Andzike Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Cudnie :) uwielbiam zdjęcia psiaków z nowych domów :D Quote
AlfaLS Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Piękna Misiunia - jak ona idealnie pasuje i do tego wnętrza i do tego co na zewnątrz ale przede wszystkim do tych LUDZI :lol: Quote
Becia66 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Śliczne fotki, spokojnej nocy ci psinko życzę...... Quote
mru Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 http://images50.fotosik.pl/257/162ceaa1d2860f2bmed.jpg - znajome miejsce... tam jest jakaś psia żyła :) żyła dobrego samopoczucia ;) Quote
majuska Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='mru'] tam jest jakaś psia żyła :) żyła dobrego samopoczucia ;)[/QUOTE] To samo pomyślałam jak zobaczyłam te fotki:evil_lol: Wierzę, że Misiulka zapełni pustke po odejściu Timurka, chociaż patrząc na te fotki czuć w powietrzu jego ducha....tak to wszystko najwyraźniej miało sie potoczyć. Bądź szczęśliwa Misiu i wykorzystuj tych swoich Uboczów do bólu:lol: Quote
Ewanka Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Cudne fotki, choć widać jeszcze niepewność w oczach Misi, ale jaka to przyjemność patrzeć, jak sunia będzie się powoli otwierać i z niedowierzaniem przyjmować dobro, które spadło jej jak z nieba :) Dokumentujecie Kochani to fotkami ... to prawdziwa uczta dla serca :) Quote
perdusia Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Świetnie Misiulka, masz super przyjaciół. Quote
UBOCZE Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 To prawda z posłankiem... Timurek miał je wyznaczone w sypialence pod oknem. Misia też w sypialence, ale bliżej drzwi... Obydwa, niezależnie od siebie, wybrały miejsce w dużym pokoju, między stołem a półkami. I co było robić? Trzeba było przenieść posłanko i teraz jest dobrze...:lol: Quote
mru Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 to jest magiczne miejsce ;) mowie Wam tam jest spokoj, cisza, pachnie domem, mozna obserwowac koty i czuc ludzi. Quote
Daga&Maks Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 kilka dni mnie nie było a tu Miśka ma dom :multi: Quote
mamanabank Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Tak Misia ma wspaniały i bezpieczny dom, najlepszy z możliwych! Quote
AlfaLS Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='magenka1']Kocham takie zakończenia![/QUOTE] To nie zakończenie - to początek szczęśliwego życia:loveu: Quote
UBOCZE Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Misia-Tymisia już po trzech nockach. W nocy nabiera obyczaju noszenia z przedpokoju do pokoju naszych butów.:evil_lol: Najbardziej ożywia się przy spacerkach, mogłaby spacerować i spacerować i gdy tylko słyszy odgłosy ubierania się to zmierza w stronę drzwi... Martwi nas trochę to, że bardzo rzadko się załatwia (sikanie raz dziennie to przecież bardzo mało), a ona mimo długich spacerów pochłonięta na tyle otoczeniem, że trudno na niej to wymusić. :shake: A w domu o dziwo bez żadnej wpadki. Ania była w tej sprawie dziś z nią w lecznicy, obejrzeli Misię, powierzchownie zbadali i powiedzieli, że nie ma podstaw do niepokoju, bo to u psiaków po schronie w nowym miejscu zdarza się. Misia przy okazji była krótko w gościach u mamy, bo mama mieszka obok lecznicy. Była trochę zaniepokojona, jednak bez przesady... Natomiast dzisiejszej nocy doszło do małego psio-kociego zamieszania. Misia musiała zainteresować się rzeczami na kanapie w dużym pokoju, a tam spały koty Białka i Smoluś (dwa strachliwe dzikusy) i nieporozumienie gotowe. Przestraszyły się, ale tylko trochę... Na wszelki wypadek wzięliśmy ją na dalszą część nocy do części przepokojowo-sypialnianej, a koty zostawiliśmy. Położyła się więc w przedpokoju, ale co jakiś czas wchodziła do sypialenki sprawdzać, czy jesteśmy i wtedy w półśnie ją się głaskało. Myślę, że ona już nas traktuje jako punkt odniesienia w nowej sytuacji, a to chyba dobry znak...;) Natomiast przenoszenie w zębach butów (bez niszczycielskiego zamiaru) uświadomiło nam, że musimy jej kupić zabawkę...:evil_lol: Quote
Florentynka Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Fajnie, że suczka się aklimatyzuje tak szybko. A Wasze koty mają chyba nerwy ze stali, żeby tak przy świeżym psie spać na kanapie. U nas każdy kolejny pies oznaczał kocią emigrację na lodówkę albo na szczyt kredensu, co najmniej na parę dni, mimo, że koty od zawsze mieszkały z psami. Macie rację z tą zabawką - i to szybko, zanim zacznie jeść buty! Psy jakoś nie lubią butów - właśnie przed chwilą Kubuś, który z racji podłej jakości zębów nic zjeść nie może nasikał mi do kapci... Quote
AlfaLS Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Z tym załatwianiem się to się nie martwcie - ona na razie na spacerach ma dużo nowych ważnych rzeczy do załatwienia więc siusianie i koo schodzą na plan dalszy:evil_lol:. Ja to miałam z moją psinką. Tara jak przyjechała do mnie to przez pierwszy tydzień siusiu było albo raz dziennie albo jeszcze rzadziej a koo to raz na trzy dni:crazyeye: Weterynarz mnie uspokoił i rzeczywiście wszystko doszło do normy:lol:. Najważniejsze że nie załatwia się w domu - znaczy wie że te potrzeby trzeba załatwiać poza domem i tak będzie robiła tylko troszkę cierpliwości.......... A zabawki musicie kupić koniecznie. Ja się troszkę zrobiłam w konia bo myślałam że jak Tara ma 12 lat to ją gryzienie różnych rzeczy nie będzie interesowało:shake:. Jak po jakimś tygodniowym lub trochę dłuższym pobycie w domu pogryzła nogę od stolika i prawie zjadła ładowarkę do komórki to szybko pobiegłam po gryzaki.:mad: Kupcie jej od razu takie tylko do zabawy ale też takie do zjedzenia - wszystko się przyda a pewne rzeczy i sprzęty ocaleją :evil_lol: Quote
UBOCZE Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Mnie też od początku wydawało się, że z tymi potrzebami to kwestia aklimatyzacji i w lecznicy to potwierdzili... ... czyli, mówicie, zabawki jak najprędzej, bo wkrótce nasz domowy sprzęt stanie się zabawkami...:evil_lol: Te nasze koty chyba za bardzo ciekawe, żeby się bały. Zresztą Misia też specjalnie nimi się nie interesuje. Parę razy tylko warknęła, gdy któryś ciekawski za blisko podszedł, no i przypadkowe nieporozumienie w nocy. Już widzę, że raczej tu problemu nie będzie...;) Zresztą jeśli Misia woli pilnować jako zdobyczy buta niż miski, to nic dziwnego, że jej różne nasze Bartusie i Łapki starają się z miski podjadać (choć w ich miskach same rarytasy)... :evil_lol: Quote
Mantis Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 UBOCZE... :loveu: Dopiero teraz przeczytałam i tak bardzo się cieszę. Wiem, że Misia od dawna była bliska Waszemu sercu. Wiem również, że o lepszym domku nie mogła marzyć. No słów brak, po prostu... Moc glasków dla Misi-Tymisi i mrrruczących przyjaciół :) [SIZE="1"]PS. Misiowy bannerek przerobię z przyjemnością :) Quote
wieso Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='majuska']A teraz trochę domowego ciepełka: o patrze i podziwaim Misia wsrod ksiazek, no tak tego wlasnie jej brakowalo.....:-) pozdrawiamy Quote
Ewanka Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Witajcie Kochani Uboczowie :) ... widzę, że Misia już całkiem "na swoim" , to wspaniały widok. Pomyślalam, że zabawki i gryzaki jak najbardziej wskazane, różne piłeczki też, ale dobre też są takie , które się nie turlają, bo nie znikają za szybko pod meblami i pies ma dłużej zabawę. Może przynosi buty, by zachęcić Was do wyjścia na kolejny spacer ;) ... myślę, że jest jej zdecydowanie za gorąco (ciekawe jak dużo pije?) w ogrzewanym mieszkaniu, po latach spędzonych na świeżym powietrzu ... futro ma przygotowane na tęgie mrozy, a w domu pewnie ok. 20 st.C. Pewnie stopniowo będzie się przestawiać na inny "klimat" ;) i tracić trochę podszerstka, ale to wymaga czasu ... teraz jakby z dnia na dzień, w ciepłym futrze trafiła w tropiki ;) Quote
mamanabank Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 No, już sobie wyobrażam co będzie za tymi mądrymi książeczkami, jak zacznie gubić to futerko.... nawet nie muszę sobie wyobrażać, wystarczy, że spojrzę na swoje półki :-) Czy Państwo Uboczowie planują kąpiel Misi? Czy dajecie jej jeszcze trochę czasu? Quote
majuska Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Proponuje , aby sie Uboczowie zaczęli zaopatrzać w dobre szczoty do czesania, juz niedługo Misia zacznie sie pozbywać tego swojego grubego "poszycia " zimowego:) U mnie Poldka po zimie spędzonej w schronie połowę ubyło po czesaniu:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.