erka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 No, nareszcie, cudownie:multi::multi::multi::multi::multi:.:multi: Quote
Jaaga Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Niko nie będzie sam w domu, bo to rodzina wielodzietna i podono ciągle ktos jest w domu. Ma swój ogród, więc się na pewno wybiega. Podobno jest grzeczny. Quote
ewelinka_m Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 bardzo się cieszę, Nikuś tyle przeszedł, że jak najbardziej zasługiwał na dobry domek Quote
Jaaga Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Dziś niestety Niko wraca. Właśnie Andrzej po niego jedzie. Potrzebna jest zmiana tytułu. Już zdążyłam pieniądze, jakie przeszły po Groszku na Nika, wydać na szczepienie kieleckiej kotki Milusi. Rachunek przeslę Erce do wstawienia tu, bo mi nie działa edycja i nie mogę wstawiać tu zdjęć. Quote
andzia69 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Jaaga napisał(a):Dziś niestety Niko wraca. Właśnie Andrzej po niego jedzie. Potrzebna jest zmiana tytułu. Już zdążyłam pieniądze, jakie przeszły po Groszku na Nika, wydać na szczepienie kieleckiej kotki Milusi. Rachunek przeslę Erce do wstawienia tu, bo mi nie działa edycja i nie mogę wstawiać tu zdjęć. o matko...kolejny zwrot:-(:-(:-( co jest z tymi ludźmi:shake: Jaaga...co się stało? Quote
erka Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Już wczoraj miałam napisać, ale dogo znowu szwankuje. Powód bardzo mało wyszukany-alergia dziecka:cool3:. Biedny Nikuś, nie dośc ,że nie jest za bardzo otwartym psiakiem, to ta sytuacja z pewnościa mu nie pomoże.:shake: Quote
erka Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Oszaleć można znowu z tym dogo:diabloti: Najpierw posty nie wchodza , potem sie dublują:mad: Quote
jusstyna85 Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 Niko na dzień dzisiejszy nie nadaje sie do adopcji...zamiast chodzić,to pełza...:( źle wygląda :( On już chyba nikomu nie zaufa :( Jak tu wierzyć ludziom, przez telefon wszystko super,a w rzeczywistości tragedia...:( Quote
Jaaga Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Tak, Niko jest w fatalnym stanie jesli chodzi o psychikę. Do tego jest też szczuplejszy, a na szyi od obroży ma gołą skórę. Widocznie musieli go tak ciągnąć, że wszystkie włosy wytarł do gołego. Andrzej powiedział,że fatalnie reagował na ta kobietę, ale jak teraz podjechał klient odebrac psa ze strzyżenia, to Niko merdał ogonem z radości na widok samochodu, więc chyba tęskni za tamtymi dziećmi. Chłopczyk, który wtedy po niego przyjechał był bardzo miły i delikatny, więc pewnie to jego Niko wypatrywał. Adopcja na dzień dzisiejszy nie ma sensu. Niko łatwo nie zaufa następnym ludziom i musi dojść do siebie. Wszystko, co udało nam się z nim wypracować, to przepadło. Mam nadzieję, że jako młody pies prędko zapomni i znowu będzie naszym Nikusiem. Nie wiem, czy był źle traktowany, czy po prostu tak zareagował na innych ludzi i zmianę domu. Tym bardziej wszystko jest dziwne, że przecież dzwoniłam do tych ludzi, żeby dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja i usłyszałam, że wszystko w porządku. Mysle, ze ze dwa tygodnie trzeba mu dać na otrząśnięcie się. Marzę o takim domu dla niego, jak trafił się Wafelkowi. Quote
andzia69 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 jak fatalnie reagował na kobietę...to xle świadczy o tej pani...a moze to pan chciał psa, a pani nie? pieron ich wie... teraz pooffuję...Justynie85 potrzebna dla odmiany pomoc w zrobieniu czegokolwiek z tą suńcią http://www.dogomania.pl/threads/1804...IE-NA-DT/page3 Quote
Jaaga Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Andziu, nie otwiera się podany link. Też wydaje mi się, że to temu panu zależał na psie, ale żona nie bardzo chciała. Tego pana znowu nie ma podobno w domu, więc pewnie nawet nie wie, ze Niko już oddany. Na szczęście dzięki cieczce Mitzi stan Nika polepsza sie z godziny na godzinę. Obdarzył ją wielkim uczuciem, niestety, bez wzajemności. Quote
Jaaga Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Andziu, nie otwiera się podany link. Też wydaje mi się, że to temu panu zależał na psie, ale żona nie bardzo chciała. Tego pana znowu nie ma podobno w domu, więc pewnie nawet nie wie, ze Niko już oddany. Na szczęście dzięki cieczce Mitzi stan Nika polepsza sie z godziny na godzinę. Obdarzył ją wielkim uczuciem, niestety, bez wzajemności. Quote
andzia69 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Jaaga napisał(a):Andziu, nie otwiera się podany link. http://www.dogomania.pl/threads/180466-BEZDOMNA-NA-ULICY-wystraszona-NIEDA-UGO-ZGINIE-POTRZ-DT-WSPARCIE-NA-DT Quote
jusstyna85 Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 andzia69 napisał(a):http://www.dogomania.pl/threads/180466-BEZDOMNA-NA-ULICY-wystraszona-NIEDA-UGO-ZGINIE-POTRZ-DT-WSPARCIE-NA-DT Dziękuje :) Quote
kika22 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Biedny Nikus, a miało byc tak pieknie. A wyszło jak zawsze ;-( Mam nadzieje,ze uda sie znalesc mu inny cudny domek. Quote
halbina Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 ręce opadają po prostu, ludzie są kompletnie nieodpowiedzialni... Quote
Jaaga Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Halbina, twój żółto-czarny podpis powala. Mam lepsze wieści dotyczące Nikusia. Niko odblokował się. Głównie w tym pomogła Mitzi z cieczką. Potem wspólny z Sarą i łatką spacer i prawie wszystkie psie smuteczki odeszły. Jest bardziej spłoszony i jakis tak nienaturalnie posłuszny, ale już nie pełza i nie patrzy tępo. Quote
jusstyna85 Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 Tylko czy on znowu zaufa nieznajomym? Quote
halbina Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 podpis mógłby już być krótszy, zostały jeszcze dwa szczylki... Niko, będzie dobrzE! Quote
Jaaga Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Justyna, nie wiem właśnie. Dlatego chcę dać mu czas u nas na otrząśnięcie się. Nie mam pojęcia, jak przeprowadzić kolejną adopcję. Niko już odstraszał swoim zachowaniem, ale co może być teraz, to nie chcę sobie wyobrażać. Przede wszystkim musi to być gdzieś blisko. Wczoraj zastanawiałam się, że może nie był aż tak źle traktowany, tylko tak tęsknił i przez to tak ogłupiał? Czy to mozliwe? Tamten pan wypytał sie o jedzenie, o przyzwyczajenia, a Niko wrócił znowu chudy i wygięty. Nie chce mi się wierzyć, żeby nie dostawał jeść, choćby przy 4 dzieci powinien sporo wysępić. U mnie miał focha z jedzeniem, jak zresztą prawie każdy, a wczoraj rzucił się na jedzenie z apetytem, jakiego jeszcze u niego nie widziałam. Nawet Mitzi tak się przestraszyła, że nic dla niej nie zostanie, że najadła się za cały tydzień. Quote
Javena Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Ja myślę,ze to tesknota. On nie jest już takim małym szczenieciem,zeby szybko zapomniał. Pamietam,jak kolezanka dała na czas wyjazdu do mnie swojego pupila,choc był szczeniakiem jeszcze ok.10 mies.Nie tkna jedzenia. Nawet z reki.Bałam sie,ze zdechnie z głodu. Zaczał jesć dopiero po jej powrocie.Jest mi przykro,ze Niko wrócił. Zdawało sie,że juz bedzie wspaniale.;( Quote
erka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Słuchajcie, nie wiem, czy nie trzeba zacząć jednak juz ogłaszać Niko, bo przeceiż zanim jakis odzew będzie , to on juz jakos sie odbuduje psychicznie. Jaaga, może wstawisz jakis opis Nikusia do ogłoszeń. Wstawiam tu rachunek ze szczepienie kieleckiej kici, która jest na dt u Jaagi. Kiedy Niko poszedł do adopcji pieniądze , które z niego zostały przeznaczyłysmy na to szczepienie. Quote
erka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 A co tak pesymistycznie:razz:. I na niego gdzies czeka dom, to tylko kwestia czasu.:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.