UBOCZE Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Dziękuję, Majusko, za pomoc przy fotkach! To była jeszcze niedziela spędzona na obwąchiwaniu kątów. Mina jeszcze niepewna. Kotka Białeczka z uwagą przypatruje się nowemu domownikowi... Ale dziś chyba mina raźniejsza. Właśnie wraca z Anią od wetki... Quote
majuska Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 I c.d. Kaloryferek robi robotę ;) Quote
Florentynka Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Super zdjęcia, jak pięknie widzieć dziadeczka udomowionego. A, jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała, względem obsługi starszego psa - takie urządzenie do masażu z lampą na podczerwień - też to stosowałam i psica wyraźnie chętnie się poddawała zabiegom. Quote
Romka Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Ubocze,moj Pakulo po kilku miesiącach spędzonych z nami to ni e ten sam psiak! U Was tez tak bedzie!Trzymam kciuki za Wasza gromadkę!A na wiosne zapraszamy do Łowicza mamy piekne łaki !A od Warszawy to rzut beretem!WESOŁYCH ŚWIĄT! Quote
majuska Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 I kolejne fotki, , robione juz po kilku dniach w nowym domku: Widać pewniejszą minkę :) Dużo , dużo ciepła, miłości i rozgadanych zwierzaków w dzisiejszą wigilijną noc!!! Dziękuje bardzo za domek pełen miłości dla Timurka, Aniu i Adamie po prostu Wesołych Świąt!!! Quote
UBOCZE Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Dziękuję za cieplutkie i piękne słowa, Romko i Majusko! Ja zaś życzę Wam i wszystkim uczestnikom wątku (i innych wątków na dogomanii) rodzinnych Świąt i dużej satysfakcji z pomagania zwierzakom. Niech każdy bezdomny psiak trafi na taki domek, jak Poldek, Pakuś, Timur i wiele innych bid, do których wreszcie los się uśmiechnął. I żeby znalazło się tyle osób wrażliwych na krzywdę zwierząt, że znikną psie dramaty , a dogomania niech stanie się tylko portalem pogodnych relacji z domów szczęśliwych psiaków... Wesołych Świąt!!! Quote
UBOCZE Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Witam Świątecznie, Podaję wyniki morfologii Timurka z 22 grudnia (w nawiasie ramy normy, miary na pewno znacie): leukocyty - 9,90 (6-12) erytrocyty - 5,87 (5,5-8) hemoglobina - 8,51 (7,45-11,17) hematokryt -0,40 (0,37-0,55) MCV - 68,5 (60-77) MCHC -21,18 (19,8-22,3) płytki krwi - 434 (200-580) Obraz krwinek białych: kwasochłonne - 1% (0-10) segmentowane - 59% (60-77) limfocyty - 40% (12-30) Obraz krwinek czerwonych bez zmian Oznaczenia biochemiczne: AspAT - 30 (1-37) AIAT - 39 (30-50) ALP - 56 (20-155) glukoza - 86 (70-120) kreatynina - 0,9 (1,0-1,7) mocznik - 37 (20-45) białko całkowite - 71 (55-70) ... czyli zdecydowana większość wyników mieści się w ogólnie przyjętych normach ...:multi: Quote
UBOCZE Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Dziś Timur znów był w lecznicy (szczęśliwie nasza ma dyżury w święta) i dostał trzeci zastrzyk przeciwzapalny. Wet powiedział, że na razie to mu wystarczy. Miał też obcinane paznokcie, do czego, jak to psiaki, odniósł się z niechęcią... Timur dużo śpi, ale gdy się budzi, bardzo interesuje się mieszkaniem i wtedy przechadza się po wszystkich pomieszczeniach, a koty tylko podążają za nim wzrokiem. Przez sen czasem powarkuje. Już wiemy, jak Timur sygnalizuje chęć wyjścia i efekty są, bo sikanie w domu zdarza się mu coraz rzadziej. Pytaliśmy o ten substytut na lepsze chodzenie, który polecała Florentynka - nie mają, ale po świętach albo tam zamówimy, albo kupimy gdzie indziej. Wet też zalecał artrophlex. Wy na pewno wiecie, co lepsze... Timur, gdy spaceruje, lubi obwąchiwać zaśnieżoną trawkę, do której wręcz lgnie. I ogólnie pychol w nowym miejscu chyba już pewniejszy. Apetyt cały czas mu dopisuje....... Quote
halcia Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Bardzo się cieszę,ze wyniki w normie,nawet wiekszosc dokładnie posrodku norm.Ciesza mnie tez postepy Timurka z załatwianiem.Solidni opiekunowie tacy jak Wy,obserwuja psiaka i wyłapuja sygnały,dzieki temu sukcesy sa gwarantowane.Gratuluje. Quote
Florentynka Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 UBOCZE napisał(a): Pytaliśmy o ten substytut na lepsze chodzenie, który polecała Florentynka - nie mają, ale po świętach albo tam zamówimy, albo kupimy gdzie indziej. Wet też zalecał artrophlex. Wy na pewno wiecie, co lepsze... Timur, gdy spaceruje, lubi obwąchiwać zaśnieżoną trawkę, do której wręcz lgnie. I ogólnie pychol w nowym miejscu chyba już pewniejszy. Apetyt cały czas mu dopisuje....... Cieszę się, że wyniki Timurka w porządku. Moje doświadczenia mówią, że Gelacan jest skuteczniejszy od arthroflexu, ale co pies to obyczaj. Gelacan najlepiej zamawiać u dystrybutora - wpisać w wyszukiwarce, albo szukać strony orling - wtedy cena nie zawiera narzutów. Ja od nich bezpośrednio kupuję suplementy dla moich zwierząt i z reguły mam je na drugi dzień, mimo że jadą z drugiego końca kraju. Quote
UBOCZE Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Timur - strażnik świątecznej lodówki... Quote
UBOCZE Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Florentynka napisał(a):Cieszę się, że wyniki Timurka w porządku. Moje doświadczenia mówią, że Gelacan jest skuteczniejszy od arthroflexu, ale co pies to obyczaj. Gelacan najlepiej zamawiać u dystrybutora - wpisać w wyszukiwarce, albo szukać strony orling - wtedy cena nie zawiera narzutów. Ja od nich bezpośrednio kupuję suplementy dla moich zwierząt i z reguły mam je na drugi dzień, mimo że jadą z drugiego końca kraju. Dziękuję Wam!!! Spróbujemy więc najpierw Gelacan... Quote
majuska Posted December 26, 2009 Author Posted December 26, 2009 A oto i nasz lodówkowy strażnik:evil_lol: ...hmmm, ale ja tam widzę też jeszcze dodatkowych strażników:evil_lol: Co do wyników Timurka, to rzeczywiście są świetne, Leopold miał niektóre, bardzo podwyższone, podejrzewam , że nadal ma, mocznik ponad normę, ( to znak ,że nerki juz słabiutko pracują) i jedną próbę wątrobową, bardzo kiepską, (to chyba wskazywało na zmiany w kościach i stawach) Quote
halcia Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Bardzo dobra lokalizacja,bo i lodówka pod "ręką" i grzejnik niedaleko.:eviltong:Potrafi sie chłopak ustawic.:lol: Quote
majuska Posted December 27, 2009 Author Posted December 27, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Kot ma super mine:D Noooo, pełnia szczęścia... ....tak mi właśnie przyszło do głowy Timurku, że zrobili cię w konia z tą lodówką, bo przecież Ty tylko zamrażarki pilnujesz a górą ci wszystko wyjadają;) :) Quote
UBOCZE Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Timur już chyba dobrze oswojony z mieszkankiem. Zmienił miejsce spanka, bo chyba w sypialence przy kaloryferze mu za gorąco i teraz rezyduje w dużym pokoju przy stole. Dużo śpi, ale lubi też spacerować po mieszkaniu i wszystko obwąchiwać. Chyba też lepiej chodzi. Był raz kąpany, jest czesany. Nie ma powrotu do tego smutnego wycia, jakie zdarzało się mu w pierwszych dniach. Jedyne, co martwi, to jego posikiwanie na raty podczas spacerku, może to ma związek z tym świństwem, które w odpowiednim czasie, jak doradzi wet, chcemy mu ciachnąć... Timurek od czasu do czasu smiesznie pomrukuje i mam nadzieję, że jest to stan zadowolenia... Quote
Becia66 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 UBOCZE napisał(a): Timurek od czasu do czasu smiesznie pomrukuje i mam nadzieję, że jest to stan zadowolenia... pewnikiem błogostanu.....:loveu: Timurku chłopie nawet nie wiesz jak wielkie miałeś szczęście....Majuska dzięki że go wypatrzylaś i zawalczylaś o domek dla niego i tobie UBOCZE za to, że mu ten domek daliście....:buzi: Wspaniały domek....:loveu::loveu::loveu: Quote
Florentynka Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Ubocze, posikiwanie na raty może być zupełnie normalnym objawem, nie mającym absolutnie nic wspólnego ze stanami chorobowymi. Wszystkie męskie psy, jakie w życiu miałam i mam robiły/robią to samo - chodzi o znaczenie terenu. Czasem mam wrażenie, że to wręcz obsesyjne oszczędzanie moczu - bo co będzie, jak się trafi jeszcze jeden słup, jeszcze jeden krzak, jeszcze jeden pień i nie będzie czym ich obsikać? Suka potrafi wysiusiać się za jednym zamachem, ale żaden szanujący się pan pies tak nie postępuje. Quote
UBOCZE Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Pewnie macie rację...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wczoraj na spacerku była taka śmieszna sytuacja. Wyszliśmy z Timurem przed blok i spacerujemy, a tu z naszego przyblokowego ogródka (wspominałem już chyba, że mieszkamy na parterze, a ogródek przylega do naszego balkonu i jest pod naszą opieką) wyskakuje kot Guś - ten, sam, co jest na "lodówkowej" fotce. Podąża za nami konsekwentnie utrzymując odległość ok. dwóch metrów, a jego ogon prostuje się w górę. Guś uchodzi za głównego wartownika naszego kociego stadka. Czyżby chciał pochwalić się przed mieszkańcami osiedla, że stadko już większe? Quote
Dzika_Figa Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Może... kto wie? W końcu ten nowy lokator okazał się nieszkodliwy zupełnie z kociego punktu widzenia, prawda? Może niedługo na spacerki z Timurem będzie z Wami wychodziło wszystkie pięć kociuchów...? Quote
UBOCZE Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Koty przyjęły Timurka zaskakująco spokojnie. To znaczy najpierw dwa - Smoluś (to ten Panda z awatarku) i Białka trochę się bały, ale one są przygarnięte z dzikiej kolonii, więc ciut bardziej strachliwe niż pozostałe. Poza tym wszystkie bardziej mu się przyglądały, gdy obwąchiwał kąty i stały się spokojne, gdy się przekonały, że je traktuje neutralnie. To nawet śmiesznie wygladało: Timur kroczy wprost na któregoś z nich, tamten zastyga w bezruchu, a Timur w ostatniej chwili tuż przed kotem w swoim tempie skręca. Zaskoczenie dla kocura niebywałe. Od samego początku nie lękałą się zupełnie Łapka, ale ona w dawnym swoim mieszkaniu była z psem, ponadto głuchutka jak Timurek... Teraz Timurek na pewno jest już traktowany przez kocury jako osobnik - trwały element domowej fauny... Quote
halcia Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Super,ze zwierzaczki sa w zgodzie,że wszystko sie ułozyło! Quote
majuska Posted December 27, 2009 Author Posted December 27, 2009 No to doklejam Timurka Świątecznego ( rano przyszedł ale sie potem tyle działo, że nie miałam kiedy wkleić) Pychol coraz szczęśliwszy:) Najlepiej to mój Poldzio sika, kiedyś jak musiałam do kubeczka nałapać jego moczu do badania, to po 15 minutach łapania miałam aż 1 cm , a w końcu w którymś momencie nie zdążyłam zabrać kubeczka na czas i kopnął mi w niego nogą i wszystko wylał....musieliśmy zaczynać wszystko od nowa....dopiero na drugi dzień nam się udało.... ...a np. dzis jak było zamieszanie, mieliśmy gości do odbioru Myszki i córa z chłopakiem i jego Bezą przyszli to Poldziu tego nie zniósł i zrobił siku na środku pokoju..bo...bo...nie wiedział co ma zrobić:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.