ewelinka_m Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 to w takim razie baaardzo mocno trzymam kciuki za Nikusia!! Niko opamiętaj się!! zachowuj się jak należy!! może państwa uprzedzić, że z początku Nikuś może być wystraszony taką ilością odwiedzajacych ;) Quote
Jaaga Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Ewelinko, dziś bylismy na spacerze, jak przyjechała JOMA odebrać swojego psa z kąpieli. Niko leciał do samochodu jak szalony, ciszył sie, pupa i ogon latały z radości, ale nie dał się dotknąć. Przy próbie kontaktu odbiegał. Do tego nie da nawet mi wtedy się złapać, bo się boi chyba, że go wezmę i przekażę komuś innemu. W domu lezy wklejony w legowisko i telepie się. Tak źle i tak niedobrze. Myślę, ze najlepszy byłby może wspólny spacer, bo to zalecała mi na pani szkoleniowiec na jako dobrą metodę poznania się na neutralnym terenie. Quote
erka Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 No rzeczywiście kciuki potrzebne w tej sytuacji. Też trzymam mocno. Quote
kika22 Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Kciuki mocno zacisniete;-) Zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/threads/179645-Torebki-na-JAE-drzejA-w-do-20-lutego-2010 Quote
erka Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 No cóż, kciuki zaciśnięte na darmo, bo państwo się wogóle nie pojawili i jak to często bywa nawet nie raczyli zadzwonić. Piekny Niko dalej czeka, przywiązuje sie do Jaagi coraz bardziej i coraz trudniejsze będzie jego wydanie. Quote
Jaaga Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Wczoraj Pani zadzwoniła. Powiedziała, ze mąż wyjechał i nie mieli jak przyjechać. Dzis albo jutro maja przyjechać. Kamień z serca mi spadł, bo może akurat sie uda. Tak to dzwonią tylko wszyscy, którzy chcą psa do kojca lub budy. Quote
erka Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 To teraz wszystko zależy od Nikusia, oby tylko strachulec się jakoś zaprezentował, a nie trząsł , jak galareta. Quote
Jaaga Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Niko pojechał do domu :multi:. Co prawda umówilismy sie tak, że gdyby było cos nie tak, to po niego pojadę, ale mam nadzieję, że się przekona do nowego miejsca i opiekunów. Dorosłych oczywiście bał sie, ale dziecko lizał po rękach i chodził za chłopczykiem. Takich małych opiekunów ma czworo, wiec mysle, ze bedzie dobrze :lol:. Kciuki za powodzenie adopcji nadal potrzebne. Jeśli zaaklimatyzuje sie w nowym domu i nie wróci, to może przyjechac następny pies:cool3:. Quote
ewelinka_m Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 strasznie się cieszę i zaciskam kciuki!!! Quote
erka Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Ogromnie się cieszę z domku Nikusia:lol:, mam nadzieje,że wszystko bedzie ok. On kocha dzieci, więc chyba jest idealnym psem do tego domu:lol:. Jaaga jeszcze raz Ci dziękujemy za opiekę nad Nikusiem:loveu::loveu:.:loveu::loveu: Quote
Jaaga Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Ewo, nie ma sprawy. Jak stopnieja sniegi i nadejdzie wiosna, to mam nadzieje, ze uda sie złapac i przywieźć jego mamę. Quote
jusstyna85 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 Nie będę jeszcze zmieniała tytułu,żeby nie zapeszyć.. Quote
Jaaga Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Pierwsze wieści z nowego domu. Pani dzwoniła, bo Niko boi sie wejść do kuchni. Zaproponowałam karmienie w przedpokoju. Upatrzył sobie łóżko i tam śpi. ma przygotowany fotel. Powiedziałam, zeby przeprowadzić go na fotel, bo z łóżka poźniej nie bedzie chciał zrezygnowac, a ponad 30 kg psiątko w łózku to zadna przyjemność. Nikuś wie, jak sobie życie uprzyjemnić. Dzieci i Pani nie boi się, tylko Pana. Andrzeja bał się tez kilka dni, więc to normalne i zdziwiłabym sie, gdyby było inaczej. Quote
andzia69 Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 no to ja dalej trzymam kciuki oby pokochał tych ludzi i ludzie jego!:) Quote
GoskaGoska Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 jejku zeby wyszła , zeby wyszło - ale tego się nie da przewidzieć niestety Quote
erka Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Te pierwsze dni zawsze trudne, wierzę ,że będzie dobrze:). Quote
kika22 Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Jaaga napisał(a): ponad 30 kg psiątko w łózku to zadna przyjemność. Ale za to jak cieplutko ;-) Trzymam kciuki za Nikusia,oby psiak sie zaklimatyzował. Quote
Javena Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Jakie super wiesci. OBY NIE ZAPESZYĆ. Jednak skoro juz włazi na łózko a nie pod.To znaczy ,ze nie bedzie tak zle.Trzymam kciuki. Quote
halbina Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 no to nadal kciuki za domek i za Niko! Quote
Jaaga Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Kciuki pomogły, Niko zaaklimatyzował się i zostaje. Justyna, teraz spokojnie możesz zmienić tytuł. Quote
GoskaGoska Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 a Pani juz go miala okazję zostawić samego w domu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.