Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hihi! Nasza, nieżyjąca już, Sonia I nie dała sobie pobrać krwi - wrzask był taki, że pani weterynarz powiedziała, że może być z tego więcej szkody niż pożytku. Wobec czego zamiast krwi kazała nam nałapać moczu. Przez trzy dni lataliśmy za suką z - najpierw z pudełkiem a potem z chochlą, a ona wczołgiwała się siusiać pod kolczasty krzak, bo postanowiła, że moczu też nie odda. Wyobrażacie sobie jak mądrze wygląda człowiek , który czołga się za psem po krzakach i usiłuje mu zatknąć chochelkę pod tyłek?

  • Replies 697
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też hihi napiszę, bo nie mogę się powstrzymać.
A Pamiętasz siostrzyco jak Twój Malcolm kiedyś nie wytrzymał przed wyjściem na spacer i zaczął sikać w przedpokoju?
Była cała akcja z łapaniem siuśków do butelki po kefirze, żeby biedny pies mógł resztki godności choć zachować i nie musiał się wstydzić kałuży...
Coś się ten wątek Timura przekształca w siuśkowe opowieści

Posted

NO to co zrobić, u dziadków na watkach to tylko o kupkach , siuśkach, tabletkach....no od czasu do czasu Florentynka jakiegoś Playdoga wrzuci:)
Kurczę, może by tak Timurkowi podesłać to poczytne pisemko:razz:?

Posted

Florentynka napisał(a):
Mam chyba egzemplarz autorski...A Timurowi się należy, bezdyskusyjnie.


Ciśnienie mu się unormuje, odżyje....tylko czy Ania z Adamem to zniosą;) :)

Posted

Ale ubawiłem się!!! Zamawiam prenumeratę "Playdoga" z kalendarzem na Nowy Rok!!!

Natomiast jeśli chodzi o Operę, to słyszałem, że ona po uszy zakochana w Samsungu!!!

Posted

Na razie powstał jeden numer Playdoga - poproszę o adres Timura na pw, to mu wyślę - numer był specjalnie dedykowany psom starszym.
Ale w tej sytuacji chyba czas pomyśleć o kontynuacji...biorę się do roboty. Tylko jeśli chodzi o kalendarz - Majusko, liczę na współpracę, ja nie mam tylu suk, żeby 12 miesięcy obskoczyć!

Posted

Florentynka napisał(a):
Tylko jeśli chodzi o kalendarz - Majusko, liczę na współpracę, ja nie mam tylu suk, żeby 12 miesięcy obskoczyć!


O mój Boże do czego wy mnie namawiacie:crazyeye::diabloti:???
...no cóż chetnie pomogę, mam co nieco w swoich zbiorach, a i do schronu sie wybierzemy na jakiś plener;):diabloti:

Florentynko, a co z tym powieleniem pierwszego numeru Playdoga? Bo w razie czego to ja pogadam z Poldkiem, bo jak ma na zbożny cel pójść to on odstąpi ten swój egzemplarz na aukcję ( ciężko będzie pewnie i trochę postęka i pofucy ale odstapi:evil_lol:)

Posted

Wczoraj Timurek miał gorszy dzień, bo apetyt nie dopisywał i psiak cały dzień spał. Dziś już jest lepszy: zainteresował się jedzeniem, przemierza kąty, pomrukuje...
I znów będą potrzebne kciuki, bo w środę robimy mu badania USG, EKG i konsultację kardiologiczną, żeby potem, jeśli nie będzie przeciwwskazań, móc ciachnąć mu to świństwo. Chciałbym, żeby to już było za nami........

Posted

Timurku będziesz zdrów jak ryba, zobaczysz, przecież już niedługo będzie ciepło a Ty masz swój własny, zielony ogródeczek do wylegiwania się na słoneczku!

Wybacz Timurku ale zaproszę po cichutku do nowych potrzebujących:
http://www.dogomania.pl/threads/176398-Celinka-koszmar-maleA-kiej-starszej-suni-Domek-pilnie-potrzebny
http://www.dogomania.pl/threads/176401-Felek-po-wypadku-pewnie-straci-A-apkAE-co-z-nim-bAE-dzie-beznadzieja

Posted

Dziś zadzwonił i pytał, jak miewa się Timur, ktoś ze schroniska w Orzechowcach. Powiedział na podstawie dokumentów, że Timurek trafił tam 7 sierpnia, tak jak mówiła Renata , z okolic przystanku PKS...
Moim zdaniem on przez lata mógł wieść żywot psa nie tyle z budy, co latającego po podwórku, takiego, co całej rodziny i niczyj. I niewykluczone, że gdy zaczęło szwankować jego zdrowie, z innej miejscowości trafił właśnie na ten przystanek...

Do tego podwórkowego trybu życia nie przystają jego dostojny wygląd, piękne uszy i nadzwyczajna łagodność - zupełny brak jakiejkolwiek agresji. Ech, gdyby takim ludziom można było zabrać psa, zanim się go pozbędą...

Timur dziś przez cały dzień był w dobrej formie i oby tak dalej. Załatwianie się wzorcowe, czyli tylko na spacerach, Coraz częściej pomrukuje, czasem nawet pomerduje ogonkiem i znów na brak apetytu nie narzeka...

Posted

nieraz psy same wsiadają do autobusu czy pks-u i nieszczęście gotowe :(
miałam wyżła , który uwielbiał jeździć autobusami , bo to kojarzyło mu się z wyprawą nad zalew ....mieliśmy z nim nie lada kłopot i nieraz biegliśmy przy autobusie do następnego przystanku bo Nero był w środku :):):)

Posted

Też chciałbym myśleć, że tak samo było z Timurem. Ale Timur ma swój wiek, niedowidzi, niedosłyszy i jest powolny. Nie wyobrażam sobie, żeby mógł nagle wyskoczyć z autobusu i to akurat na przystanku w wiosce, gdzie znajduje się znane w okolicy schronisko. Byłby też łatwy wtedy do znalezienia. Zresztą jak było naprawdę, on jeden tylko wie. Ja natomiast cieszę się, że w nowym miejscu wydaje wyraźne odgłosy zadowolenia, więc tamto nie jest już ważne...:lol::lol::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...