Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja pisalam na watku o Ostrowii ze mam taki ogromniasty i przeznaczam go dla psiakow z ostrowii, ale nie zeby tam byl, ale Wam do przewozenia psiakow :P Tesc mi oddal, ale Grasikowi pyszczek konczy sie w polowie tego kaganca :P

  • Replies 597
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pewien wspaniały człowiek z Radomia, po przeczytaniu aukcji Avii (Avii, te Twoje aukcje czynią C-U-D-A !!!:lol: :modla: wpłacił na rzecz Dorianka 600 zł!!!

:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: super! wspaniała wiadomość i wspaniały człowiek!
Dobrze, że uda się tego biedaka stamtąd wyciągnąć!

Posted

***Specjalnie dla pana z Radomia podziękowania z Katowic za wielkie serce ****


Oczywiście !!!!:modla: :modla: Niech mu się darzy w Nowym Roku :bigok:

Aśka >> to jak >>> kiedy robicie i gdzie przeprowadzkę ?

Posted

Jutro dzwonię do pewnej pani z hotelikiem - dziś już za późno niestety - jeśli zgodzi się przyjąć taką wielką kupkę strachu, to jedziemy po niego z Milady w czwartek!:cool3:

Posted

Uwaga, uwaga
Informacje w sprawie Loli skopiowane z forum owczarek.pl:
mamy przyjemnośc obwieścić ze 28 grudnia zeszłego roku ok 17 przyszło na swiat 5 szczeniąt!!!!! poród przebiegł szybko niespodziewanie i bez powikłań(sami odbieraliśmypierwsza była sunia następnie 4 pieseczki.... sunie i 3 pieski czarne ogonki na końcach białe krawaciki a jeden agent sie wyłamał i jest szaro-podpalany bliżej nie określony i największy własnie wszyscy wróciliśmy do wawy....i mamy sie ok!! lola ma do nas strasznie dużo zaufania gdyż pozwala sobie zabierać szczeniaki.......nasze dzieci siedzą często z psami na ich legowisku....niedługo wkleimy zdięcia z porodu:]
Sa juz dwa domy dla maluchów, jak napisano dalej

Posted

Trzymam kciuki za Doriana, żeby udalo się załadować go do samochodu
i przewieźć do hoteliku. To bardzo piękny i silny pies - zrobił na mnie
duże wrażenie. Powodzenia, mam nadzieję, że teraz jego sytuacja
zdecydowanie się poprawi.
Czekamy na wiadomości.

Posted

Esperanzo, świetne wieści!!!:multi:

Dziękujemy za wsparcie duchowe :p , bardzo jest nam potrzebne bo trochę obawiam się jak to jutro będzie... Dori po raz pierwszy od długiego czasu porządnie rozprostuje łapy, powącha (i pewnie obsiusia :p ) drzewa, popatrzy na świat. Oby tylko pozwolił sobie pomóc...

Posted

* Myślę że nie będzie problemu, psa można przekupić zachęcić, reaguje na ciepły głos, napiszcie jak udało się trzymamy tu w redakcji kciuki za Doriana, za domek cieplutki, warto było dziewczyny jesteście wielkie, buziaczki Ewa Kardas*

Posted

Kiedy przyjechałyśmy do schroniska Dorian nie leżał zwiniety w kłębuszek. Podszedł zaciekawiony do krat, dostał ciasteczko i parówki - baaardzo mu smakowały :)
Potem pracownik przygotował końska dawkę krolpelek uspokajających. Dawkę negocjowałyśmy i pracownik dał Dorianowi więcej niż chciałyśmy, ale dużo mniej niż pracownik sam uważał.
Po pół godzinie otworzyłyśmy boks i Dorian, już na chwiejnych nóżkach, wyszedł z boksu. Tzn wyszedł z tego boksu jak pracownik zniknął z pola widzenia:roll: . Wyszedł i troszkę się łapki mu plątały.

A tutaj OPERACJA zakładania szeleczek Dorianowi.




Dorianek nie miał siły dojść na własnych nóżkach, więc został zaniesiony do auta. Troszkę probował chodzić i szelki ani uprząż mu nie przeszkadzały!!!! tylko był totalnie ogłupiały i osłabiony po tym leku...

W samochodzie smacznie spał


... reszta relacji później, bo gość nieoczekiwany zwitał

Posted

boszsze, najważniejsze że jest już bezpieczny ......

i czekam na dalszy ciąg ale juz spokojniej ....po tych drastycznych dzisiajszych rewelacjach z Ostrowii ....

Posted

No właśnie - teraz miłe niusy.

Tak jechałem:





A jak wysiadłem, o własnych siłach!!!! z samochodu, to zaraz się przewróciłem... Bo mi się łapki uginały i rozjeżdżały:





No ale wstałem jednak, bo jestem bardzo dzielny :) :





A jak wstałem, to bardzo mnie zafascynowała jakaś kooopa ;) a potem jeszcze spotkałem sisuki i się bardzo cieszyłem, że mogę wąchać na świeżym śniegu cudze siuski ;) Nawet paróweczka nie była w stanie mnie oderwać od nich. W końcu jednak dałem się skusic tą parówką i kuśtykałem powolutku dalej (przewracając się co chwila :( )






Jak usłyszał szczekanie psów to koniec - żadna parówka ani nic go nie ruszyło dalej. Ostatecznie Ja chwyciłam Doriana pod pachami, Aśka pod pupą i go wniosłyśmy. Dostał podwójny boks w ciepłym budynku z ciepluchnym posłankiem i będzie wypuszczany 4 razy dziennie na wybieg.

Ale luksusy, co? :cool3:

Posted

Jak usłyszał szczekanie psów to koniec - żadna parówka ani nic go nie ruszyło dalej


Nie dziwie się >>>> bał sie że wraca do ..schroniska :-(

Dobrze że jest juz bezpieczny , chociaz on . Teraz może dojdzie do siebie i łatwiej będzie o domek ......

A tak wogóle to was podziwiam :shake: jechałyście z nieznanym dużym psem bez kagańca :crazyeye: no i środków uspokajajacych to chyba za duzo mu dał ten ....cymbał w schronie .

Ale wogóle to dziewczyny :bigcool: :cool2: :calus: :calus: :calus: :Rose:

Posted

Muszę powiedzieć, że Dorianek naprawdę bardzo pozytywnie nas zaskoczył. W schronisku jeszcze w boksie merdał ogonkiem, z zadowoleniem przyjmował smakołyki, podbiegał do kraty gdy go zawołałam. Potem dostał środek uspokajający więc trudno racjonalnie określić jaki jest, ale nie zauważam w nim cienia agresji. Raczej jest trochę nieokrzesany, może nie umie chodzić na smyczy. No nie wiemy nic jeszcze na 100%, teraz dajemy Doriankowi pare dni spokoju i potem będziemy obserwować i socjalizować. I mam wielką nadzieję, wkrótce potem Dorianek pojedzie do swojego nowego domu...:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...