halcia Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Oj pewnie jeszcze mocno boli,ale jak bedzie lepiej, to Alinka na pewno nam napisze. Quote
Dzika_Figa Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Wiem, że pewnie boli... tak się tylko łudze... Quote
alinka6 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Zawirowania rodzinne i problemy zdrowotne zmusiły mnie do wyjazdu na kilka dni. Postanowiliśmy zabrać za sobą Myszkę, byłam bardzo zdenerwowana, bo co prawda sunia wracała do zdrowia, ale dobrostan to to jeszcze nie jest... I ku naszemu zdziwieniu Myszka była super, miałam wrażenie, że czuła się lepiej niż w domu. Chętnie spacerowała, jeździła samochodem i nie wymiotowała, chodziła z nami do restauracji, noramalnie funkcjonowała w zatłoczonych miejscach. Jeden warunek, musiałam być blisko;), inaczej załapywała doła... Krystian jest chyba o Myszkę zazrosny, bo zauważyłam, że bardzo ją lubi, rozczula go, co jest nauralnym odruchem, bo to wyjatkowo urocza psinka nasza kochana:loveu: Quote
majuska Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 A ja zaraz dokleje zdjęcie Myszki w " knajpie" ( dostałam dziś od Alinki :) ) Oto ona: "Myszka w restauracji góralskiej po dwoch pajdach ze smalcem;)" Quote
dorota1 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Niesamowite i wspaniałe wiadomości, aż trudno uwierzyć, że ta do niedawna tak przerażona sunia, tak się zmieniła:lol: Quote
figa33 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 bardzo się cieszę , teraz będzie już tylko lepiej:loveu: Quote
Dzika_Figa Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Alinko, podmienił Ci ktoś psa? Myszka w restauracji... Gratuluję sukcesów! Będzie jeszcze lepiej, zobaczysz! Quote
tiggi Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Ale cudowne wiadomości!!!!!!!!!! To nie ta sama Myszka. Ona wygrała los na loterii - 6 w kumulacji to mało. Dziękujemy Alinko. A Myszka to rozczula na całego i każdego. Quote
halcia Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Malenstwo...Góralka z zamiłowania,kto by pomyslał,ze potrafi sie zachowac.Kochana,to dzieki Wam,Myszka jest taka. Quote
Becia66 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 no ja się nie dziwie że ona taka spokojna i grzeczna po dwóch pajdach ze smalcem.....:eviltong: Quote
halcia Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Co tam u Was słychac?Myszka juz pewnie zapomniała,ze miała nieprzydatną nózke...Napisz co Alinko przy wolnej chwili.Serdecznie pozdrawiam i nieodmiennie podziwiam. Quote
alinka6 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Dziekuję Halciu, też Cię pozdawiam:) Myszka jest przede wszyskim okropnym słodziakiem:) Jej zachowanie jest trojakie: 1. jesteśmy same z dzieckiem i kotkami - Myszka rozrabia jak pijany zając, nie odstepuje mnie na krok, wariuje z kotami, wszystko gryzie i rozpirza w drobny pył; nawet ostatnio zaczeła podgryzać (to jest zabawa oczywiście) Julka i stała się bardzo zazdrosna o koty. Pani Mrzewińska powiedziała mi, że "najwyższy czas ja zacząć czegoś uczyć" 2. w domu pojawia sie Christian - Myszka znika na tydzień pod stołem 3. wychodzimy z domu - wtedy nawet do Christiana można się przyzwyczaić, bylebyśmy mnie tylko jej nie zostawili, nie oddala się za nic na swiecie i maszeruje koło kostki Quote
Dzika_Figa Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Wspaniałe wiadomości! Będzie już tylko lepiej...! Quote
alinka6 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Bylismy wczoraj u rodziny w ogrodzie i siedziałam pod drzewem, a nade mną suchy badyl. Krystek złamał ten patyk, żebymi na głowę nie spadł, jak go Myszka zobaczyła z tym patykiem, to biedactwo dostała takiego napadu paniki, że przez 3 godziny sie trzesła i pod siebie sikała... Ona napewno była bita! Odstawiłam jej psychotropy, nic się nie zmieniło w zachowaniu suni. Mam wrażenie, że po tej amputacji lepiej chodzi, cudownie skacze, ale zdarzyło się jej kilkakrotnie zaliczyć glebę:) Kocham mojego psa jak cholera!:) Quote
alinka6 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Dziekuję Wam Dziewczyny za wsparcie:), że nadal kibucujecie Myszce:) Quote
Florentynka Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='alinka6']:) Kocham mojego psa jak cholera!:)[/QUOTE] Jej, jakie to piękne!!!! Quote
figa33 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 cudne wiadomości... po prostu super ! Alinko , pewnie ,że Myszka jest cała Twoja , i tak już będzie na zawsze:loveu: masz najwierniejszego przyjaciela w maleńkiej , dzielnej Myszce:lol: ale to dzięki Tobie ma cudowny dom:loveu: Quote
Becia66 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 świetne wiadomości naprawdę ale fotka Myszołka chętnie widziana.....:razz: Quote
majuska Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Biedny Christian, przecież to miała byc jego ulubienica...musiał ja jakiś chłop skrzywdzić, matko jedyna, takie maleństwo:shake: Alinko ja wierzę, że i pomalutku do Christiana przywyknie i będzie wszystko super, to co teraz osiągneliście to tak wielki sukces , że chylę czoła ...:iloveyou: A odnośnie tego rozpirzania w drobny pył to juz w schronie pokazała...zaopatrzyłam ją w szelki, żeby sie przyzwyczajała , a po kilku dniach po szelkach nie było śladu...rozpirzone zostały w drobny pył :) Quote
Dzika_Figa Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='alinka6'] Kocham mojego psa jak cholera!:)[/QUOTE] Chyba nic piękniejszego nie mogłaś tu napisać... Bidulka, ile ona musiała się nacierpieć zanim na Ciebie trafiła... Ile krzywdy ją musiało spotkać... Wierzę, że z czasem przyzwyczai się i do Christiana. Sama miałam w domu sukę, która bała się wszystkich facetów i uciekała w drgawkach na widok miotły, mopa czy czegokolwiek innego, co kojarzyło się z kijem... A potem to przeszło zupełnie... Wiem, że Myszka dużo bardziej straumatyzowana... tyle cierpienia i strachu na taką malutką istotkę... Ale będzie dobrze - musi być! Z czasem się dziewczynka przekona, że nikt jej bić nie zamierza i zapomni, że się trzeba bać... Kawał fantastycznej roboty odwaliłaś... Gdyby nie Ty.... ... to strach pomyśleć, co by z tą kruszynką było... Dziękuję! Quote
halcia Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Myszki maja to do siebie,ze lubia "rozpirzac" rózne rzeczy.:evil_lol:Miewam w domu myszki w okresie jesiennym.:cool3:Jedno jest pewnie ...nigdy,zaden dom nie byłby dla niej lepszy niz Wasz.I za to ogromnie dziekujemy! Quote
Dzika_Figa Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Też się ostatnio zastanawiałam... Pewnie zdążyła się zamienić w psa obronnego... ;-) Quote
majuska Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 P. Alinka sie odezwala do mnie kilka dni temu...Myszka ma sie bardzo dobrze, trudno tu wszystko opisac o czym rozmawialysmy, ale jest z nia niezly ubaw, mam fotke tez, wstawie jak wroce do domu, ogolnie to jest oddana swojej panci, pan nie jest niestety ukochany, ale zaakceptowali to jakos;):evil_lol:, Myszka koleguje z kotami, chodzi na spacerkach przy nodze , ale niestety w domu tez sie zalatwia:mad:...generalnie spi w lozku :lol::lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.