Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Biedna Lara, ale się wkopała. :lol:

Jestem, próbowałam się dodzwonić do opiekunki Babetki. Zaraz znów zadzwonię.
KOnto za chwilę - dziękuję.

Dodzwoniłam się na moment. z Babetką wszystko ok, oprócz tego, że sika wciąż dużo i gdzie popadnie. Będę dłużej rozmawiać jutro.
Mam nadzieję, że uda mi się jutro umówić badanie moczu na poniedziałek, bo jak nie, to byłoby dopiero w piątek.

Laro, czy Ty umawiałaś się wstępnie na jakiś termin? Ci ludzie nie chcą więcej zdjęć? Są jakieś nowe, pewnie mogłabym dostać mailem (jutro to dogadam).

Tyle, przede mną b. ciężki tydzień w pracy. :(

  • Replies 535
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Laima napisał(a):
Biedna Lara, ale się wkopała. :lol:

Jestem, próbowałam się dodzwonić do opiekunki Babetki. Zaraz znów zadzwonię.
KOnto za chwilę - dziękuję.

Dodzwoniłam się na moment. z Babetką wszystko ok, oprócz tego, że sika wciąż dużo i gdzie popadnie. Będę dłużej rozmawiać jutro.
Mam nadzieję, że uda mi się jutro umówić badanie moczu na poniedziałek, bo jak nie, to byłoby dopiero w piątek.

Laro, czy Ty umawiałaś się wstępnie na jakiś termin? Ci ludzie nie chcą więcej zdjęć? Są jakieś nowe, pewnie mogłabym dostać mailem (jutro to dogadam).

Tyle, przede mną b. ciężki tydzień w pracy. :(


Ahhh, macie racje, stara tzn. po 70 - tce, babcia typowa, no wiecie... eh... no wkopałam się :p

Nie umawiałam się, kazałam dzwonić w następnym tygodniu do Ciebie Laima.

Posted

Mam dobre wiadomości.
Babetka się zaokrągla, coraz ładniej chodzi (wg opiekunki wszystko wskazuje na "chów klatkowy" :angryy: i RTG można zrobić dla spokoju sumienia, ale nie koniecznie).
Siusia podobno z powrotem normalnie; po konsultacji z wet stwierdziła, że nie ma co szaleć i robić badania moczu - tylko obserwować, czy moczu nie jest bardzo dużo, często i czy nie jest blady.
Kokcydiami ponoć Babetka już nie sieje (kupy już wszystkie normalne), ale standardowo trzeba pociągnąć podawanie Bactrimu do 21 dni - adoptujący mogą to wziąć do siebie (zawiesina podawana dopyszcznie 2 x na dobę), albo poczekać.

Co do kotów: Babetka ponoć usiłuje kopulować z kotami i złości się, jak się nie chcą z nią bawić. :roll: Ale skarcona ponoć odpuszcza. W każdym agresji nie ma, raczej fochy. :roll:

Jakby co, i to jest chyba najważniejsze, Babetka ma gdzie wrócić z adopcji. Ale... nie snujmy czarnych scenariuszy.

Laro, masz priv.
Zapomniałam wspomnieć o zdjęciach - może niech się adoptujący upomną...

Chyba tyle........
Skoro chyba nie będzie (na razie?) więcej kosztów weterynaryjnych, niech pieniądze z bazarku, o ile będą takie, idą na transport suni do Katowic.

Posted

maciaszek napisał(a):
Wieści naprawdę świetne :)!

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze... I że Becia da żyć kotom, albo że koty ją ustawią. Ona chce się ciągle bawić. :cool3:

Posted

Hmm... zadzwoniła do mnie dziś pani z Sosnowca. Ta starsza :eviltong: pani, którą odwiedzają wnuki. Powiedziałam, że Babetka musi skończyć leczenie bactrimem, że trzeba zrobić kontrolne badanie kału i że poza tym jest ok. Powiedziała, że zadzwoni za ok. 10 dni. Czyli ok. 26.11.
I CO TERAZ? Najlepiej by było wyekspediować Babetkę przed 26.11. Tylko co ja mam tej kobicie powiedzieć, jeśli Becia pojedzie gdzie indziej? :oops:

Laro, czy panie, u których była wizyta przedad. odezwą się do opiekunki Babetki? Czy zadzwonić do nich i umawiać termin? Co z transportem? - ja nie wiem, kiedy będę mogła pojechać do Katowic.

O zdj. mailem poproszę najpóźniej w środę wieczorem - do tego czasu jeszcze przez dwa dni mam straszny młyn w pracy.
Ale jestem pewna, że z Babetką wszystko ok.

Posted

Ja z nikim nie rozmawiałam ani nic nie ustalałam...
Zadzwonię do pani, u której była wizyta, czy nadal jest zdecydowana i kiedy i jak mogłaby wziąć Babetkę.
Ale to najwcześniej jutro wieczorem albo w czwartek rano.
Jeśli chcecie, zadzwońcie wcześniej - jej numer ma też Lara.
Pozdrawiam z roboty.

Posted

__Laro, a przekazałaś pani, u której była wizyta, tel. pani Jadzi, czyli opiekunki Babetki? Jeśli tak, zadzwonię do p. Jadzi w czwartek i to już nam coś powie.
Jakby co, trzeba będzie zrobić wizytę w Sosnowcu.
Tak zwlekam do czwartku, bo jutro jestem 11 godzin w pracy - strach się bać. :(

Posted

Rozmawiałam właśnie z panią z Katowic, u której była wizyta. Jest zdecydowana, prosiła tylko, żeby poczekać tydzień (i to jest ok - za tydzień Babetka kończy kurację Bactrimem).
Czy ktoś mógłby pomóc z transportem (widziałam tu propozycje płatnego, ale ja niestety w tym miesiącu nie mogę już nic finansowo, sama też teraz nie mogę pojechać - nawet na benzynę nie mam... Nie wiem, czy z bazarku są jakieś pieniądze dla Babetki?)?

Posted

Z bazarku Jaszy (na katowickie psy, między innymi na Babetkę) uzbierało się ponad 40 zł (jeśli dobrze pamiętam). A kilka dni temu skończył się drugi bazarek Jaszy, nie wiem ile z niego powędruje na Babecię.

A czy byłaby szansa, żeby ktoś ew. przewiózł ją pociągiem? To taniej wyjdzie niż samochodem... Może Reyes by się zgodziła? A może ktoś z Krakowa by mógł?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...