Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lara, dziękuję i trzymam kciuki!!
Proszę, powiedz o wszystkich problemach zdrowotnych (leczenie kokcydiów w toku, powinno być ok. za ok. 7-10 dni; w pon. będzie badanie moczu - diagnostyka; tyle nóżki coraz lepsze, ale zalecane RTG, żeby wykluczyć jakieś schorzenie). Pies odrobaczony, przed szczepieniem. Odkarmiany, bo była(?) anemia. No i czystość - a raczej kompletne zero pod tym względem. Ta dziewczyna skwitowała to lekkim "żaden problem", ale wydaje mi się, że ona nie wie, co mówi.
Poza tym słodki psiak, zabiegający o uwagę człowieka, lubiący koty (ponoć aż nachalna w zachęcaniu kotów do zabawy) i dzieci. Inne psy ignoruje.

Jak bym chciała, żeby się udało....

  • Replies 535
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Laima']Lara, dziękuję i trzymam kciuki!!
Proszę, powiedz o wszystkich problemach zdrowotnych (leczenie kokcydiów w toku, powinno być ok. za ok. 7-10 dni; w pon. będzie badanie moczu - diagnostyka; tyle nóżki coraz lepsze, ale zalecane RTG, żeby wykluczyć jakieś schorzenie). Pies odrobaczony, przed szczepieniem. Odkarmiany, bo była(?) anemia. No i czystość - a raczej kompletne zero pod tym względem. Ta dziewczyna skwitowała to lekkim "żaden problem", ale wydaje mi się, że ona nie wie, co mówi.
Poza tym słodki psiak, zabiegający o uwagę człowieka, lubiący koty (ponoć aż nachalna w zachęcaniu kotów do zabawy) i dzieci. Inne psy ignoruje.

Jak bym chciała, żeby się udało....

Ok. Napewo wyraźnie powiem, że to musi być bardzo odpowiedzialna adopcja. Każda adopcja musi być odpowiedzialna, a adopcja psa, który wymaga nauki/ leczenia jeszcze bardziej. Będę ich mocno na to uczulać. I myślę, że ogólnie rozeznam ich podejście. Podkreślę, że zwroty nie wchodzą w rachubę.

Posted

Jestem :) Słuchajcie, myślę, że domek jest ok :) Pani mieszka bardzo blisko mojego brata i bratowej, więc zawsze mogę się przejść i skontrolować ;) podobało mi się w domu, może był lekki bałagan, ale ogólnie to ciekawe mieszkanko :) Państwo mają dwie kicie, spały w pokoju córki, i w czasie wizyty jeden przyszedł, taki fajny :loveu: Państwo mają dwie dorosłe córki. Mój TZ dostrzegł transportery dla kociaków i posłanko :) ( ja byłam zajęta rozmową). Uczuliłam Państwa na wszelkie schorzenia Babetki. Pani dopytywała się ile by kosztowała karma dla suni, taka specjalistyczna na nerki. Mówiłam też o konieczności nauczenia jej czystości. Poradziłam Pani poczytać jakąś literaturę na internecie albo zaopatrzyć się w takową. Ogólnie to wydaje mi się, że normalna rodzina, do tego Pani dosyć oczytana. Było wiele książek w biblioteczce, a Pani wspominała, że wakacje spędza właśnie z książką. Gdyby gdzieś wyjeżdżała to Babetka zostanie z Pani siostrą albo mamą, która też ma kota i psa :) Więc rodzinka pro-zwierzęca. Państwo mieli pieska, ale bardzo dawno temu, gdy jeszcze córek nie było na świecie.
Wiecie co, głupio mi było pytać, ale nie wiem czy Pani nie jest rozwiedziona i sama mieszka z córkami. Pana nie było, nie wiem, ale o tym świadczyłyby krzywo przymątowane wieszaki :eviltong:

Córka wydaje się odpowiedzialna, ok. 18-19 lat, słuchała cały czas.
Jeszcze wiecie co wyszło? przez przypadek wysłałam Państwu smsa z relacji wizyty, który miał być do Jaszy. I napisałam, że Państwo mają czas żeby rozważyć czy podołają. A Pani mi napisała, że już podjęli decyzję, że podołają :lol:

Kicie były zadbane, napewno mają tam dobrze :) ogólnie to ludziska trochę onieśmieleni byli.

Ja jestem na tak :)

Posted

Brzmi świetnie :)! A nawet lepiej niż świetnie :).

A opowiedziałaś pani jak dokładnie wygląda to brudzenie w domu i że nauka może być długa i bardzo ciężka, o ile w ogóle da się czegoś Babetkę nauczyć w tym temacie?

Posted

maciaszek napisał(a):
Brzmi świetnie :)! A nawet lepiej niż świetnie :).

A opowiedziałaś pani jak dokładnie wygląda to brudzenie w domu i że nauka może być długa i bardzo ciężka, o ile w ogóle da się czegoś Babetkę nauczyć w tym temacie?


Tak tak. Mówiłam że Babetka ma z tym problemy, jest oporna. Że nie chce nawet do kuwety. Pani się nie zraziła mimo wszystko.

Posted

A co ze sterylką?! Zapis w umowie adopcyjnej ze sprawdzeniem potem?

Jaszo, jakiś błąd się wkradł w rozliczenia w pierwszym poście. Z wydatków wychodzi mi kwota 140 zł. Z wpływów 100 zł. Czyli saldo to -40 zł, a nie -125 zł ;). No chyba, że doliczyłaś procenty tudzież karne odsetki :diabloti:.

Posted

O! Ohoho :lol: !
Okrutnie się cieszę. To co robimy?

Laro, mówiłaś o przeleczeniu kokcydiów? To pewnie jeszcze z tydzień potrwa; skoro tam są koty, to myślę, że lepiej, żeby Babetka pojechała po kontrolnym badaniu. Jak myślicie?

No i mocz - po niedzieli zrobię badanie. Mam nadzieję, że nic poważnego nie wyjdzie. Ale myślę, że trzeba chuchać na zimne, żeby niedoświadczonych(?) ludzi nie wkopać w jakieś poważne problemy.

Aż mi się wierzyć nie chce, że nie zraża ich brudzenie w domu. Ale skoro tam są trzy osoby, to może im się uda Babetkę "złamać".

Laro, umawiałaś się co do jakichś terminów?

Jak bym chciała, żeby się tej paskudzie małej udało.

A ten gliwicki staruszek strasznie biedny. :( Ma jakieś ogłoszenia?

Posted

Laima napisał(a):
O! Ohoho :lol: !


A ten gliwicki staruszek strasznie biedny. :( Ma jakieś ogłoszenia?



jakies chyba ma.Ja mu robie cafeanimale.A watek jego martwy z leksza....:-(

Posted

Maciaszku, rozliczenia moje kulawe już poprawiłam...:oops::oops:
Dobrze, że to mój mąż płaci rachunki, ja z moimi zdolnościami, już bym pewnie była bez prądu i wody...

Posted

Tak cioteczki, oczywiście, że czekają aż Babetka wyzdrowieje, nie chcą narażać kociaków :) za sterylką są jak najbardziej, mówiłam im o kuponie, za przyszłą wizytą poadopcyjną też :)

Mówiłam im, że po weekendzie, w następnym tygodniu będziemy wiedzieć więcej jak będą wyniki i że Pani ma się kontaktować z Laimą ;)

Posted

__Lara napisał(a):
Tak cioteczki, oczywiście, że czekają aż Babetka wyzdrowieje, nie chcą narażać kociaków :) za sterylką są jak najbardziej, mówiłam im o kuponie, za przyszłą wizytą poadopcyjną też :)

Mówiłam im, że po weekendzie, w następnym tygodniu będziemy wiedzieć więcej jak będą wyniki i że Pani ma się kontaktować z Laimą ;)


Ok! A ja myślałam, że to jakaś studentka. :) No chyba że rozmawiałam dwa razy z córką tej pani...
Bardzo, bardzo się cieszę. Czyżby Babetka miała być z powrotem katowiczanką? :cool3:

Posted

Laima napisał(a):
Ok! A ja myślałam, że to jakaś studentka. :) No chyba że rozmawiałam dwa razy z córką tej pani...
Bardzo, bardzo się cieszę. Czyżby Babetka miała być z powrotem katowiczanką? :cool3:


Pani ma młody głos, też myślałam, że to młoda osoba ;) ale stara nie jest :) ja bym tej Pani dała jakieś 37/ 38 lat :)

Posted

__Lara napisał(a):
Pani ma młody głos, też myślałam, że to młoda osoba ;) ale stara nie jest :) ja bym tej Pani dała jakieś 37/ 38 lat :)


Ups, to prawie jesteśmy rówieśniczkami. :cool3: Jak to, Laro, ujęłaś - nie młoda, ale stara też nie? :diabloti:

Posted

Jutro się kończy mój bazarek dla Babetki i Bianki.
Laimo, podaj mi proszę na PW numer konta na które "popłyną" ewentualne wpłaty dla małej.

Posted

Laima napisał(a):
Ups, to prawie jesteśmy rówieśniczkami. :cool3: Jak to, Laro, ujęłaś - nie młoda, ale stara też nie? :diabloti:


Właśnie :p:diabloti: nie młoda - w sensie nie gówniara/ studentka, ale też nie stara - Pani po 70 - tce/ emerytka :p:diabloti:

Posted

No, to jak tu zajrzy ktoś po pięćdziesiątce, to się _Lara będziesz tłumaczyć!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti:

Laimo - wszystko dobrze?
Nie ma Cię na Dogo..
Mam nadzieję, że się nic nie stało.

Jak zajrzysz, poproszę numer konta.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...