Jump to content
Dogomania

Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

niektórzy mają takie podejście, jakoś przestałam w to wierzyć, że to się z zmieni...

To jak Ewanko powalczysz trochę z tym lękiem? niech zostaje najpierw na 15 minut sama, później 30 min itd coraz dłużej... jak nabroi to nie krzycz na Nią, ale Jej nie zauważaj, ignoruj, to duża kara dla psa.

A która Zamojszczanka przyjeżdża na wczasy?

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tripti napisał(a):
niektórzy mają takie podejście, jakoś przestałam w to wierzyć, że to się z zmieni...

To jak Ewanko powalczysz trochę z tym lękiem? niech zostaje najpierw na 15 minut sama, później 30 min itd coraz dłużej... jak nabroi to nie krzycz na Nią, ale Jej nie zauważaj, ignoruj, to duża kara dla psa.

A która Zamojszczanka przyjeżdża na wczasy?


ech, ja też juz niestety przestałam wierzyć w rychłe zmiany pogladów ... może jak się wyminią jeszcze ze dwa pokolenia ... może gdzie indziej jest inaczej, ale tu u nas ........ szkoda gadać.

Lenka jest własciwie cały czas tak uczona, na króciutko zostaje, ale gdy widzi przez okno, że odjeżdżamy to bardzo się żali i chyba nie daje sobie jeszcze z tym rady ..... latem psiaki były prawie cały czas na dworze, my zresztą też, w domu był upał nie do zniesienia, wszystkie okna, oprócz kuchni, wychodzą na południe (kto to projektował???) ... i teraz po tych wakacjach ;) trzeba na nowo przyzwyczajac je do bycia w domu dłużej.

Ja jestem optymistką, a Lenka jest bystra i wierzę, że zorientuje się o co chodzi, tylko to musi trochę potrwać.

Dzisiaj przyjeżdża mała Megi z Zamościa ... miałam jeszcze nic nie mówić, żeby nie zapeszyć ;)

... ale cieszyć się jeszcze nie wolno ... do wieczora ;)

Posted

Trudno sie dziwic,ze Lenka boi sie odejscia człowieka ,chocby na moment. Przeciez wychowała sie w jednym domu od szczeniaka,potem hotel,stres,nagła zmiana.Za jakiś czas ,znów inne miejsce,inni ludzie.Czyż mozemy sie dziwić,ze ona za kazdym razem czuje strach?

Posted

Javena napisał(a):
Trudno sie dziwic,ze Lenka boi sie odejscia człowieka ,chocby na moment. Przeciez wychowała sie w jednym domu od szczeniaka,potem hotel,stres,nagła zmiana.Za jakiś czas ,znów inne miejsce,inni ludzie.Czyż mozemy sie dziwić,ze ona za kazdym razem czuje strach?


tylko tutaj nikt się nie dziwi - normalne, zdarza się. Bardziej chodzi o podjęcie próby rozwiązania tego problemu, skoro został już "zdiagnozowany".

Posted

Staram się powoli ją uczyć, jak zostają na krótko (10-15 min.) jest ok ... Lenka widzi, że nic złego z tego nie wynika, ale jak wyjeżdżamy na godzinę i widzi przez okno samochod to jest rozpacz i odreagowanie na przedmiotach ... :shake:

acha, kupiłam środek w spray`u zniechęcający do gryzienia mebli i.in. przedmiotów, zobaczymy, czy się sprawdzi.

Dzisiaj od rana mamy robotników, szumi betoniarka, obce osoby kreca się po posesji, psy w domu ze mną są zupełnie spokojne, nie szczekają, leżą, śpią, jedzą itp. normalne czynności ... wyprowadzam je na smyczy po jednym ... tylko Dosia się załatwiła, a Lenka i Zorba pospacerowali, ale byli tak spięci, że się nie załatwili, a moze po prostu im się nie chciało :?

Posted

o to fajnie, właśnie o to chodzi, aby małymi kroczkami przekonać Ją, że to nic złego zostać samej. A zdarzyło się Lence czy Zorbie kiedykolwiek załatwić jak były na smyczy?

Posted

tripti napisał(a):
o to fajnie, właśnie o to chodzi, aby małymi kroczkami przekonać Ją, że to nic złego zostać samej. A zdarzyło się Lence czy Zorbie kiedykolwiek załatwić jak były na smyczy?


Zorbie - tak, bo jeździł z nami do Warszawy, a tam nie ma innej możliwości ... a Lenka była uczona chodzenia na smyczy z dobrym skutkiem, bo już na jej widok nie sika ze strachu, ale wyraźnie widać, że nadal bardzo jej nie lubi. Będziemy znowu częściej używać smyczy, żeby oswajała sie z nią w każdej sytuacji.

*************

właśnie tz wrócił z nią ze spaceru, zrobiła i siku i kupę, ale nadal przy wkładaniu smyczy kuli się w sobie, nie znosi tego momentu, jak już idzie na smyczy to jest ok.

Posted

Lenka na pewno jeszcze długi czas nie bedzie lubic smyczki, ale najwazniejsze, aby podczas zakladania nie sikala pod siebie oraz aby będąc na tej smyczy - potrafiła sie załatwic :) małymi kroczkami do celu.

Ewanko, czy uzylas już tego spra'u? jestem ciekawa rezultatów.

Posted

Ewanka napisał(a):
Spray zakupiony wczoraj, dzisiaj będziemy psikać ... czas pokaże czy to coś warte ;)



Po pierwszym użyciu watpie, aby cos dało. ale mysle, że po kilku dniach - owszem. Jak nie podziała, bedziemy próbowac innego :)

Posted

Ewanka napisał(a):
Zorbie - tak, bo jeździł z nami do Warszawy, a tam nie ma innej możliwości ... a Lenka była uczona chodzenia na smyczy z dobrym skutkiem, bo już na jej widok nie sika ze strachu, ale wyraźnie widać, że nadal bardzo jej nie lubi. Będziemy znowu częściej używać smyczy, żeby oswajała sie z nią w każdej sytuacji.

*************

właśnie tz wrócił z nią ze spaceru, zrobiła i siku i kupę, ale nadal przy wkładaniu smyczy kuli się w sobie, nie znosi tego momentu, jak już idzie na smyczy to jest ok.


czyli postępy są, a to najbardziej cieszy i daje motywacje do dalszego działania :) trzymam za Was kciuki! ciekawe jak tam nowa panienka...

Posted

tripti napisał(a):
czyli postępy są, a to najbardziej cieszy i daje motywacje do dalszego działania :) trzymam za Was kciuki! ciekawe jak tam nowa panienka...


Lenka jest bystra, więc jestem optymistką (umiarkowaną ;) )

... nowa malutka w drodze ... czekamy z niecierpliwością :)

Posted

Lenusia wita o poranku :loveu:

Wczoraj, późnym wieczorem przybyła nam nowa sunia :) malutka Megi ze schroniska w Zamościu, jest jeszcze bardzo zestresowana i zmęczona długą podróżą ... może jutro dziewczyny poznają się osobiście ... bardzo jestem ciekawa reakcji Lenusi na nową koleżankę :)

Często wychodzę do małej Megi i jednocześnie obserwuję Lenę ;) ... jeszcze niczego nie zniszczyła ... przyzwyczaja się do naszych krótkich, a dość częstych, nieobecności ... oby tak dalej :)

Posted

Muszę przynać, że Lena robi wiekie postępy, byli u nas wczoraj i dziś murarze, Lena ze spokojem przyglądała się ich pacy, już nie szczekałą i nie panikowała jak jeszcze niedawno ... dzielna dziewcznka :)



... a potem było mizianko i przytulanko .... :)



... a potem nieoczekiwane spotkanie ''oko w oko'' z nową wczasowiczką :):):)

Posted

Javena napisał(a):
Ewanko,jakie Ty masz sliczne dziewczynki!!!!!


Dziękuję bardzo :loveu:

... przez grzeczność nie przeczę :diabloti:
tak mawiało się w moim dzieciństwie...................

:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...