie starasz Ulv:lol: Quote
ulvhedinn Posted February 12, 2007 Posted February 12, 2007 Po rozmowie z wetem zdecydowałam się odsikać porządniej Aksę (no bo sie chyba przesadnie bałam ją uciskać po brzuszku:evil_lol: ) i zrobiła chyba ze dwa litry siku.... no litr co najmniej:evil_lol: koo też już było, więc chyba wszystko w porządku. Rana ładna, może ociupinkę zaczerwienione brzegi, ale nic się nie ślimaczy, żadnej krwi, siku normalne... Apetyt w normie (czyli pożarłaby konia z kopytami), kota znów goni. Wyglada na to, że jak zwykle panikowałam:oops: Quote
pucka69 Posted February 12, 2007 Posted February 12, 2007 no wiesz - trochę paniki nigdy nie zaszkodzi! Byle z umiarem ;) Quote
czarna anda Posted February 12, 2007 Posted February 12, 2007 ulv kochana ,a moze poprostu wdala sie atonia pecherza - czyli pecherz sie poprostu przelewa - dobry pomysl zeby ja odsikac - do konca - sprawdz czy nie ma potem nic w pecherzu i poczekaj az si enapelni i sprawdz reakcje moja anda miala to samo po operacji - co prawda byla wczesniej nizeli jej wypadek z chodzeniem sterylke ale po kazdej operacji na kregoslup miala dokladnie te same problemy z pecherzem !! Dostawala n apecherz polpresin wraz z relanium - natomiast kurka ni ewiem w jakiej dawce - wiem ze moj wet neurolog ja prowadzil i wyszla z tego przesikiwania ale jesli nie przejdzi egon do weta a ja postaram sie zapytac co zrobci mojego moge cipodac na priva nr tela do neurologa zebys sama z nim pogadala !!!! napisz mila do ortopedy w sprawie Aksicy ..... buziaki dla was obei !!!!!!!! Quote
ulvhedinn Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Aksa normalnie jak "się napełni" to tez siusia... ale nie tyle i nie tak często jak teraz. Ale nie kropelkuje przynajmniej, a to już dobrze;) Oczywiście nie ma tak, żeby nie narozrabiała... Ponieważ nie może dostać się do rany, jak ma kołnierz, to teraz- po raptem 2 godzinach nieobecności, zastałam dom cały zasypany szczątkami zużytej pieluszki...:mad: Rana też nie idealna, bo w nocy ją trochę macnęła (po załatwieniu koszulki), ale nie jest jakoś strasznie źle. Ogólnie pies w koszulce, pieluszce i kołnierzu wygląda jak ufo:evil_lol: Quote
loozerka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 no, ciekawa jestem, co przyniosła kolejna noc, wprawdzie ciocia ulv prawie do switu czuwala...ale Aksie wystarczy przeciez tak niewiele czasu, by coś zdziałac... Quote
justynavege Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 ulv jak dzisiaj Aksia? moje dwie posterylkowe Panny czuja sie dobrze tylko nie wiem kiedy dać im juz normalne porcje jedzenia coby brzuchow nie rozepchać za bardzo....... Quote
ulvhedinn Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Aksa nieźle, no jeszcze żeby ta rana się zabliźniła... W nocy siku nie było, tylko rano w drodze do klopika troszkę:evil_lol: Za to nie może zrozumieć, dlaczego ta okropna pani ją uziemiła w domu i na spacery nie zabiera... Biedactwo już nawet próbowała wózek zataszczyć do przedpokoju, żeby wytłumaczyć jasno o co chodzi:shake: A poza tym Aksica dostała od jednej zagramanicznej ciotki paczuszkę, a w niej m.in. mnóstwo środków opatrunkowych, termometr, zabawki, preparaty na pcheły i co najpiękniejsze Arthroflrex:multi: żeby jej stawy wzmocnić:p Quote
justynavege Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 ulv ciotka Tys doswiadczona bardziej niz ja wiec popytam primo czym rozni sie nic rozpuszczalna od nie rozpuszczalnej jesli nierozpuszczalny szew to po jakim czasei optymalnie zdjac Quote
ulvhedinn Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Rozpuszczalnych szwów się najczęściej używa przy szwie kosmetycznym i wyedy wcale na zewnątrz nie widać nitki. A nierozpuszczalne przy szyciu tradycyjnym, no i oczywiście u alergików... Zdejmuje się najczęściej po 10 dniach.;) Aks jeszcze nie ma nowego wózeczka, bo tenże jeździ u Shanary w aucie. No i dobrze, bo nie ma opcji, żeby przymiarka nie skończyła się spacerkiem, a co znaczy spacerek dla Aksy- totalne szaleństwo, na które na razie nie pozwalam, niech mi się najpierw panna zagoi dokładnie:evil_lol: Nie wiem, czy pamiętacie ale dziś mija rok od założenia wątku... rok od wypadku Aksy...:-( Quote
LALUNA Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Nie wiem, czy pamiętacie ale dziś mija rok od założenia wątku... rok od wypadku Aksy...:-( Nie, bo o smutnych rzeczach nie chcemy pamiętać. Wolę sobie wyobrazic co to będzie jak Aksa zacznie prowadzic nowy wehikuł. No i strasznie mi sie podobało, jak Cię Aksa do wóżeczka zaprowadziła. Patrz jaka zmyślna bestyjka:evil_lol: Quote
ulvhedinn Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Aksa nie tylko prowadzi mnie do wózka... jeśli uzna, że ciotka ulv jest wybitnie tępa i nie łapie o co chodzi, to bierze wózek i zębami ciągnie do przedpokoju:evil_lol: to samo robi z miską- jak nie ma wody, albo jest głodna, to potrafi przynieść i rzucić mi na nogi, mądrala:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.