majuska Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 No, no, widzimy Halciu , że ze zdwojoną siłą :) Quote
Dzika_Figa Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Czyżby Myszka się z kotką zaprzyjaźniła? Dobrze rozumiem? Lęk prze męzczyznami z czasem przejdzie, a przynajmniej przed tym domowym mężczyzną. Quote
majuska Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Jutro od rana kciuki zaciśniete!!!! Tymczasem zapraszam na bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/181472-Nowe-kolorowe-koszulki-i-galotki-damskie-na-psy-wyciAE-gniAE-te-z-piekA-a-Do-14-03-2010 Quote
halcia Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Trzymamy,trzymamy i prosimy o wiesci...jak to tylko bedzie mozliwe... Quote
halcia Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Cięzki dzien,bo jak sunia wybudza sie z narkozy,to Alinka nie ma głowy do pisania.Trzymamy dalej za Was kciuki! Quote
alinka6 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Dziękujemy Wam za wsparcie, bardzo dziekujemy! Pisałam wczoraj wieczore, późno, bo jak Halcia wyczuła, Myszka się wybudzała i nie było najprzyjemniej... Niestety post nie przeszedł i już nie miałam siły. Zabieg się udał, dosyc długo to trwało, bo zawiozłam ją rano, a pozwolili mi ją odebrac dopiero pod wieczór. Jak ją zobaczyłam bez tej łapki, to jakos tak dziwnie, taka okaleczona. Zrobiło mi się mega przykro, poczułam wielki żal, że tak to musiało sie skończyc i nawet się popłakałam w tej klinice, ale sobie później przetłumaczyłam, że teraz będzie już tylko lepiej. Sunia wczoraj czuła się bardzo żle, obolała, sponiewierana, apatyczna, skomliła żałośnie, ale w nocy przyszła do mamy do łóżka, biedactwo kochane. Pan dr Derkowski, który ją operował (poleciła mi go Pani Mrzewińska, której nie wiem jak sie kiedykolwiek odwdzięczę...), powiedział mi, że chociaz ma mnóstwo pacjentów, to Myszki niegdy nie zapomni, bo to uroczy i kochany piesek, jakich mało. Powiedział równiez, że sunia będzie osłodą naszej rodziny na długie lata:) Sunia przez swoje kalectwo bardzo zwraca uwagę przechodniów, to w jej obecnym stanie bardzo ją traumatyzuje, bo chcociaż jest w tej chwili na silnych lekach przeciwbólowych (i psychotropach), to psychicznie jest osłabiona. Quote
majuska Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Wciąz trzymamy Alinko, niech Myszeczka zdrowieje szybciutko, wiele ona przeszła, wiele przeszliście razem ale wierzę, że teraz juz tylko świetlana przyszłość przed Wami, trzymajcie sie dzielnie i ukochaj od nas wszystkich Myszorka mocno...no i pisz jak się malizna czuje, musi być dobrze!!!! Quote
halcia Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Alinko,ja nawet nie chce myslec ,co przeszłyscie.Mysle,ze jak ból minie,sunia sie przyzwyczai szybko...i tak z tej nózki nie"korzystała"To,ze płakałas,normalne i naturalne. My kiedys z Mamą po operacji kota na nowotwór,/wet nam pokazał ,co wyciął/mdlałysmy wrecz i musiał zamknac lecznice by nas odwiezc z kotem do domu,bo nie nadawałysmy sie do niczego.Wybudzanie widziałam i nie chciałabym tego drugi raz w zyciu ogladac.Moja sunia po sterylce wybudziła sie spokojne,ale biedy kot szalał bez wyczucia,próbował skakac tam gdzie lubił....i tak jakby "odpadał od wszystkiego" masakra. Quote
*zaba* Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Malutka kochana. Ale tak jak wyzej, ona i tak tej lapinki nie uzywala, wiec nie bedzie to dla niej czyms nowym. Oby tylko bol minal szybko. Biedulka. Mizianka od nas. Quote
Dzika_Figa Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Myszko, wracja szybko do zdrowia, kruszynko. Quote
halcia Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Alinko,pamietaj,ze najgorsze za Wami,pare dni bedzie trudnych,ale za to potem....najgorsza to decyzja i operacja+ wybudzanie...Trzymajcie sie, jestesmy z Wami pełni uznania i wdziecznosci. Quote
Florentynka Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Alinko i Myszko - trzymajcie się cieplutko. Quote
figa33 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Alinko , teraz już tylko lepiej będzie , jest wielce prawdopodobne ,ze Myszkę ta łapinka bolała , będzie dobrze na pewno ...fajnie się czyta ,że przychodzi do łóżeczka:lol: nie wiem , co by się z nią stało w schronisku.. Quote
alinka6 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Myszka nadal obolała, wzrok zamącony, żali się, zawodzi z bólu, pomimo leków przeciwbólowych. Rozmawiałam z Panią Mrzewińską, wydaje mi się, że Ona się tego spodziewała, więc jestem o niebo spokojniejsza. Zwłaszcza, że sunia jest dobę po zabiegu i nic złego się w tym czasie nie wydarzyło. Nie je, ale niedawno wypiła sama miseczkę wody. I nic tylko tak sobie leży pod kocykiem, bo jej zimno. Ale mówię Wam, dziwna taka bez łapki, nie mogę się przyzwyczaić... Trzymajcie kciuki Dziewczyny, bo jak dotad, to sie sprawdza:) Quote
majuska Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Alinko Ty nas o trzymanie kciuków nie musisz prosić, są trzymane cały czas, ukochaj Myszorka mocno, trzymajcie się dzielnie, z kazdym dniem powinno być lepiej... Quote
dorota1 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Biedna Myszka, ale teraz już będzie coraz lepiej. Moja sunia po narkozie (sterylizacja), przez całą noc po zabiegu chodziła po mieszkaniu i była bardzo pobudzona, no i wymiotowała, więc Myszka, jak widzę o wiele lepiej zniosła narkozę. Quote
Dzika_Figa Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Majuska nie kłamie, trzymamy kciuki cały czas i będziemy trzymać, dopóki nam tu nie napiszesz, że Myszka jest już cała "naprawiona" Do braku łapki się przyzwyczaisz, może Ci to zająć trochę więcej czasu niż Myszce, ale z pewnością przyjdzie szybko. Może już za kilka dni, jak zobaczysz, że dziewczynka sobie radzi świetnie na trzech łapkach...? Żeby tylko szybko przestało boleć... Taka mała kruszynka a tu i łapka i sterylizacja i zęby... Ale będzie dobrze, nie może być inaczej! Quote
tiggi Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Alinko, nasza cała czwóreczka ( wtym jedna trójłapka ) tez trzyma mocno kciuki na Was i myśli. Myszka może mieć tzw bóle fantomowe, które pojawiają sie po amputacjach i są bardzo bolesne. Ale to minie, przyzwyczai się i za niedługo będzie biegać na trzech bez problemu. To Tobie zajmie dłużej by sie do tego przyzwyczaić. Quote
halcia Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Trzymamy kciuki,trzymamy...no co powiedzic...trzeba przeczekac,przyzwyczaic sie.Wiem ,ze to straszne ogladac psiaka jak go boli i nie móc pomóc.Badz dzielna. Quote
majuska Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Właśnie dostałam od Alinki fotki malutkiej bidulki: Quote
halcia Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Wzruszajace i piekne....oby ten czas szybko zleciał,ten tydzien, dwa."Zapomną" obie te niemiłe przezycia.Mała strasznie dzielna.Pysio i spojrzenie... Quote
tiggi Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Myszka cudna, i jeszcze słodsza i te oczy................Dzielny mały Myszorek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.