Asieq Posted January 7, 2006 Posted January 7, 2006 Wczoraj śledzić wydarzeń nie mogłam..tak się cieszę!!!!!! To wspaniała wiadomość. Szok na pewno będzie cudownym przyjacielem! :loveu: :p :multi: :lol: Quote
kiwi Posted January 7, 2006 Posted January 7, 2006 bascha.p napisał(a):Aga.G Ty poprostu kochasz psy,???!!! ja tez je kocham,ale nie umiem im tak pomoc,jak Ty!Kochasz je ,owszem ale kochasz je tak jak sie powinno kochac w pełnym slowa tego znaczeniu.Zycze Ci bys zawsze miala i umiala swoim wielkim Sercem im pomagac tak jak to robsz do tej pory.:lol: bascha.p Adze napewno przyda sie pomoc! zglos sie do niej a zrobi ci takie przeszkolenie ze bedziesz miala sczzegolowy plan jak pomagac psiakom;) mi Aga bardzo pomaga zawsze :) Quote
AgaG Posted January 7, 2006 Author Posted January 7, 2006 Dziękuję za bardzo miłe słowa i do jutra w schronie, bo zdaje się kilka nas tam będzie....A jutro wykonam telefon do pańci Szoka. jestem bardzo ciekawa, jak to maleństwo się czuje. :loveu: Quote
kiwi Posted January 7, 2006 Posted January 7, 2006 szoka jest na allegro, cy byly na niego jakies oferty? mozeby go podmienic :oops: Quote
AgaG Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 ytuję, to co dostałam na maile: "Cześć, zobaczyłam Twoją aukcję na allegro. Przez bardzo długo szukałampieska, ktoremu moglabym pomuc, lecz niestety mieszkam w bloku wiec piesek musila spelanic pewne wymagania, tym bardziej, ze juz przygarnelam jedego pieska, mam jeszcze kota. Szok, jest po porstu prześliczny, a przedewszystkim maly. Jak już mowilam, mam jednego psa jest to pudelek nizinny, nie jest agresywny wobec innych psow. A jaki wobec innych psow jest Szok? No i podtsawowy problem, ktory mam nadzieje, uda nam sie jakos wspolnie rozwiązac, poniewaz obie chcemy dobra tego pieska. Do Krakowa mam tak cholernie daleko, ze chce mi sie plakac. Mieszkam kolo Elbląga. Niestety, ale moj dojazd do Krakowa jest po porstu nierealny. Może masz jakiś pomysl ? Z Gory dziekuje" No ja zaraz jej napisałam o Rydzu, ale nie odpisała. Quote
AgaG Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 Obawiam się, że to malolatka, ale podaję jej mail [email protected] Quote
Milady Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Ooooo, czyli jednak byl jakiś mail w sprawie Szoka. :) Obejrzało go całkiem sporo osób, ale była tylko jedna osoba obserwująca. Kiedy dowiedziałam się, że Szoka ma domek :multi: :multi: :multi: , to zakończyłam aukcję. Ale jakby co - możecie na mnie liczyć. Tylko napiszcie PW, bo nie wszytskie wątki śledzę.... Quote
kiwi Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 mozeby napisac do niej i sprobowac wcisnac tego maluszka ktorego dzisiaj patia wyszukala w a1? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20160&page=5 Quote
AgaG Posted January 10, 2006 Author Posted January 10, 2006 szok niestety nie żyje. Własnie dzwoniła do mnie jego właścicielka. Fakty sa takie: od piątku do poniedziałku czuł się całkiem dobrze i był szczęsliwy. Chodził na spacerki, spał z chłopcem w lózku, wpatrzony w niego. Pani pojechała z nim do schroniska wczoraj. Wtedy miał badania i zaaplikowano mu bardzo duzo leków. Pies po otrzymaniu tych leków następnego dnia zmarł w samochodzie tych państwa jadących do schroniska. wczesniej jakby czując podszedł do chłopca i pozegnal się z chłopcem... Brak mi słów... Quote
kiwi Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 przynajmniej koncowke zycia mial cudowna... nawet nie wiem co powiedzic, brak mi slow..... :-( Quote
Quetzalcoatl Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 akurat teraz jak już wsio szło tak dobrze, bidulek szok... :shake: będziemy o nim pamiętać... Quote
mar.gajko Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Dlaczego, zamiasat pójść do dobrego gabinetu wet. których jest trochę w Krakowie ludzie idą do schroniska? Przecież to bezsens totalny! Trzeba uczulać ludzi, nie mogą chodzić "leczyć" zwierząt do schroniska. Ja wiem, że to kosztuje, ale czy warto... za cenę życia psa? Quote
rebellia Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 mar.gajko napisał(a):Dlaczego, zamiasat pójść do dobrego gabinetu wet. których jest trochę w Krakowie ludzie idą do schroniska? Przecież to bezsens totalny! Trzeba uczulać ludzi, nie mogą chodzić "leczyć" zwierząt do schroniska. Ja wiem, że to kosztuje, ale czy warto... za cenę życia psa? No tak teraz zwalmy winę na właścicieli, ktorzy stworzyli psu ciepły i kochający dom :roll: Quote
Bea1 Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 :-( to starsznie smutne...brak mi słow..teraz kiedy mial domek..:-( Quote
Patia Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 jakie to niesprawiedliwe czemu ten świat taki okrutny:shake: Quote
Tigraa Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 To niesprawiedliwe!!!!Teraz gdy mial juz domek??? Nie zdazyl sie nim biedaczek nacieszyc:-( A co sie wlasciwie stalo?Czemu nie przezyl????Co oni mu tam podali? Quote
Toska Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 mar.gajko napisał(a):Dlaczego, zamiasat pójść do dobrego gabinetu wet. których jest trochę w Krakowie ludzie idą do schroniska? Przecież to bezsens totalny! Trzeba uczulać ludzi, nie mogą chodzić "leczyć" zwierząt do schroniska. Ja wiem, że to kosztuje, ale czy warto... za cenę życia psa? i tu się trochę z Mar.Gajko zgadzam ! trochę ! myślę , że psy bardzo się stresują wracając do schroniska na badania - przecież one nie wiedzą po co tam idą - może znowu ktoś je tam zostawi ?!! a może poprostu za dużo bylo ostatnio wrażeń dla Szoka ? a może wet zrobil cos nie tak..... Smutno ........ Quote
Milady Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 ['] a może po prostu nadszedł ten dzień :placz: Quote
rybon36 Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 i taką wersję utrzymujmy, choc....... chciałoby się dochodzić, nie warto rozdzierać ran. Na zaś lepiejn jednak doradzać wizyty poza schronami! Quote
Jagienka Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Miejmy nadzieje, że zapamieta tylko te ciepłe chwile... Bardzo przykro...:-( I taka złość w środku... Że akrat jak juz miało byc tylko lepiej w jego życiu...:-( :-( :-( Quote
Frotka Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Skoro ktoś bierze psa ze schroniska i otrzymuje informację, że może go tam darmowo leczyć to dlaczego miałby z tego nie korzystać. Patrząc z punktu widzenia przeciętnej osoby, nie mającej styczności ze schroniskami - lekarz ze schroniska powinien mieć większe doświadczenie niż jakikolwiek inny lekarz, poa tym - skoro Szok tak długo tam mieszkał to lekarz powinien znać jego przypadłości tak jak żaden inny wet w mieście. Nie ma tu żadnej winy właścicieli. :shake: Quote
irma Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 jestem załąmana i nie mogę wprost uwierzyć w to co się stało Szok pieseczku choć ostatnie chwile byłeś szczęśliwy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.