aga1215 Posted January 7, 2006 Posted January 7, 2006 [quote name='Milady']Właśnie rozmawiałam z okulistą (ludzkim :) ) i podobno eśli oko nie łazawi, nie jest czerwone, nie paprze się to najprawdopodobniej nie boli. Więc z rozmowy wynika, że oko Doriananie boli :D to miła wiadomość A wymiay Doriana: nie mierzyłam oczywiście, ale Dorian jest wielkości mojego psa. Mój pies mierzy od czubka nosa do końca pupki 140 cm i wysokość (w kłębie - czy to się tak nazywa?) ok 73 cm. Milady jesteś SUPER :loveu: :crazyeye: Dorian to ogromny pies - ponad 70 cm w kłębie :crazyeye: to chyba ma coś z wilczarza :hmmmm: :niewiem: Quote
malawaszka Posted January 7, 2006 Posted January 7, 2006 może to mix sznaucera z dogiem :niewiem: ale super - szkoda, że nie mogę go wziąć - marzę o takim wielkim psie :placz: Quote
AśkaK Posted January 7, 2006 Author Posted January 7, 2006 No duży jest psiak, duży:evil_lol: , choć nie tak duży jak myślałam gdy go pierwszy raz zobaczyłam. Piękne psisko, Milady cudne foty!!! Jesteś anioł że takim świtem w sobotę się zrywałaś, i dla szanownego TZ pozdrowienia i wyrazy uznania za takowe też poświęcenie!:p :lol: Tymczasem czeka nas przeniesienie Dorianka w inne miejsce, bo pani stanowczo nie chce go dłużej mieć u siebie. Quote
Agnieszka103 Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 AśkaK napisał(a):No duży jest psiak, duży:evil_lol: , choć nie tak duży jak myślałam gdy go pierwszy raz zobaczyłam. Piękne psisko, Milady cudne foty!!! Jesteś anioł że takim świtem w sobotę się zrywałaś, i dla szanownego TZ pozdrowienia i wyrazy uznania za takowe też poświęcenie!:p :lol: Tymczasem czeka nas przeniesienie Dorianka w inne miejsce, bo pani stanowczo nie chce go dłużej mieć u siebie. "Serdeczne" pozdrowienia dla tej pani :angryy: Quote
Milady Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 :roll: No tak, hotelik, w którym Dorian przebywa nie nalezy do tych wymarzonych :shake: I wygląda na to, że trzeba będzie psiaka przenosić niestety... ...ale ja jakoś jestem dobrej myśli.... Quote
esperanza Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Jest juz jakiś potencjalny hotelik? Może p. Grażynka w Otrębusach by go przyjeła? Pytał ją ktoś? Quote
Milady Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 :lol: Jest dobrze :lol: Pani pomarudziła sobie troszkę, ale ostatecznie sama jest bardzo zadowolona z postępów jakie, bądź co bądź pod jej skrzydłami, poczynił Dorian. Otóż - nie załatwia się już w boksie :crazyeye: tylko na wybiegu. Na wybieg chodzi sobie 4 razy dziennie. Dużo łatwiej też jest Doriana wprowadzić do i wyprowadzić z boksu i budynku . Pani tez podoba się, że Dorian jest łagodny. No więc Dorian zostaje!!!! I nawet czeka go kąpiel. Mówiłam, że łatwo go przekupić i że nie będzie trudno się z nim dogadać. :cool1: Quote
AśkaK Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 Tak, po pewnych perypetiach z właścicielką hoteliku dziś nareszcie doszłyśmy do porozumienia. Oznajmiła, że "mimo wszystko optymistycznie widzi dalszy jego pobyt", zaproponowała nawet że możemy psiaka wykąpać! Planujemy odwiedzić go jutro wieczorem, wypucować, odrobaczyć i odpchlić. Uff...stresowała mnie ta cała sytuacja, a i dla Doriana kolejna przeprowadzka to znowu byłby stres... Bardzo dziękuję Feli za pomoc w szukaniu nowego miejsca i Gajowej, bo wiem że istniała szansa by Gajowa się Dorim zaopiekowała. Na razie Dorian może zostać tam gdzie jest, choć nie ma gwarancji że tej kobiecie znowu coś się nie odwidzi...:roll: Wieści o zachowaniu Doriana są bardzo optymistyczne, tak jak napisała Milady!:multi: Dodam tylko jeszcze, że Dorianek jest łagodny również do psów i pani z hotelu jest przekonana, że jeśli tylko psiak - rezydent nie będzie bardzo napastliwy to oba psiaki dobrze się dogadają.:p Tak więc proszę mocno trzymać kciuki za domek w Bielsku!:lol: Quote
aga1215 Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 :hmmmm:przynajmniej tu dobre wieści :kciuki: :kciuki::kciuki: Quote
Maćka Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Nie tylko tutaj, Onek Damianek tez ma domek :))) Quote
asiuniap Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Napiszcie gdzie znajduje się ten hotel, żebyśmy na przyszłość nie umieszczały tam psów :shake: Quote
mangusta Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 No to super, że jednak pieson może tam zostać- przenosiny to byłby kolejny stres, a tak to może już prosto do stałego DOMU?:lol: Quote
avii Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Wieści o zachowaniu Doriana są bardzo optymistyczne, tak jak napisała Milady! Dodam tylko jeszcze, że Dorianek jest łagodny również do psów i pani z hotelu jest przekonana, że jeśli tylko psiak - rezydent nie będzie bardzo napastliwy to oba psiaki dobrze się dogadają. Tak więc proszę mocno trzymać kciuki za domek w Bielsku A ja nic od Nowego Roku tylko trzymam :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: może ja etetowym zostanę ....:evil_lol: Doriiii >> trzymaj się ....... dziewczyny , liczę na fotorelację z kąpieli >>> ciekawe jak to będzie , przeca on duuuży ..... Quote
AśkaK Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 Z tym że zostaje to dobrze i nie dobrze, u Gajowej na pewno miałby bosko, ale znowu zmiana otoczenia, stres. A on jest psiak bardzo zestresowany:oops: , z poczatku bał się wchodzić do jakichkolwiek pomieszczeń, do boksu. Teraz zna już teren i dziś sam się ośmielił wejść do swojego "pokoju", to duży sukces i nie chciałabym tego zaprzepaścić. A u Gajowej może inny psiaczek miejsce znajdzie.:p Hotelik jest w Bielawie koło Konstancina. Warunki ogólnie ok, micha 3 razy dziennie, 4 razy dziennie wybieg. Ale ta pani chyba nie jest pozytywnie nastawiona na przyjmowanie psów ze schroniska (choć początkowo odniosłam wręcz przeciwne wrażenie), bedzie narzekać że pies brudzi i śmierdzi...:roll: Więc ze schroniskowymi nie ma co tam uderzać.:shake: Quote
AśkaK Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 avii napisał(a):dziewczyny , liczę na fotorelację z kąpieli >>> ciekawe jak to będzie , przeca on duuuży ..... No ja też jestem ciekawa!:evil_lol: Quote
avii Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 Nic nie słychać :roll: czyżby was dziewczyny ...zjadł ??:crazyeye: Quote
Milady Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 :) nie było kąpieli. Przy temperaturze -10stopni to zbyt ryzykowne. Niby by był w cieple, ale wolałyśmy nie ryzykować. Bo juz nawet pachnie całkiem znośnie. Dorian został obejrzany przez weta. Jest zdrowy. Ma ok. 7 lat. Tylko jest straszną chudzinką :( To skóra na kosteczkach, tylko przez jego sierść tego nie widać. Doriana trzeba więc podtuczyć. :) A wogóle to psiak jest :multi: cudny, miły, macha ogonem, siusia na drzewka i znaczy teren, chodzi z ogonem do góry. Jednym słowem ...cool :cool1: Quote
avii Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 nie było kąpieli. Przy temperaturze -10stopni to zbyt ryzykowne I dobrze :cool3: a juz sie martwiłam co z Wami :evil_lol: Quote
AśkaK Posted January 9, 2006 Author Posted January 9, 2006 Wreszcie dorwałam się do kompa :evil_lol: i mogę wkleić fotki cuuudnego Doriana!!!:cool3: :loveu: Wszystko co pisze Milady to prawda!;) :lol: "Cudny, miły (...) cool".:lol: Psiak marzenie. Z resztą popatrzcie sami...:p Najpierw wyszedłem na spacerek...z początku trochę niepewnie... ...ale potem się rozejrzałem i... ...obsiusiałem drzewko :razz: ...wytarzałem się w śniegu... ...i na koniec pokazałem jak wysoko noszę ogon!:cool3: :loveu: Quote
avii Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 Aśka>>>> zdjęcia SUUUPER :loveu: I dobrze że tarza się w śniegu : po pierwsze trochę brudu zostawi , po drugie zapachu , a po trzecie najważniejsze >>> nareszcie wie co to wolność , w boksie w tym smrodzie nie mógł tego zrobić !!!!!!!!!!!!!!! Dori>>>> jeszcze do śniegu :multi: :multi: Quote
AśkaK Posted January 9, 2006 Author Posted January 9, 2006 cd.:p Potem była wizyta w lecznicy. Dorian zachował się wspaniale! Mimo, że nie znał tego dziwnie pachnącego miejsca, sam wszedł do środka na nasze cmokanie! Wprawdzie z początku uznał że najbezpieczniej pod stołem..;) ale dał się szybko przekonać smakołykami że tu jednak nie jest tak strasznie... i bez protestu pozwolił obejrzeć obtartą łapę. (tu w międzyczasie zajadał paróweczkę, stada taka japa rozdziawiona :lol: ) Na koniec stał juź dumnie na środku sali (tutaj widać jaki jest duży:cool3: ) i zerkał z zainteresowaniem w stronę okna (prawda że ma piękną sylwetkę) A tu dobrze widać chore oczko. Quote
AśkaK Posted January 9, 2006 Author Posted January 9, 2006 No i jeszcze na koniec pani wypusciła Dorianka na wybieg, żeby pozałatwiał sprawy zanim pójdzie spać. Grzecznie powędrował do zagrody i mimo otwartych drzwi nie próbował zwiać!:lol: :loveu: ANIOŁ!!!:loveu: Czy nie jestem piękny..? Na porzegnanie ślicznie pomerdał nam ogonem (merdanie było też przy powitaniu!:p ) ...i nie omieszkał oblizać się po parówce.:evil_lol: A ten obrazek chyba mi się dziś będzie snić:lol: - wysoko, radośnie podniesiony ogon Doriana! Aż się zawija!!!:evil_lol: :loveu: Avii dziękuję za pochwałę, to mój fotograficzny debiut!:lol: Quote
AśkaK Posted January 9, 2006 Author Posted January 9, 2006 A teraz pare słów uzupełnienia: Dorian ma już założoną książeczkę i jest w trakcie odrobaczania które potrwa trzy dni. Po tym czasie zostanie zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. Ogólny stan psiaka jest dobry, tylko musi przybrać na wadze, bo w tej chwili pod grubą sierścią kosteczki. A raczej kościska ;) , bo jest naprawdę spory - widać to teraz gdy już swobodnie staje na wyprostowanych łapach. Miejscowy wet zaleca usunięcie oka z bielmem, ale uważamy z Milady że trzeba poradzić się innego lekarza. Oko nie łzawi, nie ropieje, nie wygląda żeby bolało - więc może nie ma potrzeby psa męczyć zabiegiem i późniejszą rekonwalescencją, w końcu wiele psinek zupełnie ślepych nie ma oczu usuwanych, jeśli tylko nie przysparzają te oczy cierpień. Tak więc newsy są bardzo dobre, obie z Milady jesteśmy zachwycone Dorim i pełne dumy że psiak w tak krótkim czasie poczynił takie postepy - ładnie chodzi na smyczy, wchodzi i wychodzi bez oporów z różnych pomieszczeń, pozwala założyć sobie szelki i już wcale nie załatwia się w boksie!!! Jak na tak krótki czas to rewelacyjna zmiana! Spokojny, łagodny, ciekawy. :loveu: Jedyne czego potrzeba to odrobiny cierpliwości przy oswajaniu go z nowym otoczeniem i zwyczajami. Taka jestem szczęśliwa że go ze schronu zabrałyśmy!!!:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.