Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mru'] tam jest jakaś psia żyła :) żyła dobrego samopoczucia ;)[/QUOTE]
To samo pomyślałam jak zobaczyłam te fotki:evil_lol:
Wierzę, że Misiulka zapełni pustke po odejściu Timurka, chociaż patrząc na te fotki czuć w powietrzu jego ducha....tak to wszystko najwyraźniej miało sie potoczyć. Bądź szczęśliwa Misiu i wykorzystuj tych swoich Uboczów do bólu:lol:

Posted

Cudne fotki, choć widać jeszcze niepewność w oczach Misi, ale jaka to przyjemność patrzeć, jak sunia będzie się powoli otwierać i z niedowierzaniem przyjmować dobro, które spadło jej jak z nieba :)

Dokumentujecie Kochani to fotkami ... to prawdziwa uczta dla serca :)

Posted

To prawda z posłankiem...
Timurek miał je wyznaczone w sypialence pod oknem. Misia też w sypialence, ale bliżej drzwi...

Obydwa, niezależnie od siebie, wybrały miejsce w dużym pokoju, między stołem a półkami.
I co było robić? Trzeba było przenieść posłanko i teraz jest dobrze...:lol:

Posted

Misia-Tymisia już po trzech nockach. W nocy nabiera obyczaju noszenia z przedpokoju do pokoju naszych butów.:evil_lol:
Najbardziej ożywia się przy spacerkach, mogłaby spacerować i spacerować i gdy tylko słyszy odgłosy ubierania się to zmierza w stronę drzwi...
Martwi nas trochę to, że bardzo rzadko się załatwia (sikanie raz dziennie to przecież bardzo mało), a ona mimo długich spacerów pochłonięta na tyle otoczeniem, że trudno na niej to wymusić. :shake: A w domu o dziwo bez żadnej wpadki.
Ania była w tej sprawie dziś z nią w lecznicy, obejrzeli Misię, powierzchownie zbadali i powiedzieli, że nie ma podstaw do niepokoju, bo to u psiaków po schronie w nowym miejscu zdarza się. Misia przy okazji była krótko w gościach u mamy, bo mama mieszka obok lecznicy. Była trochę zaniepokojona, jednak bez przesady...
Natomiast dzisiejszej nocy doszło do małego psio-kociego zamieszania. Misia musiała zainteresować się rzeczami na kanapie w dużym pokoju, a tam spały koty Białka i Smoluś (dwa strachliwe dzikusy) i nieporozumienie gotowe. Przestraszyły się, ale tylko trochę...
Na wszelki wypadek wzięliśmy ją na dalszą część nocy do części przepokojowo-sypialnianej, a koty zostawiliśmy. Położyła się więc w przedpokoju, ale co jakiś czas wchodziła do sypialenki sprawdzać, czy jesteśmy i wtedy w półśnie ją się głaskało. Myślę, że ona już nas traktuje jako punkt odniesienia w nowej sytuacji, a to chyba dobry znak...;)
Natomiast przenoszenie w zębach butów (bez niszczycielskiego zamiaru) uświadomiło nam, że musimy jej kupić zabawkę...:evil_lol:

Posted

Fajnie, że suczka się aklimatyzuje tak szybko. A Wasze koty mają chyba nerwy ze stali, żeby tak przy świeżym psie spać na kanapie. U nas każdy kolejny pies oznaczał kocią emigrację na lodówkę albo na szczyt kredensu, co najmniej na parę dni, mimo, że koty od zawsze mieszkały z psami. Macie rację z tą zabawką - i to szybko, zanim zacznie jeść buty! Psy jakoś nie lubią butów - właśnie przed chwilą Kubuś, który z racji podłej jakości zębów nic zjeść nie może nasikał mi do kapci...

Posted

Z tym załatwianiem się to się nie martwcie - ona na razie na spacerach ma dużo nowych ważnych rzeczy do załatwienia więc siusianie i koo schodzą na plan dalszy:evil_lol:. Ja to miałam z moją psinką. Tara jak przyjechała do mnie to przez pierwszy tydzień siusiu było albo raz dziennie albo jeszcze rzadziej a koo to raz na trzy dni:crazyeye: Weterynarz mnie uspokoił i rzeczywiście wszystko doszło do normy:lol:. Najważniejsze że nie załatwia się w domu - znaczy wie że te potrzeby trzeba załatwiać poza domem i tak będzie robiła tylko troszkę cierpliwości..........
A zabawki musicie kupić koniecznie. Ja się troszkę zrobiłam w konia bo myślałam że jak Tara ma 12 lat to ją gryzienie różnych rzeczy nie będzie interesowało:shake:. Jak po jakimś tygodniowym lub trochę dłuższym pobycie w domu pogryzła nogę od stolika i prawie zjadła ładowarkę do komórki to szybko pobiegłam po gryzaki.:mad: Kupcie jej od razu takie tylko do zabawy ale też takie do zjedzenia - wszystko się przyda a pewne rzeczy i sprzęty ocaleją :evil_lol:

Posted

Mnie też od początku wydawało się, że z tymi potrzebami to kwestia aklimatyzacji i w lecznicy to potwierdzili...

... czyli, mówicie, zabawki jak najprędzej, bo wkrótce nasz domowy sprzęt stanie się zabawkami...:evil_lol:

Te nasze koty chyba za bardzo ciekawe, żeby się bały. Zresztą Misia też specjalnie nimi się nie interesuje. Parę razy tylko warknęła, gdy któryś ciekawski za blisko podszedł, no i przypadkowe nieporozumienie w nocy. Już widzę, że raczej tu problemu nie będzie...;)
Zresztą jeśli Misia woli pilnować jako zdobyczy buta niż miski, to nic dziwnego, że jej różne nasze Bartusie i Łapki starają się z miski podjadać (choć w ich miskach same rarytasy)... :evil_lol:

Posted

UBOCZE... :loveu:
Dopiero teraz przeczytałam i tak bardzo się cieszę. Wiem, że Misia od dawna była bliska Waszemu sercu. Wiem również, że o lepszym domku nie mogła marzyć. No słów brak, po prostu...

Moc glasków dla Misi-Tymisi i mrrruczących przyjaciół :)

[SIZE="1"]PS. Misiowy bannerek przerobię z przyjemnością :)

Posted

[quote name='majuska']A teraz trochę domowego ciepełka:







o patrze i podziwaim Misia wsrod ksiazek, no tak tego wlasnie jej brakowalo.....:-)
pozdrawiamy

Posted

Witajcie Kochani Uboczowie :) ... widzę, że Misia już całkiem "na swoim" , to wspaniały widok.

Pomyślalam, że zabawki i gryzaki jak najbardziej wskazane, różne piłeczki też, ale dobre też są takie , które się nie turlają, bo nie znikają za szybko pod meblami i pies ma dłużej zabawę.

Może przynosi buty, by zachęcić Was do wyjścia na kolejny spacer ;) ... myślę, że jest jej zdecydowanie za gorąco (ciekawe jak dużo pije?) w ogrzewanym mieszkaniu, po latach spędzonych na świeżym powietrzu ... futro ma przygotowane na tęgie mrozy, a w domu pewnie ok. 20 st.C.
Pewnie stopniowo będzie się przestawiać na inny "klimat" ;) i tracić trochę podszerstka, ale to wymaga czasu ... teraz jakby z dnia na dzień, w ciepłym futrze trafiła w tropiki ;)

Posted

No, już sobie wyobrażam co będzie za tymi mądrymi książeczkami, jak zacznie gubić to futerko.... nawet nie muszę sobie wyobrażać, wystarczy, że spojrzę na swoje półki :-)

Czy Państwo Uboczowie planują kąpiel Misi? Czy dajecie jej jeszcze trochę czasu?

Posted

Proponuje , aby sie Uboczowie zaczęli zaopatrzać w dobre szczoty do czesania, juz niedługo Misia zacznie sie pozbywać tego swojego grubego "poszycia " zimowego:) U mnie Poldka po zimie spędzonej w schronie połowę ubyło po czesaniu:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...