Laima Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Lara, dziękuję i trzymam kciuki!! Proszę, powiedz o wszystkich problemach zdrowotnych (leczenie kokcydiów w toku, powinno być ok. za ok. 7-10 dni; w pon. będzie badanie moczu - diagnostyka; tyle nóżki coraz lepsze, ale zalecane RTG, żeby wykluczyć jakieś schorzenie). Pies odrobaczony, przed szczepieniem. Odkarmiany, bo była(?) anemia. No i czystość - a raczej kompletne zero pod tym względem. Ta dziewczyna skwitowała to lekkim "żaden problem", ale wydaje mi się, że ona nie wie, co mówi. Poza tym słodki psiak, zabiegający o uwagę człowieka, lubiący koty (ponoć aż nachalna w zachęcaniu kotów do zabawy) i dzieci. Inne psy ignoruje. Jak bym chciała, żeby się udało.... Quote
__Lara Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 [quote name='Laima']Lara, dziękuję i trzymam kciuki!! Proszę, powiedz o wszystkich problemach zdrowotnych (leczenie kokcydiów w toku, powinno być ok. za ok. 7-10 dni; w pon. będzie badanie moczu - diagnostyka; tyle nóżki coraz lepsze, ale zalecane RTG, żeby wykluczyć jakieś schorzenie). Pies odrobaczony, przed szczepieniem. Odkarmiany, bo była(?) anemia. No i czystość - a raczej kompletne zero pod tym względem. Ta dziewczyna skwitowała to lekkim "żaden problem", ale wydaje mi się, że ona nie wie, co mówi. Poza tym słodki psiak, zabiegający o uwagę człowieka, lubiący koty (ponoć aż nachalna w zachęcaniu kotów do zabawy) i dzieci. Inne psy ignoruje. Jak bym chciała, żeby się udało.... Ok. Napewo wyraźnie powiem, że to musi być bardzo odpowiedzialna adopcja. Każda adopcja musi być odpowiedzialna, a adopcja psa, który wymaga nauki/ leczenia jeszcze bardziej. Będę ich mocno na to uczulać. I myślę, że ogólnie rozeznam ich podejście. Podkreślę, że zwroty nie wchodzą w rachubę. Quote
Jasza Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Cieszę się, że to Lara jedzie na wizytę. Będę spokojna. Quote
Jasza Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 _Lara dzisiaj o 16.00 jest umówiona na wizytę. Ja się denerwuję. Quote
Laima Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 O matko. Czyli dziewczyna nie wycofała się po rozmowie tel. Ani Lara. O matko. :happy1: Quote
maciaszek Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 To i ja kciuki potrzymam! Czekamy na relację. Quote
__Lara Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Jestem :) Słuchajcie, myślę, że domek jest ok :) Pani mieszka bardzo blisko mojego brata i bratowej, więc zawsze mogę się przejść i skontrolować ;) podobało mi się w domu, może był lekki bałagan, ale ogólnie to ciekawe mieszkanko :) Państwo mają dwie kicie, spały w pokoju córki, i w czasie wizyty jeden przyszedł, taki fajny :loveu: Państwo mają dwie dorosłe córki. Mój TZ dostrzegł transportery dla kociaków i posłanko :) ( ja byłam zajęta rozmową). Uczuliłam Państwa na wszelkie schorzenia Babetki. Pani dopytywała się ile by kosztowała karma dla suni, taka specjalistyczna na nerki. Mówiłam też o konieczności nauczenia jej czystości. Poradziłam Pani poczytać jakąś literaturę na internecie albo zaopatrzyć się w takową. Ogólnie to wydaje mi się, że normalna rodzina, do tego Pani dosyć oczytana. Było wiele książek w biblioteczce, a Pani wspominała, że wakacje spędza właśnie z książką. Gdyby gdzieś wyjeżdżała to Babetka zostanie z Pani siostrą albo mamą, która też ma kota i psa :) Więc rodzinka pro-zwierzęca. Państwo mieli pieska, ale bardzo dawno temu, gdy jeszcze córek nie było na świecie. Wiecie co, głupio mi było pytać, ale nie wiem czy Pani nie jest rozwiedziona i sama mieszka z córkami. Pana nie było, nie wiem, ale o tym świadczyłyby krzywo przymątowane wieszaki :eviltong: Córka wydaje się odpowiedzialna, ok. 18-19 lat, słuchała cały czas. Jeszcze wiecie co wyszło? przez przypadek wysłałam Państwu smsa z relacji wizyty, który miał być do Jaszy. I napisałam, że Państwo mają czas żeby rozważyć czy podołają. A Pani mi napisała, że już podjęli decyzję, że podołają :lol: Kicie były zadbane, napewno mają tam dobrze :) ogólnie to ludziska trochę onieśmieleni byli. Ja jestem na tak :) Quote
maciaszek Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Brzmi świetnie :)! A nawet lepiej niż świetnie :). A opowiedziałaś pani jak dokładnie wygląda to brudzenie w domu i że nauka może być długa i bardzo ciężka, o ile w ogóle da się czegoś Babetkę nauczyć w tym temacie? Quote
__Lara Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 maciaszek napisał(a):Brzmi świetnie :)! A nawet lepiej niż świetnie :). A opowiedziałaś pani jak dokładnie wygląda to brudzenie w domu i że nauka może być długa i bardzo ciężka, o ile w ogóle da się czegoś Babetkę nauczyć w tym temacie? Tak tak. Mówiłam że Babetka ma z tym problemy, jest oporna. Że nie chce nawet do kuwety. Pani się nie zraziła mimo wszystko. Quote
maciaszek Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 A co ze sterylką?! Zapis w umowie adopcyjnej ze sprawdzeniem potem? Jaszo, jakiś błąd się wkradł w rozliczenia w pierwszym poście. Z wydatków wychodzi mi kwota 140 zł. Z wpływów 100 zł. Czyli saldo to -40 zł, a nie -125 zł ;). No chyba, że doliczyłaś procenty tudzież karne odsetki :diabloti:. Quote
Ola la Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Super ,że szykuje sie domek dla Babetki!:loveu: ciotki a gdyby byl jeszcze jakis chetny domek na nia to mozecie wziac wzglad na tego malucha?: http://www.dogomania.pl/forum/f28/3-kg-starosc-w-schronisku-171608/ wazy tylko trzy kilo.tez bardzo nakolankowy psiak jak Babetka....z tym ze starszy.nie wiadomo czy przezyje zime Quote
Laima Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 O! Ohoho :lol: ! Okrutnie się cieszę. To co robimy? Laro, mówiłaś o przeleczeniu kokcydiów? To pewnie jeszcze z tydzień potrwa; skoro tam są koty, to myślę, że lepiej, żeby Babetka pojechała po kontrolnym badaniu. Jak myślicie? No i mocz - po niedzieli zrobię badanie. Mam nadzieję, że nic poważnego nie wyjdzie. Ale myślę, że trzeba chuchać na zimne, żeby niedoświadczonych(?) ludzi nie wkopać w jakieś poważne problemy. Aż mi się wierzyć nie chce, że nie zraża ich brudzenie w domu. Ale skoro tam są trzy osoby, to może im się uda Babetkę "złamać". Laro, umawiałaś się co do jakichś terminów? Jak bym chciała, żeby się tej paskudzie małej udało. A ten gliwicki staruszek strasznie biedny. :( Ma jakieś ogłoszenia? Quote
maciaszek Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Laima napisał(a): skoro tam są koty, to myślę, że lepiej, żeby Babetka pojechała po kontrolnym badaniu. Jak myślicie?Jestem tego samego zdania. Quote
Ola la Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Laima napisał(a):O! Ohoho :lol: ! A ten gliwicki staruszek strasznie biedny. :( Ma jakieś ogłoszenia? jakies chyba ma.Ja mu robie cafeanimale.A watek jego martwy z leksza....:-( Quote
Jasza Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Laro - super wieści!:loveu::loveu: Czy rodzina będzie czekać na koniec leczenia? Tak by było najlepiej... Quote
Jasza Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Maciaszku, rozliczenia moje kulawe już poprawiłam...:oops::oops: Dobrze, że to mój mąż płaci rachunki, ja z moimi zdolnościami, już bym pewnie była bez prądu i wody... Quote
__Lara Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Tak cioteczki, oczywiście, że czekają aż Babetka wyzdrowieje, nie chcą narażać kociaków :) za sterylką są jak najbardziej, mówiłam im o kuponie, za przyszłą wizytą poadopcyjną też :) Mówiłam im, że po weekendzie, w następnym tygodniu będziemy wiedzieć więcej jak będą wyniki i że Pani ma się kontaktować z Laimą ;) Quote
Laima Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 __Lara napisał(a):Tak cioteczki, oczywiście, że czekają aż Babetka wyzdrowieje, nie chcą narażać kociaków :) za sterylką są jak najbardziej, mówiłam im o kuponie, za przyszłą wizytą poadopcyjną też :) Mówiłam im, że po weekendzie, w następnym tygodniu będziemy wiedzieć więcej jak będą wyniki i że Pani ma się kontaktować z Laimą ;) Ok! A ja myślałam, że to jakaś studentka. :) No chyba że rozmawiałam dwa razy z córką tej pani... Bardzo, bardzo się cieszę. Czyżby Babetka miała być z powrotem katowiczanką? :cool3: Quote
__Lara Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Laima napisał(a):Ok! A ja myślałam, że to jakaś studentka. :) No chyba że rozmawiałam dwa razy z córką tej pani... Bardzo, bardzo się cieszę. Czyżby Babetka miała być z powrotem katowiczanką? :cool3: Pani ma młody głos, też myślałam, że to młoda osoba ;) ale stara nie jest :) ja bym tej Pani dała jakieś 37/ 38 lat :) Quote
Laima Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 __Lara napisał(a):Pani ma młody głos, też myślałam, że to młoda osoba ;) ale stara nie jest :) ja bym tej Pani dała jakieś 37/ 38 lat :) Ups, to prawie jesteśmy rówieśniczkami. :cool3: Jak to, Laro, ujęłaś - nie młoda, ale stara też nie? :diabloti: Quote
Jasza Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Lara...zaraz z tego wybrnie...:diabloti: Quote
Jasza Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 Jutro się kończy mój bazarek dla Babetki i Bianki. Laimo, podaj mi proszę na PW numer konta na które "popłyną" ewentualne wpłaty dla małej. Quote
__Lara Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Laima napisał(a):Ups, to prawie jesteśmy rówieśniczkami. :cool3: Jak to, Laro, ujęłaś - nie młoda, ale stara też nie? :diabloti: Właśnie :p:diabloti: nie młoda - w sensie nie gówniara/ studentka, ale też nie stara - Pani po 70 - tce/ emerytka :p:diabloti: Quote
Jasza Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 No, to jak tu zajrzy ktoś po pięćdziesiątce, to się _Lara będziesz tłumaczyć!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: Laimo - wszystko dobrze? Nie ma Cię na Dogo.. Mam nadzieję, że się nic nie stało. Jak zajrzysz, poproszę numer konta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.