Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję, Majusko, za pomoc przy fotkach! To była jeszcze niedziela spędzona na obwąchiwaniu kątów. Mina jeszcze niepewna. Kotka Białeczka z uwagą przypatruje się nowemu domownikowi...
Ale dziś chyba mina raźniejsza. Właśnie wraca z Anią od wetki...

  • Replies 697
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Super zdjęcia, jak pięknie widzieć dziadeczka udomowionego.
A, jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała, względem obsługi starszego psa - takie urządzenie do masażu z lampą na podczerwień - też to stosowałam i psica wyraźnie chętnie się poddawała zabiegom.

Posted

Ubocze,moj Pakulo po kilku miesiącach spędzonych z nami to ni e ten sam psiak! U Was tez tak bedzie!Trzymam kciuki za Wasza gromadkę!A na wiosne zapraszamy do Łowicza mamy piekne łaki !A od Warszawy to rzut beretem!WESOŁYCH ŚWIĄT!

Posted

I kolejne fotki, , robione juz po kilku dniach w nowym domku:





Widać pewniejszą minkę :)

Dużo , dużo ciepła, miłości i rozgadanych zwierzaków w dzisiejszą wigilijną noc!!!
Dziękuje bardzo za domek pełen miłości dla Timurka, Aniu i Adamie po prostu Wesołych Świąt!!!

Posted

Dziękuję za cieplutkie i piękne słowa, Romko i Majusko! Ja zaś życzę Wam i wszystkim uczestnikom wątku (i innych wątków na dogomanii) rodzinnych Świąt i dużej satysfakcji z pomagania zwierzakom. Niech każdy bezdomny psiak trafi na taki domek, jak Poldek, Pakuś, Timur i wiele innych bid, do których wreszcie los się uśmiechnął.

I żeby znalazło się tyle osób wrażliwych na krzywdę zwierząt, że znikną psie dramaty , a dogomania niech stanie się tylko portalem pogodnych relacji z domów szczęśliwych psiaków...

Wesołych Świąt!!!

Posted

Witam Świątecznie,

Podaję wyniki morfologii Timurka z 22 grudnia (w nawiasie ramy normy, miary na pewno znacie):

leukocyty - 9,90 (6-12)
erytrocyty - 5,87 (5,5-8)
hemoglobina - 8,51 (7,45-11,17)
hematokryt -0,40 (0,37-0,55)
MCV - 68,5 (60-77)
MCHC -21,18 (19,8-22,3)
płytki krwi - 434 (200-580)

Obraz krwinek białych:
kwasochłonne - 1% (0-10)
segmentowane - 59% (60-77)
limfocyty - 40% (12-30)

Obraz krwinek czerwonych bez zmian

Oznaczenia biochemiczne:
AspAT - 30 (1-37)
AIAT - 39 (30-50)
ALP - 56 (20-155)
glukoza - 86 (70-120)
kreatynina - 0,9 (1,0-1,7)
mocznik - 37 (20-45)
białko całkowite - 71 (55-70)

... czyli zdecydowana większość wyników mieści się w ogólnie przyjętych normach ...:multi:

Posted

Dziś Timur znów był w lecznicy (szczęśliwie nasza ma dyżury w święta) i dostał trzeci zastrzyk przeciwzapalny. Wet powiedział, że na razie to mu wystarczy. Miał też obcinane paznokcie, do czego, jak to psiaki, odniósł się z niechęcią...

Timur dużo śpi, ale gdy się budzi, bardzo interesuje się mieszkaniem i wtedy przechadza się po wszystkich pomieszczeniach, a koty tylko podążają za nim wzrokiem. Przez sen czasem powarkuje.

Już wiemy, jak Timur sygnalizuje chęć wyjścia i efekty są, bo sikanie w domu zdarza się mu coraz rzadziej.

Pytaliśmy o ten substytut na lepsze chodzenie, który polecała Florentynka - nie mają, ale po świętach albo tam zamówimy, albo kupimy gdzie indziej. Wet też zalecał artrophlex. Wy na pewno wiecie, co lepsze...

Timur, gdy spaceruje, lubi obwąchiwać zaśnieżoną trawkę, do której wręcz lgnie. I ogólnie pychol w nowym miejscu chyba już pewniejszy. Apetyt cały czas mu dopisuje.......

Posted

Bardzo się cieszę,ze wyniki w normie,nawet wiekszosc dokładnie posrodku norm.Ciesza mnie tez postepy Timurka z załatwianiem.Solidni opiekunowie tacy jak Wy,obserwuja psiaka i wyłapuja sygnały,dzieki temu sukcesy sa gwarantowane.Gratuluje.

Posted

UBOCZE napisał(a):

Pytaliśmy o ten substytut na lepsze chodzenie, który polecała Florentynka - nie mają, ale po świętach albo tam zamówimy, albo kupimy gdzie indziej. Wet też zalecał artrophlex. Wy na pewno wiecie, co lepsze...

Timur, gdy spaceruje, lubi obwąchiwać zaśnieżoną trawkę, do której wręcz lgnie. I ogólnie pychol w nowym miejscu chyba już pewniejszy. Apetyt cały czas mu dopisuje.......


Cieszę się, że wyniki Timurka w porządku.
Moje doświadczenia mówią, że Gelacan jest skuteczniejszy od arthroflexu, ale co pies to obyczaj. Gelacan najlepiej zamawiać u dystrybutora - wpisać w wyszukiwarce, albo szukać strony orling - wtedy cena nie zawiera narzutów. Ja od nich bezpośrednio kupuję suplementy dla moich zwierząt i z reguły mam je na drugi dzień, mimo że jadą z drugiego końca kraju.

Posted

Florentynka napisał(a):
Cieszę się, że wyniki Timurka w porządku.
Moje doświadczenia mówią, że Gelacan jest skuteczniejszy od arthroflexu, ale co pies to obyczaj. Gelacan najlepiej zamawiać u dystrybutora - wpisać w wyszukiwarce, albo szukać strony orling - wtedy cena nie zawiera narzutów. Ja od nich bezpośrednio kupuję suplementy dla moich zwierząt i z reguły mam je na drugi dzień, mimo że jadą z drugiego końca kraju.

Dziękuję Wam!!! Spróbujemy więc najpierw Gelacan...

Posted

A oto i nasz lodówkowy strażnik:evil_lol:





...hmmm, ale ja tam widzę też jeszcze dodatkowych strażników:evil_lol:

Co do wyników Timurka, to rzeczywiście są świetne, Leopold miał niektóre, bardzo podwyższone, podejrzewam , że nadal ma, mocznik ponad normę, ( to znak ,że nerki juz słabiutko pracują) i jedną próbę wątrobową, bardzo kiepską, (to chyba wskazywało na zmiany w kościach i stawach)

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
Kot ma super mine:D


Noooo, pełnia szczęścia...
....tak mi właśnie przyszło do głowy Timurku, że zrobili cię w konia z tą lodówką, bo przecież Ty tylko zamrażarki pilnujesz a górą ci wszystko wyjadają;) :)

Posted

Timur już chyba dobrze oswojony z mieszkankiem. Zmienił miejsce spanka, bo chyba w sypialence przy kaloryferze mu za gorąco i teraz rezyduje w dużym pokoju przy stole. Dużo śpi, ale lubi też spacerować po mieszkaniu i wszystko obwąchiwać. Chyba też lepiej chodzi. Był raz kąpany, jest czesany. Nie ma powrotu do tego smutnego wycia, jakie zdarzało się mu w pierwszych dniach. Jedyne, co martwi, to jego posikiwanie na raty podczas spacerku, może to ma związek z tym świństwem, które w odpowiednim czasie, jak doradzi wet, chcemy mu ciachnąć...
Timurek od czasu do czasu smiesznie pomrukuje i mam nadzieję, że jest to stan zadowolenia...

Posted

UBOCZE napisał(a):

Timurek od czasu do czasu smiesznie pomrukuje i mam nadzieję, że jest to stan zadowolenia...

pewnikiem błogostanu.....:loveu:
Timurku chłopie nawet nie wiesz jak wielkie miałeś szczęście....Majuska dzięki że go wypatrzylaś i zawalczylaś o domek dla niego i tobie UBOCZE za to, że mu ten domek daliście....:buzi:
Wspaniały domek....:loveu::loveu::loveu:

Posted

Ubocze, posikiwanie na raty może być zupełnie normalnym objawem, nie mającym absolutnie nic wspólnego ze stanami chorobowymi. Wszystkie męskie psy, jakie w życiu miałam i mam robiły/robią to samo - chodzi o znaczenie terenu. Czasem mam wrażenie, że to wręcz obsesyjne oszczędzanie moczu - bo co będzie, jak się trafi jeszcze jeden słup, jeszcze jeden krzak, jeszcze jeden pień i nie będzie czym ich obsikać? Suka potrafi wysiusiać się za jednym zamachem, ale żaden szanujący się pan pies tak nie postępuje.

Posted

Pewnie macie rację...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wczoraj na spacerku była taka śmieszna sytuacja. Wyszliśmy z Timurem przed blok i spacerujemy, a tu z naszego przyblokowego ogródka (wspominałem już chyba, że mieszkamy na parterze, a ogródek przylega do naszego balkonu i jest pod naszą opieką) wyskakuje kot Guś - ten, sam, co jest na "lodówkowej" fotce. Podąża za nami konsekwentnie utrzymując odległość ok. dwóch metrów, a jego ogon prostuje się w górę. Guś uchodzi za głównego wartownika naszego kociego stadka. Czyżby chciał pochwalić się przed mieszkańcami osiedla, że stadko już większe?

Posted

Może... kto wie? W końcu ten nowy lokator okazał się nieszkodliwy zupełnie z kociego punktu widzenia, prawda?
Może niedługo na spacerki z Timurem będzie z Wami wychodziło wszystkie pięć kociuchów...?

Posted

Koty przyjęły Timurka zaskakująco spokojnie. To znaczy najpierw dwa - Smoluś (to ten Panda z awatarku) i Białka trochę się bały, ale one są przygarnięte z dzikiej kolonii, więc ciut bardziej strachliwe niż pozostałe. Poza tym wszystkie bardziej mu się przyglądały, gdy obwąchiwał kąty i stały się spokojne, gdy się przekonały, że je traktuje neutralnie. To nawet śmiesznie wygladało: Timur kroczy wprost na któregoś z nich, tamten zastyga w bezruchu, a Timur w ostatniej chwili tuż przed kotem w swoim tempie skręca. Zaskoczenie dla kocura niebywałe. Od samego początku nie lękałą się zupełnie Łapka, ale ona w dawnym swoim mieszkaniu była z psem, ponadto głuchutka jak Timurek...

Teraz Timurek na pewno jest już traktowany przez kocury jako osobnik - trwały element domowej fauny...

Posted

No to doklejam Timurka Świątecznego ( rano przyszedł ale sie potem tyle działo, że nie miałam kiedy wkleić)





Pychol coraz szczęśliwszy:)

Najlepiej to mój Poldzio sika, kiedyś jak musiałam do kubeczka nałapać jego moczu do badania, to po 15 minutach łapania miałam aż 1 cm , a w końcu w którymś momencie nie zdążyłam zabrać kubeczka na czas i kopnął mi w niego nogą i wszystko wylał....musieliśmy zaczynać wszystko od nowa....dopiero na drugi dzień nam się udało....
...a np. dzis jak było zamieszanie, mieliśmy gości do odbioru Myszki i córa z chłopakiem i jego Bezą przyszli to Poldziu tego nie zniósł i zrobił siku na środku pokoju..bo...bo...nie wiedział co ma zrobić:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...