Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Milady']Właśnie rozmawiałam z okulistą (ludzkim :) )
i podobno eśli oko nie łazawi, nie jest czerwone, nie paprze się to najprawdopodobniej nie boli. Więc z rozmowy wynika, że oko Doriananie boli :D to miła wiadomość

A wymiay Doriana: nie mierzyłam oczywiście, ale Dorian jest wielkości mojego psa. Mój pies mierzy od czubka nosa do końca pupki 140 cm i wysokość (w kłębie - czy to się tak nazywa?) ok 73 cm.

Milady jesteś SUPER :loveu:
:crazyeye: Dorian to ogromny pies - ponad 70 cm w kłębie :crazyeye: to chyba ma coś z wilczarza :hmmmm: :niewiem:

  • Replies 597
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No duży jest psiak, duży:evil_lol: , choć nie tak duży jak myślałam gdy go pierwszy raz zobaczyłam. Piękne psisko, Milady cudne foty!!! Jesteś anioł że takim świtem w sobotę się zrywałaś, i dla szanownego TZ pozdrowienia i wyrazy uznania za takowe też poświęcenie!:p :lol:
Tymczasem czeka nas przeniesienie Dorianka w inne miejsce, bo pani stanowczo nie chce go dłużej mieć u siebie.

Posted

AśkaK napisał(a):
No duży jest psiak, duży:evil_lol: , choć nie tak duży jak myślałam gdy go pierwszy raz zobaczyłam. Piękne psisko, Milady cudne foty!!! Jesteś anioł że takim świtem w sobotę się zrywałaś, i dla szanownego TZ pozdrowienia i wyrazy uznania za takowe też poświęcenie!:p :lol:
Tymczasem czeka nas przeniesienie Dorianka w inne miejsce, bo pani stanowczo nie chce go dłużej mieć u siebie.



"Serdeczne" pozdrowienia dla tej pani :angryy:

Posted

:roll: No tak, hotelik, w którym Dorian przebywa nie nalezy do tych wymarzonych :shake:
I wygląda na to, że trzeba będzie psiaka przenosić niestety...

...ale ja jakoś jestem dobrej myśli....

Posted

:lol:
Jest dobrze :lol:

Pani pomarudziła sobie troszkę, ale ostatecznie sama jest bardzo zadowolona z postępów jakie, bądź co bądź pod jej skrzydłami, poczynił Dorian.

Otóż - nie załatwia się już w boksie :crazyeye: tylko na wybiegu. Na wybieg chodzi sobie 4 razy dziennie. Dużo łatwiej też jest Doriana wprowadzić do i wyprowadzić z boksu i budynku . Pani tez podoba się, że Dorian jest łagodny.

No więc Dorian zostaje!!!!

I nawet czeka go kąpiel.

Mówiłam, że łatwo go przekupić i że nie będzie trudno się z nim dogadać. :cool1:

Posted

Tak, po pewnych perypetiach z właścicielką hoteliku dziś nareszcie doszłyśmy do porozumienia. Oznajmiła, że "mimo wszystko optymistycznie widzi dalszy jego pobyt", zaproponowała nawet że możemy psiaka wykąpać! Planujemy odwiedzić go jutro wieczorem, wypucować, odrobaczyć i odpchlić. Uff...stresowała mnie ta cała sytuacja, a i dla Doriana kolejna przeprowadzka to znowu byłby stres... Bardzo dziękuję Feli za pomoc w szukaniu nowego miejsca i Gajowej, bo wiem że istniała szansa by Gajowa się Dorim zaopiekowała. Na razie Dorian może zostać tam gdzie jest, choć nie ma gwarancji że tej kobiecie znowu coś się nie odwidzi...:roll:

Wieści o zachowaniu Doriana są bardzo optymistyczne, tak jak napisała Milady!:multi: Dodam tylko jeszcze, że Dorianek jest łagodny również do psów i pani z hotelu jest przekonana, że jeśli tylko psiak - rezydent nie będzie bardzo napastliwy to oba psiaki dobrze się dogadają.:p Tak więc proszę mocno trzymać kciuki za domek w Bielsku!:lol:

Posted

Wieści o zachowaniu Doriana są bardzo optymistyczne, tak jak napisała Milady! Dodam tylko jeszcze, że Dorianek jest łagodny również do psów i pani z hotelu jest przekonana, że jeśli tylko psiak - rezydent nie będzie bardzo napastliwy to oba psiaki dobrze się dogadają. Tak więc proszę mocno trzymać kciuki za domek w Bielsku


A ja nic od Nowego Roku tylko trzymam :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: może ja etetowym zostanę ....:evil_lol:
Doriiii >> trzymaj się .......

dziewczyny , liczę na fotorelację z kąpieli >>> ciekawe jak to będzie , przeca on duuuży .....

Posted

Z tym że zostaje to dobrze i nie dobrze, u Gajowej na pewno miałby bosko, ale znowu zmiana otoczenia, stres. A on jest psiak bardzo zestresowany:oops: , z poczatku bał się wchodzić do jakichkolwiek pomieszczeń, do boksu. Teraz zna już teren i dziś sam się ośmielił wejść do swojego "pokoju", to duży sukces i nie chciałabym tego zaprzepaścić. A u Gajowej może inny psiaczek miejsce znajdzie.:p
Hotelik jest w Bielawie koło Konstancina. Warunki ogólnie ok, micha 3 razy dziennie, 4 razy dziennie wybieg. Ale ta pani chyba nie jest pozytywnie nastawiona na przyjmowanie psów ze schroniska (choć początkowo odniosłam wręcz przeciwne wrażenie), bedzie narzekać że pies brudzi i śmierdzi...:roll: Więc ze schroniskowymi nie ma co tam uderzać.:shake:

Posted

avii napisał(a):
dziewczyny , liczę na fotorelację z kąpieli >>> ciekawe jak to będzie , przeca on duuuży .....


No ja też jestem ciekawa!:evil_lol:

Posted

:) nie było kąpieli. Przy temperaturze -10stopni to zbyt ryzykowne. Niby by był w cieple, ale wolałyśmy nie ryzykować. Bo juz nawet pachnie całkiem znośnie.

Dorian został obejrzany przez weta. Jest zdrowy. Ma ok. 7 lat. Tylko jest straszną chudzinką :( To skóra na kosteczkach, tylko przez jego sierść tego nie widać. Doriana trzeba więc podtuczyć.

:) A wogóle to psiak jest :multi: cudny, miły, macha ogonem, siusia na drzewka i znaczy teren, chodzi z ogonem do góry. Jednym słowem ...cool :cool1:

Posted

Wreszcie dorwałam się do kompa :evil_lol: i mogę wkleić fotki cuuudnego Doriana!!!:cool3: :loveu: Wszystko co pisze Milady to prawda!;) :lol: "Cudny, miły (...) cool".:lol: Psiak marzenie. Z resztą popatrzcie sami...:p

Najpierw wyszedłem na spacerek...z początku trochę niepewnie...


...ale potem się rozejrzałem i...


...obsiusiałem drzewko :razz:


...wytarzałem się w śniegu...






...i na koniec pokazałem jak wysoko noszę ogon!:cool3: :loveu:

Posted

Aśka>>>> zdjęcia SUUUPER :loveu:

I dobrze że tarza się w śniegu : po pierwsze trochę brudu zostawi , po drugie zapachu , a po trzecie najważniejsze >>> nareszcie wie co to wolność , w boksie w tym smrodzie nie mógł tego zrobić !!!!!!!!!!!!!!!

Dori>>>> jeszcze do śniegu :multi: :multi:

Posted

cd.:p

Potem była wizyta w lecznicy. Dorian zachował się wspaniale! Mimo, że nie znał tego dziwnie pachnącego miejsca, sam wszedł do środka na nasze cmokanie! Wprawdzie z początku uznał że najbezpieczniej pod stołem..;)


ale dał się szybko przekonać smakołykami że tu jednak nie jest tak strasznie...


i bez protestu pozwolił obejrzeć obtartą łapę.


(tu w międzyczasie zajadał paróweczkę, stada taka japa rozdziawiona :lol: )


Na koniec stał juź dumnie na środku sali (tutaj widać jaki jest duży:cool3: )


i zerkał z zainteresowaniem w stronę okna (prawda że ma piękną sylwetkę)


A tu dobrze widać chore oczko.

Posted

No i jeszcze na koniec pani wypusciła Dorianka na wybieg, żeby pozałatwiał sprawy zanim pójdzie spać. Grzecznie powędrował do zagrody i mimo otwartych drzwi nie próbował zwiać!:lol: :loveu: ANIOŁ!!!:loveu:


Czy nie jestem piękny..?


Na porzegnanie ślicznie pomerdał nam ogonem (merdanie było też przy powitaniu!:p )




...i nie omieszkał oblizać się po parówce.:evil_lol:



A ten obrazek chyba mi się dziś będzie snić:lol: - wysoko, radośnie podniesiony ogon Doriana! Aż się zawija!!!:evil_lol: :loveu:




Avii dziękuję za pochwałę, to mój fotograficzny debiut!:lol:

Posted

A teraz pare słów uzupełnienia:
Dorian ma już założoną książeczkę i jest w trakcie odrobaczania które potrwa trzy dni. Po tym czasie zostanie zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. Ogólny stan psiaka jest dobry, tylko musi przybrać na wadze, bo w tej chwili pod grubą sierścią kosteczki. A raczej kościska ;) , bo jest naprawdę spory - widać to teraz gdy już swobodnie staje na wyprostowanych łapach. Miejscowy wet zaleca usunięcie oka z bielmem, ale uważamy z Milady że trzeba poradzić się innego lekarza. Oko nie łzawi, nie ropieje, nie wygląda żeby bolało - więc może nie ma potrzeby psa męczyć zabiegiem i późniejszą rekonwalescencją, w końcu wiele psinek zupełnie ślepych nie ma oczu usuwanych, jeśli tylko nie przysparzają te oczy cierpień.
Tak więc newsy są bardzo dobre, obie z Milady jesteśmy zachwycone Dorim i pełne dumy że psiak w tak krótkim czasie poczynił takie postepy - ładnie chodzi na smyczy, wchodzi i wychodzi bez oporów z różnych pomieszczeń, pozwala założyć sobie szelki i już wcale nie załatwia się w boksie!!! Jak na tak krótki czas to rewelacyjna zmiana! Spokojny, łagodny, ciekawy. :loveu: Jedyne czego potrzeba to odrobiny cierpliwości przy oswajaniu go z nowym otoczeniem i zwyczajami.
Taka jestem szczęśliwa że go ze schronu zabrałyśmy!!!:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...