figa33 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Alinko , ale Ci wypaliły te posty:evil_lol: , no dogo znów muli ,że wściec się można:mad: a z Myszką to super !! nie wiem dlaczego ,ale wyobrażam sobie jak Ona bardzo chciała przyjść do Ciebie i NIE MOGŁA..... tak bardzo coś chcieć i nie móc tego zrobić , Jej małe-wielkie serduszko musiało do Ciebie bardzo tęsknić...:shake: ale teraz to już tylko lepiej i lepiej będzie !!!!!!! DZIĘKUJĘ CI BARDZO ZA TAKĄ TROSKĘ O MYSZKĘ:loveu: Quote
Dzika_Figa Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 I co, Myszka ma go za te śmierdzące skarpetki porzucone u niej w łózeczku pokochać? Czy ja wiem... A tak serio, to ogromnie się cieszę, że dziewczynka robi postępy. Myszka w łóżku - coś cudownego! Operacja jaka czeka Myszkę jest ciężka, ale wszystko będzie dobrze. Jej, wreszcie to już nie kwestia wiary a pewność - że pewnego dnia Myszka stanie się normalnym,wyluzowanym, szczęśliwym psem. Quote
Dzika_Figa Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 ------------------------------ dubel, dogo szaleje Quote
majuska Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Dobry numer z tymi skarpetami:) Trzyma wciąz !!!! Tym bardziej, że Myszkę sobie właśnie mąż Alinki upatrzył, a ta łobuziara tylko Alinke uznaje:mad: Wierzę, że wszystko się wyprostuje, jeszcze tylko ta operacja...:roll: Wszystkie ciotki będą trzymac kciuki i słać dobre fluidy, musi się udać. Quote
halcia Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Florentynko,każdy przeciez wie,ze nie chciałas zle.:lol:To tak jak z polecaniem wetów,tez sa rózne zdania.Ja mam przyjaciół wetów,ale z nimi to sie wódki moge napic,:diabloti:psa lecze gdzie indziej.I ufam swojemu.Ale znam też ludzi,którzy do niego nie pójda.Alinko ogromnie sie cieszymy z tak olbrzymich postepów.Ciekawe czy sunia po tych skarpetkach pokochała TZ:eviltong:Serdecznie pozdrawiamy. Quote
alinka6 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Florentynko, przecież wiadomo, że chciałaś jak najlepiej. Kłosiński jest najbardziej znanym behawiorystą, nie tylko Ty, ale wiele osób, w tym wetów, o nim mówiło. Pan Kłosiński jest również bardzo rozreklamowany. Wczoraj starałam się to napisać, ale za nic nie mogłam puścić odpowiedzi. Śmierdzące skarpetki nic nie pomogły. Boi się bardzo Christiana, nie wychodzi z legowiska. Poza tym mój TZ mnie denerwuje, bo nie potrafi zachowywać się wobec Myszki tak jak mu pokazuje Quote
Florentynka Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Myszka i tak dokonała ogromnego, skokowego postępu. Myślę, że nie można od niej wymagać za dużo naraz, ale z czasem pewnie do niej dotrze, że Christian nie stanowi zagrożenia. Trudno, żeby tak od razu poleciała na te skarpetki. Może Myszka została skrzywdzona przez jakiegoś mężczyznę i dlatego łatwiej jej zaufać kobiecie. Wierzę, że z czasem i to się unormuje, skoro Myszka zdecydowała jednak wyjść ze swojej skorupy. Quote
Dzika_Figa Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 alinka6 napisał(a): Śmierdzące skarpetki nic nie pomogły. Boi się bardzo Christiana, nie wychodzi z legowiska. Poza tym mój TZ mnie denerwuje, bo nie potrafi zachowywać się wobec Myszki tak jak mu pokazuje Cóż, z tym to większość facetów chyba ma problem. Ale nie martw się Alinko. Będzie dobrze. W końcu myszka i do niego się przekona, jak zobaczy, że nie bije... Tak mi przyszło do głowy... chyba by nie zaszkodziło wcale a mogłoby pomóc, jakby Christian kiedy ona patrzy, możliwie często głaskał i przytulał koty... Pod warunkiem, ze koty to lubią... Quote
halcia Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 I smakołyki od Niego,powolutku......moze to cos da. Quote
tiggi Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Alinko, ale mnie cieszą widomości o Myszce!!!!!!!!!! To krok milowy z jej strony. Kochana malutka. Moja Lisia na razie też akceptuje tylko mnie, gdy ktos przychodzi do domu to ona znika, a inny wypłosz-Muszka potrzebowała ponad roku by podejść do mojego TZ. Gdy wychodziłam z domu to ona chowała się za płaszczami na wieszaku i ożywała dopiero gdy wracałam.Mojego to denerwowało i też się buntował. Najlepiej żeby zostawił ją w spokoju niż robił "po swojemu". Za jakiś czas Myszka sama do niego zacznie podchodzić. Quote
dorota1 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Śledzę wątek od pewnego czasu i podziwiam postępy Myszki, chociaż się nie odzywałam. Mam ogromnę prośbę, czy mogłabym dostać na pw namiary na panią Agnieszkę, która u Myszki zdzialała cuda. Moja znajoma adoptowała ze schroniska zupełnie dziką suczkę i nie może sobie z nią dać rady, sunia nie wychodzi spod szafy, załatwia się tylko w domu i nie chodzi na spacery, bo przegryza każdą smycz. Jej właścicielka jest u kresu wytrzymałości, nie wie, co ma robić. Moze pani Agnieszka coś poradzi? Quote
dorota1 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Cioteczki, czy naprawdę nikt nie może pomóc? Ta osoba jest tak zdeterminowana, bo cała sytuacja trwa już dość długo, że dała czas sobie i suni do soboty, a potem to nie wiem co... . Ona bardzo chciała pomóc tej suni, do tego stopnia, że zatrudniła sie jako wolontariuszka w schronisku, by suczka ją mogła lepiej poznać, a potem ją dopiero adoptowała, no ale jak widać niewiele to dało. Jeszcze raz bardzo proszę o namiary na p. Agnieszkę:help1: Quote
AlfaLS Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Namiary na Panią Agieszke są w poście 587 tego wątku. Są ogólnie podane to chyba można korzystać "bez ograniczeń":evil_lol: Bierzcie i dzwońcie- szkoda żeby sunia straciła szansę na dom, który już dużo dla niej zrobił;) Quote
dorota1 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 AlfaLS wielkie dzięki, ale jestem gapa, że sama tego nie zauważyłam Zaraz przekażę te kontakty zainteresowanej osobie. Quote
AlfaLS Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Nie ma sprawy, trzeba sobie pomagać;). Sama adoptowałam sunię po 12 latach w schronisku więc więc wiem że czasem są poważne problemy, wiem z życia:evil_lol:. A tu trzeba im pomóc, jak jeszcze jej nie oddali to znaczy że jest dla nich wszystkich szansa:lol: Quote
alinka6 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Nie wiem, co z tym forum, cały czas blokuje... Dorotko, skoro jesteś z Krakowa, to wejdź sobie na stronę Pani Zofii Mrzewińskiej i napisz co niej maila. Z resztą Pani Kępka Cie do Niej pokieruje swoją drogą. Ona ma niesamowitą wiedzę i serce, wydaje mi się, że Ci odpisze. Quote
dorota1 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 alinka6 napisał(a):Nie wiem, co z tym forum, cały czas blokuje... Dorotko, skoro jesteś z Krakowa, to wejdź sobie na stronę Pani Zofii Mrzewińskiej i napisz co niej maila. Z resztą Pani Kępka Cie do Niej pokieruje swoją drogą. Ona ma niesamowitą wiedzę i serce, wydaje mi się, że Ci odpisze. Podałam tej zainteresowanej osobie również stronę p. Zofii Mrzewińskiej. Miała do niej napisać. We czwartek będę wiedziała coś więcej, czy są jakieś postępy. Bardzo dziękuję za pomoc na tym wątku. A jak tam Myszka? Czy jest dalsza poprawa? Quote
halcia Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Dołaczam sie do pytania...co u Was?Co u Myszki? Quote
alinka6 Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Myszka zachowuje się jakby miała rozdwojenie jaźni, tzn. w Myszce są dwie Myszki:) Jedna Myszka śpi ze mną w łóżku, chce się całować w usta, roluje się w rolmopsa na dywanie i rozrabia jak pijany zając, a druga Myszka uruchamia się z chwilą przyjazdu mojego męża i jest przestraszoną, znieruchomiała, nie wychodzącą ze swojego legowiska biedną sunią. Ona nadal zażywa psychotropy, chociaż Pani Mrzewińska, która przez cały czas wspiera nas swoją wiedzą i miłością do zwierząt, mówiła mi, że nie takie przypadki wyprowadzała bez leków i jest im bardzo przeciwna. Myszka będzie we wtorek miała amputowaną łapkę (ta łapka jest martwa:(), będzie również sterylizowana oraz zostaną jej usunięte mleczne ząbki. Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie i proszę o kciuki we wtorek Quote
taks Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 kciuki zapewnione:loveu: czy wet operujący wie o psychotropach? - to baaardzo ważne przy narkozie Quote
alinka6 Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Wie, wszystko mu opowiedziałam, nie pozwolił mi odstawiać przez następne dwa miesiące. Quote
majuska Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 No to ja dokładam fotki od Alinki. Myszka z Hanią: nierozłączne i jeszcze trochę Myszeczki: Trzymamy za Was kciuki, na pewno będzie wszystko dobrze!!!! Quote
halcia Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Kciuki trzymamy cały czas,a we wtorek ze zdwojona siła... Quote
halcia Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Kciuki trzymamy cały czas,a we wtorek ze zdwojona siła...Na zdjeciach wyszła slicznie.:loveu:wyglada na to,że boi sie mężczyzn Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.