Blondella Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 A ja mam nadzieję, że jakiś sprawiedliwy człek wymierzy mu taką karę na jaką zasługuje jeszcze zanim trafi w pobłażliwe ręce naszej Temidy, która, jeśli on oczywiście się znajdzie, wypuści go z tytułu "niewielkiej szkodliwości czynu":angryy: Sunieczki teraz nikt już Was nie skrzywdzi ['] ['] [']:-( Quote
elżbietarusos Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 To nie jest niska szkodliwość czynu!!!!!!!!!!!!. Choć faktycznie czasmi właśnie tak jest to określane. To zbrodnia, i tak należy ją traktować. Zastanawiam, się nad zasadnością powołania oskarżycieli posiłkowych w tej sprawie. Może któreś z Was ? Nas ? Nie wątpię , że oprawca zostanie znaleziony. I winien zostać poddany surowej karze. Quote
Iv Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( tak bardzo wierzylam,ze charciczka wyzdrowieje, powoli dojdzie do siebie:placz: :placz: . Balam sie patrzec na jej chude, poranione cialko,ktore zaufalo Ice. Dopiero dzis to zrobilam, Boze to straszne! Sciska mnie w dolku, z bolu i bezsilnosci. Dlaczego takie bezduszne stwory chodza po tej ziemi?? Jak one moga zyc z taka zbrodnia na sumieniu?? czy one maja sumienie??? Analizuje nasza codziennosc i widze, ze w szkole, w kosciele, w panstwie mowi sie o wszystkim, tylko nie o zwierzetach. Jesli takie potwory beda zyly w naszym spoleczenstwie, to bedziemy oplakiwac kolejne zwierzaki:-( Musi byc z tego jakies wyjscie, do czego to prowadzi???:placz: Sorry za moralizatorstwo:roll: Dla suniek [*] [*]:-( Quote
Fauna Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Przecież w kościele się mówi, nawet są specjalne msze dla zwierząt i w intencji. Od tylu wieków się mówi, że to nasi "bracia mniejsi" - chociaż to określenie używane przez św. Franciszka nie jest najszczęśliwsze, bo ludzie potraktowali dosłownie "czyńcie ziemię sobie poddaną" i tych "braci mniejszych" zapominając, w czasie klęczenia pod figurą i "żarliwych" modłów, że wszyscy jesteśmy stworzeniami bożymi, używając tego języka. Quote
covu Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Monia123 napisał(a):Covu, wiem o tym, dlatego napisałam, że miałam nadzieję, a nie mam nadzieję. Ale i tak dziękuję i pozdrawiam. a to przepraszam... z tego wkurzenia nie czytam po polsku :oops: biedne pisiatko... ['] spij spokojnie Quote
anka125 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Siedzę i płaczę. Nie mogę pisać..................:-( :-( :-( Chciałabym zadać "MU" jedno pytanie DLACZEGOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!! Quote
Agga Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='sylwiaskalska']:-( Dekalog 1. Moje życie to prawdopodobnie 10-15 lat. Każde rozstanie z Tobą będzie pełne bólu. 2. Daj mi czas abym mógł zrozumieć czego ode mnie chcesz. 3. Miej do mnie zaufanie - to decyduje o moim dobrym samopoczuciu. 4. Nie bądź na mnie zły długo, i nie zamykaj mnie za karę. Ty masz swoja prace, kolegów, rozrywki. Ja mam tylko Ciebie. 5. Mów do mnie, jeśli nawet nie zrozumiem słów, zrozumiem glos, który mówi do mnie. 6. Bądź ostrożny w traktowaniu mnie - ja NIGDY nie zapominam. 7. Zanim mnie uderzysz, pamiętaj ze ja mam zęby które mogą łatwo skruszyć kości Twojej ręki, ale to ja decyduję, że nie chcę Cię ugryźć. 8. Zanim zaczniesz krzyczeć na mnie za lenistwo albo nieposłuszeństwo, spytaj siebie głęboko o mnie. Może dostałem niedobre jedzenie, albo byłem na słońcu zbyt długo, albo moje serce się starzeje i staje się słabsze? 9. Opiekuj się mną, gdy będę stary, Ty też się starzejesz. 10. Jedź ze mną w trudne podróże, nigdy nie mów " nie mogę tego oglądać" albo " lepiej będzie beze mnie". Wszystko jest łatwiejsze dla MNIE, jeśli jesteś ze mną. Pamiętaj, ja Cię kocham. To piękne... Tak mi przykro :-( Jak oglądałam jej zdjęcie myslałam, że mimo jej strasznego cierpienia uda się ją uratować...Nie udało się. Ale przynajmniej zaznała w ostatnich dnia miłości od CIebie. Odeszła wiedząc, że ktoś ją kocha. Dziękujemy Ci za to co zrobiłas. Nie moge uwierzyć jak mozna tak traktować zwierzaki, jak mozna ucho wyciąc, jak mozna tak bestialsko postąpić, ze swoim przyjacielem:shake: Quote
asher Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Bardzo mi przykro... Mam nadzieję, że policja znajdzie tego zwyrodnialca. I że sąd stanie na wysokości zadania.... I że kiedyś ten człowiek ZROZUMIE co zrobił... To faktycznie byłaby największa dla niego kara... Quote
Wojenka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Właśnie przeczytałam ten temat...Charcia dziewczynka mnie zauroczyła.Czytając kolejne posty byłam niemal pewna,że ta przepiękna charcica wyzdrowieje...A tu-koniec.:shake: :-( :placz: Patrząc na jej długą,szlachetna i madrą głowę,nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak "człowiek'mógł sie dopuścic czegoś takiego...:angryy: Dno..."ho,ho,ho!ciągle spadamy,to jeszcze nie jest dno"...Więc kiedy?Jakie sa granice ludzkiego okrucieństwa? Dziękuję,że Ice walczyła o Nią... Niech teraz biega w Raju za wabikiem z chmur... Quote
Marca_Besi Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 :-(['] ['] Mam nadzieję, że znajdą osobę która to uczyniła.. Nie mogę zrozumieć jak można zrobić coś tak strasznego i okrutnego!? Quote
Monia123 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Teraz ważne jest, aby śmierć tych biednych psiaków mogła być szansą do uratowania tych, którym grozi podobny los. Myślę, że jeśli policja nie złapie tego gnoja to trzeba sprawę nagłośnić nalepiej w TV. Program 997 jest niezły, choć nie każdy go ogląda, bo nie każdy ma stalowe nerwy na takie sceny. A co myślicie o "Expresie reporterów" albo "Sprawie dla reportera" lub jeszcze coś, co ogląda pół Polski - wtedy odzew mógłby być dużo większy. Quote
Aganiok Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 są zwyrodnialcy, co zabijają własne dzieci i potem je trzymają w beczce w szafie.... mnie już nic chyba nie jest w stanie zdziwić :shake: :placz: Quote
Aganiok Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 Monia123 napisał(a):Teraz ważne jest, aby śmierć tych biednych psiaków mogła być szansą do uratowania tych, którym grozi podobny los. Myślę, że jeśli policja nie złapie tego gnoja to trzeba sprawę nagłośnić nalepiej w TV. Program 997 jest niezły, choć nie każdy go ogląda, bo nie każdy ma stalowe nerwy na takie sceny. A co myślicie o "Expresie reporterów" albo "Sprawie dla reportera" lub jeszcze coś, co ogląda pół Polski - wtedy odzew mógłby być dużo większy. na razie dla dobra działań policji Ice prosiła, żeby nie nagłaśniać sprawy Quote
jnk Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 O odejściu charcicy przeczytałam dzisiaj rano. Wetknęłam chusteczki higieniczne w kąciki oczu, żeby nie rozmazać makijażu - byłam w pracy. Potem jeszcze dwa razy wchodziłam w ten wątek i za każdym razem nie potrafiłam napisać ani słowa. Myślałam, że nie mam już łez, którymi mogłabym płakać nad losem suczek... Ale spojrzałam raz jeszcze na zdjęcie charcicy... Pewnie nigdy nie przestanie mną wstrząsać. I tak być powinno. Od pierwszego postu - tego ze zdjęciem charcicy - myślałam, jak to dobrze, że Ice postanowiła dać jej dom, wyobrażałam sobie, że odtąd będą żyły długo i szczęśliwie. Cóż, Ice mogła ofiarować jej tylko dwa dni, dożycy - jeden. Czasami, mimo najszczerszych chęci, możemy tak niewiele :-( . Quote
Monia123 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Aganiok napisał(a):na razie dla dobra działań policji Ice prosiła, żeby nie nagłaśniać sprawy Tak, wiem, że na razie ma być "cisza w eterze", ale tak sobie pomyślałam, że jak policja nic nie wskóra, to może trzeba będzie działać na własną rękę... Quote
Aganiok Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 ja też tak myślę, chodzi o to, żeby nie zrobił już nikomu krzywdy. Nie wiadomo zresztą kto to jest, jakie ma tam jeszcze zwierzęta i w jakich warunkach je trzyma. To trzeba doprowadzić do końca, nawet gdyby nie udało mu się udowodnić winy, to trzeba wiedzieć kto to jest. Quote
wanda szostek Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 " Teraz ważne jest, aby śmierć tych biednych psiaków mogła być szansą do uratowania tych, którym grozi podobny los. " Ten człowiek dopuścił się zbrodni. W sposób niezwykle okrutny i wyrachowany zamordował swoje psy. Zrobił to na zimno, zacierając ślady. To nie impuls, nie emocje nim kierowały. Tak postępują ludzie patologiczni. Takie przypadki powinny być publicznie nagłaśniane i przez społeczeństwo mocno potępione. Obserwuję, że dla wielu ludzi jest to sprawa małej wagi. Co to pies - ludzie giną, dzieci są głodne. Zwierzę? To nie warte jest zachodu. Tyle psów się pałęta. To wręcz niemoralne robić z tego aferę. Ilu ludzi właśnie tak rozumuje? Trzeba to zmieniać. Potrzeba więc wszelkie przejawy okrucieństwa systematycznie nagłaśniać, piętnować i tam gdzie się dakarać. Jeżeli udałoby się jego namierzyć - powinien odpowiadać przed sądem i dostać dożywotni zakaz posiadania w swoim otoczeniu zwierząt. To jest sprawa wszystkich, którym los zwierząt nie jest obojętny. Jeżeli myślicie tak jak ja, to zastanówmy się, ułóżmy plan i zacznijmy działać. Kto jak kto, ale dogomaniacy udowodnili. wielokrotnie, że działać potrafią błyskawicznie i ze skutkiem. Quote
Grazyna Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [']['][']['][']['][']['] nic wiecej nie potrafie napisac. doprowadzcie sprawe do konca.ktos za to musi porzadnie oberwac. Quote
Monia123 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Znalezienie i ukaranie tego zwyrodnialca to jedno, a nagłośnienie problemu okrucieństwa wobec zwierząt to drugie. Ostatnio wchodziłam na strony internetowe wszystkich schronisk w Polsce i okazuje się, że odsetek psów, które trafiły tam w podobnych okolicznościach (tzn. przywiązane do drzewa, wycieńczone, bliskie śmierci) jest alarmująco :shocked!: wysoki. Pozbywanie się zwierzęcia w ten sposób staje się nagminne, a praktyka pokazuje, że nie ma na to kary.:shake: Trzeba tę sprawę nagłośnić, koniecznie, ale myślę, że w szerszym kontekście - okrucieństwo jako problem społeczny i w dodatku pozostający bezkarny.:bad-word: Quote
elżbietarusos Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Masz racje MONIA. Tak właśnie trzeba do tego podejść. Quote
Monia70 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Bezradność.Rozpacz.Gniew.Bezsilność. Ice-Dziekuję:placz: :placz: :placz: Quote
DOMINIKA Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Jak wiekszosc osob tutaj bylam pewna ze charcica przezyje... Tak bardzo mi przykro ,ze az nie wiem co mam pisac:shake: .... Ale dzieki Ice,jak pisalo juz wiecej osob ,odeszly godnie.Wiedzac ,ze komus na nich zalezy. Strasznie ale to strasznie mi smutno i przykro.... Ehh....:-( Quote
ansie Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Dopiero przeczytałam wątek....i nie wiem co napisać...brak słów....po prostu siedze i płaczę ....:-( :-( :-( Quote
GoniaP Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 To straszne. Mialam nadzieje, ze jednak sie uda :-(:-(:-( Ice, dziekuje Ci za dobre serce... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.